Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy"

"Oblicza Prawdy"

Viewing 15 posts - 121 through 135 (of 426 total)
  • Author
    Posts
  • Wolf
    Participant
    #15833

    {Bip..., Bip..., Bip...}- Tak... {troche zaspanym głosem}- Czyżbym w czymś przeszkodził- Trochę się zdrzemnąłem, mniemam że są nowe dane na temat tego śladu- Owszem ale lepiej aby pan tu przyszedł.- Dobrze. Rheinhard out.- Jansen, co z naprawami.- Już kończymy, nie moge uwierzyć że udało się nam naprawić tak poważną usterkę lecąc w warp.- Ja również, ale mamy doskonałą załogę, podziękowania nalężą się rónież kapitanom którzy udzieli nam wsparcia, jak tylko skończycie zostaw parę osób w maszynowni reszta niech idzie się trochę przespać, za kilka godzin dolatujemy do systemu.- A pan kapitan dokąd, a tak między nami to kiedy zrobisz pierwszy krok do Natashy, ona wie co do niej czujesz, a ty się ociągasz, nieładnie tak trzymać kobietę w niepewności.- Wiem, wiem, to musi narazie poczekać, teraz idę na mostek, mają nowe dane na temat niedawno wykrytego śladu jonowego.Kilka minut później- Kapitan na mostku.- Kapitania ślad który wykryliśmy naleźy do zaginionego staku USS Livingston-A, prowadzi on dokładnie do systemu Piscium Epsilon, gdybyśmy przyspieszyli pochodzenie tego śladu nadal byłoby dla nas tajemnicą, jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Na ekranie ukazał sie obraz z zaznaczona trasą śladu z układem docelowym na końcu.- Już niedługo zagadka sama się rozwiąże, narazie sternik przejmujesz dowodzenie nad statkiem, pozostali ma kilka godzin na odpoczynek, radzę wykorzystać tę okazję. Pierwszy, proszę do mnie. 😀

    Merkav
    Participant
    #15837

    Po kilku godzinnym locie Okinawa wraz z Merovingian dotarly do celu...

    Pierwszy Oficer: Kapitanie, slad jonowy sie rozproszyl. Aby dokonac analizy potrzebne sa bardziej rozbudowane czujniki.

    Ja: Za ile doleci tu reszta floty ?

    Pierwszy Oficer: Formacja bedzie tu za kilka godzin.

    Ja: Dobrze, sternik wyznaczyc kurs i wejsc orbite. Pierwszy przygotowac zaloge to cwiczen bojowych - sprawdzimy co to malenstwo potrafi.

    Okinawa wolno ruszyla w strone planety...

    kasyno
    Participant
    #15839

    Kapitan nie mógł długo usnąć leżał na łóżko i spoglądał na plecy Amandy, na jej ciemne blond włosy i na jej aksamitne ramiona. W głowie miał mętlik, troski i wątpliwości nie mogły dać mu spokoju. Wszystko mu się już mieszało zaginięcie Nebuli, Wrak na planecie obecna sytuacja. Wszystko to było winą braku snu, a może kapitan sam się chciał zadręczać. Nagle odezwał się komunikator kapitana.

    Chorąży Annabelle Larsen: Larsen do Kapitana Kasnova.

    Kapitan Robert Kasnov: Tak słucham.

    Chorąży Annabelle Larsen: doszliśmy do pochodzenia trikordera, pochodził z niedawno zniszczonego okrętu USS Livingston i został przeniesiony jako wyposażenie na wersje –A. Trikorder był dość mocno zniszczony, znaczna część izolinearnych układów pamięci oraz matryca wyświetlacza były uszkodzone. Co do reszty przedmiotów, były to bardzo zmyślne urządzenia nasłuchujące, które zbierały informacje na temat wydarzeń, które miały miejsce przez okres czasu od ich uruchomienia. Wszystkie charakteryzowały się nadzwyczaj dużą ilością pamięci, do której zapisywane były zebrane informacje, jak również mocną konstrukcją z duranium. Urządzenia te miały około 14 lat i wszystkie, oprócz jednego, miały wymontowane układy pamięci. Jedynie jeden przyrząd posiadał pełny bank danych.

    Kapitan Robert Kasnov: Jakie dane zawierał – Kapitan w tym momencie wstał z łóżka i podszedł do swoje konsoli komputera.

    Chorąży Annabelle Larsen: Czternaście lat temu, w kilkanaście godzin po zamontowaniu aparatury, w okolicach wraku zdarzyła się jakaś duża katastrofa. Ponieważ w instalacji zamontowane były układy optyczne wiadomo jest, że oprócz odnalezionych urządzeń znajdowały się w maszynowni także pojemniki testowe, które prawdopodobnie zawierały bazowe organiczne i nieorganiczne substancje. Po zarejestrowaniu katastrofy, na miejsce przybyła drużyna badawcza Gwiezdnej Floty, w której skład wchodzili jedynie przedstawiciele sekcji niebieskiej i żółtej. To oni zabrali wszystkie urządzenia i wymontowali układy pamięci z prawie całej aparatury nasłuchowej. Po ich zniknięciu nastąpiła druga, podobna katastrofa. Przez 14 lat nic się nie wydarzyło, aż przed jedenastoma dniami maszynownia została przeszukana przez oddział zwiadu pod dowództwem kapitana Johna Steeda, dowódcy USS Livingston-A.

    Kapitan Robert Kasnov: Proszę dalej pracować, a dane które już pani ma proszę wysłać na mostek oni dalej to prześlą do floty. Kasnov Out.

    Kapitan Robert Kasnov: Kasnov do mostka.

    Podporucznik Martin Jones: Tak kapitanie Tu Jones.

    Kapitan Robert Kasnov: Proszę przesłać dane z laboratorium Astrometrycznego do reszty floty. – w tym momencie obudziła się Amanda Kapitan na nią spojrzał.

    Crewman Fairuza Balk: Dane są już, czy je wysłać.

    Podporucznik Martin Jones: Tak.

    Podporucznik Martin Jones: Kapitanie dwa statki z floty przyspieszyły i będą tu za kilka godzin. To USS Merovingian i USS Okinawa.

    Kapitan Robert Kasnov: Jak tylko przylecą nadaj do Galaxy by wysłał Ekipę na planetę i zabezpieczyli teren. Teleportacja już powinna być możliwa po przejściu burzy więc z dostaniem na planetę nie będzie problemu. Kasnov Out.

    Komandor Amanda Beket: Chodź do łóżka.

    Robert wstał i poszedł do łóżka {Ocenzurowano } po kilkudziesięciu minutach od tego zasnął trzymając ją w objęciach.

    fluor
    Keymaster
    #15848

    USS Merovingian

    [mostek kapitański]

    Z windy wyszedł kapitan Fluroeaux z T'Mol. Rastignac wstał z fotela i zaczął streszczać ostatnie wydarzenia. Większość kapitan wiedział wcześniej, ale mimo tego nie przerywał Pierwszemu.

    -Jaka jest nasza pozycja?-spytał kapitan.

    -Za kilkanaście minut dotrzemy do wysokiej orbity.-odpowiedział porucznik Gonzales.

    -Diagnostyka?

    -Wszystkie systemy w normie... Przekaz od kapitana Kasnova... Gdy już podejdziemy bliżej mamy zabezpieczyć teren wraku na powierzchni...

    -Hozumiem... przygotować trzy dhużyny wypadowe. Piehwszą będę dowodził osobiście, dhugą Montagne, trzecią Leavenwohth. Dajcie mi znać kiedy będziemy gotowi. Komandorze hastignac, przejmuje pan mostek.-kapitan udał się w kierunku turbowindy nie zwracając uwagi na protesty Pierwszego.

    Tazman
    Participant
    #15860

    Na mostku panował spokój, większość oficerów robiła swoje lub siedziała i nie robiła nic. Pierwszy: Kapitanie na Excaliburze mają pełny stan gotowości przygotowują się do odparcia abordażu.Tazman: Dziwisz się to nie jest wielki okręt nie mają 100 holodeków muszą coś robić Pierwszy: Tylko aby nie zaczęli strzelać do wszystkiego jak wpadniemy do systemu.Tazman: To proste póki nikt do Kapitana Reydena nie zacznie strzelać to on też nikogo nie rozwali.Pierwszy: Oczywiście .....Nawigacyjny: Mamy dalsze informacje z systemu docelowego.Tazman: Wgrać mi na padaNawigacyjny: Robi sięPo dłuższej chwili .....Tazman: Dziwne .... Dziwne to były tam jakieś drużyny badawcze 14 lat temuPierwszy: Co w tym dziwnego, często się to zdarza.Tazman: Może i tak ale do jasnej dlaczego nic o tym nieznaleźliśmy w naszycg bazach danych. ZZa dziesięć minut chcę mieć raport czy nie mamy jakiegoś wirusa. Zkontaktować się z dowództwem i zapytać czy czegoś czasem 14 lat temu nie utajniali a jeśli tak to mi zaraz mają wszystkie informacje przesłać.Nawigacyjny: Jak tylko Inżynier przeprowadzi diagnostyke wyślę wiadomość, a jak nie odtajnią informacji.Tazman: To powie pani, że nalegam i pierwszego oficera który odmówi współpracy odwiedzę po powrocie osobiście z całą drużyną komandosów.Nawigacyjny: Tak jestTazman: Przynajmniej wiemy że był tam Steed ....Utzrymać kurs i prędkość ..... żadnych nowych rozkazów ....

    Kronos
    Participant
    #15878

    Sygnał komunikatora wyrwał kapitana z objęć śpiącej Duy`e. D`meg spojrzał na zegar, do miejsca spotkania pozostało jeszcze 9 godzin lotu. Wściekły włączył interkom sięgają z łóżka ……..- D`meg ! O co chodzi ?!- Kapitanie otrzymaliśmy przekaz z IKC betleH od kapitana Coena - zameldował oficer pełniący wachtę na mostkuKapitan westchnął ciężko……- Co teraz…….przełączyć do mojej kabiny - rozkazał- luq ! - odparł wojownik Chwilę później z konsoli dobiegł znajomy głos Terranina……..> Otrzymałem wiadomosc od naszego agenta, romulanie go zaatakowali, wiec musiał zmienic współżedne miejsca spotkania. Lecimy tereaz na tyerytorium Zjednoczonej Federacji Planet, nasz agent bedzie tam za 7 godzin, my mamy być za 6, dlatego przyśpiszamy do Warp 9, proponuje dac odpoczac załodze jeszcze przez 2-4 godzin, Coen, koniec Tu D`meg zmiana kursu wprowadziś współrzędne z przekazu z IKC betleH i dostosować prędkość. Powiadomić głównych oficerów że mają się stawić za dwie godziny na mostku…..D`meg out……< Interkom zamilkł………młody wojownik spojrzał na Duy`e- Przynajmniej nie możemy narzekać na nudę – odparła żartobliwie klingonka spoglądając w oczy kapitana……D`meg uśmiechną się tylko……- No ty na pewno się nie nudzisz - odparł zadziornie i namiętnie pocałował usta Duy`e………

    Kronos
    Participant
    #15881

    Przeliczenie część 1

    USS Malstrom utrzymuje stałą orbitę wokół jednej z planet układu Piscium Epsilon i przeczesuje jej okolice skanerami. Oddział zwiadowczy po powrocie na pokład Achillesa analizuje zebrane dane i oczekuje przybycia reszty floty ...........

    USS Okinawa i USS Merovingian po dotarciu do układu Piscium Epsilon weszły na orbity wokół planety klasy M………………

    Pozostałe okręty Gwiezdnej Floty docierają do skraju układu Piscium Epsilon, jednostki zaczynają wychodzić z warp……………

    Uszkodzony w wyniku kolizji z pasażerskim okrętem Federacji IKC Krel bezwładnie dryfuje pozostawiając za sobą smugi plazmy. IKC Suvcgu' odnajduje uszkodzony okręt i udziela mu potrzebnego wsparcia…………

    Klingońska grupa uderzeniowa ponownie koryguje swój kurs. Tym razem miejsce spotkania wyznaczono układ na terytorium Federacji. Okręty są nadal zamaskowane. Dotrą do celu za około 2 godziny………

    I.K.C. Da'Ha podąża na razie starym kursem niewiedzą o zaistniałej zmianie……….

    Dwa bliźniacze okręty klasy Noraxan wykrywają uszkodzony romulański niszczyciel. Dowódca niszczyciela informuje kapitanów o sytuacji i ostatnim znanym kierunku w jakim udał się uciekający agent……………

    Seldon
    Participant
    #15905

    Przeliczenie dwunaste, część druga

    Pozostałe cztery okręty Floty, które zmierzały do systemu Piscium Epsilon, coraz bardziej zbliżały się do swojego celu. Na USS Excalibur zaczęto przygotowywać się do odpierania potencjalnego abordażu, podczas gdy kapitan Tazman zaczął działać w kierunku rozwiązania zagadek, które wytworzył ostatni raport z planety Piscium Epsilon I.

    Zgodnie z rozkazami kapitana Tazmana, załoga Excelsiora przeprowadziła szczegółową diagnostykę systemów komputera. Ta jednak nie wykazała żadnych defektów, wirusów i innych niepowołanych komputerowych aplikacji, które mogłyby negatywnie wpływać na pracę głównego komputera. Pracował on całkowicie sprawnie, o czym po dziesięciu minutach od wydania rozkazu poinformowano dowódzcę.

    Skontaktowanie się z Gwiezdną Flotą przysparzało jednak trochę problemów. Z powodu braku w tym rejonie podprzestrzennych stacji przekaźnikowych wiadomość z Dowództwa musiała przebyć dużą drogę, wytracając przy tym szybkość aż do momentu, w którym sygnał dostawał się do przekaźników. Wywoływało to kilkudziesięciominutowe przerwy pomiędzy wysłaniem wiadomości i jej odebraniem. Dlatego też zarówno załoga USS Corsair, jak i Dowództwo Gwiezdnej Floty starali się przekazywać jak najbardziej treściwe wiadomości, żeby nie tracić czasu. Admirał Kilian, do którego natychmiast przełączono transmisję, przyznał pod naporem "argumentów" dowódcy Excelsiora i zarazem całej grupy poszukiwawczej, że faktycznie czternaście lat temu prowadzone były tam badania nad... budową pewnej ważnej instalacji wojskowej, jednak w wyniku różnych, nakładających się na siebie czynników ekonomicznych, militarnych i politycznych ostatecznie zarzucono ten projekt, podobnie jak poprzednie, które zakładały tam budowe podobnego typu baz wojskowych albo instalacji szpierowskich od czasu powstania Federacji i Gwiezdnej Floty. Co do katastrof, bowiem oficer nawigacyjny Corsaira nie omieszkał i o to zapytać, admirał przyznał z wahaniem, że faktycznie zaistniały dwa takie wydarzenia, co najmniej dwa, i to również zaważyło na zarzuceniu projektu. Zarówno planeta, jak i jej gwiazda są zbyt aktywne, aby bezpiecznie można było wybudować bazę w tamtym systemie, jak stwierdziła grupa ekspertów, która przed kilkunastoma laty zbadała układ Piscium Epsilon. Na tym rozmowa zakończyła się, a o jej wynikach kapitan Tazman został niezwłocznie poinformowany.

    Okręty Floty wyszły z warp w systemie Piscium Epsilon. Na miejscu znajdowały się już USS Okinawa, przeprowadzająca symulowane ćwiczenia wojenne, USS Merovingian oraz USS Malstorm. Okręt kapitana Rheinharda powoli zaczął tracić ślad jonowy zaginionej Nebuli, jednak z powodu sprzężenia sensorów Nov'y i dwóch Defiantów udało się mu ustalić, że ślad wychodzi jednak poza system. Niestety siła naukowych sensorów towarzyszących eskortowców była zbyt nikła, aby potrafiły wykryć wraz z wyspecjalizowanym sprzętem okrętu badawczego dalszą trajektorię strumienia zjonizowanych cząstek, który przechodził przez układ i wychodził poza jego granice, rozpraszając się...

    Kapitan Fluoreaux pracował od kilku godzin nad zabezpieczaniem wraku UES Pathfinder, znajdującego się na powierzchni Piscium Epsilon I. Od samego początku, od pojawienia się na planecie, panował przeszywający mróz, a wszyscy znajdowali się tam już od kilku godzin. Mimo kombinezonów termicznych ten mróz dawał się odczuć. Śnieżyca dawno już przeszła, zaś cały teren okrywał świeży śnieg. Słońce przyświecało tuż nad horyzontem, jednak w związku z kątem padania promieni nie dawało praktycznie żadnego ciepła. Co do zabezpieczania wraku, to wszystkie trzy grupy wykonywały swoją pracę skrupulatnie. W obozie, o którym informował kapitan Kasnov, znaleziono więcej zwłok, a także w większym oddaleniu kopce z zardzewiałymi tablicami, pochodzącymi z wraku, które informowały o pochowanych tam ludziach. Na tabliczkach załoga Galaxy znalazła dziesiątki, setki nazwisk, bowiem okręty klasy Pioneer miały dość liczne, nawet jak na dzisiejsze czasy, załogi. Była o czterysta osób liczniejsza niż obsługa USS Merovingian.

    Nie znaleziono jednak żadnych nowych źródeł energii poza mikrofuzyjnym reaktorem w maszynowni, a rdzeń komputera Pathfindera praktycznie nie istniał - podobnie jak dane w nim zawarte. Większość dolnych pokładów okrętu była wypełniona lodem, pozatym skany wskazywały, że pokłady te w wyniku uderzenia w powierzchnię uległy zmiażdżeniu i teraz faktycznie stanowią jedność. W hangarze promów nie było skatalogowanych dla tej klasy promów transatmosferycznych, które powinny się tam znajdować.

    Powierzchnia i kadłub jednostki pokryty był dużą warstwą nawianego śniegu, jednak widoczne były przez nią kluczowe elementy kadłuba, które umożliwiały zidentyfikowanie tej klasy. Napis sygnujący jednostkę był widoczny, jednak przez śnieg i lód nie dawał się odczytać w tym momencie.

    Nagle odezwał się komunikator kapitana Fluoreaux. Komandor Rastignac poinformował dowódzcę o przybyciu do systemu kapitana Tazmana wraz z USS Mariposa i dwoma Defiantami.

    Niedługo po przybyciu do układu czterech oczekiwanych okrętów kapitan Tazman dostał informację, z której wynikało, że Romulańską Strefę Neutralną w rejonie niedaleko pozycji, w której znajduje się formacja Floty, przekroczył jeden uszkodzony romulański okręt naukowy, łamiąc tym samym postanowienia traktatu z 2160 roku...

    Klingońskie okręty znalazły się na miejscu, gdzie miały oczekiwać przylotu romulańskiej jednostki naukowej, dowodzonej przez Rus'Sel'a. Lokacja ta była umiejscowiona w pustej przestrzeni, wokoło rozciągała się jedynie pustka międzygwiezdna oraz światła odległych gwiazd. Wejście w przestrzeń federacyjną, pomimo usytuowanych tam stacji nasłuchowych, których jednak nie było wiele, przebiegło sprawnie - jednostki grupy nie zostały przez nic ani przez nikogo zauważone. Jednak niepokojące mogłyby być odczyty sensorów średniego zasięgu, które skanowały podczas lotu w warp przestrzeń w odległości kilku lat świetlnych. Spodziewane federacyjne okręty, które miały znajdować się w systemie Piscium Psi, usytuowane były piętnaście lat świetlnych bliżej - w układzie Piscium Epsilon. Jednak mimo to nie było sposobu, w jaki miałyby wykryć klingońskie okręty. Na sensorach pojawił się także spodziewany romulański okręt naukowy, który zbliżał się do miejsca spotkania.

    Wiadomość, wysłana przez kapitana Coena, doszła na pokład IKC Da'Ha. Białowłosy człowiek poinformował w niej Se'Datha o zmianie sytuacji i konieczności lotu wgłąb federacyjnej przestrzeni, gdzie mieli spotkać ściganego przez romulańskie okręty klingońskiego agenta...

    Romulańskie okręty kontynuowały pościg za uciekającym szpiegiem. Jednostki Tal'Shiar były znacznie szybsze niż naukowy okręt uciekiniera, zaś biorąc pod uwagę, że był on uszkodzony, kapitan Thengel i Corvus mieli znaczną przewagę. Jednakże nie udało im się doścignąć porwanego okrętu przed Federacyjną Strefą Neutralną. W dalszym pościgu na pewno udało by im się dogonić jednostkę, jednak istniało też ryzyko napotkania okrętów Gwiezdnej Floty. Sam przelot obok stacji nasłuchowych, które usytuowane były wzdłuż granicy, mógł się skończyć wykryciem okrętów Tal'Shiar, ponieważ Gwiezdna Flota od lat przygotowywała granicę, aby była szczelna i każdy, nawet zakamuflowany okręt romulański mógł zostać wykryty. Wprawdzie często technika ta zawodziła i zakamuflowane jednostki z łatwością zapuszczały się na terytorium Federacji, jednak ryzyko zawsze istniało...

    Zeal
    Participant
    #15908

    - Kapitanie, odebraliśmy przekaz od kapitana Coena. Tak się przynajmniej przedstawił. Przekazał nam informację o zmianie planów. Mamy lecieć w inne miejsce.- Kody zabezpieczające? - człowiek rzucił pytanie obojętnym tonem.- Autentyczne.- Zmienić kurs. Połączcie się z Dowództwem KSO i powiadomcie ich, dokąd lecimy. I dlaczego. Wysłać potwierdzenie kapitanowi Coenowi. Kiedy mamy tam być?Gdy Se'Datha usłyszał, ile czasu mu zostało, pokręcił tylko głową.- W takim razie - maksimum warp. I nie obchodzą mnie protesty głównego inżyniera. Jeśli coś nawali, osobiście się nim zajmę.- Tak jest - rozmówca zawahał się.- Co jeszcze? - Kal znał swoich ludzi i wiedział, że jeśli tak się zachowują, to wszystkiego mu jeszcze nie powiedzieli...- Kapitanie... Punkt spotkania leży w przestrzeni Federacji.- Rozumiem. Wykonać. - głos kapitana był lodowaty.- Tak jest - rozmówca wyłączył się.Shincar spojrzała z niepokojem na towarzysza. Dowódca D'Tai zacisnął zęby.- Federacja - powiedział cicho. Wyczulone ucho kobiety uchwyciło nutę wściekłości.- Może nas nie zauważą...- Może.Se'Datha przycisnął klawisz łączności ogólnej.- Uwaga załoga, mowi dowódca. Koniec obcyndalania się. Wszyscy na stanowiska. Wlatujemy na terytorium "sojuszników"...Ciężka jednostka bojowa zmieniła kurs i ruszyła zgodnie z wytycznymi...

    Coen
    Participant
    #15964

    Kiedy dolecielismy do mijsca docelowego juz od ponad godziny, czysty, wypoczety i zrelaksowany byłem na mostku, tak samo zresztą jak pierwsza oficer. Nim obiołem razem z reszta oficerów nowa wachte kazałem załodze zbudowac z czesci zapasowych drógie urzadzenie maskujace. Już od kilku minut było gotowe.

    - Kapitanie, wykrywam zblizajcy sie romulański okret naukowy - zameldował taktyczny

    - Kórs przechwytujacy, powiadomic pozostałych - rozkazałem - otworzyć też do nich kanał wywoławczy

    - Otwarty

    - Coen do reszty, taki jest plan: Złozyłem u siebie zapasowy generator maskowania, polecimy teraz przechwycic naszego kuriera, kiedy do niego podlecimy, mój okret zdejmie kamuflaz i otoczy okret naukowy swoimi oslonami na wypadek ataku. Lecac dalej do nas prześlamy na pokład urzadzenie maskujace zainstalujemy i wyslemy okret naukowy do domu w maskowaniu, my zas zajmiemy sie osłoną. Gdyby jakies romulańskie jednostki pojawiły się kiedy bede zajety z okrtetem naukowym macie wolna ręke aby ich przejąc. Coen, koniec

    - Wiadomosc wysłana

    - Dobrze - przynałem - co pokazuja skanery, widac jakiś pościg?

    - Nie, narazie nei ma nic - odparła debi

    - Troche szkoda... - mruknołem - ale jazda z tym koksem, jak podlecimy na mała odległosc wysłac okret naukowy, przekazemy informacje Rus'Selowi, i weźmiemy sie do pracy

    - To dobry plan - przynał oficer taktyczny

    - zobaczymy - odparłem

    Wolf
    Participant
    #15989

    - Poprosiłem cię tu abym mógł wyjaśnić pewną rzecz z która borykam się już od dłuższego czasu.Słowa te sprawiały kapitanowi dużą trudność, ponieważ duże krople potu spłynęły po jego skroni.- Nie musisz nic więcej mówić, i tak wiem o co ci chodzi..Natasha powoli podeszła do stolika, usiadła na nim a następnie pocałowała Wolfa, to było coś więcej niż tylko zwykły pocałunek ale co dobre szybko się kończy...Bip, Bip- Kapitanie, nie chciałbym przeszkadzać ale straciliśmy namiary śladu jonowego, ostatni punkt jaki udało sie nam ustalić wychodzi poza system, poza tym za kilkanaście minut dolatujemy do układu sugeruje przejście na żółty alarm.- Właśnie przeszkodziłeś, przecież i tak wiesz co zrobić w takiej sytuacji, wyemitujcie z deflektora strumień antyczasteczek i dopasujcie i parametry do obserwowanych cząstek, przestawcie wszystkie palety na maksymalną rozdzielczość i zasięg 1 roku świetlnego. Dalszą cześć procedury znasz. Przeszkadzać mi tylko jak coś znajdziecie.- O nie, na resztę musisz poczekać, zaraz przyjdziemy na mostek. Natasha out. Rusz się wilczku, statek bez kapitana na mostku sam nie będzie latał.- No, no to ja tu jestem kapitanem ale tym razem cię posłucham.Powoli podszedł do niej, objął ja czule i pocałował, Natasha odwzajemniła sie tym samym.Po kilku minutach na mostku pojawili się pierwszy i kapitan w kilkuminutowym odstępie.- Kapitanie zaraz dolecimy do układu.- Proszę przygotować się do wyjścia z warp...teraz.Z czarnej otchłani wyłonił się statek kapitana Rheinharda i majestatycznie skierował się w strone planety nad która orbitował juz okręt kapitana Fluoreaux.- ¼ impulsowej i wprowadź nas na orbitę Piscium Epsilon I, poinformować pozostałych kapitanów o naszym przybyciu, taktyczny proszę przeskanować cały układ w poszukiwaniu obcych jednostek. Co z tym śladem??- Kończymy rekalibrować główny deflektor, za chwile wyemitujemy silny strumień antycząsteczek, kilka minut i powinniśmy mieć raport z analizy.

    fluor
    Keymaster
    #15995

    Powierzchnia planety.Kapitan Fluoreaux miał mimo wszystko nadzieję, że uda mu się znaleźć coś interesującego. Wraz z upływającym czasem i chłodem, który coraz bardziej odczuwał jego zapał i ambicje stygły, chociaż znacznie wolniej niż u reszty jego zespołu. Dlatego z radością przyjąć informacje o przybyciu reszty floty. Ponieważ zadanie nie zostało jeszcze zakończone a nie miał chęci szwędać się po mrozie nawiązał kontakt ze statkiem.-Fluoheaux do Mehovingian.-Słuchamy kapitanie.-odezwał się głos Doradcy Leavenwortha. Doradca co prawda był w pierwotnym zamierzeniu jednym z dowódców ekip zwiadowczych, jednak pilna potrzeba natury psychologicznej jednej załogantki sprawiła, że Billowi udało się wyłgać od obowiązków. Teraz siedział sobie na fotelu kapitańskim i popijał gorącą herbatę.-Przygotujcie ekipę zmienników dla dhużyny alfa, mają być gotowi za pięć minut.-Znudziły się zabawy na świeżym powietrzu??-Bahdzo chętnie bym został, tyle że uciekłeś tak szybko...-Hehe... wiesz jak bardzo nie znoszę zimna.-zaśmiał się szef doradców.-Dlatego bahdzo żałuję, że ciebie nie ma.-Fluoreaux zaśmiał sie i zakończył rozmowę.-Fluoheaux do Montagne.-Tak kapitanie.-Dhużyna alfa whaca. Sphóbuję także ciebie wyciągnąć, ale nie wiem jak długo zostaniemy tutaj. Za godzinkę spodziewajcie się zmienników.-Zrozumiałam.-I jeszcze jedno: nie zmahznij mi za bahdzo.Po 5 minutach był już na okręcie razem ze swoją drużyną. W sali transportera przywitała go asystentka podporucznik Yamaha.-Niech hastignac przygotuje zmienników za godzinę dla bety a za dwie godziny dla gammy.-zwrócił się do niej kapitan.-Ja idę się odświeżyć a gdyby było coś pilnego to będę w saunie przez najbliższe piętnaście minut.Pohucznik Mekop...-zwrócił się do swojej algoliańskiej zastępczyni w drużynie alfa.-zbierze pani hapohty z naszej dhużyny i przekaże je szefowi maszynowni.-Tak jest.

    Reyden
    Participant
    #15998

    - Kapitanie , wchodzimy do układu Piscium Epsilon- Dobrze , zwolić do impulsowej , cały czas pozostajemy w pobliżu Novy .- Czy wystrzelenie sond choć trochę pomoże w ustaleniu dokad prowadzi ślad jonowy??- Nie wiem , ale mozna sprubować ; - Ok , wystrzelic dwie sondy , kontunuowac cwiczenia ; tym razem czas odcinania pokładów ma byc zminiejszoney o 25 % ;

    Domin
    Participant
    #15999

    // Tuz przed okretem kapitana Rheinharda z WARP wychodzi USS Remington Kapitan Braxton : Raport !!Pierwszy Oficer : Wyszliśmy juz z warp , ustawianie blokad transportu zakończone , USS Excalibur wystrzelił 2 sondy , obydwie podązaja wzdłóż śladu jonowego Braxton : Dobrze , my róznież wystrzelimy 2 sondy

    Corvus
    Participant
    #16000

    -Naukowy, proszę wyznaczyć najbezpieczniejszy korytarz między federacyjnymi stacjami nasłuchowymi- wydaje rozkazy załodze, po spotkaniu z lekkim niszczycielem.-Z danych wynika że istnieje małe luka w ich nasłuchu, ale nie mam pewności czy nas nie wykryją....-odpowiada naukowy.-Dlaczego?- pytam się jego.-Ponieważ emitujemy tyle promieniowania, że wystarczy to do wykrycia nas, kapitanie- wyjaśnia problem.-Rozumiem, niech pan przekaże współrzędne sternikowi. Operacyjny wyłączyć wszystkie zędne systemy na czas przejścia. Pierwsza po wejściu w przestrzeń federacji, wracamy na czerwony alarm. Sternik po przejściu wracamy na kurs przechwytujący.- wdaję ostanie rozkazy.Wkraczamy w strefę neutralną......

Viewing 15 posts - 121 through 135 (of 426 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram