Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Armin

PBF - Podporucznik Armin

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 1,343 total)
  • Author
    Posts
  • I. Thorne
    Participant
    #2632

    Niagara zatrzęsła sie otrzymując trafienie z kardazjańskiej torpedy.- Osłony 20%. Jeszcze jedna i koniec! - krzyknął taktyczny.- Manewry unikowe. Fazery w Hideki. - spokojnie wydawał rozkazy volkański kapitan.- Tonga bez osłon w zasięgu tylnej wyrzutni.- Zniszczyć ją.Uszkodzony kardazjański okręt zamienił się w kulę ognia po trafieniu z torpedy.- Mamy wyciek plazmy na pokładzie drugim.- Armin, jesteś wolny. Idź to załatać nim rozwali nam podłogę. - krzyknał na ciebie operacyjny.Stoisz przy drzwiach do turbowindy. Wpatrujesz się w ekran gdzie bezwładny Galor jest rozrywany przez fazery New Orleansa.- Armin rusz się!

    Kaleh
    Participant
    #33586

    Przekleństwa nasuwały się na usta gdy wskoczył do turbowindy. Cholerne drzwi, czemu się nie zamykają. W głowie wciąż dudniły odgłosy uderzeń torped we wciąż aktywne osłony... pokład drugi, pokład drugi... najważniejsze to teraz się nie zgubić w tym zamieszaniu. Chwilę później był już na miescu, drzwi odsunęły się bezgłośnie.....

    I. Thorne
    Participant
    #33588

    Skręciłeś w boczny korytarz. Na ziemi leżało ciało załoganta. Nie żył. Jego cała twarz i tors były popalone. Obok na ścianie ziała dziura, przez którą widać było płonąca plazmę.- Musimy to zatamować! - usłyszałeś za soba słowa mechanika.Nie zdążyliście tego zrobić gdy okrętem parę razy zatrzęsło.- Uwaga! Mówi kapitan. Za minutę nastąpi przeciążenie rdzenia warp. Nakazuję natychmiatową ewakuację.

    Kaleh
    Participant
    #33601

    Spojrzał na wyciek i zaklął. W tym momencie żałował, że ludzkość porzuciła produkcję masową tytoniu. Zapaliłby, czuł że byłby to dobry moment. Wzruszył jednak ramionami i pobiegł w stronę pobliskiej kapsuły. Cały poziom był niemalże pusty, poza ciałami załogi leżącymi tu i ówdzie. W końcu dodtarł do kapsuł...

    I. Thorne
    Participant
    #33603

    Podbiegłeś do najbliższej. Nikt poza mechanikiem, który miał ci pomóc zatamować wyciek nie znajdował się w środku. Zamknąłeś i zablokowałeś drzwi. Mechanik włączył mechanizm odpalający.Kapsuła wystrzeliła ukzując ciężko uszkodzoną Niagarę, która po chwili eksplodowała rozświetlając na chwilę czerń kosmosu. Gdy rozbłysk przygasł zauważyłeś Hideki, który zaczął ostzreliwywać kapsuły, niszcząc je po kolei. Inne federacyjne jednostki były za daleko aby wam pomóc. Wreszcie patrolowiec namierzył twoja kapsułę.- No to klops. - zdążyłeś powiedzieć gdy otworzył ogień. Zalał cię blask.Kolejne co zobaczyłeś to sufit. Leżałeś w łóżku. Powoli zacząłeś przypominać sobie fakty. Bitwa w układzie Archenar odbyła się ponad 10 lat temu. Nierozstrzygnięta bitwa, ale pozwoliła Gwiezdnej Flocie zepchnąć po raz kolejny siły Unii do defensywy.Patrząc na twój wiek można było nazwać ciebie weteranem - udział w kilku bitwach w wojnie z Unią, dwie potyczki z ferengijskimi Marauderami, działania na kilku planetach. Powinieneś był przynajmniej komandorem-porucznikiem i dowodzić jakimś transportowcem z dala od granic lub uczyć nowych oficerów ochrony. A tak zostałeś pierwszym oficerem na jakims statku pełnym kadetów. I do tego w stopniu chorążego. Gdzie tu sprawiedliwość?Przeciągnąłeś sie na łóżku. Chociaż pobyt w SB G-6 miał swoje dobre strony. Wygodne łóżko, holodek, replikatory. Na większości nowych jednostek floty nie było takich luksusów. Miałeś chociaż nadzieję, że dostaniesz przydział na jakiś starszy okręt. Byle nie na Soyuza.

    Kaleh
    Participant
    #33605

    Po co czymkolwiek się zamartwiać. Przez te kilka lat służby które miał za sobą nauczył się ignorować niektóe sprawy... poza denerwującymi młodymi, "starszymi" oficerami którym mleko widnieje jeszcze pod nosem i nigdy nie widzieli jak okręty wroga tną całą flotę na żyletki a wydaje im się że wiedzą wszystko... ehh.... kluczem do wszystkiego jest ignorancja... tak. Usiadł w fotelu i zaczął przeglądać dane załogi... właściwie... chyba nawet znał jedną osobę z czasów służby w piechocie... ale to było dawno temu. Załoga jest gotowa, tylko gdzie okręt?

    I. Thorne
    Participant
    #33609

    Dane okrętu były dołączone w osobnym pliku. USS Taurus klasy Miranda. Ciekawe ile lat służby? Nie tak źle - tylko 75. Ale przynajmniej nie tak dawno zmodernizowana. Osłony słabe, ale chociaż dużo wyrzutni.Wróciłeś do danych załogi. Tylko po ci je dali? Przecież nie jesteś dowódcą. A jest nim... a raczej nią. Anette van der Brik. Czyżby Holenderka? Urodzona w Antwerpii, lat 24, porucznik. Cholera! Znowu dostałeś młodszego przełożonego. Przebieg służby: 2375 staż na USS Seattle, 2376-2378 oficer operacyjny na USS Justice, 2379-2380 pierwsza oficer na USS Futsuki. Ciekawe czy dali zdjęcie? Nawet ładna, tylko trochę blada z krótko ostrzyżonymi czarnymi włosami. A reszta...

    Kaleh
    Participant
    #33621

    ....proszę proszę - rzekł spoglądając na zdjęcie Marie LeBlanc, sternika w stopniu kadeta 1 klasy... nawet ładna.... przebieg służby? Cóż brak. Jak zawsze, ale wyniki wzorowe, cóż, pewnie za dwa lata dostanie własny okręt, ale póki co miło jest posiadać taki rzadki kwiat na pokładzie.... a tu... Dr. Sverrir Sverrirrsson? Zaraz, chyba o nim słyszałem, aha... ktoś starszy nawet ode mnie, chorąży, 15 lat w korpusie kolonizacyjnym, żona, trójka dzieci, specjalista od badań polarnych, nic dziwnego, był nawet na Breen. Przynajmniej jakiś specjalista... Timothy Rogers.... ale każe zwać się Ch'Rak... półklingonin z manią na punkcie swojej drugiej połowy, oficer operacyjny w stopniu kadeta 2 klasy, 17 podań o przyjęcie do Klingońskiej Akademii Wojny, wszystkie odrzucone, cóż, jeżeli nawet oni go nie przyjęli, ciekawe jak się sprawdzi tutaj. Oby tylko czegoś nie próbował robić dla przypodobania się tej czerwonej zarazie. Trzeba by mieć na niego oko. Inżynier - Albert Denevue, kadet 1 klasy, niedługo ma być podany do promocji na chorążego za zasługi na polu nauki, wynalazca, przeniesiony po wypadku na USS Star Guardian gdzie pracował nad modyfikacją cewek warp. Cholera.... może być niebezpieczny. Czemu dają mi samych paranoików? Taktyczny?........ wiedziałem że go znam..... Alfred Scorpius, lat 35, po 11 latach służby w korpusie marines przeniesiony do floty w stopniu kadeta 1 klasy, podany do promocji.... służba w trakcie wojny z Kardaz oraz incydentów z ferengii, 2 korpus piechoty Pikujące Orły.... 3 regiment... mój regiment..... cierpi na syndrom powojenny... objawy apatia... trzeba będzie coś uzgodnić z medycznym.... a to co? - krzyknął niemalże patrząc na rubrykę brak przydziału..... krótki rzut oka wyjaśnia sprawę AHM typ I.... przydział tymczasowy......

    I. Thorne
    Participant
    #33629

    Przeczytałeś opisy wszystkich wyższych załogantów. Ale drużyna. Osobiście większość wysłałbyś na przebadanie do psychiatry... Ale cóż. Jak dużo członków GF zginęła na wojnie z Dominium to przyjmują nawet takie ofermy. Ciekawe czy przybył okręt?- Komputer gdzie obecnie znajduję się USS Taurus?- Jest przycumowany przy śluzie numer pięć.- Ciekawe dlaczego nie na złomowisku?- Odpowiedź nieznana.- Ech... - machnąłeś ręką. Nawet komputer jest idiotą. Dobrze, że chociaż głosem udaje kobietę.

    Kaleh
    Participant
    #33630

    ... swoją drogą ciekawe kto udostępnił głos komputerowi. Pomyślałeś przez chwilę wystarczającą na nalanie sobie do kielicha antariańskiego koniaku. Mały łyczek i można ruszać. Swoją drogą okręty klasy Miranda złe nie są, mają przynajmniej wyrzutnie torped. Strach pomyśleć co by było gdyby do przydziału mieli tylko przezbrojone Soyuzy... a ochoty na latanie łodzią podwodną klasy Sabre zupełnie nie miałeś. Dosyć słuchania dowcipów na temat wzrostu wymaganego na okrętach tejże klasy... ha.... w drogę. Po tych rozważaniach, powoli wstał i raźno pomaszerował w stronę śluzy numer 5...

    I. Thorne
    Participant
    #33633

    Wychodząc z turbowindy przez okno zobaczyłeś okręt. Nic szczególnego. Grunt, że ma 4 wyrzutnie i 18 banków fazerów.Przed śluzą stał strażnik.- Wstęp tylko dla członków USS Taurus lub kadry dowódczej stacji.

    Kaleh
    Participant
    #33635

    Wyprostował się tylko i powiedział:Chorąży John Armin, jestem pierwszym oficerem USS Taurus.... - po czym uważnie się przyjrzał wartownikowi, wart było znać ludzi, którzy przesadnie traktują swoją pozycję....

    I. Thorne
    Participant
    #33638

    Sprawdził w paddzie twoje dane.- A to przeprazszam. Może pan przejść.Miałeś cały okręt do zpbaczenia. No prawie cały. Kwatera kapitana była juz zajęta...

    Kaleh
    Participant
    #33642

    ...mam pewnie jeszcze trochę czasu zanim nasza wielka pani KAPITAN wezwie swego dzielnego PIERWSZEGO. Ehhh.... bezmyślnie przemierzałem korytarze podziwiając robotę inżynierów. Znali się chłopcy na swoim fachu podczas remontu. Ciężko uwierzyć iż okręt ma już dobre 75 lat. Ha... teraz już takich nie budują - pomyślałem dusząc śmiech w zarodku. Pokłady były jeszcze puste, ale tu i ówdzie kręcili się załoganci. W końcu ktoś kto salutuje - pomyślałem z uśmiechem. W końcu dotarłem do mostka... cóż, pora zajrzeć i tu, po czym obciągnąłem mundur i wszedłem...

    I. Thorne
    Participant
    #33646

    Na mostku były tylko dwie osoby. Od razu zapatrzyłeś sie w sterniczkę, tak że nawet nie zauważyłeś oficera taktycznego, który zaczął bacznie ci sie przyglądać.- Czy my sie nie znamy? - zapytał.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 1,343 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram