Forum Trek.pl Newsy Wydarzenia Protest "W obronie rozumu"

Protest "W obronie rozumu"

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 31 total)
  • Author
    Posts
  • Eviva
    Participant
    #68948

    Ja również znam takich lekarzy, że niech ręka boska...! Ale czy to znaczy, że mam sie leczyć u znachora? Kto mi broni zasięgnąć porady u innego, lepszego doktora? Mnie również okulistka powiedziała, ze widzę źle nawet przez szkła, bo lepiej nie będzie przy mojej wadzie wzroku i żadne okulary nie pomogą. Poszłam więc do drugiej, ta pracowała ze mną półtorej godziny, przepisała szkła i po pół roku noszenia ich mogłam przeczytać całą tablicę kontrolną, nawet pod kreską. Ciekawe, co doradziłby mi bioenergoterapeuta albo zielarz, i czy do tej pory, korzystając z ich porad, nie oślepłabym na amen.

    Zarathos
    Participant
    #68952

    Jeżeli byłby dobrym "fachowcem" to kazałby Ci iść do okulisty. Ew. dodał jakieś zioła które faktycznie dobrze działają na wzrok. A jakbyłby szarlatan, to albo byś go nie posłuchała i poszukała lepszego, albo byś posłuchała, ale wtedy posłuchałabyś i tego pierwszego lekarza, więc co za różnica?

    Eviva
    Participant
    #68957

    Jeżeli byłby dobrym "fachowcem" to kazałby Ci iść do okulisty. Ew. dodał jakieś zioła które faktycznie dobrze działają na wzrok. A jakbyłby szarlatan, to albo byś go nie posłuchała i poszukała lepszego, albo byś posłuchała, ale wtedy posłuchałabyś i tego pierwszego lekarza, więc co za różnica?

    Jeśli nadal uważasz, że czyjaś głupota usprawiedliwia zamierzone szkodzenie tej osobie dla zysku, to moje uszanowanie. A co do "dobrego fachowca" to oni nie tacy głupi, by pozbawiać się jeleni na rzecz tradycyjnej medycyny, nie ma obawy. Inaczej myslących w tym fachu mozna liczyć na palcach jednej reki, ale wyjątek potwierdza jedynie regułę.

    Xalein
    Participant
    #68965

    Spójrzcie na to z tej strony jeśli nie będzie sankcji na te zawody to Ci ludzie i tak nie przestaną swoich praktyk, będą to robić bez opłacania podatków – czy to jest uczciwe? Jeżeli nie sankcjonować to może zakazać?

    Lo'Rel
    Participant
    #68966

    Ciekawe, co doradziłby mi bioenergoterapeuta albo zielarz, i czy do tej pory, korzystając z ich porad, nie oślepłabym na amen.

    Kolejny argument "obok" tematu. Eviva, nieważne co by ci powiedział, ważne, że Ty nie musisz korzystać z takich porad. I chwała Ci, że chodziłaś po lekarzach a nie znachorach, bo teraz masz lepszy wzrok.

    I kolejny raz: CZYTAJ POSTY, jeśli nie zauważyłaś, to panuje tutaj ogólna zgodność co do tego, że korzyści materialne uzyskiwane poprzez takie praktyki są nieetyczne. A z drugiej strony sama, zapewne opłacasz co tydzień szarlatanów w sutannach którzy wciskają ci kit o wszechmogącym, a dadzą ci tylko dziurę na cmentarzu, ale też nie za darmo. Bez specjalnej różnicy, prawda. Wiara w Boga może być legalna, ale wiara w gwiazdy już nie? Ech, ta katolicka fałszywość.

    Zuza
    Participant
    #68971

    Spójrzcie na to z tej strony jeśli nie będzie sankcji na te zawody to Ci ludzie i tak nie przestaną swoich praktyk, będą to robić bez opłacania podatków ? czy to jest uczciwe?

    Jeszcze raz - tu nie chodzi o ich pracę - bo działalność gospodarczą może zgłosić każdy, kto ma pomysł na jakiś biznes.

    Chodzi o potraktowanie tych praktyk jako uznanych prawnie zawodów.

    Zawodem może być masażysta - dyplomowany, a więc można założyć, że posiadający wiedzę jak pomóc i jak nie zaszkodzić -

    a nie bioenergoterapeuta - co do którego nie ma żadnych metod kontroli merytorycznej jego działalności.

    Wiara w Boga może być legalna, ale wiara w gwiazdy już nie? Ech, ta katolicka fałszywość.

    Nie przeginaj i nie mieszaj tematów dyskusji.

    Wiara jest osobistą sprawą każdego człowieka. Gdyby księża działali na ewidentną niekorzyść społeczeństwa, też byłyby podejmowane środki zaradcze.

    A za dziurę na cmentarzu komunalnym też trzeba zapłacić.

    Tom
    Participant
    #68984

    Wiara w Boga może być legalna, ale wiara w gwiazdy już nie? Ech, ta katolicka fałszywość.

    No jest to jakaś myśl. Ale nikt się nie odważy publicznie zabrać głos, a rzeczywiście techniki i metody stosowane w obydwu "zawodach" są dość podobne, tylko miast szklanej kuli jest kropidło. 😉

    Gdyby księża działali na ewidentną niekorzyść społeczeństwa, też byłyby podejmowane środki zaradcze.

    Przejmowanie majątków, wyciąganie kasy, pedofilia, wykorzystywanie naiwności i pozycji (zwłaszcza w małych miejscowościach), etc., etc., etc. Ja nie mówię, że wszyscy, bynajmniej. No ale różowo nie jest 😉 Ale ludzie się boją księży, a jeszcze bardziej boją się wierzących.

    A za dziurę na cmentarzu komunalnym też trzeba zapłacić.

    To dosyć ciekawe, ale jeszcze w XIX wieku wierzono, że im bliżej kościoła (czyli za więcej zbawiennej mamony) będzie się wiecznie spoczywało, tym ma się większe szanse na zbawienie.

    Silver Phoenix
    Participant
    #68985

    Przejmowanie majątków, wyciąganie kasy, pedofilia, wykorzystywanie naiwności i pozycji (zwłaszcza w małych miejscowościach), etc., etc., etc. Ja nie mówię, że wszyscy, bynajmniej.

    Pokaż mi zawód, w którym nie zdarzają się takie zachowania. Choć jeden.

    Nawet pomimo zaznaczenia

    Ja nie mówię, że wszyscy, bynajmniej.

    zbliżasz się niebezpiecznie ku uogólnieniu. Tak złożyłeś wypowiedź (nie wiem, celowo czy nie), że czytający od razu nastawia się negatywnie do księży, a wyżej cytowana wzmianka "ginie w tłumie".

    ...ludzie się boją księży...

    Ciekawe w takim razie, do jakiego gatunku Ty należysz. Alienów? 😉

    Poza tym znowu: uogólniasz 🙂

    Velo
    Participant
    #68986

    Zgadzam się z Tomem - metody księży stosowane na niekorzyść społeczeństwa można mnożyć - co nie znaczy że cały aspekt "obsługi wiernych" jest zły.Mnie denerwuje inna rzecz - na naszym podwórku taka "religijność na pokaz". Nawet jak część ludzi nie chodzi do kościoła - to jednak zazwyczaj ślub kościelny musi być, chrzest dzieci, bierzmowanie i cała reszta okazyjnych obrzędów.Ja chyba jako jedyny w podstawówce nie poszedłem na bierzmowanie - i obecnie bardzo się z tego powodu cieszę. Jakby rodzina nie ugięła się pod wolą babci - to bym też nie poszedł do komunii - żałuję wręcz że musiałem brać udział w tym obrzędzie - poprzez wymuszenie rytuału byłem od innych dzieci o 4 lata starszy.W przyszłości także nie zamierzam brać żadnego ślubu kościelnych - szczególnie śliskim kontr-argumentem jest dla mnie - "bo tak należy, bo co ludzie pomyślą". Niestety polski katolicyzm, ogólnie religia jako zjawisko mocno trąci hipokryzją (ja coś więcej mogę o tym z racji wykształcenia np o Islamie powiedzieć)Jestem zwolennikiem ateizmu, głoszącego dobrą nowinę o nauce, regułach fizyki które tłumaczą świat. Pojęcie Bóg zatraca się coraz bardziej i staje się "Bogiem luk" - obecnie broni się w coraz mniejszych białych plamach - które jeszcze nauka wyraźnie nie oświetliła.

    Lo'Rel
    Participant
    #68987

    Gdyby księża działali na ewidentną niekorzyść społeczeństwa, też byłyby podejmowane środki zaradcze.

    Według mnie tak właśnie się dzieje, ale to nie miejsce na dyskusje na temat Kościoła.

    Zuza, zgadzam się z Tobą i wiem co masz na myśli. Ale między księdzem, a wróżką w tym kontekście należy postawić znak równości.

    Poza tym pamiętaj, że poza kosztami obsługi pochówku księża słono sobie liczą "co łaska".

    Dalek
    Participant
    #68988

    Pokaż mi zawód, w którym nie zdarzają się takie zachowania. Choć jeden.

    Nawet pomimo zaznaczenia

    Pokaż mi zwód w którym dzieje sie to na taką skalę.

    Silver Phoenix
    Participant
    #68989

    Pokaż mi zwód w którym dzieje sie to na taką skalę.

    Taką... Czyli jaką? Wnioskuję, że masz zestawienia, tabelki, skoro z taką pewnością mówisz?

    Heh... I pomyśleć, że to ateiści mówią o zaślepieniu 😀

    Żeby nie było: dobrze, że takie zachowania księży są wyłapywane, nagłaśniane i piętnowane. Może się Wam to podobać albo nie - ale ciągle jeszcze głos Kościoła ma wpływ na sporą część społeczeństwa. I dobrze byłoby, gdyby przedstawicielami Kościoła byli wyłącznie ludzie z powołaniem - bynajmniej nie do pieniędzy. Jeśli jest inaczej - wypad w trybie natychmiastowym.

    Dziwi mnie natomiast to, jak łatwo zapominacie o tym, że dopuszczający się niegodnego zachowania ksiądz jest bardziej łakomym medialnie kąskiem niż osoba świecka (o ile nie zajmuje stanowiska na wierchuszce). I tylko dlatego temat księdza pedofila jest wałkowany w prasie dwa tygodnie, a Romana z zapadłej wsi, krzywdzącego seksualnie własne dzieci przez x lat przewinie się tylko raz - i to w rubryce faktów lokalnych.

    zdarom
    Participant
    #68995

    Dziwi mnie natomiast to, jak łatwo zapominacie o tym, że dopuszczający się niegodnego zachowania ksiądz jest bardziej łakomym medialnie kąskiem niż osoba świecka (o ile nie zajmuje stanowiska na wierchuszce). I tylko dlatego temat księdza pedofila jest wałkowany w prasie dwa tygodnie, a Romana z zapadłej wsi, krzywdzącego seksualnie własne dzieci przez x lat przewinie się tylko raz - i to w rubryce faktów lokalnych.

    Może to i jest dziwne ale i jednocześnie dobre. Ksiądz o ile mi wiadomo powinien być w pewnym sensie wzorem a takie zachowanie dyskwalifikuje go z tej roli.

    Tom
    Participant
    #68996

    Pokaż mi zwód w którym dzieje sie to na taką skalę.

    Tu dochodzi jeszcze problem swoistego zaufania publicznego, jakim cieszą się (i wykorzystują) księża.

    ...ludzie się boją księży...

    Ciekawe w takim razie, do jakiego gatunku Ty należysz. Alienów? wink.gif

    Poza tym znowu: uogólniasz

    Co miałem na myśli:

    W małych miejscowościach, gdzie wszyscy się znają, wszystko co odstaje od reszty jest odbierane negatywnie. A jak odbiega od tradycji to już w ogóle - na stos. Ksiądz, jako często najbardziej wykształcona osoba w okolicy przyjmuje na siebie poniekąd rolę lidera i opiekuna tradycji. Nikt nie będzie przeciw takiemu występować (czy to przeciw księdzu osobiście, czy ogólnie tradycjom i lokalnym obrzędom czyli społeczności), bo nikt nie chce dodatkowych problemów. Ponownie przewija się tu motyw wykorzystywania władzy nadanej odgórnie, zupełnie zresztą bezpodstawnie. Eh, jedyna nadzieja w edukacji.

    zdarom
    Participant
    #68997

    Tom nie wiem gdzie ty mieszkasz ale ja jestem z takiej małej wsi i nie do końca jest tak jak piszesz. Księdza w mojej miejscowości na piedestale stawiają tylko już nieliczni (starsi) przez co strasznie się facet obraża ale nie uważa się go za lidera.

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 31 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram