Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy"

"Oblicza Prawdy"

Viewing 15 posts - 91 through 105 (of 426 total)
  • Author
    Posts
  • kasyno
    Participant
    #15674

    Promy krążyły nad miejscem z którego był nadawany sygnał wyszukując dogodnego miejsca na lądowanie. Na promie kapitana znajdowało się oprócz samego kapitana pięciu innych osób, 4 ludzi i klingon{w mundurze federacji w EFII był taki więc niech nikt nie mówi że jest tylko jeden klingon w federacji służy}

    Kapitan Robert Kasnov: Chorąży Kargan proszę sprawdzić prognozę pogody na najbliższe kilka godzin.

    Chorąży Kargan: NA północy jest burza śnieżna, kieruje się dalej na zachód w głąb kontynentu nam nie powinna zagrażać, temperatura 0 stopnie Celciusza, ale możliwe że będzie zimniej po zachodzie słońca.

    Kapitan Robert Kasnov: A przysięgałem sobie podczas wojny z dominum że nie będę więcej schodził na planety pokryte lodem, A kiedy zajdzie słońce

    Chorąży Kargan : za około 72 minuty wtedy temperatura może spaść do minus 20 stopni celciusza.

    Kapitan Robert Kasnov: Bosmanie proszę przygotować się do wymarszu zaraz lądujemy tylko znajdę dogodnie miejsce. Kasnov do Serika lądujemy na tych współrzędnych.

    Oba promy wylądowały blisko siebie na zamarzniętej ziemi, załoga tych promów zaczęła ubierać się w ochronne stroje. Pierwszy wyszedł z promu typu-11 Starszy Bosman Taylor zaczął skanować okolice trikorderem, potem wyszło trzech załogantów, z promu Danube też zaczęli wychodzić odział ochrony, Porucznik komandor Serik zaczął iść w stronę promu kapitana, by ten wydał rozkazy. Kapitan wraz z chorążym Karganem wyszli ostatni.

    Porucznik komandor Serik: Jakie są rozkazy kapitanie.

    Kapitan Robert Kasnov: Nielsen i Stone zostaną tu by pilnowali promów, pan ze reszta swoje oddziału zbadają teren wokół wraku, a my wejdziemy do środka i sprawdzimy te sygnatury energii.

    Porucznik komandor Serik: Ramirez, Farina, Birod, Gibson zemną , Nielsen i Stone pilnujecie promu.

    Kapitan Robert Kasnov: Bosmanie zbierz grupę wchodzimy do środka.

    Starszy Bosman Taylor: Crow idziemy przodem, Douglas Philips pilnujecie tyłów.

    Kapitan Robert Kasnov: Chorąży zemną idziemy, Doktorze pan też.

    Chorąży Kargan: Już idę kapitanie.

    Crow z Bosmanem weszli piersi broń mieli zawieszoną na ramienicach a w ręku trikordery, Kapitan trzymał w ręku swój karabin komprsyjny i szedł dalej za bosmanem. Koło niego dzielnie lecz z nieciekawą mina podążał doktor, i zmarznięty klingon. Na tyłach się nic nie działo więc 2 oficerów floty trzymając karabiny w ręku szło za kapitanem uważnie obserwując otoczenie. Szli korytarzami wszędzie leżały szczątki statku kawałki blachy, niektóre korytarze nie nadawały się do przejścia bo były zawalone, Naprzodzie Bosman i Crow cały czas skanowali okolice i usuwali pomniejsze przeszkody, szliśmy w stronę źródła energii. Było wręcz dziwne że jeszcze nie natrafiliśmy na żadne ciała. W końcu zatrzymała ich ściana lodu.

    Kapitan Robert Kasnov: Co jest Bosmanie.

    Starszy Bosman Taylor: Natrafiliśmy na niezłą przeszkodę ta ściana lodu ma 12metrów grubości i rozciąga się tak że nie można jej ominąć trzeba będzie się przebić by dostać do źródła energii.

    W tym samym momencie grupa Porucznika komandora Serika bacznie się rozglądała na terenie wokół wraku. Robiło się zaraz ciemniej i zimniej widoczność spadała, nagle jeden z członków grupy zwiadowczej cos zauważył. Pobiegł z tym szybko do Serika

    Crewman Gibson: Komandorze znaleźliśmy obozowisko.

    Porucznik komandor Serik: Ruszamy tam , proszę nas prowadzić panie Gibson.

    Cała grupa Serika zaczęła zmierzać w stronę obozu. Gdy już tam dotarli zobaczyli kilka namiotów, zajrzeli do jednego z nich w nim było pełno narzędzi z minionej epoki nie zawierających żadnych urządzeń elektronicznych. Cały obóz był mocno przysypany śniegiem, nagle Crewman Birod nadepnął na coś co wydało donośny chrupot.

    Crewman Birod: Komandorze chyba coś ciekawego znalazłem.

    Cała grupa podeszła do odkrycia Załoganta Biroda, porucznik komandor Serik wyją trikorder i zaczął badać to odkrycie, z danych jakie mu dostarczył trikorder wynikało że to był szkielet człowieka a kość którą pękła była ramieniowa. Komandor Serik postanowił powiadomić o tym kapitana.

    Porucznik komandor Serik: Serik do Kapitana Kasnova

    Kapitan Robert Kasnov: Tu Kasnov słucham.

    Porucznik komandor Serik: Znaleźliśmy obóz wy...ąd na ......szczony , znale..... jed.. ciało człowie...., Słońce zaszło nie cał... 5 minut temu ......atura i widocz..... ciągle spadają. Zalecam powrót do promów.

    Kapitan Robert Kasnov: Łączność strasznie przerywa proszę powrócić do promu i zaczekać tam na nas jeśli nie damy znaku życia do świtu proszę wezwać pomoc i wyruszyć po nas. Kasnov out.

    Kapitan Robert Kasnov: Bosmanie proszę się przebić przez te ścianę lodu.

    Kronos
    Participant
    #15675

    Przeliczenie część 1

    USS Malstrom utrzymuje stałą orbitę wokół jednej z planet układu Piscium Epsilon i przeczesuje ją skanerami. Oddział zwiadowczy ląduje w pobliżu współrzędnych źródła sygnału i bada szczątki znalezionego tam okrętu...........

    Pozostałe okręty Gwiezdnej Floty oddalone są o około 30 godzin lotu od układu Piscium Epsilon. Flota leci ze stała prędkością warp 9. Na pokładzie USS Mariposa inżynierowie próbują usunąć przy wsparciu ekip z innych statków powstałe uszkodzenia……………

    Uszkodzony w wyniku kolizji z pasażerskim okrętem Federacji IKC Krel bezwładnie dryfuje pozostawiając za sobą smugi plazmy. W jego kierunku leci IKC Suvcgu' ……..

    Dowództwo KSO nawiązało łączność z IKC betleH. Kapitan Coen odbiera rozkazy i informuje KSO o statusie jego sił………….

    Romulański okręt klasy Noraxan nadal krąży po orbicie planety klasy M, na jej powierzchni grupa rozpoznawcza pod dowództwem kapitan Thengela kończy rekonesans kopalni, po odkryciu kilku spalonych budynków i martwych ciał odział wraca na okręt………….

    Do systemu wkracza kolejna romulańska jednostka. Jest to IRC Ares pod dowództwem Sub-Comandor Corvusa. Został on wysłany jako wsparcie dla kapitana Thengela, okręty nawiązały ze sobą łączność i wymieniają ze sobą dane…………..

    Seldon
    Participant
    #15680

    Przeliczenie dziewiąte, część druga

    Okręty federacyjnej floty zmierzały w kierunku przeprowadzającego już rekonesans USS Malstorm. Na wszystkich dało się odczuć znudzenie, gdyż podróż coraz bardziej przedłużała się. Mimo znaczących osiągnięć inżynierów Federacji, podróże międzygwiezdne trwały jeszcze zbyt długo. Wprawdzie od dawna dowództwo oraz sztaby pracujących w Instytucie Daystorma i na innych prestiżowych uczelniach naukowców zapowiadają wynalezienie napędu Transwarp albo urządzeń pozwalających na wytwarzanie stabilnych korytarzy podprzestrzennych, jednak jak dotąd właściwie nie zrobiono żadnych postępów od czasów Excelsior'a. Takie zachowanie może dziwić, a przemierzającym międzygwiezdną pustkę załogom przychodzą do głowy różne dziwne tematy przemyśleń. Zaś do układu Piscium Epsilon pozostały jeszcze 24 godziny.

    Drzwi mesy rozsunęły się z lekkim szelestem. Przeszedł przez nie pierwszy oficer Corsair'a, komandor Dominik Winslow, niosąc dla swojego dowódcy padd. Dotarł do stolika, przy którym kapitan siedział i jednocześnie jadł oraz przeglądał zabrany z gabinetu padd, przedzierając się przez gość gęsto wypełnione pomieszczenie.

    - Kapitanie, nie przeszkadzam? Jeżeli jest pan bardzo zajęty... - powiedział na wstępie komandor ironicznie, z premedytacją używając słowa "zajęty".

    Praktycznie każdy członek załogi USS Corsair mógł teraz wygospodarować sobie czas, zaś w szczególności kapitan. Właściwie nic się nie działo, a biorąc pod uwagę narastającą frustrację Tazmana spowodowaną przedłużającą się podróżą i kompletnym zastojem, z pewnością chciał, aby coś zaczęło się dziać.

    - Dostaliśmy nowy raport z Malstorma. Kapitan Kasnov zszedł razem ze zwiadem na powierzchnię planety, a załodze okrętu udało się rozszyfrować naszą tajemniczą transmisję. To jakiś stary wrak z wojny ziemsko-romulańskiej.

    W danych przesłanych z Achillesa zawarta była pełna wiadomość, jaką udało się rozszyfrować, ale także podstawowe dane, jakie udało się zebrać sensorom o leżącym koło bieguna kadłubie. Po oczyszczeniu wiadomości z szumów udało się uzyskać ją w następującym brzmieniu: "Tu okręt UESN Pathfinder do wszystkich sprzymierzonych okrętów, zostaliśmy zaatakowani przez Romulan i rozbiliśmy się na powierzchni planety. Prosimy o pomoc i szybką asystę. Mamy poważne straty."

    - Co do tego Pathfinder'a, to udało mi się znaleźć coś na jego temat. UES Pathfinder klasy Pioneer, numer rejestru CH-33, zbudowany w 2154 roku, w 2159 zaginiony podczas ataku romulańskich okrętów. Przypuszczano, że został zniszczony. Tutaj powinny być wszystkie dane techniczne. - powiedział Winslow, wskazując na padd.

    Faktycznie, w danych były zarówno opracowania okrętu, jak i historia projektu Pioneer. Klasa Pioneer została wyprodukowana na początku lat 50. XXII wieku na podstawie klasy Bison, ponieważ istniało zapotrzebowanie dla United Earth Stellar Navy na daleko zasięgowe krążowniki do eskortowania konwojów i transportowców, które były regularnie atakowane przez piratów z sektora Oriona. Okręty tej klasy posiadały wzmocniony kadłub w stosunku do klasy Bison, ponieważ musiały wytrzymywać większe napięcia nowych gondoli warp. Dodano także dodatkowe uzbrojenie, jednakże z powodu niewystarczającego reaktora, który nie mógł dostarczyć wystarczającej ilości energii, klasa Pioneer nie osiągała konstrukcyjnie zamierzonych prędkości lotów w warp. Mimo to w roli "latających fortec" okręty te sprawdzały się doskonale, jednakże po rozpoczęciu wojny ziemsko-romulańskiej zostały wysłane na front, gdzie 16 z 19 skonstruowanych uległo zniszczeniu lub zostało uznanych za zaginione. Obecnie istnieje jeden taki okręt - UES Ironsides CH-36 - prezentowany w muzeum Gwiezdnej Floty na Ziemi. Co do danych technicznych, to Pioneer liczył sobie 191.76 metrów długości, 112.22 metrów szerokości, 75.29 wysokości oraz 402,778 ton masy. Załogę stanowiło 1100 osób, w tym 165 oficerów. Na uzbrojenie składały się 24 zasięgowo-obronne pociski Spider, 72 dalekozasięgowe przeciw-okrętowe pociski Narwhal oraz dwie pulsacyjne wieżyczki laserowe. Wszystkie systemy zasilane były prymitywnym reaktorem fuzyjnym 4N-2F z główną gondolą warp Pachyderm II oraz dwoma kierunkowymi gondolami Jaguar I. Maksymalnie Pioneer mógł osiągać szybkość warp 2.4 według starej skali Cochrane'a, jednak za przelotową została uznana szybkość warp 2. Dodatkowym wyposażeniem okrętów było 16 transatmosferycznych, lekkich wahadłowców...

    Kapitan Kasnov razem z pozostałymi członkami zwiadu, który wraz z nim rozpoczął poszukiwania sygnatur energii wewnątrz wraku starego okrętu, stał przed lodową ścianą. Właściwie przed jej resztkami, bowiem po kilku godzinach usilnej pracy udało się przewiercić przez warstwę zbitego lodu kilkunastometrowej grubości, w której znajdowało się mnóstwo fragmentów belek i fragmentów blachy wykonanej ze stopów o bardzo wysokiej temperaturze topnienia, stosowanych w starych ziemskich okrętach fuzyjnych do amortyzowania przeciążeń konstrukcji podczas lotów w warp.

    W międzyczasie Crow przeczesywał najbliższą okolicę, w której znajdował się zwiad. Niewątpliwie stan tego wraku przedstawiał się znacznie gorzej niż jakiegokolwiek innego okrętu, który rozbił się za czasów Federacji, jednak nie było porównania w metodach konstrukcji. Wszędzie porozrzucane były płyty metalowej blachy, ze ścian zwisały powyrywane przewody, duża część drabinek, które w XXII wieku stosowane były na okrętach wojennych zamiast wynalezionych później turbowind, nie nadawała się do jakiegokolwiek użytku. Wszystko to zaś pokryte niewielką warstwą lodu i śniegu, który dostał się do wnętrza. W pewnym momencie oficer poślizgnął się na jakimś przedmiocie i boleśnie wylądował na oblodzonej powierzchni korytarza, całkiem niedaleko bardzo ostrych fragmentów stalowych płytek, które poodpadały od ścian. Przedmiotem, który spowodował upadek, był trikorder TR-590. Urządzenie było jeszcze sprawne, jednak pokrywający je lód oraz zarysowanie uczynione przez człowieka spowodowały uszkodzenia matrycy.

    Po przejściu przez przewierconą lodową ścianę zwiad na czele z kapitanem Kasnovem odnalazł źródło energii, które zostało wykryte z orbity i zasilało radiowy nadajnik, którego sygnał naprowadził ich na tą planetkę. Znaleźli się w pomieszczeniu, które w zamierzeniu było maszynownią. Wszędzie leżały zniszczone panele, fragmenty stropu. Szyby, które oddzielały sam reaktor od reszty maszynowni, były głównie porozbijane. Tabliczki, ostrzegające o zagrożeniu promieniotwórczym ledwo trzymały się szczęśliwie ostałych szyb lub leżały na ziemi, zaś te informujące o doprowadzeniu plazmy wisiały obok wystających ze ścian, rozprutych przewodów. W środku pomieszczenia znajdował się reaktor mikrofuzyjny, zbudowany z elementów głównego reaktora 4N-2F, o którego istnieniu informowała odpowiednia tabliczka informacyjna. Jednak właściwy reaktor właściwie nie istniał, a pozostałe po niej elementy nie nadawały się właściwie do niczego.

    Ponadto, w ściankach maszynowni trikordery załogi USS Malstorm wykryły niewielkie źródła energii, prawdopodobnie zasilane niewielkimi bateriami...

    Na pokładzie USS Mariposa zaczęły materializować się przysłane z innych okrętów części zamienne do iniektorów oraz układów reaktora warp, zaś wraz z nimi przysłani technicy. Większość z nich, wybrana odpowiednio przez swoich kapitanów, pracowała i służyła na okrętach klasy Nova, albo posiadała chociaż ogólne przeszkolenie na temat charakterystyki technicznej tego rodzaju najnowszych okrętów naukowych. Dzięki temu prace naprawcze przebiegały nadzwyczaj sprawnie, zaś wstępne symulacje były umiarkowanie optymistyczne. Mimo to porucznik Janson brał najgorszy aktualny scenariusz, zakładający, że Mariposa utrzyma obecny stan rzeczy przez większą część pozostałej drogi, czyli jakieś 17-20 godzin ciągłego lotu. Mimo poruszania pomysłu, żeby zmodyfikować układy doprowadzania paliwa do komory głównej reaktora i jednoczesnego zmniejszenia jego obciążenia, co dałoby możliwość uzyskania przez okręt kapitana Rheinharda początkowo zamierzonej szybkości warp 9.2, już wstępne symulacje odrzuciły projekt jako zbyt niebezpieczny. Poprzednie szczęście załogi było bardzo duże.

    Podczas gdy kapitan znajdował się w maszynowni, odezwał się jego komunikator. Była to Natasha Romanienko.

    - Kapitanie, natrafiliśmy na jakiś bardzo niewyraźny ślad jonowy. Na pewno nie należy do będącego przed nami Malstorm'a, ani nie jest wywołany przez okręty z naszego zgrupowania. Jest usytuowany równolegle do kierunku naszego ruchu. Gdybyś mógł przyjść na mostek.

    Rozległ się trzask łamanych drzew, poprzedzony głośną eksplozją. Kilkoma eksplozjami nakładającymi się na siebie. Z pomiedzy oberwanych szczątków, które kiedyś nazywały się drzewami, wynurzyło się kilka radzieckich T-34 i KW-ls. Od razu zaczęły prowadzić zaporowy ogień i próbować przełamać pozycje pancernych pułków niemieckich. Jeden z atakujących ciężkich czołgów stanął w płomieniach i eksplodował, zamieniając się w palące się metalowe szczątki, trafiony przez "Nosorożca" - niedaleko usytuowany niemiecki niszczyciel czołgów "Nashron". Co chwilę wokół radzieckich oddziałów wybuchały pociski z nastawionych na nie haubic przeciwpancernych...

    Nagle w czołgu kapitana Merkava rozległ się znajomy odgłos XXIV-wiecznego komunikatora, który przywrócił go do rzeczywistości. Głos należał do aktualnego oficera dowodzącego wahty beta.

    - Kapitanie, nasze sensory wykryły ślad nieznanego okrętu, myślę, że powinien pan o tym wiedzieć. Wiemy tylko, że jest skierowany na system, do którego lecimy. Ma pan jakieś rozkazy?

    Oficer zapytał, po czym zawiesił głos czekając na odpowiedź swojego dowódcy.

    Generał zrobił pauzę, zastanawiając się nad tym, co powiedział dowódca klingońskiej grupy. Po chwili odpowiedział:

    - Mało prawdopodobne, żeby Romulanie mogli sobie pozwolić na inwazję, szczególnie teraz, jeżeli raporty które mamy są prawdziwe, ale Federacja... Zajmę się tym, wyślemy tam kilka okrętów w celu zbadania tego incydentu. Jeżeli czegoś się dowiemy, zostaniesz poinformowany o wszystkim, szczególnie jeżeli chodzi o Krela. Niestety będę musiał wykluczyć Suvchu` z waszej obecnej misji. Ale co do wsparcia, w odpowiednim miejscu jest już jeden okręt...

    Borath na chwilę przerwał i powiódł wzrokiem poza ekran. Najwidoczniej szukał czegoś, co znajdowało się obok komputera.

    - IKC Da'Ha klasy D'Tai, zaś kilka następnych jest w drodze. Z pewnością dostaniecie dodatkowo kilka jednostek. Rozumiem, że to już wszystko?

    Generał zaczekał na odpowiedź kapitana Coena.

    Wszystkie klingońskie okręty, które podróżowały wraz z IKC betleH, dostały wysłaną przez dowódcę Drapieżnego Ptaka informację o zaistniałej sytuacji i polecenie zmiany obecnego kursu...

    Kapitan Thengel powrócił na swój okręt z powierzchni planety, na której przeprowadzał rekonesans. Dane, które zostały odszukane w zniszczonej górniczej kolonii spowodowały, że natychmiast wydał rozkaz transportu na Norexana, gdzie dowiedział się o przybyciu RIS Ares pod dowództwem subkomandora Corvusa. Kapitan Norexana natychmist przesłał mu informacje zawarte w odnalezionym paddzie, po czym poszedł do swojej kajuty.

    Tam jednak nie było mu dane zrobić to, co zamierzał. Zaraz po jego wejściu do pomieszczenia, odezwał się charakterystyczny odgłos romulańskiego interkomu.

    - Kapitanie, jest transmisja z dowództwa Tal'Shiar do pana. Jest kodowana i na bardzo pilna.

    Przed momentem do systemu wkroczył następny okręt romulańskiego wywiadu, teraz zaś pojawiła się priorytetowa transmisja z Romulusa. Dlaczego dowództwo nie postanowiło przekazać mu wiadomości przez subkomandora Corvusa? Może nie chciało mu tego powierzać? A może to, co mieli do przekazania zdarzyło się całkiem niedawno?

    RIS Ares znalazł się na wysokiej orbicie wokół planety klasy M. Za oknem kajuty Corvusa widać było bliźniaczo podobny okręt, dowodzony przez kapitana Thengela. Dowódcy niedawno przybyłego okrętu przesłane zostały informacje zebrane w odkrytym na planecie paddzie. Mówiły one o okręcie, który wywołał falę grawitacyjną, która spowodowała szereg katastrof w układzie, jak i o ostatnich chwilach personelu ośrodka górniczego. Z danych wynikało, że jednostka, która pojawiła się w systemie była stosunkowo mała, ponieważ liczyła jedynie około 500 metrów długości i była nieregularnego kształu, więc niepotwierdzało to najnowszej hipotezy, jaką romulańska służba bezpieczeństwa miała na temat tej agresji...

    Merkav
    Participant
    #15681

    Gdy akurat kapt. Merkav trzymał na celowniku kolejną ofiare z komunikatora wypłynoł komunikat...

    -Kapitanie, nasze sensory wykryły ślad nieznanego okrętu, myślę, że powinien pan o tym wiedzieć. Wiemy tylko, że jest skierowany na system, do którego lecimy. Ma pan jakieś rozkazy?

    ...wtedy zamiast krzyknać "Ognia !!" niechętnie z jego ust padło "Komputer- wstrzymać program". Po chwili w zakurzonym mundurze zmierzał za mostek ciągle rozmyślając co zamierza Ivan i gdzie są posiłki obiecane przez dowództwo dywizji...

    Mostek USS Okinawa.

    Ja: Raport.

    PO: Kapitanie, sensory wykryły niezidentyfikowany śład jonowy rownolegle do naszego kursu, nie należy on do jednostki z naszej formacji.

    Ja: Wywołać reszte formacji i przekazać ze "przyjżymy" sie temu bliżej.

    PO: Wiadomość przesałna.

    Ja: Ster - dostosowac kurs i przyspieszyć do predkości przechwycenia.

    Interpid przyspieszył i pomknoł w kierunku wykrytego sygnału.

    Zeal
    Participant
    #15684

    Miecze zderzyły się ze szczękiem. Ciemnowłosy mężczyzna zablokował cios i wyprowadził własne cięcie. Klinga katany zostawiła krawy ślad na ciele przeciwnika. Raniony wypuścił broń i ze zdumieniem w oczach osunął się na kolana.- Kapitanie, przekaz z dowództwa KSO - odezwał się głos pierwszej oficer - Nakazują zmianę kierunku lotu.- Już idę - mężczyzna schował miecz - Komputer! Koniec programu.Skierował się do wyjścia zholodeku. Nie zawracał sobie głowy zmianą ubioru. Pospieszył w stronę najbliższej windy, ciągle trzymając w ręku katanę.Drzwi turbowindy rozsunęły się z sykiem. Piewsza oficer natychmiast zauważyła dowódcę.- Kapitan na mostku!- Spocznij, Shincar - mruknął tamten, zajmując swoje miejsce - Gdzie nas wysyłają?- Pod romulańską granicę. Mamy tam czekać na klingońską eskadrę. Jej dowódca udzieli nam wyjaśnień.- Milutko -skomentował kapitan. Rozejrzał się po mostku. Obsada kluczowych stanowisk klingońskiego okrętu mogła wprawić w zdumienie każdego postronnego obserwatora. Człowiek dowódcą, Volkanka - pierwszym oficerem, następny człowiek - taktycznym... Tylko sternik, główny inżynier i naukowy byli Klingonami. - Współrzędne? Białowłosa Volkanka podała serię liczb. Dowódca sprawdził je i westchnął ponuro.- Ciekawe, w co nas wpakują tym razem - podsumował - Sternik! Kurs wprowadzony?- Tak jest.- Kapitanie, sugerowałbym nie przekraczanie prędkości warp 8.5. Rdzeń z Negh'Var'a sprawdza się bardzo dobrze, ale nie chciałbym go przeciążać bez ważnego powodu.- Hmmm... Ile czasu zajmie nam lot do punktu docelowego z taką prędkością?- Dwadzieścia cztery godziny, Kal - odpowiedziała pierwsza.- Czyli powinniśmy zdążyć. Podnieść maskowanie! Prędkość: warp 8.5.- Wprowadzone - odezwał się sternik.- Start! Ciężka jednostka bojowa przyspieszyła gwałtownie i skoczyła w warp.- Mostek jest twój, Shincar - Kal podniósł się na nogi - Muszę się przebrać.- Bo ja wiem... Miecz do ciebie pasuje - kobieta uśmiechnęła się wesoło.-Ale do mostka nie za bardzo, niestety - skrzywił się ciemnowłosy, znikając za drzwiami, prowadzącymi do jego kwatery. "Zupełnie jak na okręcie federacyjnym" - pomyślał - "To samo rozmieszczenie pomieszczeń..." . Poczuł rodzącą się wściekłość. Wystarczyła delikatna wzmianka o Federacji a już zaczynało się w nim gotować. "Muszę poprosić Shincar o zapoznanie mnie z volkańskimi sposobami medytacji" -westchnął, po czym uprzytomnił sobie, że to chyba nie najlepszy pomysł .Shincar również miała problemy z opanowywaniem emocji. Mimo swego pochodzenia.

    Corvus
    Participant
    #15687

    Przeglądam dane dostarczone z Norexana."Ciekaw jesten co powiedzą na te dane w Centrali. Pewnie wymyślą nową hipotezę na ten temat. Poprzednie były tyle samo śmieszne, co mało prawdopodobne. Chociaż ostatnia mówiąca o eksperymentach niedobitków Dominium była kusząca, ale tworzyła wecej pytań niż odpowiedzi..."Moje rozmyślania przerwał komunikator.(Ja)- Słucham?(Pierwsza)- Miałam zameldować po pierwszym skanie...(Ja)- I...(Pierwsza)-I nic. Poza tym co wiemy, nie ma ty absolutnie nic ciekawego. Po co my tu właściwie przylęcieliśmy?(Ja)- Z powody rozkazów, Arai. Teraz czy coś się wydarzy zależy od kapitana Thengela. Nie martw się, twoja wachta kończy się niedługo.

    Coen
    Participant
    #15689

    - Generale, radził bym jednak ostrzec nasze bazy i okrety wzduż granicy. Romulanie są znani ze swoje zdolnosci do oszukiwania, możliwe jest iż spreparowali takie raporty o swoim stanie. Tak jak oszukali federacje z tamtą baza co musielismy ich z szamba potem wyciągać.

    - Masz racje, zaraz wyśle wiadomosc...jesli to juz wszystko?

    - tak, Qapla'

    - Qapla'

    Połaczenie zostało zakonczone i w pomieszczenu zaległa ciemnosc, nie liczac światła wpadajcego przez okno. Wyciągnołem sie wygodnij na krzesle odchylajc głowe w tył i przeczesałem włosy dłońmi zamykajc oczy. Usłyszałem cichy dźwiek otwieranych drzwi, jednak nie usłyszałem żadnych kroków. Chwilke później poczułem 3 kolce przycisniete lekko do mojej szyji i usłyszałem mieki kobiecy glos

    - Kapitan, złapany na nieuwadze? - otworzyłem oczy i zobaczyłem swoją pierwsza oficer Debore Nesiche przyciskająca mi siepacze do gardła. Była młodsza odemnie o kilka lat i niższa, zaś klingoński mundur skutecznie uwydatniał wszystkie aspekty jej pieknej sylwetki. nadgarstniki osłaniajce siepacze były wykoane ze srebra i złota i ładnie współgrały w tym ustawieniu z jej łagodnymi brazowymi oczami i ciemnymi wlosami okalajacymi piękna tważ. Westchnolem cieżko i lekko silnij przycisnołęm sztych dhaK'tar do jej brzucha. Nicheanaka popaczyła w dół i usmiechnelą sie szeroko cofając ręke i usiadła mi na kolanach obejmujac mnie. Była moją parma'kai od trzeciego dnia służby na betleH.

    - Co chcielo dowódźtwo? - spytała bawiąc sie moimi włosami

    - Kazali zmienic kurs i powiaodmili o czwartym do kart - odparłem obejmujac ją

    - O, a kogo wysłali?

    - I.K.C. Da'Ha

    - Zmodernizowany D'Tai pod dowódźtwem Kala Se'Datha? No ładnie - odparła, a ja ponownie pozazdrosciłemm jej doskonalej pamięci. Czasami zastanawiałem sie czy nie kazac wywalac komputera a zaoszczedzonej energji i miejsca nie przeznaczyc dla broni. Zamias tego jednak spytałem

    - To jeden z tych 2 prototypuw co zbudowali 3 miesiące temu?

    - Mhm, wymienili uzbrojenie, wzmocnili oslony, zamontowali rdzeń z podstawowej wesrji Negh'Var, a i wymienili silniki impulsowe na porzadne - odparła mi

    - no, z tego co pamietam to był to powazny błąd konstrukcyjny...hmmm... - przesunołem dłonią po jej plecach - za ile dotrzemy na mijsce?

    - przy obecniej predkosci? 23 godziny 17 minut

    - Hmm..cały dzień, chyba powinnismy odpoczac, potem musimy byc w formie - powiedziwszy to klepnołem w komunikator - dowódca do oficerów, zmiana głowna ma wolne na najbliższe 22 godziny, wypocznijcie, wyspijcie sie, zjeździe i zrelksujcie bo potem moze byc trudno o odpoczynek - potem wyłaczyłem komunikator

    - Ja ci dam sen- powiedziała Debora wstajc i ciagnac mnie za soba. W takich chwilach byłem naprawde wdzieczny losowi ze nie jest klingonką, przynajmnije nie bede musiał odiwedzac ambulatorium

    Reyden
    Participant
    #15690

    - mostek do kapitana - Co jest ?? - Wykryliśmy bardzo słaby ślad jonowy , nie należy do żadnego z okretów zgrupowania , jest równoległy do naszego kursu ;Spróbujcie ustalic skąd pochodzi , przekażcie tez USS Remington żeby zsynchronizowali swoje czujniki z naszymi ; da to lepszy efekt , aniżeli mielibyśmy szukac sami

    Domin
    Participant
    #15691

    Kapitanie , dostaliśmy wiadomosc od USS Excalibur ; mamy ustalic skąd pochodzi tajiemniczy ślad jonowy Jaki ślad , ... , a mam , niedawno zostął wykryty ; no to skanujemy przestrzeń Taktyczny , status okrętu ? Osłony 100 % , kadłub 100 % , pola integruje 100 % , wszystkie systemy w 100 % sprawne ; mamy zapas 120 torped kwantowych i 50 min antymateryjnych Good , kontynuwac zadanie

    Wolf
    Participant
    #15693

    Podczas gdy kapitan znajdował się w maszynowni, odezwał się jego komunikator. Była to Natasha Romanienko. - Kapitanie, natrafiliśmy na jakiś bardzo niewyraźny ślad jonowy. Na pewno nie należy do będącego przed nami Malstorm'a, ani nie jest wywołany przez okręty z naszego zgrupowania. Jest usytuowany równolegle do kierunku naszego ruchu. Gdybyś mógł przyjść na mostek. - Zaraz tam do was przyjde, niech taktyczny spróbuje wyekstrapolować kurs jakim poruszał się obiekt który pozostawił te ślady oraz jaki jest jego miejsce docelowe, prześlij te dane do pozstałych statków floty, niech przygotują się na niespodzianki. Wszyscy technicy którzy pracowli w maszynowni słyszeli tę rozmowę i szczerze powiedziawszy nie byli tym zachwyceni, ze względu na fakt zaginięcia w tym systemie Nebuli, jeśli ktoś dysponuje taką siła aby w pojedynkę pokonać statek takiej klasy to szykują się kłopoty i to duże. Z drugiej strony zmobilizowało to ich do jeszcze cięższej pracy, Mariposa ma być statkiem wsparcia a nie tylko przeszkadzajką, musi potrafić sama o siebie zadbać a nie tylko czekać na pomoc od innych. Kapitan Rheinhard był trochę innego zdania, Nova miała za małą siłę aby na coś się przydać.- W jakim stopniu wykonane są naprawy...- Nie wiem, jeszcze trochę nam zostało, potem tylko pozostaje skalibrować wszystkie układy, z testów już przeprowadzonych wynika że injektory wytrzymają jakieś 20-24h, do układu pozostało jeszcze jakieś 17-20h ale z przyspieszenia do warp 9.2 nici, wstępne symulacje wykluczają taką możliwość. - Dobrze nie ryzykujmy kolejnej awarii..{Bip, Bip}- Kapitanie, pozostałe okręty też wykryły ten ślad, proponuje połączyć czujniki wszystkich statków dla lepszego efektu.- Rozumiem, masz wolną rekę, jak ustalicie cokolwiek daj znać, ja troche jeszcze posiedzę w maszynowni.

    fluor
    Keymaster
    #15694

    USS Merovingian:[mostek]Komandor Rastignac siedział ze zmianą gamma na mostku. Z zamyślenia wyrwał go raport operacyjnego:-Wykhyto nieznany ślad jonowy hównoległy do naszej thasy. Okhęty dostosowują sensohy...-powiedział podporucznik Le Pher.-Dostosować nasze do Mariposa, oni mają jak się zdaje najlepsze. Wezwijcie szefa maszynowni i głównego operacyjnego.-nakazał Rastignac.La Croix, wybudzony ze snu, przybył w 5 minut od wezwania do maszynowni.-Niedawny ślad jonowy równolegle do nas.-zraportował porucznik Xellus.Komandor porucznik La Croix przyjrzał się odczytom z sensorów i wysłał pytanie do operacyjnego na Corsairze wg którego okrętu należy dostosować sensory w celu zwiększenia skuteczności.-To nie wygląda dobrze...-myślał głośno.-Maelsthom nie hapohtował żadnych śladów, więc jest on niedawny... Nie chciałbym spotkać tehaz homulaków.-Ślad to najpewniej jeden okręt. Nie miałby szans z naszą flotyllą.-odparował Xellus.-Niekoniecznie musi być jeden... zhesztą, nie wiemy ile zamaskowanych okhętów się czai w okolicy. Obudźcie kapitana i poinfohmujcie go o sytuacji.Po czym szef udał się do swego gabinetu gdzie zaczął przeglądać raporty ekip naprawczych z Mariposy.

    kasyno
    Participant
    #15696

    Kiedy Bosman Taylor Próbował się przebić przez ścianę reszta zwiadu nie miała za bardzo co robić, korytarze były dość ciasne ale dwóch ludzi się mieściło z zapasem jeszcze miejsca. Bosmanowi w rozmrażaniu ściany pomagał Chorąży Kargan z powodu tego że był chyba najsilniejszym członkiem załogi Malstroma, ale w sumie nie było to nigdy sprawdzane.

    Crewman Crow ciągłe skanował okolice, statek był już stary i prawie się walił, na szczęście według wyników skanów Crowa to co miało się zawalić już się zawaliło, a tunel który Bosman i chorąży robili nie zawalił by podtrzymywała go bardzo twarda skorupa lodu która długo się topiła. Miej więcej w połowie drogi natrafiliśmy na zawalonych kilka belek, ich już nie można było tak po prostu stopić trzeba było je wyciąć i gdzieś przemieścić, Chorąży Kargan zajął się wycinaniem ich zwykłym fazerem ręcznym, a Bosman roztapiał dalej lud by ułatwić dostęp do pozostałych belek, tymczasem Crow wszedł do pobliskiego korytarza, w ty korytarzy praktycznie wszystko było pokryte cienką warstwą lodu w pewnym momencie Crow poślizgnął się na kawałku blachy i upadł na podłogę, odgłos upadku za alarmował resztę zwiadu, nawet kapitan zareagował i udał się w stronę tego odgłosu. Gdy po chwili ujrzał źródło tego hałasu, ale doktor już był na miejscu i zajmował się Crowem. Kapitan podszedł do nich.

    Kapitan Robert Kasnov: Żyjesz Crow – Widząc że nic mu się nie stało żartobliwym tonem powiedział.

    Dr.Adam McCoy: Nic mu nie będzie, miał wiele szczęścia gdyby uderzył głową w którąś z tych ostrych blach to mógłby umrzeć.

    Kapitan patrząc na miejsce w którym pośliznął się Crow zauważył że pod płytą była jakaś skrytka w niej znajdował się zamarznięty stary trikorder. Doktor pomógł wstać Crowowi, A kapitan dał mu swoje znalezisko.

    Kapitan Robert Kasnov: Crow spróbuj wydobyć z tego jakieś dane.

    Crewman Crow: Tak jest kapitanie.

    W tym momencie Douglas i Philips zaczęli nosić belki które zostały wycięte przez Chorążego. Po czterech godzinach od za częcia przekopywania się przez lud wreszcie udało się przebić i zaczęliśmy iść dalej, schodziliśmy dalej w duł drabinkami aż doszliśmy do maszynowni tego okrętu i miejsca znajdowania się źródła energii.

    Maszynownia nie wyglądała zbytnio przyjaźnie ale w sumie to było jedyne miejsce gdzie było ciepło. Źródłem energii był reaktor mikrofuzyjny który zasilał radio i dawał trochę ciepła i światła. Po kilku chwilach na naszych trikorderach pojawiły się sygnatury energii wyglądajace na baterie.

    W tym samym momencie na USS Malstrom Komandor Amanda Beket dowodziła statkiem i utrzymywała stały kontakt z flotą.

    Chorąży Neal: mamy przekaz z USS Corsair. Wykryli jakiś ślad jonowy biegnący równoległym kursem jak oni do tego układu.

    Komandor Amanda Beket: Chorąży Neal proszę skupić się na skanowaniu czy niema w układzie jakiś zamaskowanych statków. Otworzyć kanał do zwiadu na planecie.

    (Statek utrzymuje czerwony Alarm ma podniesione osłony ale nie naładowana uzbrojenie)

    Komandor Amanda Beket: USS Malstrom do zwiadu.

    Porucznik komandor Serik: Tu Serik słucham..

    Porucznik komandor Serik: Kapitan rozpoczął zwiad na statku 5 godzin temu, my wróciliśmy do promu 4 godziny temu, kapitan wydął rozkaz że jak nie wrócą do świtu to mamy po nich iść do świtu zostało dwie i pół godziny.

    Komandor Amanda Beket: Dostaliśmy Wiadomość od floty że wykryli jakiś ślad jonowy równoległy do ich prawdopodobnie prowadzi do tego układu. Flota powinna tu być za niecałe 15 godzin.

    Porucznik komandor Serik: Zrozumiałem, na razie nie mam kontaktu z Kapitanem Kasnovem, ale jak tylko uda mi się z nim skontaktować to mu przekaże Serik OUT.

    Thengel
    Participant
    #15715

    -Kapitanie! Pilna transmisja z dowództwa!--Odbiorę w gabinecie.- odpowiedział Thengel po czym udał się do swojego gabinetu. Zainteresowała go ta wiadomość.. Może w końcu Tal'Shiar coś znalazło...

    Kronos
    Participant
    #15716

    Na mostku pod nieobecność kapitana pierwszy oficer odebrał przekaz z nowymi instrukcjami od IKC betleH i rozkazał wprowadzić korektę kursu. Zamaskowany Vornak delikatnie przechylił się na prawe skrzydło……… Drzwi turbowindy rozsunęły się z sykiem, kapitan sprężystym krokiem przekroczył próg mostka. Chwilę po nim z windy wynurzyła się Duy`e poprawiając mundur. Wojownicy na mostku uśmiechem przywitali kapitana………- Co wam tak wesoło ?! - odparł zadziornie D`meg spoglądając na wojowników- Coś długo wam zajęło przejechanie windą tych paru pokładów..... czyżby jakaś awaria - zapytał śmiejąc się TorlekKapitan spojrzał na Duy`e……….- Mieliśmy kilka spraw do omówienia odnośnie szans w walce………. – skwitował D`meg- A to teraz tak to się nazywa - odparł zadziornie TorlekD`meg spojrzał na pierwszego i na śmiejących się oficerów…… - Wam tylko jedno w głowie - odparł poczym ucinając temat zażądał…… - Torlek raport !- Docelowe współrzędne spotkania z naszym agentem uległy zmianie. Kapitan Coen zarządził zmianę kursu. Według danych od dowództwa agent został zdekonspirowany i ma na ogonie kilka okrętów romulańskiego wywiadu. Istnieje duża szansa na to że rozwalimy kilku z nich jeśli przekroczą granice…….- Dobrze, wreszcie coś konkretnego……Mazdek ile zajmie nam lot przy obecnej prędkości ?Sternik sprawdził odczyty i zameldował……….- Dotrzemy do celu za………23 godziny- Można się spokojnie wyspać - skomentował Torlek- Tak………dobrze, Torlek wezwij nocną zmianę na mostek. Klog, Mazdek, Duy`e zbiórka ma mostku za 21 godzin. Wypocznijcie to rozkaz ! - luq ! - odparli wojownicyParę minut później ma mostku wachtę objęła nocna zmiana pozwalając wypocząć kapitanowi i wiodącym oficerom przed czekającą ich bitwą……………

    Kronos
    Participant
    #15717

    Przeliczenie część 1

    USS Malstrom utrzymuje stałą orbitę wokół jednej z planet układu Piscium Epsilon i przeczesuje ją i jej okolice skanerami. Oddział zwiadowczy po dostaniu się do wnętrza wraku odnajduje źródło sygnału. Zwiad kontynuuje rekonesans wewnątrz wraku ...........

    Pozostałe okręty Gwiezdnej Floty oddalone są o około 20 godzin lotu od układu Piscium Epsilon. Czujniki okrętów floty wykrywają słaby sygnał, jest to ślad jonowy pozostawiony przez niezidentyfikowany statek. Według odczytów obcy statek podążał kursem równoległym do floty. Dane dotyczące śladu jonowego zostają natychmiast przesłane na wszystkie okręty floty, która koryguje swój kurs i zaczyna podążać wykrytym śladem............

    Uszkodzony w wyniku kolizji z pasażerskim okrętem Federacji IKC Krel bezwładnie dryfuje pozostawiając za sobą smugi plazmy. IKC Suvcgu' odnajduje uszkodzony okręt i udziela mu potrzebnego wsparcia…………

    Dowództwo KSO nawiązało łączność z IKC betleH. Kapitan Coen odbiera rozkazy i informuje KSO o statusie jego sił. Dowództwo jako wsparcie wysyła dodatkowy okręt klasy D`Tai który ma zastąpić IKC Krel I IKC Suvcgu`. Klingońskie okręty po odebraniu rozkazów z IKC betleH korygują kurs……

    Dwa bliźniacze okręty klasy Noraxan krążą po orbicie planety klasy M analizując zebrane dane. Kapitan Thengel nawiązał kontakt z dowództwem Tal`Siar..............

Viewing 15 posts - 91 through 105 (of 426 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram