Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Nauka Nowinki techniczne i naukowe

Nowinki techniczne i naukowe

Viewing 15 posts - 61 through 75 (of 604 total)
  • Author
    Posts
  • Silver Phoenix
    Participant
    #74371

    A kierowcy poza wszelkimi innymi względami, najpierw to liczą pieniądze.

    Tyle, że w każdej konfiguracji. Tylko ktoś, kto cierpi na ich nadmiar, kalkuluje bez wzięcia każdego możliwego aspektu pod uwagę.

    1. Jeśli kupują nowy wóz, liczą jaki rodzaj napędu bardziej im się opłaca. Przykład: silnik ZI i ZS. Diesle są bardziej oszczędne, ale wymagają wyłożenia kilku ładnych tysięcy PLN więcej na "dzień dobry". Jeśli ktoś jeździ dużo - to mu się to szybko zwróci, jeśli mało... Może mu się nie zwrócić wcale. Tym bardziej, że relacja między ceną Pb a ON może (nie musi...ale może) ulec zmianie na niekorzyść oleju.

    Silnik diesla z turbodoładowaniem wymaga większej uwagi i troski ze strony kierowcy - załatwić turbinę można bardzo szybko, koszt wymiany bądź regeneracji - ponownie: kilka tys. PLN.

    To samo jest z instalacją gazową. Sama instalacja kosztuje kilka tys. PLN (zakładana w ASO to ok. 5 tys. PLN), do tego coroczne przeglądy (nawet nowego wozu - już nie ma wtedy 3 lat laby...), wymiana filtrów... Sama radość. Ponownie: nie dla kogoś, kto jeździ mało i na krótkie dystanse.

    Wspominasz o niskim koszcie przejechania 1 km na prądzie. Tyle, że koszt zakupu takiego samochodu może być taki, że kupującemu zwróciłby się po przejechaniu np. 100 tys. km samochodem z silnikiem spalinowym o porównywalnej mocy (powiedzmy 1.4 16V, benzyna oczywiście). Fajno, ale ja np. te 100 tys. zrobię przez lat dziesięć. Tyle czasu zajmie mi dotarcie do poziomu, gdzie koszt zakupu dopiero mi się zwróci. Akumulatory mają też podawaną trwałość: ileś cykli ładowań albo trzy lata (tak mają akumulatorki do małych urządzeń elektrycznych, podobną żywotność - 3-5 lat mają też akumulatory w UPS-ach). Czyli przez dziesięć lat musiałbym te akumulatory wymieniać co najmniej raz. Miło, bo silnika spalinowego przez 10 lat raczej nie wymienisz. Ich żywotność jest dużo większa, niż 10 lat i 100 tys. km 🙂

    Tak się składa, że półtora roku temu przerabiałem to liczenie :P. W moim przypadku koszt zakupu diesla (przy założeniu, że różnica w cenie Pb i ON pozostanie taka sama, jak w chwili liczenia) zwróciłby mi się po ośmiu latach (przy z góry założonym przebiegu, oczywiście). Jak dla mnie nieopłacalne, tym bardziej, że po ośmiu latach to ten wóz i tak najprawdopodobniej sprzedam 🙂 Liczenie na lepszą cenę przy sprzedaży tylko dzięki silnikowi jest zbyt abstrakcyjne - na to wpływa zbyt wiele czynników 🙂 Dlatego też nie zakładam gazu - tutaj byłbym do przodu po pięciu latach od momentu montażu instalacji - ale tylko, jeśli chodzi o sam koszt jej montażu. Kalkulacja nie uwzględniała dodatkowych przeglądów i wymiany części - wtedy czas zwrotu byłby dłuższy 🙂 Nie trzeba mnie uświadamiać, co i jak liczą kierowcy- jestem jednym z nich 😛

    2. Patrzą też na dostępność np. punktów tankowania. Punktów z LPG jest w kraju dużo, CNG - około dwudziestu dwóch (!) na całą Polskę. CNG jest tańszy od LPG, koszt instalacji zbliżony - tyle, że całą imprezę kładzie dostępność paliwa.

    Romek 63
    Participant
    #74372

    Oczywiście, że relacja ceny samochodu do kosztu paliwa, to podstawa. Ale ja liczę że w ciągu najbliższych 5 lat ceny samochodów elektrycznych spadną o około 1/3. Oczywiście tylko pod tym warunkiem będą ekonomicznie konkurencyjne.

    Match
    Participant
    #74373

    A ja zakładam, że w przyszłym roku kosmici przekażą nam technologię spalania wody.Przepraszam, ale przy takim traktowaniu problemu dalsza dyskusja nie ma sensu.Obrzydliwy chwyt erystyczny zastosowałem, kajam się.

    Silver Phoenix
    Participant
    #74381

    Ale ja liczę że w ciągu najbliższych 5 lat ceny samochodów elektrycznych spadną o około 1/3.

    Jeśli dobrze pamiętam, to w latach '50-60'tych XX wieku kwestią kilku lat miały stać się samochody i samoloty napędzane energią nuklearną. "Reaktor dla każdego!"

    Pokłosie tego można znaleźć w SF z wymienionego okresu. Samoloty, śmigłowce, ręczne miotacze nuklearne... Czego tylko dusza zapragnie.

    Cóż... 🙂 Trochę się im jasnowidz popsuł, prawda? 😉

    Romek 63
    Participant
    #74382

    [/quote] Cóż... 🙂 Trochę się im jasnowidz popsuł, prawda? 😉 [/quote]


    Owszem zgadza się ;D Ale wtedy nie zdawano sobie do końca sprawy ze szkodliwości promieniowania i z kosztów zabezpieczenia przed nim. A silniki elektryczne są co najmniej równie bezpieczne jak spalinowe, a koszty akumulatorów też są znane i wiadomo że muszą spaść co najmniej o 50 % by ta technologia była opłacalna. Jestem jednak przekonany, że w ciągu 4 lat to całkiem realna sprawa 🙄

    Silver Phoenix
    Participant
    #74383

    Jestem jednak przekonany, że w ciągu 4 lat to całkiem realna sprawa

    Na-ah. Roku.

    Od wykończenia zasobów ropy naftowej 🙂 Jak na razie to raczej lobby paliwowemu nie zależy na hodowaniu konkurencji 😉

    Romek 63
    Participant
    #74385

    Od wykończenia zasobów ropy naftowej 🙂 Jak na razie to raczej lobby paliwowemu nie zależy na hodowaniu konkurencji 😉

    Ano to i prawda, że lobby paliwowemu nie zależy. Jednak zależy na tym Japonii i Chinom ( tu odsyłam do zamieszczonego artykułu) I jestem przekonany, że oni w tej walce zwyciężą 😀

    zdarom
    Participant
    #74389

    Ano to i prawda, że lobby paliwowemu nie zależy. Jednak zależy na tym Japonii i Chinom ( tu odsyłam do zamieszczonego artykułu) I jestem przekonany, że oni w tej walce zwyciężą

    Ta zwyciężą. Ta walka jest z góry ustawiona. To walka Dawida (Japonia i Chiny) z Goliatem (lobby paliwowe) tylko że Ten Dawid nie ma nawet procy, chyba że rzuca piaskiem po oczach 😉

    Romek 63
    Participant
    #74391

    Nowa lepsza technologia wcześniej czy później zawsze się rozpowszechni, a ja się mogę założyć, że samochodów elektrycznych co roku będzie przybywać, a około 2020 roku będzie się ich sprzedawać w krajach wysoko rozwiniętych tyle samo co spalinowych 🙄

    Silver Phoenix
    Participant
    #74394

    Spartan siedział za kierownicą, obok niego zaś kuliła się na siedzeniu Lenina.

    - Co teraz? - spytała ponownie.

    Spartan radośnie wyszczerzył zęby.

    - Vaya con dios! - zawołał.

    Włączył bieg i nadepnął pedał gazu. Olds zawył i w chmurze odprysków szkła przeleciał jak burza przez witrynę, przeorał zielony trawniczek przed wystawą i wypadł na ulicę.

    Jeden z przerażonych, wrośniętych w ziemię klientów salonu odprowadził go zachwyconym wzrokiem, bo chociaż przerażony, na pierwszy rzut oka rozpoznał świetny wóz.

    Gardłowy ryk silnika oldsa obudził w nim jakiś głęboko ukryty, dawno uśpiony atawistyczny impuls samca z amerykańskiego zachodniego wybrzeża - wrodzone uwielbienie dla potężnych silników i dużych samochodów. Zapomnieć o statecznych, ugrzecznionych, nudnych jak flaki z olejem autach General Electric Motors! Zapomnieć o Serenity, Composure, Homebody i Equanimity!

    - Ja chcę taki samochód! - jęknął rozdzierająco, a jego oczy były pełne niemal erotycznej żądzy.

    No... To by było to... 😉

    Reyden
    Participant
    #74395

    W przypadku samochodów z napędem elektrycznym najlepsze wyjście na razie to ogniwa paliwowe .Mają wyższą sprawność ( 40+ % zależnie od typu ogniwa ) niż silniki spalinowe ( 20-30 % ) . Praktycznie nie wytarzają zanieczyszczeń .Jedyny problem to paliwo - obecnie wodór , metan czy inne paliwo trzeba przechowywać w specjalnych zbiornikach . Tu wyjściem była by technologia pozwalająca w łatwy , szybki i tani sposób rozkładać wodę na wodór i tlen za pomocą elektrolizy , w dodatku można by było znacznie znanie obniżyć zużycie samego wodoru - poddając recyclingowi parę wodną .Wyobraźcie sobie auto zdolne do przejechania kilku tyś. km na jednym zbiorniku paliwa .

    Silver Phoenix
    Participant
    #74396

    Jedyny problem to paliwo - obecnie wodór , metan czy inne paliwo trzeba przechowywać w specjalnych zbiornikach .

    Tego... CNG jest gazem ziemnym, sprężonym do ciśnienia 200-250 atmosfer...

    Głównym składnikiem gazu ziemnego jest właśnie metan.

    Poza tym jako ciekawostkę mogę podrzucić, że polska firma pracuje nad ulepszeniem rozwiązań zasilania pojazdów metanem 🙂

    Zresztą LPG też wymaga odpowiedniego zbiornika 😉

    The D
    Participant
    #74397

    Tylko, że w instalacjach CNG gaz jest spalany "tradycyjnie", w przeciwieństwie do ogniw paliwowych.Przez okres przejściowy popularne mogą stać się auta hybrydowe z KERS-em doładowującym akumulatory podczas hamowania.

    Romek 63
    Participant
    #74400

    Przez okres przejściowy popularne mogą stać się auta hybrydowe z KERS-em doładowującym akumulatory podczas hamowania.

    Jak najbardziej zgadzam się :yes:

    Ale niektóre całkowicie elektryczne też już mają wysokie parametry trakcyjne 🙄

    http://www.eduskrypt.pl/prezentacja_nowego...info-21827.html

    http://www.into.pl/tesla/index.html

    Silver Phoenix
    Participant
    #74401

    Tylko, że w instalacjach CNG gaz jest spalany "tradycyjnie", w przeciwieństwie do ogniw paliwowych.

    Tyle tylko, że Reyden mówił o zbiornikach - czyli sposobie przechowywania metanu - nie o tym, co się z nim dzieje dalej 😉 I zbiorników jako takich dotyczyła moja wypowiedź.

Viewing 15 posts - 61 through 75 (of 604 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram