Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Rheinhard

PBF - Podporucznik Rheinhard

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 205 total)
  • Author
    Posts
  • Zeal
    Participant
    #16628

    Oficerowie potwierdzają przyjęcie rozkazów. Seeker obiera kurs na Strefę Neutralną.Pierwszy myśli przez chwilę, a potem zaczyna mówić. Robi to powoli, z namysłem:- Cóż... Jeśli to pytanie o moje zdanie... Nie wydaje mi się, aby klingońska sonda była złamaniem traktatu. Ostatecznie przed opuszczeniem Bazy komandor uprzedzał nas o jakiejś "niespodziance". Sądzę, że tę sondę miał na myśli. Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że Dowództwo chciało przetestować czułość skanerów Seekera i ich zdolność do prawidłowej analizy danych nawet w tak niesprzyjających warunkach, jak pole asteroidów, wykorzystując w tym celu zamaskowaną sondę. Zapewne wypożyczoną od Klingonów. Nie widzę innego wyjaśnienia na to, skąd się miałby tam wziąć ćwiczebny próbnik... Mniej by mnie zdziwiło, gdybyśmy trafili na sondę dalekiego zasięgu. Zresztą, po wydarzeniach na Unity 1 stosunki federacyjno-klingońskie wróciły już do normy. Imperium nie ryzykowałoby ponownej utraty stabilności sojuszu, działając w tak kretyński sposób. Jedyną niewiadomą dla mnie pozostaje ten scout. Skąd się tam wziął - nie mam pojęcia. Można założyć, że pełnił misję zwiadowczo-szpiegowską. Ale co się właściwie stało na jego pokładzie... - oficer wzrusza ramionami.

    Wolf
    Participant
    #16672

    - Zgadzam sie acz nie do końca, komandor uprzedzał nas o niespodziance ale według mnie to nie był zwykły test naszych czujników, dowództwo chciało chciało sprawdzić nasze reakcje na obecność różnych nie przewidzianych pojazdów w naszej przestrzeni. Jeśli federacja pożyczyła sondę od klingonów z urzadzeniami maskującymi to czemu inżynierowie nie poproszą odrazu o technologię maskowania. Tu chodzi o coś zupełnie innego według mnie Romulanie wysłali scouta jako szpiega, Klingonie zauważyli to i wysłali swojego a żeby nie złamać traktatu wysłali tylko sondę ćwiczebną wrazie wpadki powiedzą że im się to tutaj zawieruszyło zwalą winne na jakiegos inżyniera że źle zaprogramował próbnik. Wilk syty i owca cała. Mam nadzieje że analiza zapisów ze scouta wyjasnią tą sprawę. Może zagramy w partyjkę szachów tak dla zabicia czasu dopóki nie otrzymamy raportu.- Z miłą chęcią. Do granicy ze strefa mamy jeszcze 1.5h. Ja równiez lubie taki wysiłek umysłowy.

    Zeal
    Participant
    #16750

    Mija pół godziny. Na szachownicy pozostaje coraz mniej figur. Pierwszemu zostały cztery piony, skoczek, goniec i wieża. Nie poddaje się jednak i co chwilę przypuszcza atak. Jego król dawno opuścił już ósmą linię i szwenda się po szachownicy, utrudniając rozgrywkę. Trudno ocenić, do czego pierwszy właściwie dąży. To znaczy - oczywiście do mata, ale trudno powiedzieć, w jaki sposób chce do niego doprowadzić. Masz lekką przewagę - oba gońce, wieżę, hetmana i kilka pionów...Odzywa się nagle komunikator. Oficer naukowy melduje:- Kapitanie, złamaliśmy kod zabezpieczający dziennik scouta. Właściwie to dwa dzienniki. Jeden jest po prostu zapisem nawigacyjnym okrętu, drugi zaś stanowi zbiór osobistych uwag jednego z członków załogi. Wyselekcjonowaliśmy kilka zapisów. Sądzę, że będzie chciał się pan z nimi zapoznać...Na panelu konsoli pojawiają się fragmenty zapisów. Uruchamia się autoodtwarzanie..."Nadal nie mogę pojąć, po co nam to właściwie było. Zniszczenie Unity wydawało się logicznym posunięciem, ale zastanawiam się, czy nie byłoby logiczniej wysłać tam swojego agenta. Gdybyśmy mieli takie skanery na swoich okrętach...""Wzmocnienie sojuszu klingońsko-federacyjnego jest dla nas poważnym zagrożeniem. Nasza "akcja prewencyjna" przyniosła w ostatecznym rozrachunku więcej szkody niż pożytku. Może Senat zrozumie w końcu, że jeśli chce się prowadzić akcje zaczepne, trzeba się liczyć z tym, że przeciwnik może oddać cios. I należy być na to przygotowanym...""Przydział na stację nasłuchową... Z dala od Romulusa... Ktoś mnie chyba nie lubi. Jedno dobre: nie będę musiał oglądać zakazanej mordy Jarecka.""Cieszyłem się za wcześnie. Jareck również dostał przydział na tę placówkę. Chyba muszę się napić...""Więc jutro lecimy na daleki zwiad. Obaj. A tak mi dobrze było w tej Strefie Neutralnej... Swoją drogą nasze czujniki rejestrują wzmożony ruch federacyjnych fregat. Nie wiem, co to może oznaczać... Przecież okręt tej klasy nie jest w stanie zaszkodzić D'Deridex'owi. Nie wspominając już o Norexanie. Federacyjni zgłupieli, posyłając te jednostki w taki rejon? A może liczą na to, że Imperium jest już słabe?""Dopiero drugi dzień zwiadu, a już boli mnie głowa od zmartwienia. Jareck coś knuje. Nie zdziwiłbym się, gdyby próbował mnie podejść. Wystarczy sfałszowanie dziennika i kto będzie się zastanawiał, co się właściwie stało? Mogę nie wrócić z tego rejsu. Chyba, że uderzę pierwszy..."- Na tym kończy się dziennik - włącza się ponownie naukowy. - Nie wiem, co pan na to, ale po mojemu paranoiczna romulańska podejrzliwość zaowocowała walką... Efekty znamy. Bardziej zastanawiająca jest jednak wzmianka o stacji nasłuchowej w Strefie Neutralnej. Jeśli coś takiego naprawdę tam jest, stanowi to pogwałcenie traktatu, na mocy którego ją utworzono. Przecież obie strony - nasza i ich - ma zakaz budowania tam jakichkolwiek instalacji. Ustaliłem jej przypuszczalne położenie, wykorzystując zapisane w dzienniku scouta punkty nawigacyjne. Pytanie tylko, czy Romulanie ich nie sfałszowali o jakąś stałą wartość. Wcale by mnie to nie zdziwiło. Ich nieufność jest wręcz chorobliwa...

    Wolf
    Participant
    #16837

    - Hmm to bardzo ciekawe, ale cóz jesli powiedzieliśmy a to trzeba powiedzieć i b, również podzielam pańską obawę, proszę przygotować 4 sondy i ustawcie je w odległosci 1 mln km od nas, przypuszczalne miejsce tej stacji ma być dokładnie przeskanowane. Proszę również przekierować część energii z zapasowych reaktorów aby wzmocnić działanie sensorów i czujników i przestawić je na maksymalną rozdielczość.- A dokończenie partii musimy zostawić na później, będzie na to mnóstwo czasu. A na razie proszę ze mną na mostek.- Dobrze, ma pan nademną lekką przewagę ale jeszcze nie wszystko stracone, jak na razie musimy rozwikłać zagadkę tej tajemniczej stacji o której piszą w dzienniku. Jeśli przegram tą partię postaram się zrewanżować. Po chwili obaj oficerowie udają się na mostek.

    Zeal
    Participant
    #16848

    - Wykonuję... - pada w odpowiedzi. Po chwili urządzenia nasłuchowe Sabre'a pracują pełną parą. Dziesięć minut po wystrzeleniu sond naukowymelduje o podejrzanych zaburzeniach dokładnie w środku przypuszczalnych współrzędnych stacji romulańskiej.

    Wolf
    Participant
    #16860

    - Pierwszy, proszę powiadomić o tym dowództwo i poprosić o rozkazy. Jest to za delikatna sprawa a szansa pogorszenia stosunków między Imperium a UFP zbyt wielka aby reagować pochopnie.Sternik, proszę ustawić nas w odległości 5000km od żródła zaburzeń.Taktyczny analiza obiektuNaukowy proszę otworzyć kanał do stacji widmo" Tu kapitan Wolf Rheinhard z USS Seeker, proszę o zdjęcie kamuflażu gdyż jest to pogwałcenie traktatu jaki zawarły nasze żądy o "czystości" strefy neutralnej." - Poszło, czekam na syganł zwrotny...- Na razie tyle jak tylko otrzymamy rozkazy z dowództwa wykonany drugi ruch, chyba że przeciwnik zrobi to pierwszy. Proszę przywołać sondy, i przetransportować je na pokład, dane do analizy. Proszę również rozszerzyć zakres obszaru skanowanego do 10 ly, skupić się na podobnych zakłoceniach. Kod żółty.

    Zeal
    Participant
    #16866

    - Stacja nie odpowiada - melduje po chwili oficer.Dowództwo reaguje błyskawicznie. Na ekranie pojawia się dość wzburzony admirał.- Macie zgodę na podejście do stacji i przeskanowanie jej. Uważajcie, może byc uzbrojona. My ze swojej strony natychmiast kontaktujemy się z Romulanami. Muszą nam to wyjaśnić...Sondy wracają na pokład Seekera. Sensory wykrywają jedno, podobne źródło zakłóceń. Sądząc po torze - orbituje wokół stacji.

    Wolf
    Participant
    #16907

    - Brak odzewu kapitanie ze strony stacji, wykryliśmy jeszcze jedno żródło zakłóceń, być możę jest to jakiś pojazd ale nie wiem jeszcze jaki. - Sir, dowództwo zezwala na podejście do stacji i na skan. Radzą nam uważać nigdy nie wiadomo co mogą ukrywać pod tym kamuflażem.- Zgoda odległość 10000km od stacji i skupić wszytskie czujniki i sensory na tych dwóch zakłóceniach, proszę ponownie spróbować skontaktować się ze stacją. Tym razem dodajcie że w przeciwnym wypadku użyjemy siły.Wolf powoli przechadzą się od jednej konsoli do drugiej, ręca ma splecione z tyłu, będąc ciągle w głębokim zamyśleniu.

    Zeal
    Participant
    #16908

    Seeker rozpoczyna manewr podejścia do stacji. Na ponowne wywołanie stacja nie odpowiada, za to odpowiedź odnosnie użycia siły jest natychmiastowa. Przybiera postać romulańskiego Warbirda. Oba okręty wiszą "pysk w pysk".- O kur... - wyrywa się taktycznemu, po czym oficer zaraz się poprawia: - Warbird zdejmuje maskowanie. Status: osłony i disruptory w pełni naładowane...

    Wolf
    Participant
    #16930

    - Hmm nie tego się spodziewałem, ale poskutkowało tylko po jaką cholerę się ujawnili przecież i tak więdzą że Saber nie da sobie rady z Warbirdem.Od tej chwili będziemy zachowywać się bardzo uprzejmie inaczej przywitamy naszych przodków. Naukowy otwórz kanał do wrogiego okrętu.- Sekunde - wtrąca się pierwszy - nie lepiej poczekać na posiłki albo na dodatkowe rozkazy z dowództwa, jeden nieostrozny ruch i możemy się pożegnać ze spokojem w tym sektorze, nie mówiąc o skutkach długofalowych.- Zgoda, zagramy defensywnie ale i tak zażądam od nich wyjaśnień." Dowództwo UFP wie o waszej obecności w strefie neutralnej, niedługo przyślą posiłki także lepiej by było jakbyście podali choćby jeden sensowny powód dla którego założyliście baze w miejscu do tego nie przeznaczonym, a do tego zakazanym w myśl uzgodnień które zawarły oba nasze rządy. Proszę również o przemyślenie takiej agresywnej postawy."- A teraz poczekamy na reakcje, taktyczny proszę ciągle monitorować jednostkę Romulan, a to kur.. narazie panu daruje, na przyszłość proszę się pilnować.

    Zeal
    Participant
    #16936

    Na monitorze pojawia się romulański dowódca."Subkomandor Varlon, dowódca okrętu RIS Nandel. Kapitanie, proszę wziąć trzech ludzi i przygotować się do transportu. Chcę z panem porozmawiać w cztery oczy."Warbird nadal wisi tam, gdzie wisiał. Dużo nie ryzykuje, opuszczając osłony. Seeker dużo mu nie zrobi...

    Wolf
    Participant
    #16951

    - Zgoda subkomandorze Varlon, Hank i Charlie idziecie ze mną, Mary obejmujesz dowodzenie, będziemy ciągle utrzymywać z wami kontakt, jeśli Romulanie wykonają podejrzany ruch natychmiast teleportujcie nas na Seekera i ulatniamy się z tego miejsca, jesli natomiast stracicie z nami kontakt macie dostać się do najbliższej bazy UFP, nie mamy żadnych szans z Wardbirdem w walce. Trzej oficerowie staneli po środku mostka, bez trikorderów i fazerów.- Jesteśmy gotowi do transportu. Po minach reszty załogi można się było domyslić że niebył to najmądrzejszy pomysł. Byli trochę wystraszeni takim obrotem spraw, najstarszy oficer zachwile przeniesie się na okręt przeciwnika i odpowiedzialność za cały statek pozostanie na barkach kilku niedoświadczonych kadetów. Czas najwyższy wykazać się umiejętnościami i wiedzą, przecież wreszcie skończyli akademie UFP.

    Zeal
    Participant
    #16953

    Po chwili jesteście już na pokładzie romulańskiej jednostki. Otacza Was sześciu Romulan z disruptorami gotowymi do strzału. Bez słowa prowadzą Was przez okręt. W końcu stajecie przed jakimiś drzwiami.Jeden z Romulan mówi:- Dowódca do środka, reszta poczeka tutaj.Drzwi rozsuwają się, ukazując romulański odpowiednik federacyjnej sali odpraw. W środku widać samotną postać. Jest odwrócona plecami. Podziwia gwiazdy.

    Wolf
    Participant
    #17018

    Wolf spojrzał porozumiewawczo na towarzyszy aby zostali tak jak o to ładnie proszą a sam przekroczył próg pomieszczenia. Wchodząc do pokoju uważnie rozgląda się zapisując w pamięci każdy szczegół a następnie zatrzymuje się dokładnie po środku pomieszczenia.- Nie uważam aby to było przyjacielskie spotkanie. Mam nadzieję że w jakikolwiek sposób wyjaśni mi pan to zajście i tą sprawę.

    Zeal
    Participant
    #17027

    Gdy wchodzisz do srodka, drzwi zasuwają się z sykiem, zostawiając Was sam na sam. Stojący przy oknie odwraca się.- Subkomandor Varlon - przedstawia się. Jest wysokim Romulaninem w średnim wieku. Patrzy na Ciebie uważnie.- Młody pan jest jak na dowódcę... No nic, czasu mamy niewiele, więc będę się strzeszczał. Jak pan zapewne pamięta, po zniszczeniu Waszej stacji - jak jej było? Aha, Unity One... Po jej zniszczeniu nasze organizacje znalazły się niemal w stanie wojny. Udało nam się zakończyć konflikt, zanim przerodził się w wojnę na pełną skalę. Niestety, w Senacie nie wszyscy cieszą się z takiego obrotu sprawy. Niektórzy uważają, że trzeba było jednak walczyć. Nie brali pod uwagę strat, jakie byśmy ponieśli, widzieli tylko, że Gwiezdna Flota jest mocno osłabiona po wojnie z Dominium i odparciu Borg. Stratedzy! - Romulanin niemal wypluł to słowo. Widać było po nim frustrację dowódcy, któremu każe się posyłać ludzi na pewną śmierć. Po chwili odzyskuje panowanie nad sobą.- Tak czy inaczej, Tal Shiar postanowiła raz jeszcze spróbować "podgryźć" Federację. Ta stacja nasłuchowa to ich dzieło. Przejęliśmy ją pół godziny temu i zamierzamy ją wysadzić. Niestety, to nie wszystko. Kolejna stacja, tym razem służąca do wypadów sabotażystów, jest już na Waszym terytorium, godzinę lotu stąd z prędkością Warp 7. Znaleźliśmy jej współrzędne na stacji nasłuchowej. Problem w tym, że nie możemy oficjalnie wkroczyć na Wasz teren. Wasze okręty mogą wykonać uderzenie... Ale niemal na pewno tamta stacja jest broniona przez okręt klasy Norexan. Poniesiecie straty, wiem dobrze, że nie macie w okolicy jednostek, zdolnych do nawiązania z nim równorzędnej walki.Zastanawiasz się, skąd ten Romulanin to wie... Rzeczywiście, w pobliżu krąży tylko kilka fregat. Ciężkie jednostki mogłyby tu być najwcześniej za sześć godzin...- A na czekanie też nie mamy czasu - rozwiewa Twoje złudzenia subkomandor. - Za dwie godziny Norexan wyruszy wzdłuż granicy. Specjalnie szkolony oddział specjalny zlikwiduje część posterunków nasłuchowych, rozmieszczonych wzdłuż Strefu Neutralnej. Powstanie wyrwa, przez którą dostaną się okręty, dowodzone przez ludzi, wiernych dążącym do wojny senatorom. Wykonają pierwsze uderzenie... A my nie będziemy mieli wtedy wyboru. Będziemy musieli dołączyć do ataku, bo walka stanie się kluczem do przetrwania Imperium. Do tego właśnie nie mogę dopuścić.Przerywa na chwilę.- Kapitanie, mogę tylko prosić pana o pomoc w tym zadaniu. We dwóch być może uda nam się doprowadzić sytuację do normalności. Być może.Czeka na Twoją odpowiedź.

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 205 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram