Forum Fandom Opowiadania Cykle opowiadań dział tymczasowy Nowe Światy - I tak to się zaczyna - część 4

Nowe Światy - I tak to się zaczyna - część 4

Viewing 1 post (of 1 total)
  • Author
    Posts
  • Zarathos
    Participant
    #2560

    Tagi: Star Trek, Inwazja Borg, Federacja, Kardassia, Romulanie

    Rada Bezpieczeństwa, Ziemia

    ?I co teraz?? zapytał Jean Luc Picard, od niedawna czterogwiazdkowy admirał dowodzący grupą zajmującą się nowymi technologiami.

    ?I nic.? Odparła Janeway ?To i tak fałszerstwo, Sentinel nawet po wyrównaniu fazy był niewidoczny, więc ci specjaliści? machnęła ręką w stronę ekranu ?są nic nie warci.?

    ?Nie o tym mówię.? Picard zaczynał być coraz bardziej zirytowany. Co prawda to nie Janeway zainicjowała tą akcję tylko szefowa wywiadu, co nie zmienia faktu, że jej komentarze męczyły Jean Luca. Mówiąc po prostu uważał ją za głupią kobietkę uwielbiającą słuchać swojego głosu. ?Mówię o konsekwencjach politycznych.?

    ?Zerowe. Może nawet wyjdziemy z tego na plus. Szczególnie po ogłoszeniu że Romulanie wpuścili na swoje terytorium Dominium. To plus ich neutralność, a nawet kolaboracja z Dominium w pierwszej fazie wojny ze Zmiennymi wystarczyło, żeby przekonać ludzi, że Romulanom nie można ufać.? Admirał Ross wzruszył ramionami ? sam się z tym nie zgadzał, ale nie on tworzył politykę Federacji. ?Ludzie boją się Borg, a teraz także Romulan. Poprą zmiany w polityce socjalnej i powrót do polityki sprzed stu pięćdziesięciu lat.?

    ?I remilitaryzacje Floty??

    ?Owszem, Jean Luc. To także. Chcą czegoś, co obroni ich przed Borg, Dominium i Romulanami. A więc silnej Floty Gwiezdnej. Zresztą sam wiesz najlepiej jak to wygląda.?

    Picard skinął głową. Z dziewiętnastu projektów prowadzonych przez jego wydział, aż sześć związanych było z nowymi systemami uzbrojenia, cztery z systemami ochronnymi i pięć z nowymi napędami i źródłami energii. Tylko dwa to były projekty badawcze.

    ?Kiedy dostaniemy te maskowanie fazowe?? wyskoczyła naglę Janeway. ?Naszym okrętom bardzo by się przydało.?

    Picard i Ross spojrzeli na siebie i niemal niedostrzegalnie westchnęli. Nawet sędziwa dowódczyni Wywiadu przez chwilę żałowała, że w tych czasach nie można nikogo wepchnąć pod jakiś duży pojazd. W końcu odpowiedział Ross.

    ?W ogóle. Z militarnego punktu widzenia, są mało przydatne, przynajmniej w obecnej formie. Nadają się jako prymitywne maskowanie ? i nic więcej.?

    ?Ale..?

    ?Żadnego ale.? Ross uciął protesty Janeway ?Nowe jednostki otrzymają rozwinięte systemy bazujące na systemie Pegasus, stare poradzą sobie bez.?

    ?Zgadzam się, teraz może wrócimy do kwestii Romulan. Co z nimi zrobimy??

    ?Nic. A raczej wszystko. Chcą powrotu do traktatu z Cheron, proszę bardzo.? odezwał się admirał Chekov ?Zgodnie z jego postanowieniami strefa neutralna znajduje się średnio 7,46 roku świetlnego od Romulusa i ma szerokość około roku świetlnego. Szósta i siódma flota zostały skierowane na granicę, aby dopilnować realizacji traktatu. Jego złamanie oznacza wypowiedzenie wojny, a wątpię, żeby Romulanie jej chcieli.?

    ?A co z naszymi okrętami dołączającymi do koalicji??

    ?Wg traktatu obie strony mają zakaz wlatywanie do strefy. Każdy okręt który ją naruszy, będzie zatrzymywany, włącznie z użyciem siły?

    ?Chce pan, żebyśmy strzelali do własnych...?

    ?Nie, nie musimy ich niszczyć. Poza tym, bunt to zdrada. Pomijam fakt, że najczęściej buntuje się parunastu członków załogi, reszta jest ofiarami. Uważa pan, że powinniśmy na to pozwolić??

    ?Nie, ale...?

    'W takim razie sprawa jest rozstrzygnięta.? Nachayew ucięła dyskusję, zanim ta rozgorzała na dobre. ?Teraz może zastanówmy się, które z nowych zabawek Jean Luca wprowadzać do produkcji. I na jakich okrętach...?

    Dyskusja rozgorzała na dobre, gdy dwie Federacyjne Floty, łącznie ponad tysiąc pięćset okrętów, wychodziły z warp niecałe 8 lat świetlnych od Romulusa, wewnątrz terytorium Romulańskiego. Komunikat jaki nadały był jednoznaczny.

    ?Do wszystkich okrętów Romulańskich. Zgodnie z Traktatem z Cheron, do którego wasz rząd powrócił, terytorium to należy do Federacji Zjednoczonych Planet. Jego postanowienia mówią o wycofaniu wszelkich okrętów w ciągu 72 godzin. Min, placówek nasłuchowych i innych instalacji militarnych w ciągu 3 tygodni. Od podpisania traktatu? dowodzący flotą admirał Maxwell miał wyraźną przyjemność ogłaszając to ?minęło już ładnych paręset lat, ale Federacja jest wspaniałomyślna, i da okrętom te 72 godziny, pozostałe systemu muszą zostać usunięte w ciągu miesiąca Ziemskiego, albo zostaną zniszczone. Jeżeli będziecie potrzebować pomocy w ewakuacji kolonistów, Federacja gotowa jest dostarczyć niezbędnych okrętów.?

    Maxwell przez chwilę myślał po czym pochylił się w stronę monitora.

    ?Gdy podpisywaliście Traktat, byliście stroną przegraną. Jeżeli nie chcecie się ponownie po tej stronie znaleźć, nie róbcie niczego głupiego. Z nami nie wygracie.?

    USS Raven, terytorium Dominium

    Załoga Ravena, która do tej pory miała najwięcej kontaktu z Borg, znów obserwowała ich działania. Tym razem w kwadrancie Gamma. Z niechętnym podziwem musieli przyznać, że taktyka stosowana przez Dominium była skuteczna ? samobójcze ataki radziły sobie z największymi nawet sześcianami dość szybko. Najwyraźniej jedynym problemem Założycieli był fakt, że generowało to straty zbyt duże, aby można je było skutecznie pokryć bieżącą produkcją.

    Kolejny sześcian eksplodował, zabierając ze sobą prawie dwadzieścia okrętów Dominium. Kolektyw nie posunął się ani o krok w stronę planety na której z jakichś powodów najwyraźniej im zależało, ale siły Dominium w zastraszającym tempie kruszały. Jeszcze parę sześcianów i będzie ich za mało, aby mieć szansę na zatrzymanie kolektywu.

    Kolejny raz okręt wziął kurs na terytorium Federacji niosąc wieści o zwycięstwie Kolektywu w jeszcze jednej bitwie. Federacja i Imperium Klingońskie powoli stawały się wysepkami spokoju pośród wzburzonego oceanu.

    ?I znowu uciekamy, zamiast skopać odrutowane tyłki.? z goryczą stwierdziła Pierwszy Oficer.

    ?Znowu.? potwierdził kapitan. ?Ale rozkazy są jasne. A jak chcesz postrzelać, to może przy odrobinie szczęścia natkniemy się na jakichś zdrajców.?

    ?Zdrajców? Przecież oni chcą tylko walczyć z Borg, to chyba nie zdrada??

    ?A niech walczą ile chcą. Czy ktoś im broni? Status Federacji jasno mówi, że jak ktoś nie chce tu mieszkać, to ma do tego prawo i niech idzie gdzie mu się podoba.?

    ?Więc??

    ?Po pierwsze primo: przekazują technologię i zastrzeżone informacje obcemu mocarstwu ? to zdrada. Po drugie primo: porywają obywateli Federacji ? to ciężkie przestępstwo. Można więc do nich strzelać z dwóch paragrafów. Jak chcą przechodzić do Romulan, niech złożą patent i kupią sobie bilet w jakimś transportowcu lecącym w tamte okolice.?

    Pierwsza oficer pokiwała głową. Nigdy nie patrzyła na tą sprawę z tej perspektywy...

    Dwa tygodnie później, Federacyjna granica RSN

    USS Iowa, zmodernizowany okręt klasy Galaxy, był jednym z pierwszych okrętów wyposażonych we wszystkie nowe technologie ? poczynając od jeszcze nie do końca przetestowanego napędu slipstream a kończąc na generatorach pancerza i torpedach transfazowych. Dowodził nim stary i doświadczny kapitan Jellico, jedyny tej ery oficer poza Picardem i Rikerem który doznał zaszczytu dowodzenia USS Enterprise. Właśnie miał doznać największej niespodzianki w swoim życiu.

    Iowa, podobnie jak pozostałe okręty Floty nadzorował wycofywanie się jednostek i posterunków Romulańskich na terytorium Imperium określone warunkami Traktatu z Cheron. Początkowo Jellico, podobnie jak Maxwell, sądził, że Romulanie zaryzykują wojnę na dwa fronty, okazało się jednak, że byli wystarczająco rozsądni żeby nie popełnić takiej głupoty. Tym bardziej że ich szansę w starciu z Flotą Gwiezdną, szczególnie po wprowadzeniu transfazówek do służby, były znikome. W ogóle ta sprawa pachniała jakąś grubymi nićmi szytą prowokacją. Po ogłoszeniu praetora o ataku na romulańską bazę Flota zrobiła to co mogła aby odbić propagandową piłeczkę. Pokazano nawet Sentinela w akcji, wskazując że nagranie musiało być fałszywe, ponieważ okręt Federacji podczas takiej operacji pozostałby niewidoczny dla standardowych czujników generujących obraz. To, złamanie przez Romulan traktatu pokojowego z Dominium i wprowadzenie ich jednostek do kwadrantów Alfa i Beta oraz malejące zagrożenie Borg powoli wyrównywało straty polityczne poniesione po opublikowaniu nagrania. Co więcej ? zdecydowana odpowiedź Federacji na działania Romulan przyniosła flocie i rządom Federacji potępienie w światach wewnętrznych, ale obrzeża oraz światy zewnętrzne głośno oklaskiwały powrót 'starych dobrych czasów' gdy na Flotę można było liczyć ? nie tylko jako na badaczy, ale także obrońców.

    Gdy upadła Cardassia Prime, Federacja zajęła Cardassiańskie kolonie wcześniej oddane Unii na podstawie traktatu pokojowego. Zarówno Federacyjni koloniści jak i Cardassiańscy przyjęli Flotę z radością. Planety leżące na terenie Federacji i Imperium Klingońskiego były omijane przez Borg jak zaraza ? widmo asymilacji ciążące nad tymi koloniami nagle osunęło się w nicość. Co więcej, na rozkaz admirała Picarda, uchodźcy z terenów Unii mieli prawo wlotu na teren Federacji i jeżeli tego sobie życzyli ? bezpiecznego przeloty na terytorium Imperium Romulańskiego. Co prawda decyzja ta nie została specjalnie entuzjastycznie przyjęta przez polityków, ale uzyskała poklask w szeregach Floty, a to wystarczyło ? ostatecznie nawet Gwiezdna Flota nie może być wszędzie ? tak z ironicznym uśmiechem argumentował Picard gdy poproszono go o wyjaśnienia.

    Większość Cardassian nadal miała Federacji za złe brak reakcji, podobnie jak Rihannsu, ale były wyjątki:

    ?Sir, zakłócenia podprzestrzenne. Zamaskowany okręt przekroczył granicę strefy. Leci z warp 7... drugi... dziesięć!?

    ?Chyba jednak Romulanie nie są tacy rozsądni. Czerwony alarm. Podnieść pola, nie włączać pancerza.?

    ?Aye.?

    ?Sternik, kurs przechwytujący. Powiadomcie Flotę.?

    Iowa przyspieszyła i po chwili z maksymalną warpową leciała w stronę okrętów romulańskich. Federacja bardzo uważała, żeby nie naruszać granicy strefy, ale tutaj to druga strona miała ochotę na bójkę. A ostatecznie to zwycięzcy dyktują warunki.

    ?Dolatujemy do strefy. Wrogie okręty zaraz znajdą się nad nami.?

    ?Wywoła...? Jellico nie zdążył dokończyć rozkazu gdy na monitorze pojawiła się twarz Romulańskiej kobiety.

    ?Tu Lieela, kapitan frachtowca Kerha, jesteśmy cywilami i chcemy prosić o azyl!?

    ?Sir, to romulański frachtowiec. Pozostałe okręty to jednostki wojenne.?

    ?Podlećcie do nas, obejmiemy was polem osłonnym.? nakazał Jellico.

    ?Taktyczny, załadować torpedy transfazowe i generatory pancerza, ale nie aktywować.?

    Niemal chwilę po tym, jak Kerha znalazła się wewnątrz generowanego przez Galaxy pola osłonnego dziewięć Romulańskich okrętów, w tym dwa Warbirdy, zdjęło maskowanie dookoła Iowy. Dwa z nich, podobnie jak podczas porywania Daredevila i Firestreaka, ustawiły się tuż przy wyrzutniach torped.

    ?Wywołują nas.?

    ?Monitor.?

    ?Tu admirał Tomalak, do okrętu Federacji. Rządamy wydania zdrajców Imperium.?

    ?Kapitan Jellico, witam. Uchodźcy poprosili o azyl, najwidoczniej nie mają zamiaru dać się zasymilować. I nie, nie wydam ich. Wasza obecność tu jest naruszeniem traktatu i jesteście o krok od wojny. Naprawdę tego chcecie. Poza tym, nawet z taką przewagą raczej ze mną nie wygracie.?

    ?Czyżby. Bez torped raczej pan nas nie pokona, kapitanie.?

    ?Chce pan zaryzykować??

    Obaj dowódcy przez chwilę patrzyli na siebie po czym Tomalak zniknął z ekranu. Warbirdy skierowały się w stronę terytorium Imperium i Jellico odetchnął z ulgą.

    ?Przekażcie Maxwellowi że mamy uchodźców z Imperium. Niech wywiad im się przyjży. Poinformujcie Lieele, że będziemy ich eskortować do najbliższej bazy.?

Viewing 1 post (of 1 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram