Polityka

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 401 total)
  • Author
    Posts
  • Thengel
    Participant
    #13294

    Ludzie którzy są zadowoleni ze status quo nie wychodzą na ulice by coś zamanifestować (chyba, że kiedyś poparcie dla Busha w USA), bo im się nie chce. Mają inne, ciekawsze zajęcia. Wyniki badań socjologicznych są znacznie bardziej wiarygodne niż ilość manifestacji. A Arabia Saudyjska to nie wyjątek. We wszystkich krajach na Bliskim Wschodzie istnieje podobny porządek społeczny. Różnica jest tylko taka, że w Arabii Saudyjskiej władze popierają USA, a w innych krajach nie. Jeśli jednak w tych krajach władza dojdzie do wniosku, że sojusz z Amerykanami bardziej im się opłaca, to ludność nie będzie miała nic do powiedzenia. 

    Akurat ludnośc arabska będzie miała coś do powiedzenia. Dopóki duchowi przywódcy są przeciwni Amercy to USA nic tam nie zrobi.

    Ostatnio. Zaraz po zakończeniu wojny Amerykanie znaleźli dokumenty wskazujące na sprzedaż broni ze złamaniem embarga do Iraku.

    Francuskie? Nie słyszałem o tym. Białoruś to owszem ale Francja?

    Ixion
    Participant
    #13297

    Akurat ludnośc arabska będzie miała coś do powiedzenia. Dopóki duchowi przywódcy są przeciwni Amercy to USA nic tam nie zrobi.

    Przywódcy duchowni i polityczni mają sprzeczne różny stopień władzy w różnych krajach. W tych w których dominują polityczni, duchowni będą musieli się podporządkować.

    Francuskie? Nie słyszałem o tym. Białoruś to owszem ale Francja?

    Rosyjskie- na pewno, a francuskie- raczej też (tak przynajmniej słyszałem).

    Raphael
    Participant
    #13310

    Witam ponownie po kilku dniach przerwy 🙂

    1. Na początek wróćmy na chwilę do Wojny Secesyjnej i spraw z tym związanych.

    Napisałem, że tak jest, ale nie oznacza to, że tak powinno być. Poza tym, Południowcy uważali jednak, że Konfederacja była oddzielnym państwem od Unii.

    Oddzielnym państwem nie była. Mogła się stać takim państwem stać gdyby wygrali wojnę ale to im się nie udało.

    Może i mieszkańcy Wielkopolski istotnie zawdzięczają wiele Polsce, ale załóżmy, że doszli do wniosku, że dalej bycie częścią Polski im się nie opłaca. Nawet mogliby stwierdzić, że Polska odeszła od pierwotnych zamierzeń, a oni chcą kontynuować wcześniejsze tradycje Polski. Co ich obchodzi reszta kraju, który (hipotetycznie) ich zdaniem nie ma wspólnych interesów z nimi.

    Hmmm. Załóżmy, że ja też doszedłem do takiego wniosku. Chcę odłączyć moje miasto od reszty kraju i przy tym popierają mnie mieszkańcy. Podobnie myslą inne miasta i regiony, którym nie opłaca się być w Polsce. Dochodzi do wewnętrznego podziału i anarchii. Czy byłoby to korzystne rozwiązanie? Nie sadzę.

    Poza tym dany region (który wiele zawdzięcza reszcie kraju) jęśli w ogóle może posiadać prawo do odłączenia się to tylko w sytuacji, kiedy zapłaci odszkodowanie reszcie kraju za korzyści, które odniósł przebywając w jego granicach. Wypłata takie sumy jest praktycznie niemożliwa w większości przypadków więc taki region właściwie nie ma prawa odłączyć się od reszty kraju.

    A błyskawiczny atak Izraela na państwa arabskie (Wojna Sześciodniowa). Gdyby nie takie działania, nie byłoby dzisiaj państwa Izrael, bo Arabowie zaatakowaliby i podbili to państwo.

    Izrael okazał się zwycięzcą w tej wojnie. Gdyby przegrał byłby obwiniany i straciłby szansę na niepodłegłość.

    W przypadku Konfederacji sprawa wygladała inaczej. Południowcy nie musieli atakować (zresztą wtedy nie byli oni niepodległym państwem).

    Południowcy tak nie uważali. Dlaczego, twoim zdaniem nie mieli racji?

    Bo wtedy nie było tam jeszcze żadnej wojny.

    2. Terroryzm, partyzanci, bojownicy o wolność, itp.

    Nie podoba mi się to, że porównujecie ataki ETA, IRA i Czeczenów z działaniami AK. To nie ta bajka :P. Państwo polskie zostało brutalnie napadnięte w czasie II Wojny Światowej. Polacy mieli prawo atakować intruzów. Wypedzanie Polaków z ich terenów było barbarzyństwem. Cywile niemieccy równiez za to odpowiadali. Wiedzieli, że przybywaja nie na swoje ziemie. Natomiast ziemie Czeczenów czy też Basków znajduja się od wieluset lat w posiadaniu odpowiednio Rosji i Hiszpanii. Tak samo jest w przypadku Irlandczyków. Gdyby nasze ziemie były pod okupacją innego panstwa przez kilka stuleci to wtedy nie popierałbym ewentualne ataki terrorystyczne gdyby takowe były. Tak samo nie popieram teraz ataki IRA czy ETA.

    W ogóle myslenie, że przy pomocy terroryzmu mozna cos więcej osiągnąć jest błędne. Głowy państw zawwze przecież podkreślają, ze nie liczą się z terrorytami. Rosjanie potrafili wpuścić niebezpieczny gaz do teatru aby zabić okupujacyh go terrorystów (przy tym niestety zgnęło wielu niewinnych ludzi). Izrael w odpowiedzi na ataki terrorystyczne zabija samych terrorystów (i przy tym niewinnych Palestyńczyków). Ktoś tu wspomniał o Arafacie więc nieco wyjaśnię tą sprawę. Izrael prowadzi z nim rozmowy nie jak z terrorystą ale jak z przywódca Palestyńczyków. Działania terrorystów w dzisiejszych czasach przynoszą nikłe korszyści a nawe straty im samym.

    Najlepszym sposobem na odzyskanie niepodległości jest wykorzystanie sprzyjajacej sytuacji politycznej, tzn np. wojna okupanta z innym państwem. Myśmy w ten sposób postąpili w czasie I WŚ i odniesliśmy sukces.

    Ixion
    Participant
    #13312

    Oddzielnym państwem nie była. Mogła się stać takim państwem stać gdyby wygrali wojnę ale to im się nie udało.

    A dlaczego? Dla Południowców było to oddzielne państwo. Co ma do tego wygranie wojny. Jeśli Północ by przegrała, to uznałaby Konfederacje jako państwo, ale to, co uważała jest nieistotne. O tym, czy dany twór jest faktycznie państwem decyduje jego struktura, a nie czy ktoś uważa go za państwo, czy nie.

    Hmmm. Załóżmy, że ja też doszedłem do takiego wniosku. Chcę odłączyć moje miasto od reszty kraju i przy tym popierają mnie mieszkańcy. Podobnie myslą inne miasta i regiony, którym nie opłaca się być w Polsce. Dochodzi do wewnętrznego podziału i anarchii. Czy byłoby to korzystne rozwiązanie? Nie sadzę. 

    Poza tym dany region (który wiele zawdzięcza reszcie kraju) jęśli w ogóle może posiadać prawo do odłączenia się to tylko w sytuacji, kiedy zapłaci odszkodowanie reszcie kraju za korzyści, które odniósł przebywając w jego granicach. Wypłata takie sumy jest praktycznie niemożliwa w większości przypadków więc taki region właściwie nie ma prawa odłączyć się od reszty kraju.

    Jeżeli jakaś część państwa widzi przed sobą lepsze perspektywy rozwoju poza tym państwem, to uzasadnione jest by to państwo opuściła. Co kogo obchodzi anarchia w reszcie państwa? Jeżeli to państwo przestało być efektywne i obywatelom nie żyje się w nim dobrze, to mają oni moralne prawo, by stworzyć takie państwo, z którego będą zadowoleni.

    I dlaczego ma płacić odszkodowanie? Sam powinien się domagać odszkodowania, że państwo przez tyle lat nie uniemożliwiało mu odpowiedniego tempa rozwoju. Państwo to nie jest tworem absolutnym i najwyższą wartością. Podlega ewolucji, i jeśli stanie się niezdatne do dalszej egzystencji, musi zostać zastąpione przez coś innego. To tak duża firma. Jeśli zbankrutuje, to jej majątek przejmują inne spółki i kontynuują działalność na rynku zamiast niej.

    Izrael okazał się zwycięzcą w tej wojnie. Gdyby przegrał byłby obwiniany i straciłby szansę na niepodłegłość. 

    W przypadku Konfederacji sprawa wygladała inaczej. Południowcy nie musieli atakować (zresztą wtedy nie byli oni niepodległym państwem).

    Jeśli by nie zaatakowali, to sami zostaliby zaatakowani. Postąpili słusznie.

    Nie podoba mi się to, że porównujecie ataki ETA, IRA i Czeczenów z działaniami AK.....

    Dlaczego, ktoś kto jest okupowany od setek lat nie ma takiego samego prawa do obrony, jak ktoś dopiero co zaatakowany.

    Rosjanie potrafili wpuścić niebezpieczny gaz do teatru aby zabić okupujacyh go terrorystów (przy tym niestety zgnęło wielu niewinnych ludzi).

    A wcześniej sprzedali terrorystom broń.

    Izrael prowadzi z nim rozmowy nie jak z terrorystą ale jak z przywódca Palestyńczyków.

    Ale tym przywódcą został po tym, jak był terrorystą. Gdyby nie to, nie zajmowałby obecnej pozycji.

    Thengel
    Participant
    #13316

    Przywódcy duchowni i polityczni mają sprzeczne różny stopień władzy w różnych krajach. W tych w których dominują polityczni, duchowni będą musieli się podporządkować.

    W jakim arabskim kraju duchowni mają mniejszą władzę od świeckich?

    Państwo polskie zostało brutalnie napadnięte w czasie II Wojny Światowej. Polacy mieli prawo atakować intruzów. Wypedzanie Polaków z ich terenów było barbarzyństwem. Cywile niemieccy równiez za to odpowiadali

    Wiesz.. Proponuję poczytać o tym co się teraz dzieje w Czeczenii. Bo dzieje się dokładnie to co napisałeś w swym poście. Z jakiej racji cywile niemieccy byli za to odpowiedzialni?

    Natomiast ziemie Czeczenów czy też Basków znajduja się od wieluset lat w posiadaniu odpowiednio Rosji i Hiszpanii

    Że Czeczenia i Rosja -wiele stuleci? A mi się wydaje że od iluś lat to Czeczenia była niepodległa nieprawdaż?

    Gdyby nasze ziemie były pod okupacją innego panstwa przez kilka stuleci to wtedy nie popierałbym ewentualne 

    Były przez ponad 100 lat. I...?

    Działania terrorystów w dzisiejszych czasach przynoszą nikłe korszyści a nawe straty im samym. 

    Oczywiście. To o tym właśnie pisałem. Ale pewnie ci się nie chciało czytać 🙂

    Raphael
    Participant
    #13339

    A dlaczego? Dla Południowców było to oddzielne państwo. Co ma do tego wygranie wojny. Jeśli Północ by przegrała, to uznałaby Konfederacje jako państwo, ale to, co uważała jest nieistotne. O tym, czy dany twór jest faktycznie państwem decyduje jego struktura, a nie czy ktoś uważa go za państwo, czy nie.

    Sam sobie przeczysz. Popierasz działania niepodległościowe Południowców, piszesz, że uwazali oni swoje ziemie za oddzielne państwo a zaraz potem twierdzisz, że to nie ma znaczenia bo liczy się struktura państwa.

    W każdym razie przed wojną istniało jedno państwo, które się zwało Stany Zjednoczone Ameryki Płn., składajace się z kilkudziesięciu stanów. Gdyby część stanów zdecydowała się odłączyć od reszty wtedy powstałoby kolejne państwo. Przed wojna takiego państwa nie było.

    Jeżeli jakaś część państwa widzi przed sobą lepsze perspektywy rozwoju poza tym państwem, to uzasadnione jest by to państwo opuściła. Co kogo obchodzi anarchia w reszcie państwa? Jeżeli to państwo przestało być efektywne i obywatelom nie żyje się w nim dobrze, to mają oni moralne prawo, by stworzyć takie państwo, z którego będą zadowoleni.

    Widzę, że jesteś rewolucjonistą. Pamiętaj, że rewolucja zjada własne dzieci 😛 . A tak poważnie to zaden region w Polsce nie ma prawnych mozliwości odłączenia się. W konstytucji nigdzie nie pisze, że poszczególne województwa mogą się odłączyć kiedy już im się nie podoba współistnienie z resztą kraju.

    I dlaczego ma płacić odszkodowanie? Sam powinien się domagać odszkodowania, że państwo przez tyle lat nie uniemożliwiało mu odpowiedniego tempa rozwoju. Państwo to nie jest tworem absolutnym i najwyższą wartością. Podlega ewolucji, i jeśli stanie się niezdatne do dalszej egzystencji, musi zostać zastąpione przez coś innego. To tak duża firma. Jeśli zbankrutuje, to jej majątek przejmują inne spółki i kontynuują działalność na rynku zamiast niej.

    Chwila. Co Ty tu wyisujesz???Jakie bankrutctwo. Taka sytuacja może istnieć w chwili jakiegos kolosalnego kataklizmu jak np. katasrofa nuklearna ale takie wydarzenie może prędko nie nastąpić.

    Mówisz, że państwo powinno płacic odszkodowanie. Ciekawe. A co powiesz na np. fakt, że nie zyje on teraz w szłasie bo dawniej rycerze wlaczyli z najazdami Mongołów, którzy niszczyli wszystko co się dało? Co powiesz na temat walki, jaka stoczyły wojska marszałka Piłsudskiego z bloszewikami? Gdyby wtedy wygrali Rosjanie być może socjalizm zapanowałby w naszym kraju na dłużej i teraz bylibysmy jeszcze gorzej rozwinięci niż jesteśmy teraz. Takich przykładów jest o wiele więcej.

    Jeśli by nie zaatakowali, to sami zostaliby zaatakowani. Postąpili słusznie.

    Jeśli masz na myśli Konfederację to mylisz się. Nie ma pewności, że jankesi zaatakowliby Południe pierwsi. Lincoln starałby się utrzymać jedność kraju ale czy użyłby aż takich środków? Jeśli miałeś na myśli Izrael to cóż, nie można się dziwić Arabom, że chcięli ich zaatakować. W końcu to Arabowi zostali wyparci z terenów dzisiejszego Izraela kiedy to przybywali na te tereny żydowscy osadnicy.

    Dlaczego, ktoś kto jest okupowany od setek lat nie ma takiego samego prawa do obrony, jak ktoś dopiero co zaatakowany.

    Po kilkuset latach to nie jest już obrona. Poza tym chodziło mi, o to, że zdecydowanie nie popieram ataków terrorystycznych po takim czasie okupacji. Gdy takie ataki są prowadzone w krótkim czasie po zajeci państwa to jesczę potrafię zrozumieć desperację pewnych ludzi.

    A wcześniej sprzedali terrorystom broń.

    Pisałem o tym, jak terroryści są traktowani przez rządy państw (częstują śmiercią terrorystów). Zacytowane zdanie jest wyrwane z kontekstu. Nie ładnie 👿

    Ale tym przywódcą został po tym, jak był terrorystą. Gdyby nie to, nie zajmowałby obecnej pozycji.

    Kiedy Arafat był terrorystą władze Izraela chciały go zabić. Teraz już nim nie jest więc oficjalnie nie chcą tego zrobić. Gdyby dalej nim był (pełniąc zarazem obowiązki przywódcy Palestyńczyków) nie byłby powaznay przez władze iZraela tylko byłby celem snajperów.

    Wiesz.. Proponuję poczytać o tym co się teraz dzieje w Czeczenii. Bo dzieje się dokładnie to co napisałeś w swym poście. Z jakiej racji cywile niemieccy byli za to odpowiedzialni?

    W Czeczenii nie osiedlają się Rosjanie. Cywile niemieccy wiedzieli jakie barbarzyńskie przestępstwa popełnia ich "wielki" wódz Adolf. Znali jego ideologię i stosunek do podbitych nacji. Poazy tym wiedzieli, że na terenach, na które przybywali mieszkali kiedyś Polacy, którzy zostali bezprawnie z nich przesiedleni. Zresztą to sami Niemcy wybrali Hitlera na swojego przywódcę.

    Że Czeczenia i Rosja -wiele stuleci? A mi się wydaje że od iluś lat to Czeczenia była niepodległa nieprawdaż?

    Czeczeni walczyli z Rosją o niepodłegłość w ramach imamatu dagestanskiego Szamila. Ostatecznie zostali włączeni do Rosji w 1859. Wiele stuleci odnosiło się raczej do kraju Basków i Irlandii.

    Były przez ponad 100 lat. I...?

    Jednak Polska wywalczyła niepodległość bez wsparcia działań terrorystycznych.

    W ogóle uważam, że walczyć o niepodległośc można zawsze jeśli ma się uzasadnione do tego prawo (np wyraźna odrębność narodowa). Gdy dane panstwo utraciło suwerenność i stosuje po kilku latach metody terrorystyczne to choć nie popieram tego typu działań (bo np. godzą one w cywilów)i to jeszcze mogę je zrozumieć choć ich nie popieram. Natomiast jeśli takie działania są prowadzone po kilkuset latach to jestem im zdecydowanie przeciwny.

    Oczywiście. To o tym właśnie pisałem. Ale pewnie ci się nie chciało czytać

    Przeczytałem mniej więcej wszystkie posty 😛

    Ixion
    Participant
    #13351

    W jakim arabskim kraju duchowni mają mniejszą władzę od świeckich?

    Np. Egipt

    Sam sobie przeczysz. Popierasz działania niepodległościowe Południowców, piszesz, że uwazali oni swoje ziemie za oddzielne państwo a zaraz potem twierdzisz, że to nie ma znaczenia bo liczy się struktura państwa.

    Przecież Południe miało strukturę państwa. Zresztą zależy co kto przez to rozumie.

    W każdym razie przed wojną istniało jedno państwo, które się zwało Stany Zjednoczone Ameryki Płn., składajace się z kilkudziesięciu stanów. Gdyby część stanów zdecydowała się odłączyć od reszty wtedy powstałoby kolejne państwo. Przed wojna takiego państwa nie było.

    I co z tego?

    Widzę, że jesteś rewolucjonistą. Pamiętaj, że rewolucja zjada własne dzieci. A tak poważnie to zaden region w Polsce nie ma prawnych mozliwości odłączenia się. W konstytucji nigdzie nie pisze, że poszczególne województwa mogą się odłączyć kiedy już im się nie podoba współistnienie z resztą kraju.

    Jestem przeciwnikiem rewolucji! Odłączenie się części państwa od niego w uzasadnionych okolicznościach nie jest rewolucją. I co za znaczenie ma konstytucja w sprawach moralnych.

    Chwila. Co Ty tu wyisujesz???Jakie bankrutctwo. Taka sytuacja może istnieć w chwili jakiegos kolosalnego kataklizmu jak np. katasrofa nuklearna ale takie wydarzenie może prędko nie nastąpić.

    Argentyna

    Mówisz, że państwo powinno płacic odszkodowanie. Ciekawe. A co powiesz na np. fakt, że nie zyje on teraz w szłasie bo dawniej rycerze wlaczyli z najazdami Mongołów, którzy niszczyli wszystko co się dało? Co powiesz na temat walki, jaka stoczyły wojska marszałka Piłsudskiego z bloszewikami? Gdyby wtedy wygrali Rosjanie być może socjalizm zapanowałby w naszym kraju na dłużej i teraz bylibysmy jeszcze gorzej rozwinięci niż jesteśmy teraz. Takich przykładów jest o wiele więcej.

    Ale przecież obywatele terenu, który chce się odłączyć też walczyli w tych bitwach. Byli w swoistym sojuszu, a teraz sojusz stał się niekorzystny, więc trzeba go zmienić.

    Jeśli masz na myśli Konfederację to mylisz się. Nie ma pewności, że jankesi zaatakowliby Południe pierwsi. Lincoln starałby się utrzymać jedność kraju ale czy użyłby aż takich środków?

    Jakoś sobie nie wyobrażam, że by nie zaatakowali. To z ich perspektywy byłoby nielogiczne.

    Po kilkuset latach to nie jest już obrona.

    Dlacego?

    Pisałem o tym, jak terroryści są traktowani przez rządy państw (częstują śmiercią terrorystów). Zacytowane zdanie jest wyrwane z kontekstu. Nie ładnie

    Stwierdziłem tylko fakt, że władze Rosji były współodpowiedzialne za atak terrorystów na teatr.

    Kiedy Arafat był terrorystą władze Izraela chciały go zabić. Teraz już nim nie jest więc oficjalnie nie chcą tego zrobić. Gdyby dalej nim był (pełniąc zarazem obowiązki przywódcy Palestyńczyków) nie byłby powaznay przez władze iZraela tylko byłby celem snajperów.

    I tak go chcą zabić. Mówię tylko, że pozycję którą ma uzyskał dzięki byciu terrorystą.

    Raphael
    Participant
    #13374

    Przecież Południe miało strukturę państwa. Zresztą zależy co kto przez to rozumie.

    No własnie. Wg mnie przed wojną Południe nie było oddzielnym państwem. Dokąłdniej to już wcześniej wyjaśniłem

    I co z tego?

    To z tego, że w omawianym okresie Południe nie było oddzielnym państwem. I to był przedmiot sporu.

    Jestem przeciwnikiem rewolucji! Odłączenie się części państwa od niego w uzasadnionych okolicznościach nie jest rewolucją. I co za znaczenie ma konstytucja w sprawach moralnych.

    Jednak to co napisałeś ("Jeżeli jakaś część państwa widzi przed sobą lepsze perspektywy rozwoju poza tym państwem, to uzasadnione jest by to państwo opuściła") jest wg mnie rewolucyjnym pogladem. Odłączenie się jakiegoś regionu od reszty państwa to nie jest kwestia zwykłej moralności. Konstytucja jest najwazniejszą ustawą. Nazywana jest ustawą zasadniczą. Podlegają jej wszyscy, bez wyjątku, obywatele zamieszkujący wszystkie dzielnice kraju.

    Kto próbuje się odłączyć od reszty kraju łamie prawo (w przypadku Polski i większości państw na świecie) więc jest przestępcą i zasługuje na karę.

    Argentyna

    podział państwa jeszcze by dobił ten kraj. W takcih chwilach potrzebna jest konsolidacja wysiłków i wzajemna pomoc a nie odwracanie się plecami od rodaków.

    Ale przecież obywatele terenu, który chce się odłączyć też walczyli w tych bitwach. Byli w swoistym sojuszu, a teraz sojusz stał się niekorzystny, więc trzeba go zmienić.

    Nie nie. To nie jest sojusz, to jest jednosć. Wspólna swiadomosc narodowa i tradycje, spowodowały, że staliśmy się jedolitym narodem. Gdyby w naszym kraju znajdował się region zamieszkany w zdecydowanej wiekszoći przez inny naród i chciałby on się odłączyć od reszty kraju to nie dziwiłbym się (choć uznałbym jego chęć odłączenia za legalną tylkow przypadku gdyby nasze prawo zezwalało na separację) ale gdyby jakiś region Polski chciałby się odłączyć bo mu się już nie podoba w naszych granicach to wg mnie byłaby to zdrada.

    Jakoś sobie nie wyobrażam, że by nie zaatakowali. To z ich perspektywy byłoby nielogiczne.

    Prezydent Lincoln wteddy sie wahał czy zaatakować i nie pojął decyzjei w tej sprawie do momentu gdy wojska Północy zostały zaatakowane przez Konfederację. Gdyby to zdarzenie nie miało wtedy miejsca to nie widomo na pwno czy wojan by wybuchła.

    Po kilkuset latach to nie jest już obrona.

    Dlacego?

    Bo to już jest partyzantka.

    Stwierdziłem tylko fakt, że władze Rosji były współodpowiedzialne za atak terrorystów na teatr.

    A ja pisałem o tym jak rządy państw reagują na przejawy terroryzmu.

    I tak go chcą zabić. Mówię tylko, że pozycję którą ma uzyskał dzięki byciu terrorystą.

    Włąsnie mimo, że jużnie jest terrorysta nadal Izrael chce go zabić. Więc terroryzm nie popłaca. Arafat był/jest podziwiany przez srodowiska palestyńskie a nie izraelskie. W Izraelu jest on niemalże wrogiem publicznym numer 1. Tak właśnie "lubiani" są terroryści przez państwa, na których terenie prowadzą oni swoją działalność.

    Ixion
    Participant
    #13377

    No własnie. Wg mnie przed wojną Południe nie było oddzielnym państwem. Dokąłdniej to już wcześniej wyjaśniłem

    A według mnie było, bo tak chcieli Południowcy.

    Jednak to co napisałeś ("Jeżeli jakaś część państwa widzi przed sobą lepsze perspektywy rozwoju poza tym państwem, to uzasadnione jest by to państwo opuściła") jest wg mnie rewolucyjnym pogladem. Odłączenie się jakiegoś regionu od reszty państwa to nie jest kwestia zwykłej moralności. Konstytucja jest najwazniejszą ustawą. Nazywana jest ustawą zasadniczą. Podlegają jej wszyscy, bez wyjątku, obywatele zamieszkujący wszystkie dzielnice kraju. 

    Kto próbuje się odłączyć od reszty kraju łamie prawo (w przypadku Polski i większości państw na świecie) więc jest przestępcą i zasługuje na karę.

    Konstytucja jest prawem wtórnym, w odróżnieniu od prawa do życia, własności i wolności. Można ją zmienić, jeśli tylko uzyska się odpowiednią zgodę społeczeństwa. Nie jest to prawo moralne, a z faktu, że konstytucja nie pozwala na odłączenie części kraju nie wynika, że nie można jej w tym punkcie zmienić.

    podział państwa jeszcze by dobił ten kraj. W takcih chwilach potrzebna jest konsolidacja wysiłków i wzajemna pomoc a nie odwracanie się plecami od rodaków.

    Jeśli państwo nie jest w stanie poradzić sobie z problemami, to może jego część, gdzie mieszkają ludzie odpowiedzialni i mający sposób na wyjście z kryzysu może tego dokonać.

    Gdyby w naszym kraju znajdował się region zamieszkany w zdecydowanej wiekszoći przez inny naród i chciałby on się odłączyć od reszty kraju to nie dziwiłbym się (choć uznałbym jego chęć odłączenia za legalną tylkow przypadku gdyby nasze prawo zezwalało na separację) ale gdyby jakiś region Polski chciałby się odłączyć bo mu się już nie podoba w naszych granicach to wg mnie byłaby to zdrada.

    Ale ten region miałby swoje powody do tego. Jego obywatele mogliby uznać za zdradę to, że państwo nie umożliwiło im stworzenie dobrobytu. A po separacji będą mogli sami tego dokonać.

    Prezydent Lincoln wteddy sie wahał czy zaatakować i nie pojął decyzjei w tej sprawie do momentu gdy wojska Północy zostały zaatakowane przez Konfederację. Gdyby to zdarzenie nie miało wtedy miejsca to nie widomo na pwno czy wojan by wybuchła.

    Lincoln byłby pod presją ludzi, którym podziała nie był na rękę. Wymusiliby na nim wojnę, ponieważ byli to ludźmi wpływowi i bogatymi.

    Bo to już jest partyzantka.

    A partyzantka to nie obrona?

    Włąsnie mimo, że jużnie jest terrorysta nadal Izrael chce go zabić. Więc terroryzm nie popłaca. Arafat był/jest podziwiany przez srodowiska palestyńskie a nie izraelskie. W Izraelu jest on niemalże wrogiem publicznym numer 1. Tak właśnie "lubiani" są terroryści przez państwa, na których terenie prowadzą oni swoją działalność.

    Arafata chcą zabić, ponieważ nie chce się zgodzić na całkowitą likwidację organizacji terrorystycznych, a nie dla tego, że był terrorystą. On jako polityk nie zwalcza terroryzmu, ale sam już terrorystą nie jest.

    Raphael
    Participant
    #13381

    A według mnie było, bo tak chcieli Południowcy.

    Haha. Baskowie, Tybetańczycy czy też Palestynczycy też chcą ale nie maja swojego państwa. W życiu wiele rzeczy chce się mieć co wcale nie oznacza, że się je ma. To jest rzeczywistość a nie świat, którym rządzi magia.

    Konstytucja jest prawem wtórnym, w odróżnieniu od prawa do życia, własności i wolności. Można ją zmienić, jeśli  tylko uzyska się odpowiednią zgodę społeczeństwa. Nie jest to prawo moralne, a z faktu, że konstytucja nie pozwala na odłączenie części kraju nie wynika, że nie można jej w tym punkcie zmienić.

    Gdyby zmieniono konstytucję to wtedy odłączenie się jakiegoś regionu od państwa byłoby legalne. Nie mieszaj tu podstawowych praw jednostki z prawem państwowym.

    Jeśli państwo nie jest w stanie poradzić sobie z problemami, to może jego część, gdzie mieszkają ludzie odpowiedzialni i mający sposób na wyjście z kryzysu może tego dokonać.

    Państwo jest w stanie poradzić sobie z tym problemem pod warunkiem, że do głosu nie dochodzą rewolucjoniści żądajacy podziału państwa.

    Ale ten region miałby swoje powody do tego. Jego obywatele mogliby uznać za zdradę to, że państwo nie umożliwiło im stworzenie dobrobytu. A po separacji będą mogli sami tego dokonać.

    Ten region też byłby odpowiedzialny za brak dobrobytu. O zdradę móbły on posądzić własnych mieszkańców.

    Lincoln byłby pod presją ludzi, którym podziała nie był na rękę. Wymusiliby na nim wojnę, ponieważ byli to ludźmi wpływowi i bogatymi.

    Może tak, może nie. Tego nie możemy być pewni. W kazdym razie to Konfederacja rozpoczęła wojnę.

    A partyzantka to nie obrona?

    Partyzantka skierowana jest przeciwko okupantom więc jest to raczej forma walki o nipodległoć a nie obrona.

    Arafata chcą zabić, ponieważ nie chce się zgodzić na całkowitą likwidację organizacji terrorystycznych, a nie dla tego, że był terrorystą. On jako polityk nie zwalcza terroryzmu, ale sam już terrorystą nie jest.

    Widzę, że sam siebie przekonałeś, że terroryści są źle traktowani przez rządy państw, które walczą z terroryzmem.

    Ixion
    Participant
    #13384

    Haha. Baskowie, Tybetańczycy czy też Palestynczycy też chcą ale nie maja swojego państwa. W życiu wiele rzeczy chce się mieć co wcale nie oznacza, że się je ma. To jest rzeczywistość a nie świat, którym rządzi magia.

    Jeśli na jakimś obszarze mieszkają ludzie, którzy chcą sobie stworzyć państwo, to mają do tego prawo.

    Gdyby zmieniono konstytucję to wtedy odłączenie się jakiegoś regionu od państwa byłoby legalne. Nie mieszaj tu podstawowych praw jednostki z prawem państwowym.

    Jeśli konstytucja jest niekorzystna dla części obywateli i łamie niektóre z ich praw podstawowych, to mają oni prawo moralne jej nie respektować.

    Państwo jest w stanie poradzić sobie z tym problemem pod warunkiem, że do głosu nie dochodzą rewolucjoniści żądajacy podziału państwa.

    Jest w stanie sobie poradzić potencjalnie, ale nie realnie.

    Ten region też byłby odpowiedzialny za brak dobrobytu. O zdradę móbły on posądzić własnych mieszkańców.

    Jeśli ci mieszkańcy chcieli niskich podatków w państwie, a cała reszta wysokich, to też?

    Partyzantka skierowana jest przeciwko okupantom więc jest to raczej forma walki o nipodległoć a nie obrona.

    Nie zgadzam się. Walka partyzancka to część obecnych strategii prowadzenia wojny.

    Widzę, że sam siebie przekonałeś, że terroryści są źle traktowani przez rządy państw, które walczą z terroryzmem.

    Ale Izrael na razie wygrywa z terrorystami. Gdyby sytuacja była inna z terrorystami postępowałby inaczej, bo nie miałby innych możliwości.

    Thengel
    Participant
    #13421

    Ale Izrael na razie wygrywa z terrorystami. Gdyby sytuacja była inna z terrorystami postępowałby inaczej, bo nie miałby innych możliwości.

    Zaraz.. Gdzie on wygrywa z terrorystami? Aresztuje pół miasteczka i uważa że wykończył właśnie Hezbollah. Nie widzę tej wygranej Izraela, nie widzę. A widzę codziennie zamachy bombowe.

    Nie zgadzam się. Walka partyzancka to część obecnych strategii prowadzenia wojny

    Oczywiście że partyzantka to nie obrona. Partyzantka rozpoczyna się w momencie podpisania aktu kapitulacji przez naczelne dowództwo danej armii. Gdyż wtedy po prostu nie ma już armii która automatycznie zmienia się w oddziały partyznackie. A podpisanie aktu kapitulacji oznacza rozpoczęcie okupacji czyli obrona przestaje być obroną a zaczyna być atakiem. Może trochę zamotałem 🙂

    Ixion
    Participant
    #13424

    Zaraz.. Gdzie on wygrywa z terrorystami? Aresztuje pół miasteczka i uważa że wykończył właśnie Hezbollah. Nie widzę tej wygranej Izraela, nie widzę. A widzę codziennie zamachy bombowe.

    Terroryści chcą zniszczyć Izrael, zmusić go do wycofania wojsk itp., a to im się jeszcze nie udało. Wniosek : Izrael wygrywa wojnę z terrorystami.

    Oczywiście że partyzantka to nie obrona. Partyzantka rozpoczyna się w momencie podpisania aktu kapitulacji przez naczelne dowództwo danej armii. Gdyż wtedy po prostu nie ma już armii która automatycznie zmienia się w oddziały partyznackie. A podpisanie aktu kapitulacji oznacza rozpoczęcie okupacji czyli obrona przestaje być obroną a zaczyna być atakiem. Może trochę zamotałem

    Akt kapitulacji nie jest konieczny do rozpoczęcia wojny partyzanckiej, reszta się zgadza (o ile to dobrze zrozumiałem 🙂 ).

    Thengel
    Participant
    #13425

    Terroryści chcą zniszczyć Izrael, zmusić go do wycofania wojsk itp., a to im się jeszcze nie udało. Wniosek : Izrael wygrywa wojnę z terrorystami.

    Nie zgadzam się. Można tu podać słynny kounikat: "Na fronicie bez zmian". Ani jedna ani druga strona nie wygrywa.

    Akt kapitulacji nie jest konieczny do rozpoczęcia wojny partyzanckiej, reszta się zgadza (o ile to dobrze zrozumiałem  )

    Teoretycznie bez aktu kapitulacji to ciągle wojsko, ale praktycznie oczywiście 🙂

    Ixion
    Participant
    #13426

    Nie zgadzam się. Można tu podać słynny kounikat: "Na fronicie bez zmian". Ani jedna ani druga strona nie wygrywa.

    Tylko że Izrael realizuje swój cel (nadal okupuje Autonomię Palestyńską), a terroryści nie. To jest istota wygrywania konfliktu.

    Ale jeśli celem jest wyeliminowanie terrorystów, to oczywiście Izraelowi się to nie udaje i jest remis. Eliminowanie terrorystów to nie jest jednak cel nr.1 Izraela.

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 401 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram