Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Se'Datha

PBF - Podporucznik Se'Datha

Viewing 15 posts - 211 through 225 (of 560 total)
  • Author
    Posts
  • Coen
    Participant
    #16360

    Reszta lotu mineła spokojnie i fregata bez przeszkud dotarła do mijsca przeznaczenia. Baza 217 była jedną z mnijszych stacji federacyjnych, podobna do tej na jakiej przez jakis czas stacjonował kapitan Sisko w czasie wojny z dominium. Oprucz Renegade, przy stacji przycumowany jest jeden oket klasy Norway. Kiedy zadokowaliści dowódca otrzymał polecenia zgłoszenie sie do dowódcy stacji

    Zeal
    Participant
    #16364

    - Przyjąłem- kwituję, po czym otwieram kanał łączności wewnęrznej.- Uwaga, załoga... Dowództwo dało nam dwa dni wolnego. Miłej zabawy. Aha, jeszcze jedno - ode mnie... Dobra robota. Aby tak dalej.- Mostek jest twój - mówię do pierwszej. Zdecydowałem w końcu, w jakiej formie się do niej zwracać... Na jednej z konsol wywołuję schemat bazy i odnajduję położenie biura jej dowódcy. Nie zamierzam błądzić na ślepo...Wchodzę do windy i wydaję polecenie zjechania na pokład, na którym jest śluza. Opuszczam jednostkę i kieruję się do dowódcy Bazy.

    Coen
    Participant
    #16367

    Po drodze mijasz swoja załoge zmierzajaca do opuszczenia okretu oraz techników i zaopatrzeniowców majacyhc przejrzec dokłądnie twoja jednostke i uzupełnic co trzeba. Na stacji panuje niewielki ruch, widzisz głownie samych członków GF róznych ras, zajetych swoimi sprawami. Kiedy docierasz do biura dowdcy zastajesz go czekajcego na ciebie, jest to starszy bajoranin w rnadze komandora, za nim przy oknie stoi jakas kobieta.

    - A... chorąży Se'Datha - powiedział wstajc i wyciagajac do ciebie reke - miło pana widziec

    - Dobrze sie pan spisał z mimbari - powiedziała kobieta odwracajac sie od okna. Rozpoznajesz admirał Jejnway - niejeden kapitan niesosiągna by takiego sukcesu, a dzieki pańskiemu zachowaniu Mimbari rozpoczeli z nami oficjalne rozmowy, a ewakuacja ich rodzimego układu przebiega sprawnie przy asyscie naszych okretów. W obliczu postawy jaką pan okazał oraz sukcesu pańskich działas zostaje pan oficjalnie mianowany do stopnia podporucznika - powiedziawszy to wyjeła z drewnianego pudełka mały nit - gratuluje - dodała ruszajc do ciebie aby ci go przypiac

    Zeal
    Participant
    #16369

    Zatyka mnie przez chwilę. Tego się nie spodziewałem... A potem reaguję:- Dziękuję, pani admirał... Jeśli można, chciałbym zauważyć, że bez pomocy reszty załogi nie udałoby mi się z tego wybrnąć. Wszyscy stanęli na wysokości zadania. I w związku z tym mam prośbę... A właściwie dwie.Starsi oficerowie patrzą pytająco. - Mam na pokładzie kilkoro kadetów ostatniego roku. Obserwowałem ich i sądzę, że są już wystarczająco przygotowani, by rozpocząć służbę jako pełni oficerowie. Każde z nich zachowało się w pełni odpowiedzialnie... - "Czasem aż za..." przypominam sobie przymusowe wysłanie do łóżka - i nie widzę przyczyn, dla których miałoby się to zmienić. Jeśli to możliwe... Proszę o uznanie tego rejsu za ich końcowy egzamin. Oczywiście jeśli to konieczne, sporządzę stosowny raport, szczegółowo opisujący zachowanie każdego z nich. - A druga prośba? - admirał Janeway nie daje po sobie niczego poznać.- Załoga zgrała się przez ten rejs. To coś, co jak pani wie z własnego doświadczenia, trudno przecenić. Proszę o nie rozbijanie jej. Przecież kadeci młodszych lat mogą przerabiać program nauaczania Akademii, będąc na pokładzie mojego okrętu. Od razu będą mieli możliwość skonfrontowania teorii z praktyką. Zaś do egzaminów mogą podchodzić normalnie. Wystarczy co semestr dać Renegade'owi rozkaz pojawienia się na orbicie Ziemi...Kończę przemowę i czekam na decyzję oficerów. Do licha, okret jest tylko tak dobry, jak dobra jest jego załoga. Ja mam dobrych ludzi i zrobię wszystko, żeby tak zostało.

    Coen
    Participant
    #16379

    - Hmmm... - zamysliał sie na chwile - co do pierwszej proźby to da sie ja częściowo zrobić. Jak pan doskonale wiek koncowy egzamin jest z róznych przedmiotów i na pewno nei da sie aby mieli zaliczenie ze wszystkich, lecz z czescvi napewno. Co się zaś tyczy tego aby ich nie rozbijac na rózne okety i placówki itd to hmm... zawsze będzie mozna pomyślec nad zaliczeniem interaktywnym na tyle na ile da sie je zrobić na pokładzie pańskiego statku

    Zeal
    Participant
    #16381

    Dobre i tyle...- Dziękuję pani - odpowiadam. -Jakie są dalsze rozkazy dla Renegede'a?

    Coen
    Participant
    #16382

    - Narazie macie odpoczac - powiedziała - wasze poprzednie zadanie przeja USS Flumberg, wam zaś wyznaczono zadanie zbadania anomali gazowej w ukadzie Alfa Kage, w pobliżu 4tej planety

    Zeal
    Participant
    #16383

    - Rozumiem, pani admirał...- staję na baczność. - Chor... Porucznik Se'Datha prosi o pozwolenie odejścia.- Udzielam, poruczniku... - odpowiada admirał. Wychodzę z kwatery dowództwa i zastanawiam się, co dalej. Okręt w przeglądzie, załoga się porozłaziła... Wzruszam ramionami i kieruję się do mesy, położonej najblizej doku z fregatą. Jak znam Alexa już rozpracowuje jakieś piwo... Chyba się przyłączę. A jeśli go tam nie ma, to mnie sie przyda.Ostatecznie przywiozłem swoich ludzi całych i zdrowych do domu.... Zasłużyłem sobie.

    Coen
    Participant
    #16385

    Faktycznie, siedział. Jak tylko weszłes postawiłna sotliku szklanke i nalał do niej z duuurzego dźbana piwa kożennego, które czekał obecnie na ciebie az podejdziesz

    Zeal
    Participant
    #16386

    Siadam naprzeciw przyjaciela.- No i... Udało nam się - uśmiecham się, sięgając po piwo izaczynając je powoli pić. Taaak, tego mi było trzeba.To był początek. Dopiero. Rankiem następnego dnia omal mi łeb nie odpada. Dodatkowo czuję suchość w ustach i spore pragnienie. Zwlekam się niechętnie z koi. Przynajmniej u siebie spałem... Ale jak tu trafiłem - nie pamiętam. Podchodzę do replikatora.- Woda!Zamiast żądanego napoju materializuje się kartka z napisem: "Kara musi być...Dowódco." Próbuje jeszcze kilka razy różnych napojów, ale z tym samym efektem.- Oż by to... - nawet kląć nie daję rady. Biorę prysznic i ubieram się. Ciepła woda trochę pomogła, ale nie do końca. Wychodzę na mostek Pierwsza siedzi na swoim fotelu i coś sprawdza na konsoli. Już samo pikanie klawiszy omal mi głowy nie rozsadza.- Ciszej proszę...- siadam na swoim miejscu. Shincar patrzy na mnie z uśmieszkiem.- Czyżby...Nie w formie?- A co? - odpowiadam pytaniem na pytanie.- Nic, poza tym, że cię wczoraj osobiście do kabiny odholowałam. Ledwo stałeś.- Wzruszająca troska - kwituję - Czy ty aby nie za bardzo przejmujesz się troską o dowódcę?- Jesteś zgryźliwy zupełnie, jakby ci replikator posłuszeństwa odmówił - pół-Volkanka odpowiada z poważną miną.- Zamorduję - oświadczam, dodając sobie dwa do dwóch. - Normalnie uduszę.- W tym stanie nie dasz rady - Shincar nie przejmuje się groźbą.- A jak bedziesz w stanie, to nie będziesz miał na to ochoty.- Skąd wiesz?- Wiem.Drugi dzień upływa również spokojnie. Bez szaleństw ze strony załogi oraz bez szaleństw ze strony dowódcy. W końcu Renegade jest gotów do wyjścia z doku.- Kontrola,tu USS Renegade. Prosimy o pozwolenie na opuszczenie doku - łączę się z Bazą Gwiezdną.

    Coen
    Participant
    #16395

    - Udzielamy zezwolenia Renegade - powiedziała kobieta z kontroli lotów - pomyślnych wiatrów

    Sternik na mostku popatrzył na ciebie czekjąc na rozkaz oddokowania, kurs i predkośc jaki macie obrać.

    Zeal
    Participant
    #16490

    - Zwolnić zaczepy magnetyczne, prędkość manewrowa, kurs- brama doku - wydaję rozkazy.Fregata odkleja się od bezpiecznej przystani i powoli opuszcza dok Bazy Gwiezdnej. - Opuściliśmy dok - melduje po chwili sternik.- Bardzo dobrze. 1/4 impulsowej. Kurs - .... podaję kurs zorientowany na rejon, w którym mamy zbadać ową anomalię - Po osiągnięciu minimalnej odległości od Bazy wprowadzić okręt w warp. Prędkość- warp 5.- Tak jest.

    Coen
    Participant
    #16493

    Fregata obruciła się zgrabnie ustawiając we właściwym kierunku a następnie skoczyła do przodu niknąc w jasnym rozbłysku.

    Lot mijał spokojniei w sumie dość nudno, załoga jednak przywitałą to z ulga po nerwach jakie ostatnio przeszli z powodu kryzysu mimbarskiego jak juz zaczeto go nazywac, ale jednoczesnie ucieszyli się z tego iż stali sie sławni. wszystkie media w federacji a takrze neiktóre poza nia mówiły, lub chociaż wspomniały o tym co sie wydazyło podczas ich pierwszej misji, o tym jak okret kadetów być może ocalił federacje przed kolejną wojną.

    W takiej luźnej atmosferze Renegade doleciał w koncu do docelowego ukłądu i wyszedł z Warp na jego granicy. Był to układ 6 planet, z czego dróga była klasy N, czwartą zas był gazowy gigant klasy J

    Zeal
    Participant
    #16503

    - Kapitanie, jesteśmy na granicy układu - zameldował sternik.- Bardzo dobrze. Kurs na czwartą planetę układu. Pełen skan obszaru, ze szczególnym uwzględnieniem rejonu czwartej planety właśnie - opieram się wygodnie o fotel.Fregata rusza powoli, mijając kolejne planety oraz systematycznie skanując przestrzeń wokół siebie.

    Coen
    Participant
    #16541

    W układzie panował spokuj, tak samo jak na okecie. wszysto zwiastowało zwykłą, nudna misję. Mgławica była zbudowana głownie z wodoru i argonu oraz kilku innych pierwiastków, nic specjalnego ale flota musiała miec dokłądne dane wszystkich takich ciekawostek na swoim terenie. Jednak dokładny skan wykrył pewna anomalje wewnątrz anomalji. Otórz była to materia organiczna oraz kilka rodzajów stali złozone razem w podłużny przedmiot długosci około 1,5 metra

Viewing 15 posts - 211 through 225 (of 560 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram