Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Polityka ekologów vs. Karp

Polityka ekologów vs. Karp

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 27 total)
  • Author
    Posts
  • Sai
    Participant
    #2320

    Ostatnim czasy obiły mi się o uszy protesty ekologów na temat Karpia. Postulaty zielonych mają na celu zmianę stosunku ludzi do zabijania Karpi. Była nawet mowa o „prawach Karpia do życia”, co za kpina. Karp to ryba hodowlana, a ryby takie służą do konsumpcji. Ekolodzy nawołują do wypuszczania Karpi, następna kpina. Uwolnioną rybę zjedzą drapieżniki albo kłusownicy. Traktujcie humanitarnie Karpia ! powiadają, co to znaczy humanitarnie ? W stosunku do ryby ? Jedna pani mówiła, że kupuje tylko ryby już oprawione, bo to straszne zabijać Karpia. Nie wiem czy ta pani zdaje sobie sprawę, że duża cześć hiper i supermarketów, zdechłe ryby wystawia na sprzedaż. Tak, te piękne Karpie, które pływają do góry brzuchami w sklepowym basenie są później przerabiane na filety….mniam. Nie jestem przeciwny ekologom, ale ludzie opamiętajcie się inną rzeczą jest walka o ochronę zagrożonych gatunków, czy lasów itp., a co innego ochrona Karpi. Jeden z ekologów powiedział dzisiaj w wywiadzie, że on nie jada Karpia w Wigilię, zastępuje go filetami z ryb morskich. Następna głupota. Czym się różni ryba morska od słodkowodnej ? Dlaczego ten pan nie chroni wszystkich ryb ? Na pewno te ryby z morza są „humanitarnie” traktowane i je można zjadać. Kpina z tymi Karpiami do potęgi. Jak to jest waszym zdaniem z tymi rybami a przed wszystkim z ekologami ? Nie przewraca im się w głowach ?Zastanawiałem się gdzie umieścić ten temat i wywnioskowałem że dział polityka będzie najodpowiedniejszy, bo chodzi tu o politykę „zielonych”.

    tomjag
    Participant
    #23828

    Zgadzam się całkowicie z Sai. Nie da sie zmienić natury człowieka; żeby żarł za przeproszeniem tylko kiełki? no a moze niedługo to nawet i to powinno być przez nich zakazane, bo kiełek też człowiek i chce żyć. Wychodzi na to, że musimy czekać replikatory - one nas tylko uratować mogą! :blush:

    Thengel
    Participant
    #23830

    Ja jem jakby to powiedzieć tylko kiełki i nic mi się nie dzieje jakoś. Mordowanie to nie jest natura ludzka. Co do humanitaryzmu. Karpie sprzedawane w sklepach są przetrzymywane w strasznych warunkach. Umierają z braku tlenu."Zwierzęta są moimi przyjaciółmi, a ja nie jadam przyjaciół" J. B. Shaw.

    Gosiek
    Participant
    #23831

    Polityka ratowania karpia... To bardziej akcja propagandowa niż mająca na celu prawdziwą ochronę tych ryb, przynajmniej wg mnie. Chociaż i taka propaganda może odnieść jakiś skutek, w końcu zawsze ktoś może zrozumieć, że zabijanie zwierząt dla własnej rozrywki/zaspokojenia "tradycyjnych" przyzwyczajeń nie jest konieczne. Oczywiście pod warunkiem, że głoszący szczytne hasła ekolodzy nie będą przy okazji opowiadać takich głupstw jak to o "zastępowaniu karpia rybą morską w imię humanitaryzmu". PS. A bez mięsa da się żyć i nie oznacza to od razu przejścia na same 'kiełki'. Serio serio. 😉

    Zarathos
    Participant
    #23832

    Bez miesa? Fuj. :DZyc sie da, pewnie, da sie zyc bez TV, seksu, wina, spiewu, Star Treka... eee nie, bez ST nie ;). Ale po co odmawiac sobie tego, co sprawia przyjemnosc. Pewnie, jak ktos lubi za przeproszeniem kielki :), to nikt nie zabrania, ale niech mi nikt nie wciska, ze zabijanie dla zdobycia pozywienia nie jest zgodne z ludzka natura. Czlowiek jest zwierzeciem wszystkozernym, zawsze byl takim i twierdzenie ze kiedys malpy jadly tylko banany to glupota. Pewnie, niektore jedza tylko kielki i banany :), ale nie czlowiekowate - te nie maja nic przeciwko zakaszeniu czyms krwistym. I nie wiem co ludzie sie do karpii przyczepili. Mysla ze swinia, z ktorej maja schabowe popelnila samobojstwo czy jak? Inna sprawa to kwestia przetrzymywania ryb w sklepach/hurtowniach etc. Ale nie jedzenie ryb!A wlasnie mi sie przypomnialo. Jakis czas temu naukowcy udowodnili ze roslinki sa w stanie 'czuc' w sposob podobny co zwierzeta. Jakos nie widze nawiedzonych obroncow pszenicy. I kielków 😀

    Coen
    Participant
    #23836

    Wiesz Zar, na zachodzie juz grasuje banda jakichśtam (nazwy nie pamietam), która uznaje jedzenie tylko tych owoców co same pospadały z drzewa a cała reszta to be, fe i w ogóle. Więc pewnie za jakiś czas wegetarianizm normalny też nie bedzie już modny.

    Thengel
    Participant
    #23838

    A wlasnie mi sie przypomnialo. Jakis czas temu naukowcy udowodnili ze roslinki sa w stanie 'czuc' w sposob podobny co zwierzete. Jakos nie widze nawiedzonych obronscow pszenicy. I kielków

    Z lekcji biologii nie przypominam sobie roślin z mózgiem 🙂

    Wiesz Zar, na zachodzie juz grasuje banda jakichśtam (nazwy nie pamietam), która uznaje jedzenie tylko tych owoców co same pospadały z drzewa a cała reszta to be, fe i w ogóle.

    To frutarianie. I nie tylko na tym Zachodzie żyją takie bandy ale i w Polsce. Uważaj jak wychodzisz z domu Coen bo jeszcze Cię taki bandyta napadnie i co będzie?

    zlowiek jest zwierzeciem wszystkozernym, zawsze byl takim i twierdzeie ze kiedys malpy jadly tylko banany to glupota. Pewnie, niektore jedza tylko kielki i banany , ale nie czlowiekowate - te nie maja nic przeciwko zakaszeniu czyms krwistym.

    Człowiek BYŁ wszystkożerny, teraz nie jesteśmy przygotowani do jedzenia mięsa (vide-> wyrostek robaczkowy).

    Ixion
    Participant
    #23841

    Z lekcji biologii nie przypominam sobie roślin z mózgiem 🙂

    Ależ mózg nie warunkuje odczuwania! Popatrz na polski sejm.

    To frutarianie. I nie tylko na tym Zachodzie żyją takie bandy ale i w Polsce

    Ludzie się nudzą...

    Człowiek BYŁ wszystkożerny, teraz nie jesteśmy przygotowani do jedzenia mięsa (vide-> wyrostek robaczkowy).

    To dziwne, bo większość teorii ewolucji przyjmuje, że rozwój mózgu człowieka, był możliwy tylko dzięki zmiany diety na bogatą w białka zwierzęce (czyli w uproszczeniu, gdybyśmy nie jedli zwierzątek, to dalej byśmy skakali po drzewach). To dzięki jedzeniu mięsa, człowiek jest najbardziej rozwiniętym gatunkiem na ziemi. Może nie wszystkim potrzebny dobrze rozwinięty mózg, ale ja wolę go mieć. Zasada: dopóki działa nie naprawiać jest tutaj aktualna.

    Chyba, że jesteś zwolennikiem kreacjonizmu?

    Sai
    Participant
    #23844

    Z lekcji biologii nie przypominam sobie roślin z mózgiem

    Na razie jeszcze matka Ziemia nie obrodziła myślącymi roślinami, to dobrze. Co by wtedy jedli wegetarianie, gdyby roślinka kwiczała przed śmiercią ? Tak na poważnie naukowcy udowodnili tylko że roślinki odczuwają impulsy elektryczne, świetlne i tym podobne np. przy ścięciu roślinki, komórki przy ścinanej części obkurczają się, albo roślinka obraca się do światła itp. Podali tam jeszcze kilkanaście przykładów i wywnioskowali że rośliny w pewnym stopniu myślą całym swoim ciałem.

    Człowiek BYŁ wszystkożerny, teraz nie jesteśmy przygotowani do jedzenia mięsa (vide-> wyrostek robaczkowy).

    Nie będę się rozpisywał bo twoja teza jest (łagodnie powiedziane) bzdurna. Na potwierdzenie cytuję porównanie układu pokarmowego człowieka i roślinożerców oraz drapieżników :

    „Człowiek , żeby pokryć pełne zapotrzebowanie swojego organizmu wyłącznie jarzynami, musiałby zjadać dla przykładu od 20 kg pieczarek do ponad 50 kg kalafiora ! Tymczasem żołądek człowieka ma pojemność około 1,5 litra ( u świni 6-7 litrów, u barana ponad 10 l. , u krowy 150 litrów), zatem trawożercy mają dużo większe żołądki od innych. Wszystkożerne, np. świnia, też mają większe, a człowiek ma mniejszy żołądek nawet od drapieżników, bo ma zjadać mięso smażone. Człowiek jako drapieżnik ma kły, z tym, że zęby ludzkie są czysto ludzkie, nie zmieniły się znacznie w ciągu 40 tysięcy lat i nie są ani podobne do zębów drapieżników, ani do zębów trawożerców. Im lepsze żywienie, tym krótsze jelito cienki, u człowieka ma długość od 4 do 4,5 metra, u dużego psa 7 metrów, u świni 16 – 20 metrów, a u barana ponad 40 metrów ! I tu jest odpowiedź. Organy dostosowane są do tego co mamy jeść.”

    Dr Jan Kwaśniewski

    Człowiek nie jest więc przeznaczony do jedzenia tylko i wyłącznie jarzyn, cała budowa naszego organizmu i jego zapotrzebowanie wskazuje że jesteśmy mięsożercami oraz roślinożercami. Ponadto zwróć uwagę na uzębienie człowieka i ssaków roślinożernych, czy jesteśmy przygotowani wyłącznie do przeżuwania roślin ? Nie. Na marginesie jest to temat rzeka, można przytoczyć wiele przykładów. Jak możesz, wytłumacz mi co ma wspólnego wyrostek robaczkowy z jedzeniem mięsa ?

    Zarathos
    Participant
    #23845

    Człowiek BYŁ wszystkożerny, teraz nie jesteśmy przygotowani do jedzenia mięsa (vide-> wyrostek robaczkowy).

    cos ci sie chyba pomylilo, thengel.wyrostek robaczkowy to cecha roslinozercow a u czlowieka jest organem szczatkowym czyli moze i kiedys jakis tam malpiszon jadal kielki i banany, ale potem postanowil zbudowac TV i nakrecic dynastie i zaczal wsuwac mieso. Lepiej mu to dzialalo na mozg, dostarczalo wiecej energii niz kielki i banany wiec ewolucja przerzucila go na jedzenie miesa i roslin, likwidujac to co zbedne w organizmie.

    Coen
    Participant
    #23849

    Jak mnie taka banda dopadnie przy wychodzeniu z domu to bedzie o jedną bandę frutarian mniej.

    Thengel
    Participant
    #23854

    To dziwne, bo większość teorii ewolucji przyjmuje, że rozwój mózgu człowieka, był możliwy tylko dzięki zmiany diety na bogatą w białka zwierzęce (czyli w uproszczeniu, gdybyśmy nie jedli zwierzątek, to dalej byśmy skakali po drzewach). To dzięki jedzeniu mięsa, człowiek jest najbardziej rozwiniętym gatunkiem na ziemi. Może nie wszystkim potrzebny dobrze rozwinięty mózg, ale ja wolę go mieć. Zasada: dopóki działa nie naprawiać jest tutaj aktualna.

    Owszem.. I to napisałem. Człowiek był mięsożercą. Teraz już nie jest.

    długiii cytat z pana dr. Kwaśniewskiego

    No cóż czyżby była to.. bzdura? Rzeczywiście można podawać przykłady roślin niezaopatrzonych bogato w wartości odżywcze. Dieta wegetariańska jest zróżnicowana.

    Teraz pora na moje argumenty:

    1. Zęby mięsożerców charakteryzują się tym, że siekacze są słabo rozwinięte podczas gdy trzonowce są ostre i długie. Zaś u człowieka (jak u orangutana) siekacze są dobrze rozwinięte, a trzonowce płaskie, przystosowane do rozgniatania i rozcierania pokarmu.

    2. Ślina mięsożerców ma skład potrzebny do trawienia biłka zwierzęcego: nie zawiera ptialiny przeznaczonej do trawienia skrobi. Natomiast ślina roślinożerców jest alkaliczna, przystosowana do trawienia skrobi i cukrów złożonych. Taka jest również ludzka ślina.

    3. Żołądek mięsożercy ma kształt okrągłego woreczka i wydziela 10 razy więcej kwasu solnego niż żołądek roślinożerców. Żałądki roślinożerców mają również bardziej podłużny żoładek od miesożerców (jak człowiek).

    4. Jelito mięsożercy jest 3 razy dłuższe niż jego tułów, natomiast jelito roślinożercy jest dłuższe od tułowia 12 razy. (jak u człowieka)

    5. Wątroba roślinożerców, podobnie jak u człowieka, jest zdolna usuwać jedynie małe ilości kwasu moczowego.

    6. Język mięsożerców jest szorstki a roślinożerców gładki.

    EDIT:

    Chciałem jeszcze zaznaczyć, że człowiek nie jest zwierzęciem. I nie instykt ale rozum i uczucia nim kierują.

    Zarathos
    Participant
    #23858

    argumenty Thengela: <...>

    Hej, standardowe argumenty wegetarianina. Tylko co maja do rzeczy? Wszystko to obala jeden fakt - ludzie sa w stanie przezyc tylko na diecie miesnej - czyli ich organizmy sa przystosowane do pozyskiwania niezbednych elementow TYLKO i wylacznie z miesa. Rzecz jasna to samo dziala w druga strone - moze przezyc wylacznie na diecie roslinnej. Wniosek - czlowiek moze jesc tak rosliny jak i mieso czyli jest wszystkozerca. Nie roslino, nie mieso, aleo wszystkozerca. Jak to mowili w Rambo 🙂 - czlowiek jest w stanie zjesc rzeczy po ktorych nawet koza by sie wyrzy...ala.

    Swoja droga, jak juz porownywac czlowieka do malpy, to raczej szympansa nie orangutana. A szmpansy calkiem chetnie zjadaja mieso. Zakladajac ze jakos sie do niego dobiora. Ja osobiscie preferuje mieso nad rosliny i dobrze na tym wyszedlem. Jako dziecko bylem zdecydowanym wegetarianinem - zylem na roslinkach i produktach mlecznych (wiem ze od zwierzat, ale nie mieso) i bylem slabiutki i chorowity. Teraz jem 90% miesa plus roslinki i owoce dla witamin, blonknika i reszty mnie lub bardziej potrzebych rzeczy ktorych w miesie nie ma albo jest w minimalnych ilosciach. I jakos nie choruje, mam piekna cere :P, nie lamia mi sie kosci, nie lysieje etc.

    Zreszta najzdrowiej jest jesc to, na co ma sie ochote. W wiekszosci przypadkow organizm wie czego potrzebuje. Ide zrobic sobie tatara 😀

    Aa.. przypomnialo mi sie, dzieki Fluor 😉

    Czlowiek to zwierze, czy sie komus podoba czy nie. Twierdzenie ze jest inaczej pochodzi z glowek roznych specow od wszelakiej masci zabobonow chcacych zrobic z czlowieka jakies boskie, nie-boskie, diableskie etc dzieci. Prawda jest taka, ze czlowiek to takie samo zwierze jak malpa, lis, swinia etc. Nawet gorsze, bo chyba jako jedyne walczy ze soba o cos innego niz samica 🙂

    Mod: Zar, cytujesz listę argumentów tylko po to, by stwierdzić, że są typowe i nie odnosisz się do nich szczegółowo. To właśnie dlatego sugerowałem ich usunięcie :>

    Prezes
    Participant
    #23861

    A ja sie nie bedę wymądrzał i cytował jakis teorii naukowych na temat układu pokarmowego, jak ktos chce jesc tylko roslinki to niech je, jego sprawa ale niech nie stara na siłę przekonać innych że tak powinno być, a 90% protestów ekologów to próba wymuszenia kasy jak np przy budowie autostrad, nie wiem o co moze chodzic tym oszołomom od karpi, moze fabryke filetów mają... dobra ide bo schabowy czeka... mniam... a karpi nie lubie na świeta kupiłem pstrąga.

    Zarathos
    Participant
    #23863

    Pstrag to jest to 😀 ale malusi karpus nie jest zły. Szczegolnie jak mu sie da w leb tuz przed smazeniem... swiezutki, place lizac :DA z ta fabryka filetow to cos jest.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 27 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram