Forum Fantastyka Star Trek Nowy serial ST

Nowy serial ST

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 326 total)
  • Author
    Posts
  • Raphael
    Participant
    #1865

    Pewnie wielu z Was tytuł tego tematu zachecił do zagladnięcia tutaj (o to mi właśnie chodizło ;)) ale niestety na razie duet B&B wg moich informacji nie planuje storzenia nowej serii...Jednakże liczba fanów traka na swiecie kaze sądzić, że po Enterprise powstanie coś nowego więc postanowiłem zabawić się w wizjonera (jasnowidza jak kto woli) i przewidzieć jaki bedzie następny serial ST.Do tej pory producenci zaserwowali nam:- TNG (w skrócie: statek kosmiczny badający nieodkryte zakamarki naszej galaktyki)- DS9 (stacja kosmiczna)- Voy (nieco zagubiony statek kosmiczny szukający drogi do domu)- TOS i Animated Series (również przygody załóg statków kosmicznych)Teraz należy postawić sobie pytanie: gdzie bedzie się toczyć akcja następnego serialu z pod znaku ST?Prawdopodobnie bedzie to kolejny statek lub całkiem inne miejsce. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszcze nie akcji na planecie, która jest dopiero kolonizowana. Dzięki temu możnaby było ukazać jakie może być życie pionierów kosmicznej kolonizacji (którą mam nadzieję rozpoczniemy za kilka stuleci), wszelkie niebezpieczeństwa i zagrożenia jakie mogą czekać na ludzi, którzy zdecydowali się zamieszkać daleko od planety macierzystej. W każdym razie materiału na dobry serial byłoby sporo. Ostatnio narzekamy na powielanie starych schematów w Entku. W nowym serialu byłoby pole na wprowadzenie całkowicie nowych pomysłów. Co o tym myślą polscy Trekkerzy???

    Greg
    Participant
    #12809

    "kosmos to bardzo duże miejsce"(T'pol) w przeciwieństwie do planety która jest raczej ograniczona. Na planecie nie wyskoczą ci naprawdę wielkie przeciwieństwa przed którymi będziesz musiał uciekać bo serial straci twoje założenia.Także różnorodność zdarzeń jest bardziej ograniczona niż w kosmosie. Moim zdaniem następny serial mógłby ukazywać wielką politykę... sojusze, wojny, szpiegostwo itd. A jego bohaterem mógłby być jakiś zwykły kupiec, szpieg lub dyplomata... Coś co pokazałoby życie w świecie Star Treka od środka a jednocześnie z rozmachem na jaki pozwala obecna technika.

    Slawek
    Moderator
    #12810

    A ja bym chciał serial taki jak TOS i TNG. Enterprise-F, nowa załoga, okres po wojnie z dominium... i przygody okrętu... to by było najlepsze...

    Ixion
    Participant
    #12811

    Z całym szacunkiem dla kolonizatorów, to zasiedlanie nowej planety nie jest materiałem na nowy serial Star Trek. Przede wszystkim idea pozostawania w jednym miejscu kłuci się trochę z dewizą „to boldly go .....”, o czym wiemy po obejrzeniu pierwszych sezonów DS9. Dopiero wprowadzenie okrętu i motywu wojny z Dominium sprawiło, że serial stał się ciekawy. Z planetą byłoby jeszcze więcej problemów. Aby bowiem akcja była ciekawa powinni pojawić się jacyś potężni wrogowie (lub istoty o nieznanych zamiarach). Ale jeśli wrogowie ci będą mieszkać na planecie, to przecież nikt nie będzie jej zasiedlał (raz że to niebezpieczne, dwa, że planeta należy już do kogoś innego). Koloniści zawiadamiają Federację, przybywa kawaleria, ewakuuje kolonistów, ewentualnie skanuje powierzchnię szukając struktur obcych. Jeżeli obcy nie będą mieszkać na planecie, a tylko przylatywać na nią od czasu do czasu, to i tak koloniści zostaną ewakuowani (bo planeta jest niebezpieczna). Nie wyobrażam sobie też bitew na planetach, przy braku bitew w przestrzeni kosmicznej. Niby to nie jest najważniejsze w Treku, ale miło jest popatrzeć jak „nasi” wygrywają. Kapitan wydaje rozkazy, oficerowie szukają słabych punktów w jednostce przeciwnika, adaptowane są nowe technologie. Bez tego serialowi będzie czegoś brakować.Dlatego nowy serial powinien być takim TNG z większą ilością elementów DS9 (polityka, sojusze, spiski). Flagowy okręt Federacji, doświadczony kapitan (może być już ktoś znany z poprzednich części), jakiś przedstawiciel nieznanego dotąd gatunku jako oficer, sojusz Federacji i Klingonów, nowy wróg (ale nie wojna totalna, bo Federacja musi w końcu odzyskać siły), działania Sekcji 31 (ale nie zbyt często i żeby nie było o nich wiele wiadomo), niespodziewane zwroty akcji (nie to co ENTek), badanie fenomenów naukowych i pierwsze kontakty z nieznanymi cywilizacjami. I to by było właśnie to!

    Xalein
    Participant
    #12814

    Po ostatnim odcinku Voygera, zaloga kapitan Janeway przywiozla do domu tyle nowych technologi i doswiadczen z kwadrantu delta. Natomiast po Nemesisie pojawili sie nowi sojusznicy Federacji. Wiec mozna by zrobic serial z zaloga mieszana, troche nowych twazy, ale np. kapitan stary(mam na mysli Rikera) w tych realiach.Chociaz Ixion tez dobrze kombinuje 😉

    Thengel
    Participant
    #12815

    Ja bym chciał żeby całą technologię Kasi szlag trafił... żeby był sojusz z Romulanami...

    Seldon
    Participant
    #12816

    Ja byłbym za całkiem podobnym spojrzeniem na to wszystko, to znaczy, że wątki polityczne powinny być rozwinięte. Ale wolałbym, żeby załoga i okręt były całkiem inne. Żadnego flagowego super-okrętu, żadnego najnowocześniejszego okrętu Federacji. Ciekawym pomysłem byłoby wprowadzenie serialu o okręcie klasy Olympic. Ale nie coś jak "Kosmiczny Ostry Dyżur", tylko "Szpital Kosmiczny - jak czytaliście, to wiecie o co chodzi. Żeby to nie było monotonne, tylko załoga okrętu borykała się z większymi albo mniejszymi problemami - można by było nawet dodać służbę za frontem, co dodałoby dynamiki akcji. Pozatym, nieźle by to rozwiązało character building, taka bliskość śmierci itp.Akcja na planecie podczas kolonizacji to byłby dobry pomysł, ale trudny w realizacji. Gdyby to się udało, to byłby genialny serial, ale jeżeli duet B&B ma problemy ze zrobieniem serialu o początkach Federacji, kiedy można zrobić w tym okresie tyle ciekawych scenariuszy, to akcja na planecie wychodziłaby jeszcze gorzej.Dobrym pomysłem by było także umieszczenie akcji na jakimś Excelsiorze podczas wojny federacyjno-klingońskiej. Te czasy znane są tylko z fimów, a oferują duże możliwości (jak to każda wojenka).

    Raphael
    Participant
    #12818

    "kosmos to bardzo duże miejsce"(T'pol) w przeciwieństwie do planety która jest raczej ograniczona. Na planecie nie wyskoczą ci naprawdę wielkie przeciwieństwa przed którymi będziesz musiał uciekać bo serial straci twoje założenia. 

    Także różnorodność zdarzeń jest bardziej ograniczona niż w kosmosie. 

    Moim zdaniem następny serial mógłby ukazywać wielką politykę... sojusze, wojny, szpiegostwo itd. [...]

    Wręcz przeciwnie: na planecie może wyskoczyć o wiele więcej przeciwieństw niż na statku. Wszystko zależy od wyobraźni scenarzystów a także od ich pomysłów.

    Przykładem nich tu będzie film Davida Lyncha pt. "Dune" (w Polsce nazywany "Diuną" 😯 ). Choćby ten film pokazuje, że planeta nie jest w żadnej mierze ograniczona względem statku kosmicznego. Aby to pojąć trzeba nieco wyjść poza stereotyp serialu ST.

    [...] Przede wszystkim idea pozostawania w jednym miejscu kłuci się trochę z dewizą „to boldly go .....”, o czym wiemy po obejrzeniu pierwszych sezonów DS9. Dopiero wprowadzenie okrętu i motywu wojny z Dominium sprawiło, że serial stał się ciekawy.

    Po pierwsze wspomniana idea dotyczy raczej wyłącznie serialu TNG.

    Po drugie dłuuugo zastanowiałem się 😉 dlaczego chcecie (Greg i Ty) umieszczać akcję tego serialu tylko i wyłącznie na planecie!! Dla mnie oczywistm jest fakt, że planeta to byłoby tylko tło do prawdziwej akcji.

    Aby bowiem akcja była ciekawa powinni pojawić się jacyś potężni wrogowie (lub istoty o nieznanych zamiarach). Ale jeśli wrogowie ci będą mieszkać na planecie, to przecież nikt nie będzie jej zasiedlał (raz że to niebezpieczne, dwa, że planeta należy już do kogoś innego). [...]

    No jasne, że powinni pojawić się potężni wrogowie ale czemu myślisz, że ci wrogowie muszą mieszkać wyłącznie na planecie(chociaż i tacy mogliby być (patrz: wspomniany wyżej film "Dune")?? Nie sądzisz, że lepiej byłoby gdyby na przykład planeta była zlokalizowana niedaleko granicy Federacji z jednym z potężnych imperiów. Wtedy mogłaby się pojawić i wielka polityka i wojna i sojusze i intrygi i walki w kosmosie i wszystko czego dusza zapragnie :). Wykluczenie walk w kosmosie na rzecz walk na planecie (o którym piszesz w dalszej części posta) jest dla mnie bezsensowne. Wg jedno drugiego nie powinno wykluczać. Walki w kosmosie mogłyby się toczyć powiedzmy w obronie mieszkańców kolonii (myślę tu o dużej liczbie mieszkańców).

    [...] Dlatego nowy serial powinien być takim TNG z większą ilością elementów DS9 [...]

    Ja myślę, że to byłoby nalepsze pole do powielania schematów i ostatecznego zniechęcenia fanów do serii.

    Świat Star Treka potrzebuje czegoś nowego, świerzej krwi, nowych pomysłów i rozwiązań. Przykład Entka pokazuje, że utarte schematy nie podobają się widzom. Potrzebują onie czegoś zupełnie odmiennego. Dlatego mimo nieprzychylnej oceny stworzenia serialu ST: the Planete 😉 podtrzymuję postawioną przeze mnie tezę, że nowy serial powinien być w zancznej mierze inny niż poprzednie (tzn powinien się rozgrywać np. na planecie).

    Dedykuję tego posta wszystkim tym, którzy nie widzieli (lub nie docenili) filmu pt."Dune"

    Ixion
    Participant
    #12819

    Oglądałem „Dune” (pierwszy film, remake i kawałek serialu), ale problem w tym, że przedstawiona tam cywilizacja ma niewiele wspólnego z Federacją. Imperator chce posiąść melanż, daje planetę jako lenno rodom Atrydów i Harkonenów, rody walczą o planetę. Film był ciekawy, ale jak sam przyznałeś nie wiele miał z ST wspólnego. Jeśli zaczniemy manipulować przy ST to stworzymy coś zupełnie niekanonicznego (nie koniecznie coś nudnego). Ale w takim razie po co tworzyć ten serial jako nowy ST, stwórzmy zupełnie inny serial.Jeśli planeta miała by być tłem dla akcji, to chyba to musiałaby być ważna planeta. I była by już skolonizowana. Alternatywa jest odkrycie na tej planecie czegoś cennego, ale wtedy planetą zajęłaby się elita naukowców Federacji (a nie zwykli koloniści).Myślałem o takiej planecie w pobliżu granicy z jednym z imperiów, ale znowu prowadzi mnie to do wniosku, że nie byłoby tam miejsca dla zwykłych kolonistów, tylko dla posterunku o znaczeniu strategicznym. Walka w obronie planety (liczne bitwy) znowu przeczy temu, że planeta jest właśnie kolonizowana.Te elementy DS9 o których myślałem to właśnie spiski, sojusze i polityka.ENTek to nie są utarte schematy. To odejście od kanonu, fałszowanie przeszłości, naiwne moralizatorstwo, łatwe do przewidzenia sytuacje i płytkie emocjonalnie postacie. To czego potrzeba Trekowi, to dobre scenariusze odcinków, serial w stylu TNG i odrzucenie prób zrobienia z niego czegoś, czym nie jest. Kilka lat przerwy w emisji ST da czas twórcom na stworzenie nowych pomysłów, a fanom na przemyślenia i odpoczynek od niszczącego wizerunek ST ENTka.

    mattik
    Participant
    #12822

    Mało treków się na oglądałem - wszystko co było w TV (dopiero teraz sciagm z netu). Nie przeczytałem waszych opinii, ale moja jest taka: TNG 2 ! Oczywiście z nową załogą (ktoś tam może zostać jako łącznik), okręt Enterprise - F i podróż.

    Xalein
    Participant
    #12824

    Mało treków się na oglądałem - wszystko co było w TV (dopiero teraz sciagm z netu). Nie przeczytałem waszych opinii, ale moja jest taka: TNG 2 ! Oczywiście z nową załogą (ktoś tam może zostać jako łącznik), okręt Enterprise - F  i podróż.

    I nowy tytul 😉

    Krusty
    Participant
    #12826

    Zamiast robić nowego serialu moim zdaniem trzeba się skupic na Entku a nie odrazu się poddawać i zaczynać coś od nowa. Mówie wam ten serial ma poencjał który trzeba tylko wydobyć....A tak oftopic Diuna i jej świat to zupełnie zaprzeczenie treka tam, ludzkość zajeła się rozwojem duchowym a nie technicznym ja w treku.

    Raphael
    Participant
    #12832

    [...]Film był ciekawy, ale jak sam przyznałeś nie wiele miał z ST wspólnego.

    Wspólne jest gatunek (kosmiczny s-f)

    Jeśli zaczniemy manipulować przy ST to stworzymy coś zupełnie niekanonicznego [...]

    A czy DS9 był kanoniczny. Po raz pierwszy akcję serialu osadzono na stacji kosmicznej.

    [...] Jeśli planeta miała by być tłem dla akcji, to chyba to musiałaby być ważna planeta. I była by już skolonizowana.[...]

    Ja sobie to tak wyobrażałem:

    Pierwszy odcinek lub tylko czołówka: rok 2300 (albo paredziesiąt lat wcześniej), na obrzeżach Federacji odkryto zwykła planetę nadającą się do zamieszkania. Rozpoczyna się proces kolonizacji. Po 80-100 latach ludność planety osiąga liczbę kilku milionów (ale proces kolonizacji wciąż trwa. Aby się on zakonczył potrzeba kilkuset milionów/kilku miliardów) i wtedy dochodzi właśnie do bardzo ważnego odkrycia: na planecie znajduje się coś bardzo cennego (jak w przypadku tunelu podprzestrzennego w DS9). Może to być surowiec (jak melanż w "Dune"), specyficzne właściwości planet (odmaładzanie jak planeta Ba'ku w ST9: Insurection) lub coś zupełnie innego (jakiś ciekawy pomysł scenarzystów). To sprawia, że planetą zaczynają się interesować pobliskie mocarstwa galaktyczne i wtedy dopiero zaczyna się akcja.

    Zamiast robić nowego serialu moim zdaniem trzeba się skupic na Entku a nie odrazu się poddawać i zaczynać coś od nowa. Mówie wam ten serial ma poencjał który trzeba tylko wydobyć.

    Racja. Ale ja wcale nie mówiłem o zaprzestaniu kręcenia Entka tylko starałem się wybiec nieco w przyszłość i zaproponować pomysł stworzenia następnego serialu, który mam nadzieje zostanie stworzony po Entku.

    A tak oftopic Diuna i jej świat to zupełnie zaprzeczenie treka tam, ludzkość zajeła się rozwojem duchowym a nie technicznym ja w treku.

    "Dune" to tylko przykład i dowód na to, że można stworzyć świetny film s-f, którego akcja rozgrywa się na odległej planecie.

    Ixion
    Participant
    #12834

    To czy akcja toczy się na okręcie czy na stacji nie jest aż tak istotne. Najważniejsze jest by to, co jest do tej pory oczywiste takim pozostało. Np. polityka Federacji, natura Wolkanów, poziom rozwoju technologii adekwatny do czasów itp. Obawiam się, że tworzenie nowego serialu w latach, które należą do przeszłości (tzn. przed ST X), będzie niebezpieczne, tak jak z ENTkiem. Aby akcja była ciekawa, scenarzyści zaczną modyfikować coś, co dla fanów jest fundamentem. Jak byłoby możliwe, by na planecie odkryto coś cennego i nikt później w serialach o tym nie mówił? Jeżeli nawet byłoby to ściśle tajne, to pojawiałyby się jakieś plotki wśród załogi albo coś podobnego. A nawet jeśli tak by nie było, to po pewnym rozwoju fabuły nowego serialu zaczęłyby się pojawiać niespójności z tym, co uważamy za „kanoniczne”. Jeżeli planetą zaczęłyby się interesować mocarstwa (i wybuchła by wojna), to o czymś takim na pewno by nie zapomniano.

    Raphael
    Participant
    #12835

    To czy akcja toczy się na okręcie czy na stacji nie jest aż tak istotne.

    Więc to, że akcja toczy się na planecie też istotnym być nie może.

    Najważniejsze jest by to, co jest do tej pory oczywiste takim pozostało. Np. polityka Federacji, natura Wolkanów, poziom rozwoju technologii adekwatny do czasów itp.

    Najważniejsze żeby serial był ciekawy i nade wszystko podobał się fanom. Chyba żaden scenarzysta nie byłby tak rozważny aby burzyć pewien porządek i spójność, które panują w świecie Star Treka.

    Obawiam się, że tworzenie nowego serialu w latach, które należą do przeszłości (tzn. przed ST X)[...].

    Napisałem, że sam początek (jeden odcinek lub sama czołówka) rozpoczynałby się w roku 2300 (lub wcześniej) a reszta odcinków osadzona byłby w 80-100 lat później. Więc dodając do 2300 roku 80-100 lat wyjdzie 2380-2400 rok. Wyrażenie "lub wcześniej" jest nie potrzebne. Nie powinien był go pisać, przepraszam.

    W każdym razie zgadzam się, że akcja następcy Entka powinien się toczyć po wydarzeniach przedstawionych w Nemesis.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 326 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram