Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Mesa Pogaduszki

Pogaduszki

Viewing 15 posts - 466 through 480 (of 3,437 total)
  • Author
    Posts
  • Tazman
    Participant
    #15911

    Teraz zabiorę się do tego metodycznie z wiarą w sukces i odrobiną ciemnych mocy jak na oficera Tal'Shiar przysało  😈  😈  😈  😈  😈

    Oj coś kiepskich ostatnio oficerów Romulanie mają 😉

    OCHRONA ❗ ❗ ❗

    fluor
    Keymaster
    #15912

    OCHRONA  ❗  ❗  ❗

    No coś ty, nie wiesz że na Romulaków nie nasyła się ochrony u nas 😛

    Tazman
    Participant
    #15914

    No coś ty, nie wiesz że na Romulaków nie nasyła się ochrony u nas 😛

    No dobra dobra, troszkę się zapędziłem 🙄

    Już będę grzeczny

    Ale w wywiadzie uczą aby zdradzać się co najwyżej po osiągnięciu celu a nie przed 😀

    fluor
    Keymaster
    #15915

    Ale w wywiadzie uczą aby zdradzać się co najwyżej po osiągnięciu celu a nie przed  😀

    Kwestie szkolenia kadr przemilczmy... widać, że ostatnio R idą na ilość a nie jakość 😛

    Corvus
    Participant
    #15916

    Ech wy.......!!!!!!!!! 😀 😀 A co ne słuszeliście powiedzenia "w ilości siła"??????Poza tym i tak przewyższamy was pod każdym względem :ir: :ir: :ir: :ir: :ir: :ir: :ir: :ir: :ir: :ir:

    fluor
    Keymaster
    #15919

    Poza tym i tak przewyższamy was pod każdym względem

    Pod względem głupoty i hemoroidów też?? 😀

    Corvus
    Participant
    #15920

    Bynajmniej 8) Jesteśmy lepsi w pomysłowości, inwencji, chytrości, podstępności, siły, wytrzymałości, itp, itd.... że nie wspomnę o urodzie 😀 😀

    Tazman
    Participant
    #15921

    Hmmmmm WOW 😯 Zapewne lepsi jesteście, także w zawyżaniu samooceny 😀 😀 😀 i bezkrycytyzmie 8)

    Corvus
    Participant
    #15922

    To już jest otoczone tajemnicą państwowej rangi 😀

    fluor
    Keymaster
    #15948

    Kuszenie Boromira wg Henryka Sienkiewicza Dłoń jako bochen chleba na ramieniu niziołka położył - przyjaźnie niby, ale dłoń owa drżała, na podniecenie wielkie wskazując. Hobbit cofnął się i strach ogromny go ogranął, przez co okrutnie wąsikami ruszać począł. Wielkolud to był, dwakroć go wzrostem przewyższający, podkowy podobno w jego rękach jakoby suche drzazgi trzaskały, owe zaś suche drzazgi miał w zwyczaju ściskać tak, że sok z nich tryskał jakoby ze świeżego harbuza. -Quo vadissss, Frodo?-zapytał Boromir, bo on to był we własnej osobie, uśmiechając się przyjaźnie niby, aleć głos jego przecie wrogie nuty w sobie zawierał. -Precz!-rzucił hobbit bez namysłu, jak do natrętnych psów w Shire zwykł krzyczeć. Zaraz też się zreflektował i sam swoich słów przeraził. Szczęściem Gondorczyk na ton głosu jego atencji żadnej nie zwrócił, afektem palącym wyraźnie trawiony. -Przebóg, niełaskawym okiem waść na mnie spoglądasz-rycerz Gondoru ciągle uśmiech sztuczny na swej twarzy malował, choć wargi mu niby branki elfie w jasyr wzięte dygotały-nie złodziej ja, ani zbójca żaden. Pierścienia twego łaknę, prawda to, ale wiedz, że nie dla prywaty, jeno li pro publico bono. Zali nie dasz mi dyspensy, spróbować chociaż, skoro ojczyzna w potrzebie? Zali? Przebóg, powiadam, odstąp mi Pierścień, a wszystko być może! -Nie! Nie!-krzyknął Frodo-Mój ci on, mój ci jest! -Gorze mi i gorze zdrajcy!-wrzasnął Boromir-Larum grają, a waść! Rzec chciałem, że na koń nie siadasz, alem się chyba zapędził... Upadnie Gondor, skoro tak lekce go sobie ważą! Waść szalony! Małym rycerzem cię zwą, powiadasz? A ja dla ciebie mam inne miano! Zdrajca! Zdrajca! Po trzykroć zdrajca! [...] Niedługo potem rzuciło się w wilczych skokach na rycerza z Gondoru ze dwadzieścia, albo i więcej czarnych postaci, żołdaków przez Sarumana Białego stworzonych, Boromir jednakowoż strząsnął ich z siebie, tak, że opadli, jako owoc dojrzały opada z drzewa. Wnet spostrzegli, że z owym mocarzem, w którego rękach podkowy jako te trzciny suche chrupały, szans w starciu nie mają, przeto głosy się tu i ówdzie coraz mocniejsze dały usłyszeć: -Uk dajcie, uk. Tak w czarnej mowie Mordoru nawoływali ci, którzy jako szyderstwo z elfów stworzeni zostali. I poznał wtedy Boromir z Gondoru, że zbliża się godzina śmierci.

    Piotr
    Keymaster
    #15954

    A z kadetka DL to ja musze sobie chyba powaznie porozmawiac. ;>

    Czekam, czekam... I licze na dobra forme, Komandorze... 8)

    Ja mowie o rozmowie na temat namawiania innych do wazeliny, kadetko. ;> To w przyjeciu do zalogi, jak i pozniejszych awansach, nie pomoze. Wiec prosze nie wprowadzac nowych zalogantow w blad.

    Tazman, nie zamierzam poprzestac na byciu kadetka.  8)

    Ah, nie ma to jak wysokie aspiracje. 😉

    DarkLady
    Participant
    #16021

    Ja mowie o rozmowie na temat namawiania innych do wazeliny, kadetko. ;> To w przyjeciu do zalogi, jak i pozniejszych awansach, nie pomoze. Wiec prosze nie wprowadzac nowych zalogantow w blad.

    No tak... Biedacy plci nie zmienia... Ale kazdy Romulak ma wlasny sposob na zbajerowanie FO,wiec... strzez sie. 😉

    Piotr
    Keymaster
    #16027

    Chyba nie chcesz zasugerowac ze kadetki maja tu latwiej? ;>

    Krusty
    Participant
    #16030

    Jako kadet musze powiedzieć że tu każda kobietka ma łatwiej bo fanki treka są na wage złota.

    DarkLady
    Participant
    #16126

    Krusty, milo to czytac. Pamietajcie o tym, kochani. ;)Piootr, chyba nie chcesz powiedziec, ze wolisz facetow? Sam sie prosisz o szpilke. 😈

Viewing 15 posts - 466 through 480 (of 3,437 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram