Forum Fandom Opowiadania Cykle opowiadań dział tymczasowy Nowe Światy - I tak to się zaczyna - część 8

Nowe Światy - I tak to się zaczyna - część 8

Viewing 5 posts - 1 through 5 (of 5 total)
  • Author
    Posts
  • Zarathos
    Participant
    #2760

    Tagi: Star Trek, Inwazja Borg, Federacja, Kardassia, Romulanie

    Romulus, prywatne kwatery preator Donatry, 101-szy dzień inwazji

    Donatra ujęła w szczupłą dłoń kieliszek wypełniony opalizującym, błękitnym płynem. Przez chwilę wpatrywała się w niego, po czym uniosła go do góry

    ?Za co wypijemy, admirale??

    ?Może za życie, pani admirał. Zbyt wielu ginie w tej chwili, aby nie życzyć pozostałym, by ich ten los ominął.?

    Donatra skinęła głową.

    ?Za życie.?

    ?Jak panu smakował nasz obiad??

    ?Wyśmienity. Nie spodziewałem się tak znakomitego jedzenia, jeżeli mam być szczery.?

    ?O?? zdziwiła się Donatra.

    ?Przedostatni preator był... niezbyt uprzejmy, a wcześniej miałem okazję spróbować tylko jakiejś żółtej papki...?

    Donatra roześmiała się. Z całą pewnością spotkanie z systemem dystrybucji żywności nie mógł być zbyt miły. Cywilne wersje racji żywnościowych może i były lepsze od wojskowych, ale niewiele.

    ?Tak, no cóż, mam nadzieję, że to przekonało pana, że nie jesteśmy barbarzyńcami.?

    ?Oh, nigdy tak nie sądziłem, pani preator?

    ?Pan może i nie. A pańscy przełożeni??

    ?Także. Uważaliśmy was za... głupców, zaślepionych rządzą władzy głupców, ale nie za barbarzyńców.?

    ?Głupców? Dlaczego, admirale??

    ?A jak można określić kogoś kto sam atakuje Borg? Mimo że nie musi??

    ?Sądzi pan, że to co zrobiliśmy było złe? Nasza próba ratowania Kardassian??

    Admirał wstał i podszedł do okna z kieliszkiem czerwonego wina w ręku. Przez chwilę obserwował roztaczający się przed nim widok.

    ?Piękne.? powiedział w końcu. ?Ale wcześniej czy później, to wszystko zostanie zniszczone. Planeta nie ma żadnej wartości dla kolektywu, więc najpewniej zniszczą ją, aby odzyskać surowce kryjące się w głębszych warstwach planety.?

    Donatra stanęła obok swojego gościa.

    ?Z całą pewnością.? Stwierdziła wyjątkowo spokojnie. ?Ale nasze stanie z boku i przyglądanie się jak Borg asymiluje Kardassian nic by nie zmieniło.?

    ?Zmieniło by wszystko.? spokojnie odpowiedział jej admirał. ?Gdyby nie wasza głupota, bylibyśmy w stanie pokonać Borg. Teraz...? wzruszył ramionami.

    ?Pokonać Borg? Jak Jean Luc??

    Picard odwrócił się od okna i podszedł do mapy gwiezdnej wiszącej na jednej ze ściany.

    ?Żeby to wyjaśnić, żeby pani tak naprawdę zrozumiała, ile kosztowały nas wszystkich? ręką z kieliszkiem zatoczył krąg obejmujący całą mapę ? wszystkie państwa obu kwadrantów ?Ile kosztowały na romulańskie gierki i wasza żądza władzy, musiałbym zacząć od samego początku. Ma pani trochę czasu??

    ?Teraz? Teraz mam cały czas tego świata. Mniej więcej dwie godziny do następnej sesji senatu.?

    Picard skinął głową.

    ?Wystarczy.?

    ?A więc, admirale. Jakim cudem Imperium Romulańskie zmarnowało szansę na pokonanie Borg??

    ?Zna pani wynik bitwy o Wolf 359?? Donatra skinęła głową. Ostatecznie, kto nie znał. Największa porażka Floty Gwiezdnej w jej historii.

    ?W walce w sektorze uczestniczyło 39 okrętów Floty Gwiezdnej, dwa okręty Klingońskich Sił obronnych oraz, o czym niewiele osób wie, dwa Tkacze Tholian i romulański Warbird.?

    Donatra popatrzyła na niego zdziwiona. Nie wiedziała o tym. A to było co najmniej dziwne ? ostatecznie była admirałem i potem...

    ?Wysłaliśmy eskadrę Warbirdów, ale nie zdążyła dolecieć. Więc jak..??

    ?Gdy Borg wszedł w nasze granice, nasz rząd poprosił ludzi ze wszystkich rządów bądź organizacji o pomoc. Romulanie dali się przekonać, ale negocjacje trwały na tyle długo, że poprosiłem mojego starego... znajomego, komandora Tomalaka, o pomoc. Warbird klasy Hawk operował akurat wewnątrz terytorium Federacji i na rozkaz Tomalaka poleciał pod Wolf 359. Został zniszczony wraz z całą załogą. Z pozostałych rządów zareagowali tylko Tholanie ? wysłali dwa tkacze które próbowały uwięzić sześcian, ale także zostały zniszczone.?

    ?Nie wiedziałam, że... moment, ale jakim cudem nie wykryliśmy zniknięcia jednego Warbirda??

    ?Zdaje się, że poszło to na konto naszego kontrwywiadu.? Picard wzruszył ramionami. ?Zresztą to nieważne. Ważne jest to, co stało się później. Borg wtargnął na terytoria Romulan i Klingonów. I podobnie jak u nas ? nieomal mu się udało. To przekonało 'najwyższe czynniki' iż kooperacja wszystkich potęg kwadrantów jest niezbędna, jeżeli mamy przetrwać ewentualną wojnę z Borg.?

    ?Kooperacja?? zapytała cicho Donatra. Nic o tym nie wiedziała. Nikt nic o tym nie wiedział. Chyba że D'Rani.. ale dlaczego jej nie powiedział?

    ?Owszem. Rozpoczęły się wspólne badania nad możliwościami pokonania okrętów Borg. Nad stworzeniem sił mogących walczyć z Kolektywem. Zresztą, przyniosły one nawet trochę efektów.?

    ?Jakich? Jeżeli można spytać.?

    ?Można. Ale o tym za chwilę. Do tego nieformalnego sojuszu przystąpiło pięć ras. Federacja, Klingonie, Romulanie, Tholianie i Kardassianie.?

    ?Kardassianie. Ale jeżeli oni byli waszymi sojusznikami, to dlaczego pozwoliliście Borg...?

    ?To było jeszcze przed wojną z Dominium.? przerwał jej Picard. Donatra skinęła ze zrozumieniem głową. Wojna zmieniła sporo...

    ?Ale przecież Romulanie byli po waszej stronie w tej wojnie.?

    ?Zgadza się. I widać było jej efekty.?

    ?Właśnie.?

    ?Jest pani bardzo niecierpliwa jak na polityka? uśmiechnął się Picard. Donatra odpowiedziała uśmiechem, ale nic nie powiedziała.

    ?Efektami było sporo nowych technologii wprowadzonych tuż przed wybuchem wojny. Kardassianie podzielili się projektem torped kwantowych, my systemem generacji pól osłonnych i fazerami, wy i Klingonie maskowaniem. Na prawdziwe efekty tych działań przyszło poczekać, ale pierwsze było widać dość szybko. W uzbrojeniu, mocy i skuteczności osłon. We wszystkim. Sovereign, Defiant, Valdore, Negh'Var ? te okręty są wynikiem tych prac. Kardassiańskie platformy obronne także.?

    ?Co?!?

    ?Nie zastanawiało pani nigdy jakim cudem prymitywna kardasska broń była w stanie z łatwością przebijać osłony naszych Galaxy czy waszych Warbirdów??

    Donatra popatrzyła się z dziwnym wyrazem twarzy na Picarda. Było widać, że nigdy się nad tym nie zastanawiała.

    ?Zarówno fazery jak i torpedy plazmowe ? zresztą waszej produkcji? Donatra zakrztusiła się piwem gdy to usłyszała ?były zoptymizowane do przebijania się przez pola osłonne. Miały niewielką moc, co było widać, ale świetnie radziły sobie z przechodzeniem przez pola. Wszyscy uważali, że to pochodna technik polaryzacji Dominium? Picard ponownie wzruszył ramionami ?Nikt jakoś nie pomyślał, że polaryzacja, jako sposób na przebijanie pól jest bronią jednorazową. Raz dostosowane osłony są odporne raz na zawsze na taką broń.?

    ?To my skonstruowaliśmy broń, która zadała nam takie straty?? chciała się upewnić Donatra. Gdy Picard potwierdził, zaklęła z uczuciem. ?Ale dlaczego nic o tym nie wiedziałam? Przecież coś takiego trudno ukryć. A nawet teraz...?

    ?Nie wiemy, dlaczego pani o tym nie wie. Nie wiemy, czy poprzedni preator wiedział. Podejrzewamy, że nie i że nawet Shinzon nic nie wiedział. Albo był ostatnim, który wiedział. Teraz to już nieistotne.?

    ?Nieistotne??

    ?Istotne byłoby, gdyby Romulanie byli jeszcze członkami tego sojuszu. Ale nie są, więc co to ma za znaczenie??

    Donatra przez chwilę zastanawiała się, co odpowiedzieć, ale w końcu tylko skinęła głową.

    ?Proszę kontynuować.?

    ?Jak pokazała wojna, opracowywane przez nas technologie są skuteczne, postanowiono więc je zaimplementować ? i stworzyć pierwszy okręt, prototyp, mający być maszyną testową służącą do polowania na okręty zwiadowcze Borg w naszych kwadrantach.?

    ?Pewnie nigdy nie powstał??

    ?Owszem powstał. A raczej powstały. To był Prometheus.? Picard spojrzał Donatrze w oczy ?I Scimitar.?

    ?CO!?

    ?Owszem. Oba okręty miały zaimplementowane najnowsze technologie stworzone do walki z Borg. To dlatego Prometheus tak łatwo zniszczył waszego D'Deridexa. A Scimitar tak łatwo poradził sobie z naszymi siłami.?

    ?Ale przecież Enterprise...?

    ?Walczył dłużej. Z dwóch powodów. W przeciwieństwie do pani okrętów miał już nowe systemy osłon. A Shinzon nie chciał go zniszczyć. Ona chciał mnie w jednym kawałku. A tego nie mógł dokonać niszcząc Enterprise. Sama pani widziała, z jaką łatwością jego broń przebijała wasze osłony. Nasze radziły sobie lepiej, ale i tak były co najmniej krok do tyłu za systemami Scimitara. Nie mieliśmy szans w walce z tym okrętem.?

    ?No dobrze. Ale dlaczego Shinzon was zaatakował? Przecież nic na tym nie zyskiwał??

    ?Owszem. Gdyby zniszczył Ziemię i usunął Federację z drogi, sojusz by się rozsypał. A Romulanie zostali by z jedynym prototypem okrętu technologiami anty-Borg w ręku. To dlatego chcieliście ukraść Prometheusa.?

    ?Upewnić się, że wy nie będziecie tego mieć??

    ?Tak. Shinzon jednak przegrał, sojusz się ostał ? bez Romulan. Zresztą, nie wiemy czy Shinzon w ogóle wiedział o tym sojuszu. Podejrzewamy, że nie. Myślał, tak jak miał on i reszta galaktyki ? że Scimitar to projekt Reman. Coś, co można wykorzystać przeciwko Ziemi. Najpewniej to Tal'shiar uznała, że skoro Borg nie zaatakował, to już nie zaatakuje, i lepiej zabrać reszcie te technologie. Umierający Shinzon był świetnym narzędziem do pozbycia się tych, którzy coś wiedzieli. I Federacji.?

    ?Ale przecież nadal możemy produkować Scimitary??

    ?Nie mające nawet połowy skuteczności starego. W stoczniach Reman zachowały się plany sporej części urządzeń, ale paru istotnych zabawek już nie. Wasze disruptory są silniejsze niż były, ale właściwości pozwalające na przebijanie pól zniknęły, nieprawdaż??

    Donatra pokiwała głową w zamyśleniu. Też zastanawiała się, dlaczego nowe Scimitary, mimo iż najpotężniejsze okręty po zmodyfikowanych okrętach UFP, są jednak mniej skuteczne niż oryginał. Podejrzewała, że oryginał miał na pokładzie jakąś technologię, której plany się nie zachowały, ale nie spodziewała się, że ta technologia nie była romulańska.

    ?Co w Scimitarze było nasze??

    ?Załoga.? spokojnie odpowiedział Picard.

    ?I??

    ?I nic więcej. Napęd i reaktor były Dominium, ostatecznie to na ich krążowniku bazował Scimitar. Broń była wynikiem kooperacji Federacji i Romulan, a maskowanie ? Klingonów i Romulan. Zresztą system strzelania przez osłony, z którego jesteście tak dumni, pochodzi od Klingonów. Emitery talaronowe pochodzą od Tholian. Pola ? od Federacji.?

    Donatra patrzyła się na Picarda z niedowierzaniem

    ?Na nasze szczęście, prace nad systemem maskowania fazowego oraz broni przyszłości przeciągnęły się inaczej nic nie zatrzymałoby Scimitara przed zniszczeniem Ziemi.?

    Przez ładnych parę minut Donatra trawiła uzyskane informacje. To co usłyszała, nie mieściło się jej w głowie. Większość technologii którymi się chlubili, było wynikiem kooperacji z Federacją. I Klingonami! Fakt, że to samo dotyczyło pozostałych członków tego sojuszu był marnym pocieszeniem.

    ?No dobrze? zapytała w końcu ?Ale co to ma do rzeczy z obecną sytuacją??

    ?Sporo. Założeniem sojuszu w wypadku pojawienia się Borg była ścisła współpraca wojskowa. Rasy wchodzące w jego skład miały otrzymać identyczny dostęp do technologii, a Borg miał być utrzymywany poza granicami tak długo, dopóki nie uda się zlokalizować wszystkich węzłów TW. I ich zniszczyć. Przy takim ograniczeniu mobilności, Borg przestałby być zagrożeniem. A gdyby atak nastąpił po 2430 ? nie byłby w ogóle zagrożeniem.?

    ?Jak to??

    ?Obecnie w skład Floty, KSO i Tholian wchodzą okręty zbudowane do walki z Borg. Bazują na technologiach ukrywanych przez członków przez wiele lat i w zasadzie nigdy nie wykorzystanymi ? nikt z nas nie dysponował technologią do tego niezbędną. Dopiero razem mogliśmy pokusić się o ich wykorzystanie. Widziała pani, jaką panikę wywołał Enterprise. Te nowe okręty pokonałyby go bez żadnego wysiłku. Do całkowitej wymiany flot potrzebowalibyśmy czasu akurat do 2430.?

    ?I sądzi pan, że Borg by się nie zaadaptował do tych technologi??

    ?Nie, pani preator Bo do nich, podobnie jak do broni gatunku 8472, nie można się dostosować. Zresztą, na ich pomysłach bazowaliśmy tworząc projekty nowych jednostek.?

    ?Pięknie. Macie flotę niepokonanych okrętów. I co z tego? Dlaczego nie zaatakujecie Borg i nie zniszczycie go??

    ?Bo na razie mamy dwa takie okręty. Dwa!? Picard westchnął ?Ich produkcja trwa. Trwa długo. Bardo długo. Zna pani nasze możliwości produkcyjne z czasów Dominium. Sądzi pani, że na wymianę Floty potrzebowalibyśmy czterdziestu lat gdyby chodziło o normalne jednostki??

    ?Nie... ale nadal nie rozumiem...?

    ?Mieliśmy stanowić zwarty front!? zirytował się Picard ?Zmusić Borg do szukania zasobów poza naszymi terytoriami. Zdobyć czas ? im więcej tym lepiej. Wasza głupa wojenka dała Kolektywowi to, czego potrzebował ? łatwy dostęp do zasobów. A nam zabiera czas.?

    ?D'Rani przecież nie odmówiłby, gdyby wiedział o co chodzi. A wy zaproponowaliście mu sojusz, ale bez technologii przyszłości.?

    ?Sądziliśmy, że wiedział o sojuszu technologicznym. Jednym z jego założeń było trzymanie broni przyszłości jak najdalej od pól walki dopóki ich wykorzystanie nie będzie niezbędne. Nie pozwolić Borg przedwcześnie się zaadaptować.?

    ?On nie wiedział. Nie mógł wiedzieć...?

    ?Najprawdopodobniej nie wiedział. Tak jak Shinzon.?

    ?Więc dlaczego się do niego nie zwróciliście otwarcie??

    ?Bo nie wiedzieliśmy.? zmęczonym głosem odpowiedział Picard. ?Sądziliśmy, że świadomie odrzucił sojusz. A projekt ewakuacji jaki prowadzi, tylko nas w tym umocnił.?

    ?Projekt ewakuacji??

    ?Nie powiedział pani? Cóż, widać uznał, że ewakuacja połowy tylko społeczeństwa to lepiej niż ryzyko, że my się dowiemy.?

    ?O czym nie powiedział!?

    ?Jego naukowcy stworzyli technologię umożliwiającą przejście do innego uniwersum. Szukają zdaje się odpowiedniego do ewakuacji.?

    ?Ale dlaczego mi nie powiedział?? zapytała Donatra cicho, siadając na najbliższym fotelu.

    ?Lepsze pytanie brzmi ? dlaczego nie powiedział nam.? gdy preator spojrzała na niego pytającym wzrokiem wyjaśnił ?Prowadzimy podobne badania. W innym kierunku, szczególnie, że przelot do innego świata nie do końca zabezpiecza przed Borg... Skoro my wiemy o jego projekcie, byłoby dziwne, gdyby on nie wiedział o naszym. Współpraca przyspieszyła by oba. Mimo to nie zaproponował jej. Nawet nie spróbował. To nie nastrajało nas zbyt optymistycznie w stosunku do możliwości współpracy z nim?

    ?I dlatego zwróciliście się do mnie gdy zostałam pretorem??

    ?Zgadza się. Chcemy zaproponować wam sojusz na podobnej zasadzie, jak reszcie ras wchodzących obecnie w skład Federacji.?

    ?Czyli??

    ?Teraz nie pokonamy już Borg. Gdy zasymiluje Dominium, Kardassian i część waszego terytorium, będzie miał zbyt duże zasoby, aby można było go opóźniać na tyle długo, by nowa technologia została wprowadzona w ilościach wystarczających do walki z Kolektywem. Więc mamy zamiar zrobić to samo co wasz były preator Uciec. Ewakuować tyle planet ile się da i uciec do międzyświata ? gdzie Borg nie może istnieć.?

    ?Brzmi pięknie. A jak jest cena tego sojuszu??

    ?Dostaniecie technologię do walki z Borg. Wszystko co mamy poza tymi najnowszymi i technologią przyszłości. Tych potrzebujemy do ochrony ewakuacji i nie możemy pozwolić aby Borg poznał je zbyt szybko. Będziemy także ewakuować wasze planety ? od chwili podpisania sojuszu. Ale jeżeli Borg nadejdzie ? będziecie zdani tylko na siebie. Waszym zadaniem będzie opóźnienie Kolektywu ? za cenę waszego życia.?

    Gdy dwanaście godzin później Enterprise opuszczał orbitę Romulusa, Imperium Romulańskie oficjalnie przestało istnieć. Stało się protektoratem Federacji Zjednoczonych Planet.


    I. Thorne
    Participant
    #40575

    Jak już wspominalem w PM do autora w tej części mamy pokazanie podłości admirała Picarda, który z żądzy podporządkowania sobie Imperium Romulańskiego, nie cofnie się przed wierutnymi kłamstwami i oszustwami.Na szczęście prawdziwi Romulanie nigdy nie uwierzą w te bzdury.

    Zarathos
    Participant
    #40576

    Tiaaaa... na szczescie ta czesc IR to moja dzialka, i to ja decyduje co jest prawda a co nie 😀

    Anonymous
    Guest
    #40577

    Czemu ten Jean - Luc taki wredny jest ?! 😉 Poza tym mnie dziwi czemu Romulanie mają walczyć sami skoro stali się częścia Federacji ?! Bez broni Voja i wsparcia GF.

    Eric Keitel
    Participant
    #40579

    To czytaj uważnie ;)Romulaki stali się tylko protektoratem Federacji - UFP ma się zająć ich ewakuacją, a oni w zamian za to mają opóźniać nadejście Borga tak długo, jak to tylko możliwe. Nowej broni nie dostaną, zeby Borg się do niej przedwcześnie nie zaadaptował - i żeby można ją było użyć później, podczas ewakuacji, kiedy każda chwila będzie cenna.

Viewing 5 posts - 1 through 5 (of 5 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram