Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Angelo

PBF - Chorąży Angelo

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 90 total)
  • Author
    Posts
  • Eric Keitel
    Participant
    #2932

    == 2379. Ziemia. ==Ławka na której odpoczywałeś była całkiem wygodna. Z twojego miejsca roztaczał się wspaniały widok na Paryż, gdzie Gwiezdna Flota przydzieliła ci tymczasową kwaterę podczas pobytu na Ziemi. Ostatecznie, po ostatnim, niemal rocznym przydziale miałeś ochotę na solidny urlop. I właśnie pod jego znakiem upłyneło ostatnie dziesięć dni. Słodkie nic nie robienie i odpoczywanie. Dopiero po upływie tego czasu otrzymałeś rozkazy. Miałeś zgłosić się do admirała Charlesa Prieto, w dziale personalnym Floty. Ale miałeś jeszcze dobrą godzinę.Biuro do którego wszedłeś nie było zbyt duże. A sam admirał wydał ci się znacznie niższy i wątlejszy niż tego oczekiwałeś. Gdy tylko wszedłeś natychmaist wyszedł zza biórka z przyklejonym do twarzy jowialnym uśmiechem. podał ci dłoń, którą uścisnąłeś raczej z grzeczności i wskazał na fotel.- No tak... Chorąży Angelo. Staż na USS Fenris, jako pierwszy oficer. Niecodzienny przydział w tak młodym wieku - Admirał, dopiero teraz zauważyłeś że dwunitowy, spojrzał na ciebie z uśmiechem - Jednak to nie koniec niespodzianek. Dostanie pan własny okręt. W tej chwili przechodzi ostatni remont w Utopii Planitii. Nie jest to może jednostka duża... Ale w innej sytuacji pewnie czekałby pan dziesiec lat na własne dowództwo. Proszę wybrać sobie załogę tutaj - Admirał pzresunął po stole padd - Ma pan wyznaczone limity ilu kadetów którego roku może pan przyjąć... USS Potomkin to Sabre, więc będzie ich tylko czterdziestka. Za dwa dni zgłosi się pan na odprawie. USS Titan, oficer prowadzący to kapitan Riker. Przykro mi, ale pan i pański okret wyruszają na misję prawie natychmiast. Will wszytko panu wyjaśni... Jakieś pytania? - Charles znowu uśmiechnął się dobrotliwie i utkwił w tobie pytajace spojrzenie.

    uss predator
    Participant
    #44606

    Wychądząc podałem ręke dla admirała i wyszłem.Po wyjściu skierowałem się turbowindy .Po dotrarciu na poziom 20 podeszłem do do nadzorcy doków i donośnym głosem spytałem -gdzie zadokowany jest USS Potomkin. Nadzorca podnisł głowe mówiąc - jest zadokowany prz śluzie numer 4-dzięki - w drodze do śluzy przeglądałeś pada z człąkami załogi , gdy dotarłeś do wejścia na okręt strażnik zapytał wrędnym głosem-gdzie pan idzie prosze i kim pan jest -chorąży Angelo kapitan USS Potomkin -ach tak przepraszam sir.-nie szkodzi - mówiąc to udałeś się do środka okrętu. Po dotarciu do swojej kajutu zaczełeś wybierać załoge.- kogo tu mamy ....T'Pol - volcanka patrząc na jej doświadczenie nadawała by sie na pierszego oficera,na taktycznego nadawałby się chorąży Malcolm Reed mam dużo doświadczeń, kto tu został .. o jest patrze jakiś świetny kadet nadający się na sternika Travis Mayweather,oficer naukowy powina być Hoshi Sato świetne wyniki w akademi idealny.. wybór pomyślałeś sobie,został jedynie szef mechaników i nalepszym wyborem okazał by się jak zauważyłeś twój znajomy z akademi Charles 'Trip' Tucker...PO odłożeniu pada zaczełem rozkładać swoje żeczy chodz kajuta nie była zbyt wielka..następnie podeszłem do replikatora i zamówiłem sobie gorącą czekolade ....Po jej wypicu poszłem spać jutro ogłosze członkom załogi ich stanowiska

    Eric Keitel
    Participant
    #44609

    =/= Jest siódma zero zero - Elektroniczny głos komputera przerwał twoje senne marzenia. Był na tyle głośny, że natychmiast poderwałeś się w górę, uderzając się przy tym o niski strop nad twoją koją. Ostatecznie, kwatery na tych fregatach dużo większe od tych znanych i nienawidzonych z Defiantów wcale nie były. Po za obwieszczeniem komputera sie usłyszałeś nic - zarówno w kwaterze jak i jej bezpośredniej okolicy panowała cisza. Widocznie technicy zaczynają pracę o óśmej, i jeszcze nie wzieli się do roboty.

    uss predator
    Participant
    #44612

    Po wyjściu z kajuty spacerkiem szłem na mostek po drodze widząc kilku kadetów i techników...jednak niektózi potrafią naprawiadz okręt po cichu pomyślałem. Po dotarciu na mostek było tam kilku ludzi a w śród nich zobaczyłem Charles Tucker ..podzeszłem do niego od tyłu i zaczełem -widze że nic się nie zmieniłeś TripGdy Trip się odwórcił i zobaczył mnie odrazu przestał bawić się w konsoli na stanowisku szefa mechaników-Witaj kapitanie a tak nie zmieniłem się zabardzo -przestań mnie tak nazywać dostaje od tytułu dreszczy-wybacz co tam u ciebie niewidziałem cię od ukończenia akademi-e odbywałem staż na USS Fenris jako pierszy oficer a tak woogle nie wiesz kiedy będzie reszta zalogi - powini być za godzine-świetnie może teraz pójdziem na małe piwo podobno na stacji mają nie najgorsze -doskonale chodzmypo drodze widziałem spory ruch na pokładzie większość kadetów właśnie wchodziła na okręt , więc przeciśnięcie się przez niektóre miejsca było nielada wyzwaniem ze względu na remont okrętu PO dłuszym czasie dotarłem wraz z Trip-em no mesy na stacji i wziełem małe piwo jednak po niedługim czasie podeszła młoda volcanka i zapytała-kapitan Angelo-tak w czym moge pomóc -T'Pol będe razem z panem służyć na USS Potomkin-prosze usiąść chce pani może coś herbate albo coś mocnejszego-nie dziękuje- po czym usiadła w stylu jak to na volcana przystalo Siedzialłem tak z mojimi przyszłymi oficerami z godzine gdy postanowiłem wrócić na okręt -ja wracam do swojej kajuty idziecie ze mną -tak sir.- odpowiedzieli razem ale trip dopijał swoje piwo zamim wstał

    Eric Keitel
    Participant
    #44615

    Do kwatery doszedłeś bez problemy. Kadeci uśmiechali się na twój widok i witali skinięciem głowy. Ostatecznie, w czarno szarym mundurze oficerskim odróżniałeś się od reszty załogi. Wszyscy chcieli pokazać się nowemu dowódcy z jak najlepszej strony, oczekując że będzie o nich pamiętał zgłaszajac wnioski o awanse.

    Masz 36 godzin. Opisz co się dzieje pzrez ten czas na okręcie - nic ciekawego się nie zdarzy

    uss predator
    Participant
    #44616

    Na okręcie nic niezwykłego się nie działo technicy konczyli ostatnie prace remontowe a kadeci rozmawiali na korytarzach jednak gdy zaczeła sie wymiana uszkodzonych silnikow warp była totalna cisza widać każdy kadet chcial to zobaczyć ale i to trwało tylko chwile po czym wszyscy wrucili do swojich zajęć.Ja postanowiłem że zbiore mojich przyszłych oficerów w sali odpraw , wcisnełem guzik komunikatora -T'Pol, Reed, Mayweather, Sato i Tucker prosze wstawić się w sali odpraw za 20 minut po czym zamknełem kanał i zmierzałem na spotkanie.PO 20 minutach doszedłem na miejsce gdzie czekali jusz wezwani , usiadłem w miejscu kapitana i zaczełem:- witajcie możecie usiąść - po czym wszyscy usiedli prawie w tym samym czasie po chwili ciszy kontynułowałem- Jak zapewne się domyślacie to spotkanie powie wam jakie zajmiecie stanowiska więc żeby nie tracić czasu zaczne odrazu Tucker zapoznałem się z twojim przebiegiem służby na fregacie klasy New Orleans jako szef inżynierów postanowiłem cię zaszczycić tym samym stanowiskiem -dzięki - po czym spoczął -Sato z tego co widziałem wyniki z twojich studiów powinaś zostać oficerem naukowym i mam nadzieje że oceny ze studiów są zbliżone do umiejętności spocznij-dziękuje sir. -po czym usiadła-Mayweather słyszałem ze jesteś jednym z najlepszych pilotów w akademi - nie chce się chwalić ale tak mówiał -to dam ci szanse pokazania mi tych umiejętności będziesz mojim sternikiem i 2 oficerem.-Malcolm Reed jak patrzyłem do twojich akt to nie mogłem uwierzyć że masz tyle doświadczenia w zakresie taktycznym dlatego uznałem że będziesz oficerem taktycznym i szefem ochcrony spocznij po czym jak większść usiadł - no i jak się pewnie domyślasz T'Pol będziesz mojim pierszym oficerem a to ze względu że pasujesz na to stanowisko , umiesz dobrze zażadzać okrętem i załogą i mam nadzieje że tak będzie w potrzebie spocznij i tez jak inni usiadła po czym spytala: - czy dostaiśmy jakieś rozkazy -nie za około 30 godzin mam zgłosić się na odprawie gdzie otrzymamy jakieś zadanie a przy okazji panie Tucker jak idą naprawy- po czym zaczełem się patrzeć w kierunku szefa mechaników- posówają się dobrze za 25 godzin okręt będzie w pełni sprawny -świetnie dziękuje- po czym zamysliłem się ale zara zaczełem- możecie wracać do swojich zajęć spotkamy się po odprawie tutaj wtedy przekaże wam nasze zadanie a teraz rozejść się .Gdy wszyscy oficerowie wychodzili troche podekscytowani ja zostałem jeszcze prze chwile poczym ruszyłem zwiedzić reszte okrętu a z właszcz chciałem zobaczyć maszynownie

    Eric Keitel
    Participant
    #44618

    Zwiedzanie trwało dobrze ponad trzy godziny. Okręt może wydawał się niewielki z zewnątrz, na tle ogromnej bazy Gwiezdnej - ale gdy zacząłeś wędrować jego wąskimi korytarzami po kolei odwiedzajac co zywotniejsze miejsca uznałeś że jest aż za duży. Im na wyższym połądzie byłeś, tym więcej oficerów widziałeś - widocznie to Utopia Planitia przejeła pieczę nad remontem, a twój inżynier nie miał w tym zględzie nic do powiedzenia. Tutaj już nie spotkałeś się z życzliwością - raczej z ogólnym zdziwieniem. Ci ludzie w końcu nie będą musieli znosić twoich rządów w najbliższym czasie. Mostek, na który zawitałeś przede wszytkim z ciekawości w drodze do amszynowni był mały. Bardzo mały i dość ciasny. Przypominał te z eskortowców klasy Defiant. Ot, fotel kapitański, niezbyt wygodny jak zauważyłeś po wypróbowaniu, konsola sternika, operacyjnego, taktycznego i naukowego. No, i doczepiony w nieco bezsensownym miejscu fotel z niewielką konsolą dla twojego pierwszego oficera. Widocznie, według oryginalnych planów nikt taki nie był potrzebny na zautomatyzowanym w dużym stopniu Sabre. Kolejnym przystankiem była maszynownia. Zdązyłeś zobaczyć typowy reaktor, montowany raczej na nieco starszych okrętach, kilku techników w mundurach sekcji złotej. Jeden z nich oderwał się od konsoli i podszedł do ciebie. Pierwsze co zauważyłeś to nity podporucznika. Drugie - groźny grymas na twarzy.- CO... TUTAJ... ROBISZ?! - wycedził powoli - Jak skończymy, to wpuścimy tutaj dzieciaki. A na razie zajmijcie sie sobą!

    uss predator
    Participant
    #44620

    Po wyjsciu z maszynowni zwiedzałeś dalej okręt ponieważ do odprawy pozostało 24 godziny a ty nie miiałes nic do roboty jak zwiedzać i udałeś się do mesy. Po dotarciu na miejsce wiekszość kadetów właśnie jadła kolacje i gdy cię zauważyli odrazu zaczeli " panie kapitanie" oczywiście dopowiadałeś uchylająć się a gdy usiadłeś podszedł do ciebie szef kuchni i mowił:-witam pana kapitana co by pan chciał zjeść-poprosze bigos -jusz zaras będzie - w czasie oczekiwania na zamówiony posiłek wyglądałeś za okno mesy podziwając prace techników w zakładaniu i ustawianiu silników warp, po chwili podszedł do ciebie pierszy oficer i oficer naukowy pytająć:-czy możemy się dosiąść -tak oczywiście zapraszam - po chwili nadszedł szef kuchni z zamówionym posiłkiem dodając- smacznego życzę-dziękuje -i zaczełeś jeść po jakiś 15 minutach skończyłeś jeść i zaczełeś sie rozgadywać ze swojimi podwładnymi - widzieliście plaże na iron I -nie ale słyszałam że jest cudna- zaczeła Sato z uśmiechem oczywiście jak to na volcana wypadało T'Pol siedziała cicho i czekała na pytanie do niej -T'Pol jak ci się podoba okręt -zapytałem -ładny ale troche mniejszy niż wiekszość volcanskich- odpowiedziała z volcanskoł poważnościąPo dłuszej rozmowie okolo 2 godzin zaczełem czuć się senny więc przerosiłem i udałem się do swojej kwatery jutro odprawa więc trzeba się wyspać

    Eric Keitel
    Participant
    #44629

    Obudziłeś się o szóstej - tym razem ze względu na koszmary. Odprawa miała zacząć się dopiero o dwunastej, miałeś więc trochę czasu dla siebie.

    uss predator
    Participant
    #44636

    Po wyciągnieciu się z łószka podeszłem do replikatora i zamowiłem gorącał kawe po czym usiadłem przy biurko i zaczełem pić. Gdy skąńczyłem kawe ubrałem się i poszłem na spacer. Była godzina 7.10 więdz miałem jeszcze sporo czasu dla siebie temu wybrałem się do kartografi gwiezdnej aby poglądać siąsiadujące układy.Przęglądanie map zajeło mi z dobre 4 godziny .Było po 11 więdz trzeba wyruszać na odprawe nie moge się doczekać mojego pierszego zadania. Gdy tak zmierzałem na odprawe widziałem jak na okręt wnoszone są ostatnie skrzynie z zaopatrzeniem. Gdy dotarłem przed drzwi sali odprawa na 10 poziomie okazało się że jestem o 15 minut za wcześnie więdz usiadłem na ławce obok i czekałem z niecierpliwością na odprawe myślądz jakie moge dostać zadanie. poczekam to zobacze pomyślałem..

    Eric Keitel
    Participant
    #44640

    Po jakichś dwóch minutach na ławeczkę przysiadł się jakiś chorąży. Młody, młodszy od ciebie i szeroko uśmiechnięty. Od razu podał ci rękę w geście przywitania. Był dość wysokim człowiekiem z burzą blond włosów opadających swobodnie na ramiona. Szare oczy były pełne radości.- Cześć! - Zaczął wesoło - Ty też na odprawe? Ciekawe o co może chodzić?

    uss predator
    Participant
    #44655

    Tak - odpowiedziałem- a z kim mam przyjemność

    Eric Keitel
    Participant
    #44656

    - Chorąży David Luger - Blondyn znowu się uśmiechnął, tym razem przepraszająco - Wybacz ze się nie pzredstawiłem... Bardzo się cieszę że dostałem włąsny statek! Wiesz, skończyłem Akademię ledwie kilka tygodni temu... A właśnie, z jakiego jesteś statku? Bo skoro kapitan Riker cię wezwał, to pewnie też dowodzisz?

    uss predator
    Participant
    #44657

    tak dowodze USS Potomkin to mój okręt właśnie przeszedł remont kto wie może będziem jakąś misje razem wykonywać Po wypowiedzeniu tych słów mojim oczom ukazał sie Kapitan Riker który zaprosił nas na odprawew sobie powiedziałem - nareście - po czym wraz z David Lugerem weszłem do sali

    Eric Keitel
    Participant
    #44662

    Waszą rozmowę przerwał syk otwieranych drzwi. Wyszło przez nie kilku oficerów, śmiejąc się i dowcipkując wesoło. Widać było że się choć trochę znali. Skineli wam niedbale głowami i ruszyli w stronę turbowindy. W drzwiach został tylko gospodarz. Wysoki mężczyzna skinął wam głoą na powitanie i odsunął się nieco robiąc przejście jednocześnie wskazując na biuro. Biuro okazało się duże. Nawet bardzo duże - ponad osiemdziesiat metrów kwadratowych przestrzeni, zajmowanej tylko przez duże biurko na przeciwko okien i dwie małe biblioteczki przy ścianach. Jak zauważyliście, teraz znajdowało się tutaj sporo krzeseł i foteli różnych kształtów i rozmiarów. Widocznie kapitan zapomniał o odprawie i replikowano je na ostatnią chwilę.Wskazano wam fotele najbliżej biurka, podczas gdy gospodarz stanął przy oknie wpatrując się w dal.- Panowie... Lecimy na Romulusa - rzucił nagle patrząc w waszą stronę. Za sześć godzin, tylko załadujemy dyplomatów na Titana. Zapewne znacie sytuację polityczną... Po incydencie z Shinzonem i uszkodzeniu Enterprise Nasi spiczastousi sąsiedzi zapragneli nawiązać z nami bliższe stosunki... Dużo bliższe. Gwiezdna Flota oddelegowała kilkanaście jednostek, mamy się z nimi dogadać. Jeśli nam się uda, wreszcie ustabilizujemy sytuację w kwadrancie na dłużej. Pewnie zastanawiacie się czemu wy? To proste, chociaż okrutne. Dowództwo chce żeby zebrać kapitanów z najróżniejszych grup... Lecącym z nami Galaxy dowodzi kobieta, Melanie Parker. Intrepidem Volcanin, w grupie mamy też dwóch andoriańskich dowódców... Wy jesteście zaraz po Akademii. Młodzi, kreatywni - chcemy pokazać Romulanom ze u nas daje się szansę każdemu. Mam nadzieję ze nas nie zawiedziecie. Chorąży Luger?- Tak jest sir. Postaram się sir. - Riker skinął głową z kpiącym uśmiechem.- Chorąży Angelo? I macie może jakieś pytania?

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 90 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram