Forum Fantastyka Star Trek Prawdziwe życie w ST....

Prawdziwe życie w ST....

Viewing 12 posts - 46 through 57 (of 57 total)
  • Author
    Posts
  • Kamil
    Participant
    #75367

    Ten stary Spock jest taki obcy to już nie to co kiedyś eh to były czasy.

    Eviva
    Participant
    #75369

    Ten stary Spock jest taki obcy to już nie to co kiedyś eh to były czasy.

    Kochany, na starość każdy jest mocno inny, niż był w młodości, zakonotuj to sobie teraz, żeby potem zdziwka nie było. Nikt nie zostaje młodzieniaszkiem do śmierci, a tak naprawdę w ciagu życia wciąż sie zmieniamy, Nie ma co więc grymasić, że Spock obecnie przypomina mumię Ramzesa, co zwiała na spacer z kairskiego muzeum, a mój kapitan... lepiej nie gadać.

    Kamil
    Participant
    #75383

    Ten stary Spock jest taki obcy to już nie to co kiedyś eh to były czasy.

    Kochany, na starość każdy jest mocno inny, niż był w młodości, zakonotuj to sobie teraz, żeby potem zdziwka nie było. Nikt nie zostaje młodzieniaszkiem do śmierci, a tak naprawdę w ciagu życia wciąż sie zmieniamy, Nie ma co więc grymasić, że Spock obecnie przypomina mumię Ramzesa, co zwiała na spacer z kairskiego muzeum, a mój kapitan... lepiej nie gadać.

    Mi chodziło o gre raczej.

    The D
    Participant
    #75386

    Nero działał pod wpływem emocji, jeśli dobrze pamiętam to stracił żonę i dzieciaka więc szukał kozła ofiarnego a że Spock akurat się tym tą sprawą zajmował no cóż... tak bywa..

    Do bólu po stracie doszło jeszcze rozgoryczenie. Nero przekazując Spockowi decalitium do produkcji czerwonej materii zdrodził imperium, a przynajmniej jego władze w imię (jak mniemał) wyższej sprawy. Gdy okazało się, że jego zdrada nie zapobiegła zniszczeniu Romulusa (a dodatkowo pomogła ocalić Federację) musiał czuć się podle.

    zdarom
    Participant
    #75392

    Nero przekazując Spockowi decalitium do produkcji czerwonej materii zdrodził imperium, a przynajmniej jego władze w imię (jak mniemał) wyższej sprawy

    Właśnie nie kumam tego. To Romki nie mogły sobie same załatwić tej sprawy tylko Spock'a wynajęli?

    Eviva
    Participant
    #75394

    Nero przekazując Spockowi decalitium do produkcji czerwonej materii zdrodził imperium, a przynajmniej jego władze w imię (jak mniemał) wyższej sprawy

    Właśnie nie kumam tego. To Romki nie mogły sobie same załatwić tej sprawy tylko Spock'a wynajęli?

    Nie, bo nie mieli odpowiedniej technologii. Mieli ją Wolkani. Być może Spock zdążyłby na czas, gdyby wolkański senat zgodził sie udostępnić ową technologię w celu przeróbki decalitium, ale nie otrzymał zgody. Musiał działać nielegalnie, co wydłużyło proces i miało znane już konsekwencje. Tak naprawdę jego działania, tez były zdradą.

    Lo'Rel
    Participant
    #75411

    Musiał działać nielegalnie, co wydłużyło proces i miało znane już konsekwencje. Tak naprawdę jego działania, tez były zdradą.

    Czyli wszyscy się nawzajem pozdradzali, Nero oszalał i dzięki temu mamy nowego Kirka. Trochę za bardzo nagrzebali w tym XXIV wieku. Zdestabilizowali dwa kwadranty, zniszczyli planetę mocno zakorzenioną w świecie Treka, z resztą dwie planety (Romulus i Volkan) i co? Sto lat wojen?

    Eviva
    Participant
    #75435

    Czyli wszyscy się nawzajem pozdradzali, Nero oszalał i dzięki temu mamy nowego Kirka. Trochę za bardzo nagrzebali w tym XXIV wieku. Zdestabilizowali dwa kwadranty, zniszczyli planetę mocno zakorzenioną w świecie Treka, z resztą dwie planety (Romulus i Volkan) i co? Sto lat wojen?

    Cóż, była juz wojna stuletnia... a szczególnie zainteresowani historią wiedzą, że tak naprawdę trwała 100 i jeszcze 27 lat, bo na koniec nie mogli spod gruzów rozeznać, kto wygrał, i o to się od początku jeszcze raz pobili, jak podsumował ich niezapomniany St. Lem. Niewykluczone, że ktoś może chcieć powtórzyć to w przestrzeni kosmicznej... na przykład Orci i Kurtzman.

    zdarom
    Participant
    #75482

    Cóż jeśli byłaby ta wojenka fajnie zrobiona to czemu nie.

    Lo'Rel
    Participant
    #75494

    Cóż jeśli byłaby ta wojenka fajnie zrobiona to czemu nie.

    Bo co za dużo to niezdrowo. Jeden świetny serial wojenny wystarczy. ST Roddenberrego był światem pozytywnym, to jest esencja Treka. Dobry serial polityczny, to chętnie, ale wojna niekoniecznie.

    Flashbones
    Participant
    #75496

    Dobry serial polityczny, to chętnie, ale wojna niekoniecznie.

    Moim zdaniem powinno być jedno i drugie, ale nie wojna tylko jakieś konflikty.

    zdarom
    Participant
    #75508

    Coś takiego sak ST online 🙄

Viewing 12 posts - 46 through 57 (of 57 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram