Napędy

Viewing 15 posts - 91 through 105 (of 126 total)
  • Author
    Posts
  • Galactica
    Participant
    #107346

    WOW!!!

    Romek 63
    Participant
    #107472

    WOW!!!

    A to jeszcze nie koniec nowinek w tej sprawie 🙄

    Silnik na kryształy litu, czyli Star Trek urzeczywistniony

    http://nauka.gadzetomania.pl/2012/10/04/si...rzeczywistniony

    Dołączona grafika

    University of Alabama’s Aerophysics Research Center, NASA, Boeing oraz Oak Ridge National Laboratory połączyły siły, by stworzyć pierwszy na świecie silnik impulsowy zasilany litem i deuterem. Kapitan Picard byłby dumny!

    W uniwersum Star Treka (nie tak dawno obchodziliśmy 25. rocznicę “Next Generation”) istniał kryształ zwany dilithium. Występował on na kilku odwiedzonych planetach, był uważany za bardzo rzadki minerał i miał unikalne właściwości fizyczne, które pozwalały na odbywanie podróży międzygwiezdnych. Jego symbolem chemicznym był Dt.

    Tak się ciekawie składa, że dilithium to w świecie rzeczywistym Li2, czyli molekuła składająca się z dwóch atomów litu. To właśnie lit (w postaci Li6) obok deuteru posłuży za paliwo w nowo opracowywanym silniku impulsowym, będącym owocem pracy kilku renomowanych zespołów naukowych.

    W Star Treku fikcyjne dilithium regulowało reakcję materia/antymateria. Rzeczywisty lit w silniku impulsowym będzie izotopem wykorzystywanym obok deuteru do produkcji energii.

    Opracowywany napęd bazuje na zjawisku wyładowania z-pinch. Polega ono na przepuszczeniu przez drobną siatkę mikrodrutów potężnego napięcia, które zamieni je w plazmę i wytworzy bardzo silne pole magnetyczne. Atomy deuteru i litu poddane działaniu plazmy ulegają fuzji, co z kolei generuje potężną dawkę energii wykorzystaną do poruszenia napędzanego pojazdu. Warto zaznaczyć, że energia wytwarzana jest o wiele większa niż energia potrzebna do jej wytworzenia. Na zdjęciu poniżej możecie obejrzeć, jak wygląda reakcja z-pinch w środowisku laboratoryjnym.

    Dołączona grafika

    Silnik impulsowy generuje reakcje z-pinch niemalże w sposób ciągły, co zapewnia płynne przyspieszenie i podróż bez “szarpnięć”. Napęd tego typu jest niezwykle ekonomiczny i znacznie bardziej wydajny niż klasyczny napęd rakietowy. Dzięki niemu podróż na Marsa zajęłaby jedynie 6 tygodni!

    Nie tak szybki jak napęd WARP ale na razie chyba nam wystarczy 🙄

    Pomysły na szybsze podróże kosmiczne

    http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Pomysl...,wiadomosc.html

    Silnik impulsowy – w 42 dni na Marsa

    [...]Niedawno media ogłosiły, że University of Alabama’s Aerophysics Research Center, NASA, Boeing oraz Oak Ridge National Laboratory połączyły siły, by stworzyć pierwszy na świecie silnik impulsowy zasilany deuterem i litem. Pomysł takiego napędu pojawił się już w filmie Star Trek. Tym samy rzeczywistość dogania pomysły scenarzystów filmowych.

    W projekcie współczesnych naukowców za paliwo we właśnie opracowywanym silniku impulsowym posłuży izotop litu (Li-6) i deuter. Nowy napęd bazuje na zjawisku wyładowania zwanego „z-pinch”. Zachodzi ono podczas przepuszczania przez siateczkę mikrodrutów prądu o bardzo dużym natężeniu, w wyniku czego dochodzi do powstania plazmy oraz bardzo silnego pola magnetycznego. W takim środowisku atomy deuteru i litu ulegają fuzji - czyli połączeniu - w wyniku której powstaje potężna dawka energii.

    Ponieważ w silniku impulsowym „z-pinch” zachodzi praktycznie nieprzerwanie, zapewnia płynne przyspieszenie - takie, w którym nie zachodzą niekontrolowane „skoki” pojazdu. Przy pomocy takiego napędu podróż na Czerwoną Planetę zajęłaby jedynie ok. 6 tygodni. [...]

    Silnik fotonowy – na Marsa w tydzień

    [...] w grudniu 2006 roku doktor Young Bae z Bae Institute zaprezentował urządzenie nazwane Laserowym Napędem Fotonowym, w skrócie PLT (ang. Photonic Laser Thruster). Wymyślony przez naukowca system wykorzystywał wielokrotne odbijanie wiązki fotonów – cząstek światła – pomiędzy dwoma lustrami. Dodatkowo, przy pomocy wiązki laserowej, moc tego strumienia można wzmocnić aż 3000 razy. PLT jest na tyle silnym urządzeniem, że można by go wykorzystać do napędu pojazdów kosmicznych. [...]

    Napęd WARP – na Alfa Centauri w 2 tygodnie

    Dr Harold White z NASA wierzy, że napęd WARP będzie możliwy do stworzenia jeszcze za naszego życia. Wraz z grupą naukowców rozpoczął już pierwsze prace zmierzające do jego zbudowania. Zespół White'a znalazł luki w niektórych teoriach fizycznych i stara się udowodnić, że zaginanie czasoprzestrzeni jednak jest możliwe.

    Pierwszym krokiem do stworzenia napędu WARP jest wygenerowanie i wykrycie miniaturowej „bańki”. Eksperyment ten zamierzają przeprowadzić naukowcy w NASA Johnson Space Center. Hipotetyczny silnik po utworzeniu takiej struktury mógłby „kompresować” przestrzeń przed statkiem i „rozszerzać” przestrzeń za nim. Dr White twierdzi, że jeśli jego eksperymenty się powiodą, to w przyszłości będzie można zbudować silnik, który pozwoli nam dolecieć do Alfa Centauri (nieco ponad 4 lata świetlne od Ziemi) w około dwa tygodnie czasu ziemskiego. [...]

    Romek 63
    Participant
    #109788

    Silniki zasilane czarnymi dziurami

    http://odkrywcy.pl/kat,1023503,title,Silni...,wiadomosc.html

    http://www.kosmonauta.net/ludzie-media/men...ywcypl-grudzien

    [...]Choć wydaje się to nieprawdopodobne, w roku 2009 dwóch amerykańskich naukowców - Louis Crane i Shawn Westermoreland z Uniwersytetu Stanowego w Kansas - zaproponowało użycie czarnych dziur jako paliwa. Według nich technologia tworzenia sztucznych obiektów tego typu nie wykraczałaby poza granice fizyki i techniki.

    Uczeni wyliczyli, że czarna dziura o masie miliona ton i o promieniu mniejszym niż promień atomu, może być stworzona w ciągu jednego roku. Im mniejszy jest taki obiekt, tym więcej energii może dostarczyć. [...]

    Dołączona grafika

    No to mamy kolejny pomysł rodem ze Star Trek'a 🙄 Jesli dobrze pamiętam Romulańskie statki kosmiczne mialy taki napęd.

    A może by tak jeszcze naped WARP zasilany czarną dziurą 🙄

    Test nowej technologii nuklearnego źródła zasilania

    http://www.kosmonauta.net/badania-rozwoj/m...silania-reaktor

    http://www.gizmag.com/fission-reactor-space-mission/25178/

    http://www.engineeringontheedge.com/2012/1...r-space-flight/

    http://www.lanl.gov/newsroom/news-releases...pace-travel.php

    http://spaceref.com/nuclear-propulsion/doe...-prototype.html

    http://www.tgdaily.com/space-features/6771...ip-power-system

    http://www.space-travel.com/reports/Resear...travel_999.html

    http://ansnuclearcafe.org/2012/11/30/matin...-space-reactor/

    http://www.cnechile.cl/?p=7155

    http://www.nuklearforum.ch/de/aktuell/e-bu...s-energiesystem

    http://facepunch.com/showthread.php?t=1228966

    http://www.inovacaotecnologica.com.br/noti...id=020130121130

    http://fahrenheit.3dn.ru/news/sozdan_novyj.../2012-12-04-218

    http://in-space.info/news/sozdan-novyi-vid...heskikh-poletov

    http://www.mc2quantum.com/category/technology/page/2/

    Dołączona grafika

    Dołączona grafika

    Ciekaw jestem czy to źródło zasilania będzie odpowiednie dla silników typu VASIMR. Wtedy można by było szybko dolecieć do Marsa w misji załogowej.

    A tu inny projekt niedużego reaktora. Po kolejnym etapie miniaturyzacji pewnie nadawałby się do dużych załogowych statków kosmicznych.

    TVA May Be Interested in Building Small Modular Reactors

    Dołączona grafika

    http://www.uxc.com/smr/Library/Design%20Sp...%20Snapshot.pdf

    http://www.babcock.com/products/modular_nuclear/

    http://www.nrc.gov/reactors/advanced/mpower.html

    http://public-blog.nrc-gateway.gov/2011/06...dular-reactors/

    Dołączona grafika

    Przewiduje się że reaktor otrzyma certyfikację w 4 kwartale 2013 roku

    Takich rozwijanych projektów jest obecnie znacznie więcej i niektóre z tych reaktorów są znacznie mniejsze na przykład ten o wadze 20 ton, a to jest już masa którą da się wynieść na orbitę obecnie produkowanymi rakietami 🙄

    Hyperion Power Module (HPM) lub Mini Reactor Power (MPR)

    -Dawniej reaktor Comstar wynalezione przez dr Otis "Pete" "Petersona na Stany Zjednoczone" słynnym Los Alamos National Laboratory (LANL) w Nowym Meksyku. W ramach programu komercjalizacji w Dywizji Transferu Technologii w LANL, HPG otrzymała wyłączną licencję

    -Każdy ciekły metal PbBi chłodzi HPM opartego elektrowni generuje 25MWe i może być skonfigurowany do pary tylko, kogenerację, lub energii elektrycznej tylko. Dwa lub więcej modułów może być "współpracę" razem.

    - 50 milionów dolarów za jeden 25Mwe modułu

    -Pasuje do standardowego pojemnika transportowego paliwa, transportowany przez statek, kolejowego, lub ciężarówki. Całkowita masa <20 ton

    http://powertrends.blogspot.com/2010/07/sm...d-exciting.html

    Romek 63
    Participant
    #110213

    EmDrive – przełomowy silnik jednak działa?

    http://gadzetomania.pl/2013/02/09/emdrive-...k-jednak-dziala

    Dołączona grafika

    Dołączona grafika

    Zasada konstrukcji silnika jest banalnie prosta. To tuba, która rezonuje mikrofale i kieruje je w konkretnym kierunku – na zewnątrz dyszy. Mikrofale powstają za sprawą chłodzonego wodą potężnego magnetronu (podobne urządzenia, choć na mniejszą skalę, znajdziemy w kuchenkach mikrofalowych).

    W tubie/rezonatorze powstaje “ciąg” ze względu na zmieniającą się szybkość mikrofal. Szybkość ta zmienia się z powodu kształtu rezonatora, który rozszerza się na jednym końcu. Dzięki temu oddziaływania są silniejsze na szerszym fragmencie i słabsze na węższym.[..]

    Co to oznacza dla nas? Jeżeli projekt okaże się być rzeczywisty, to wymiana rezonatora na nadprzewodnik pozwoli stworzyć ciąg o wartości 3 ton po przyłożeniu jedynie 1 kW mocy!

    EmDrive - silnik łamiący prawa fizyki?

    http://www.geekweek.pl/aktualnosci/15425/e...cy-prawa-fizyki

    Brytyjski inżynier Roger Shawyer na początku obecnego milenium stworzył silnik nazwany EmDrive, który miał pozornie łamać jedno z podstawowych praw fizyki - prawo zachowania pędu. Rozwiązanie to okazało się jednak zbyt radykalne jak na swoje czasy - podważało w końcu pracę niemal "świętego" w świecie brytyjskiej nauki Isaaca Newtona. Parę lat temu pomysł został podjęty przez mniej konserwatywnych chińskich badaczy z Politechniki Północno-zachodniej w Xi'an, którzy twierdzą, że to faktycznie działa i mają na to dowody.[...]

    EmDrive opierać ma swoje działanie o zjawisko ciśnienia promieniowania. Promieniowanie elektromagnetyczne, po zaabsorbowaniu, odbiciu lub rozproszeniu wytwarza po prostu ciśnienie odpowiadające gęstości energii strumienia pola podzielonej przez prędkość światła - a tym samym generuje pewną, bardzo niewielką siłę. Tak zwana prędkość grupowa fali elektromagnetycznej i tym samym generowana przez nią siła, może zależeć od geometrii falowodu, w którym się ona rozchodzi (co zostało udowodnione już w latach 50 XX wieku).[...]

    Shawyer wykoncypował, że jeśli falowód będzie taki, że na jednym jego końcu prędkość fali będzie znacznie różniła się od prędkości fali na drugim końcu (a taką możliwość daje stożek) to odbijając tę falę pomiędzy dwoma końcami uzyska się różnicę w ciśnieniu promieniowania, a więc siłę wystarczającą do wygenerowania ciągu.

    System taki jest zamknięty, a więc na pierwszy rzut oka łamie on prawo zachowania pędu, jednak w grę wchodzi einstenowska względność, bowiem według Shawyera sam silnik znajduje się w innym układzie odniesienia, a falę w jego wnętrzu - w innym.[...]

    Jego pracę podjęła parę lat temu profesor Yang Juan z Politechniki Północno-zachodniej w Xi'an, która posiada ogromne doświadczenie w pracy z silnikami do statków kosmicznych. Jej zespół najpierw bardzo dokładnie przejrzał teoretyczne podstawy działania EmDrive, a dopiero po ich potwierdzeniu zabrał się za eksperymenty. I ostatnie z nich przyniosły jednoznaczny wynik - z kilku kilowatów mocy udało się wygenerować 720 nM siły ciągu.

    To bardzo mało, jednak silniki jonowe XIPS produkcji Boeinga, które stosowane są w satelitach do delikatnego korygowania ich pozycji, generują mniej niż 1/4 tej siły zużywając dwukrotnie więcej energii, a do tego wymagają do działania gazu pędnego, którego rolę pełni tu szlachetny ksenon.[...]

    Podstawą wydajności EmDrive jest Q - dobroć - czyli wielkość charakteryzująca ilościowo układ rezonansowy. Według Shawyera wykorzystując nadprzewodniki uda się zwiększyć Q - a zatem siłę generowanego przez silnik ciągu - kilka tysięcy razy. A to dałoby możliwość napędzania z jego pomocą statków kosmicznych. Według wynalazcy taki prototyp mógłby być gotowy już za 3 lata jednak żadne firmy produkujące silniki nie chcą z nim współpracować, a bez środków nie będzie on w stanie prototypu stworzyć.

    Chińczycy tym czasem pracują nadal nad demonstracyjną wersją silnika.

    http://kopalniawiedzy.pl/Emdrive-relatywis...nik-jonowy,7002

    Gdyby Chińczykom się to udało to by sprawili niezłą niespodziankę Amerykanom, Rosjanom i UE 🙄

    LIBERTO
    Participant
    #110214

    i kolejny raz potwierdza się teza że największych przełomów dokonują "wariaci" i "głupcy", którzy nie wiedzą że czegoś nie da się zrobić, bo teoretycznie to jest niemożliwe, bądź tacy którzy mają w nosie teorię i robią swoje ;-D

    Romek 63
    Participant
    #110912

    Rosjanie mają już projekt kosmicznego nuklearnego holownika

    link do artykułu

    Dołączona grafika

    Dołączona grafika

    Projekt bardzo interesujący tylko wiadomo jak to z tymi rosyjskimi planami jest - projekt ambitny tylko pieniędzy na ogół brak 😀 No ale może Putin zechce konkurować z USA da fundusze 🙄

    Romek 63
    Participant
    #111429

    Znowu jakaś niesamowicie rewelacyjna wiadomość 😮

    Silnik wykorzystujący syntezę jądrową

    http://kopalniawiedzy.pl/Mars-misja-zalogo...en-Rocket,17880

    http://danielmarin.blogspot.com/2013/04/un...r-marte-en.html

    http://nt.interia.pl/technauka/news-na-mar...m-fu,nId,952842

    Dołączona grafika

    [...]Slough i jego grupa z firmy MSNW znaleźli się wśród niewielkiej liczby zespołów, które otrzymały dofinansowanie w ramach drugiego etapu prowadzonego przez NASA Innovative Advanced Concepts Program.[...]

    [...]Eksperci z MSNW przetestowali w laboratorium każdy element swojej koncepcji i testy wypadły korzystnie. Teraz trzeba będzie połączyć różne testy w jeden końcowy eksperyment i sprawdzić, jak działa cały proces.[...]

    Grupa Slougha juz przygotowała symulacje i opublikowała dokument, w którym szacują, że jeśli wykorzystane zostaną silniki używające syntezy jądrowej, to dotarcie do Marsa mogłyby trwać 30-90 dni.[...]

    [...]Silnik, który miałby zasilać pojazd z ludźmi na pokładzie, miałby składać się z dużych metalowych pierścieni, które implodowałyby wokół plazmy pod wpływem potężnego pola magnetycznego. Wskutek implozji pierścienie tworzyłyby miniaturową kapsułę, w której plazma byłaby kompresowana. To rozpoczynałoby proces syntezy termojądrowej. Pozyskana w ten sposób energia byłaby na tyle duża, że doszłoby do szybkiego rozgrzania i jonizacji materiału, który byłby wyrzucany z olbrzymią prędkością z dysz silnika. Cały proces byłby powtarzany mniej więcej co minutę.

    Cały proces udało się przeprowadzić doświadczalnie w uniwersyteckim Laboratorium Dynamiki Plazmy, a podczas wspomnianej konferencji uczestnikom pokazano aluminiowy pierścień. Myślę, że wszyscy byli zadowoleni widząc na własne oczy mechanizm, którego używamy do kompresji plazmy. Mamy nadzieję, że świat zainteresuje się faktem, iż wykorzystanie syntezy jądrowej nie jest odległe o 40 lat i nie musi to kosztować 2 miliardów dolarów - mówi Slough. Uczony ma nadzieję, że jeszcze przed jesienią bieżącego roku uda się połączyć wszystkie elementy i zaprezentować działający mechanizm.[...]

    [...]Cała konstrukcja jest bardzo prosta. Wszystko, co umieszczasz w przestrzeni kosmicznej, musi działać w jak najprostszy sposób. Naszą technologię można skalować na coś użytecznego w kosmosie - mówi Slough.

    Koncepcja Fusion Driven Rocket (FDR) zakłada kompresowanie pierścieni litu lub aluminium wokół deuterowo-trytowych kapsułek paliwowych. W wyniku powstałej reakcji masa napędzająca pojazd jest wyrzucana z prędkością 30 kilometrów na sekundę. Do rozpoczęcia reakcji potrzebne jest 200 kW energii elektrycznej. Tyle można pozyskać z paneli słonecznych wielkości tych używanych przez Międzynarodową Stację Kosmiczną.[...]

    [...]Pojazd FDR ma ważyć 150 ton, z czego około 50 ton będzie można przeznaczyć na ładunek, czyli ludzi, żywność i wyposażenie.

    Zespół Slougha twierdzi, że prototypowy FDR może powstać już za 18 miesięcy, a pojazd gotowy do podróży zobaczymy najpóźniej w 2020 roku. Jeśli jednak NASA zdecyduje się na przeznaczenie większych funduszy, prace mogą ulec przyspieszeniu.[...]

    Dołączona grafika

    Te podane terminy skonstruowania napędu i statku są co prawda nieco niewiarygodnie krótkie 😮 , no ale zobaczymy co przyniosą kolejne doniesienia w tej sprawie.

    Match
    Participant
    #111431

    Do tej pory żadna z wcześniejszych rewelacji się nie sprawdziła ]:->Z tych artykułów nie wynika nic poza tym, że przeprowadzili kontrolowaną fuzję - nie ma nic tak drobnym szczególe jak to czy bilans energetyczny reakcji był dodatni.

    Romek 63
    Participant
    #111432

    To oczywiste że na realizację przedstawionych tu napędów trzeba będzie poczekać co najmniej kilka dobrych lat. Na realizację innych kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Mam jednak nadzieję że będą stopniowo realizowane.A na razie Elon Musk projektuje nowy silnik 🙄

    Moradin10
    Participant
    #111591

    W jednym z ostatnich Focus'ów czytałem krótki artykuł na temat badań NASA. Chcą skakać w nadprzestrzeń mniej więcej tak jak to było prezentowane w Star Treku. Kto by przypuszczał, że reżyserzy będą aż tak dobrymi futurologami.

    Romek 63
    Participant
    #111612

    W jednym z ostatnich Focus'ów czytałem krótki artykuł na temat badań NASA. Chcą skakać w nadprzestrzeń mniej więcej tak jak to było prezentowane w Star Treku. Kto by przypuszczał, że reżyserzy będą aż tak dobrymi futurologami.

    Na ten temat znajdziesz więcej informacji na poprzedniej stronie w ostatnim poście.

    Match
    Participant
    #112594

    A co tam u zderzaka Łągiewki? Dawno o nim nie pisałeś.

    Romek 63
    Participant
    #112604

    A co tam u zderzaka Łągiewki? Dawno o nim nie pisałeś.

    A rzeczywoście trochę mi się zapomniało ale nie ma problemu - prosisz i masz 🙄

    Był zderzak Łągiewki, będzie bariera Łągiewki?

    http://www.euroinfrastructure.eu/bezpiecze...riera-lagiewki/

    Projekt unijny za blisko 3 mln zł

    Brzmi trochę jak bajka? Brzmi. Ale projekt otrzymał realne pieniądze. Łódzka jednostka badawcza EPAR Sp. z o. o. otrzymała wsparcie na prace badawcze i rozwojowe dotyczące bariery. Na projekt „Zabezpieczające bariery drogowe dynamicznym sposobem pochłaniania energii kinetycznej zderzenia” przeznaczono 2 960 787 zł w ramach Programu Operacynego – Innowacyjna Gospodarka. Projekt wspierany z unijnych środków trwa od 2011 r. i zakończy się w grudniu 2013 r.[...]

    Projekt EPAR nie jest jedynym innowacyjnym dotyczącym barier drogowych. Instytut Badania Dróg i Mostów skonstruował Aktywną Inteligentną Barierę Drogową i Mostową. Dzięki wyposażeniu w układy elektroniczne oraz nowoczesne rozwiązania konstrukcyjne może ona dostosować poziom absorpcji energii uderzenia do pojazdów o różnej masie (samochód osobowy, autobus, samochód ciężarowy).

    Bariera jest wyposażona w system kamer video, który rejestruje zbliżające się pojazdy i jest w stanie wyznaczyć ich trajektorię – czyli wcześnie stwierdzić, czy uderzą w barierę oraz zmierzyć ich gabaryty. Elektroniczne moduły są wówczas w stanie przełączyć konstrukcję na odbiór określonej energii. Dzięki temu bariera jeszcze przed uderzeniem pojazdu jest przygotowana do zderzenia z ciężarówką albo z samochodem osobowym. Sedno rozwiązania tkwi w pojemnikach z płynem i zaworach regulujących w nich ciśnienie. Dzięki temu można zmieniać sztywność konstrukcji.[...]

    Zderzak Łągiewki, czyli „z Kowar do gwiazd”

    http://m.onet.pl/gadzety/technowinki,7ybmq

    Czternaście lat kariery medialnej absorbera zderzeń z Kowar O zderzaku Łągiewki Polska usłyszała w 1998 roku. Wówczas to na stadionie w Kowarach polski wynalazca-samouk zaprezentował słynny eksperyment, który zrobił zawrotną karierę, jak na czasy bez Facebooka i blogosfery. Otóż wysłużony Maluch z dziwną konstrukcją w roli przedniego zderzaka uderzał w ścianę z prędkością 45 km/h i wychodził z kolizji całkowicie bez szwanku. Na przedzie pojazdu zamontowany był rodzaj amortyzatora zderzeń, który w toku dalszych badań i rozwoju przeistoczył się w Energetyczny Przetwornik Akumulacyjno-Rozpraszający – w skrócie EPAR.

    Ta nazwa to już mniej zamierzchła historia, bowiem jesienią 2011 roku gruchnęła wieść, że ów EPAR okrzyknięto najlepszym na świecie wynalazkiem pierwszej dekady XXI wieku. Wtedy też wszyscy przypomnieli sobie słynnego Malucha oraz późniejszą karierę wynalazku w mediach, w tym przykładowo program popularnonaukowy, w którym „niewytłumaczalne” zjawisko prezentowali Janusz Weiss i Wiktor Niedzicki.[...]

    Wynalazkiem zainteresował się syn wynalazcy, Przemysław Łągiewka i to on był jednym z inicjatorów powstania ośrodka badawczego EPAR w Kowarach, w którym obecnie pełni funkcję CEO. Ta instytucja skupia kilkudziesięciu specjalistów i ma na celu rozwój oraz komercyjne wdrożenie wynalazku, który obecnie występuje już tylko pod nazwą EPAR, czyli Energetyczny Przetwornik Akumulacyjno-Rozpraszający. EPAR promowany jest z wielkim rozmachem – miałby znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie potrzeba amortyzowania zderzeń: od barier ochronnych na autostradach, przez odbojniki portowe, aż po windy.

    Niezależnie od tego jak potoczy się przyszłość EPAR-u, już teraz można powiedzieć, że osiągnął międzynarodowy sukces, co każe sądzić, że faktycznie jest to efektywny amortyzator. W październiku 2011 roku Międzynarodowa Federacja Organizacji Wynalazczych przyznała Lucjanowi Łągiewce i jego technologii EPAR tytuł „Najlepszy Wynalazek I Dekady XXI wieku”. Nagród było zresztą więcej, np. na 38. Międzynarodowych Targach Wynalazków Genewa 2010, EPAR Sp. z o.o. uzyskała złoty medal za ten sam wynalazek. Tymczasem całkiem niedawno wyszło na jaw, że pewien profesor z Uniwersytetu Cambridge stworzył i opatentował technologię, która zdaniem Łągiewków przypomina ich własną. Zrobił to zresztą blisko 10 lat temu. Czy wiedział o istnieniu Lucjana Łągiewki?

    Spór z brytyjskim profesorem

    Prof. Malcolm C. Smith po raz pierwszy przedstawił tzw. inerter, rodzaj absorbera drgań, w publikacjach z 2002 roku. Ogólnie, urządzenie to ma za zadanie zmniejszać obciążenia mechaniczne w zawieszeniu pojazdu. Pewnie inerter nie zyskałby szczególnego rozgłosu, gdyby nie to, że w 2005 roku trafił do pojazdów Formuły 1 ze stajni McLaren-Mercedes a później także Renault, pod nazwą J-damper. Centralną częścią urządzenia jest system przekładni i ruchome koło zamachowe, i to zapewne dało członkom zespołu EPAR do myślenia. W 2009 roku zaczęli badać podobieństwo EPAR-u i J-dampera, doszli do wniosku, że warto powalczyć o swoje prawa, po czym w 2010 roku rozpoczęli z Cambridge potyczkę na pisma.

    Zapewne główną pobudką do walki o interesy EPAR-u był fakt, że inerter Smitha opatentowano jako dość szerokie rozwiązanie pod nazwą "urządzenie mechaniczne do kontroli sił". To może oznaczać, że docelowo inerter mógłby znaleźć zastosowanie nie tylko w bolidach F1, ale i tam, gdzie Łągiewkowie planują wdrożyć swój EPAR – w barierach energochłonnych na autostradach, odbojnikach na mostach, wiaduktach, nabrzeżach, na platformach wiertniczych, w windach, w kolei, w górnictwie czy też na lotniskowcach, gdzie EPAR mógłby służyć do wyhamowywania lądujących samolotów.

    W jednym z pism przedstawiciele EPAR zaproponowali Brytyjczykom współautorstwo koncepcji oraz udział w zyskach, co rzecz jasna spotkało się z odmową ze strony kancelarii reprezentującej brytyjskich właścicieli patentu. Jak zauważają eksperci od prawa patentowego, sprawa będzie trudna do wygrania, ponieważ Lucjan Łągiewka jeszcze w latach 90 swój wynalazek upublicznił zanim zdołał go opatentować. Na niekorzyść EPAR-u działa także fakt, że Łągiewka opisywał swoje urządzenie przede wszystkim jako pewien fenomen i odkrycie łamiące prawa fizyki, co zresztą podchwyciły polskie media, a przecież zjawisk przyrodniczych opatentować raczej nie można.

    „Zespół Uniwersytetu Cambridge nie stanowi dla nas zagrożenia, ponieważ nasze obecne rozwiązania w wyniku wieloletnich badań zostały w bardzo znacznym stopniu rozwinięte, a wysoki poziom wynalazczy potwierdza 16 zastrzeżeń w międzynarodowej procedurze patentowej PCT”, czytamy na stronie Epar.pl. Według zamieszczonych tam informacji, firma Przemysława Łągiewki ma na celu jedynie obronę praw autorskich Lucjana Łągiewki oraz udowodnienie „pierwszeństwa”. Sprawę ma rozstrzygnąć Europejski Urząd Patentowy.[...]

    Polski wynalazek może trafić zagranicę

    http://www.wirtualnaskandynawia.pl/polski-...afic-zagranice/

    [...]Trwa spór patentowy pomiędzy Lucjanem Łągiewką i naukowcem z Cambridge. Sytuacja Polaka jest o tyle trudna, że – jak pisze Rzeczpospolita – Malcolm Smith opatentował już swoje dzieło w USA, Japonii i Europie. Oczekiwaną pomoc Polak otrzymał jednak ze strony Szwedzkiego Królewskiego Instytutu Technologicznego oraz polskiego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które uznają prawa Łągiewki do wynalazku. Dodatkowo Ministerstwo Nauki przekazało 10 mln zł na postępowanie przed Europejskim Urzędem Patentowym. Jest więc szansa na wygraną, na werdykt trzeba będzie jednak poczekać do przyszłego roku.[...]

    Zderzak Łągiewki podbija świat

    http://nauka.newsweek.pl/zderzak-lagiewki-...,84171,1,1.html

    [...]– Finalizujemy rozmowy z rządem Szwecji. Od przyszłej wiosny nasze urządzenia będą zabezpieczać tamtejsze autostrady. Prowadzimy też zaawansowane negocjacje w Algierii i Kuwejcie – mówi Przemysław Łągiewka z zarządu spółki EPAR, która opracowała technologię. Produkowana przez nią maszyna zyskała uznanie ekspertów. W październiku Międzynarodowa Federacja Organizacji Wynalazczych uznała EPAR za najlepszą technologię pierwszej dekady XXI wieku.[...]

    Dołączona grafika

    http://www.facebook.com/video/video.php?v=126099957425505

    http://www.himavanti.org/pl/c/psi/zagadki-...derzak-lagiewki

    http://www.funduszeonline.pl/dealings_page.dhtml?id=62113

    Batalia o zderzak Łągiewki

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,106276...k_Lagiewki.html

    Polak wymyślił, a Brytyjczycy skopiowali i opatentowali. Tak w skrócie przedstawia się geneza sporu o "największy wynalazek XXI wieku"

    Match
    Participant
    #112605

    Ładnie, ciekawe czy napisali we wniosku grantowym, że ich zderzak łamie znane prawa fizyki? Sam sobie odpowiem - nie, tego krótkiego fragmentu można wywnioskować, że nie ma tam koła zamachowego, które łączy się z innym wymiarem ( 😀 ), a amortyzator hydrauliczny. Więc to nie bajka, przez chwilę martwiłem się o rozsądek osoby akceptującej granty, ale już mi lepiej.

    EDIT: to do pierwszego wpisu, nie zauważyłem reszty najświeższych newsów z 2011 roku.

    Ale dziękuję, podoba mi się cytowanie jakiejś kanapowej "federacji organizacji wynalazczych", w kolejce stoi światowe zrzeszenie ufologów i strażnicy pierścienia atlantów 😉 . Uparte twierdzenie, że zderzak łamie znane prawa fizyki daje +50 pkt w Crackpot index 😉 za to zawsze duży plus.

    Co do

    Finalizujemy rozmowy z rządem Szwecji. Od przyszłej wiosny nasze urządzenia będą zabezpieczać tamtejsze autostrady.

    chyba nie sfinalizowali, bo nawet na ich stronie zero wzmianek 😀

    Romek 63
    Participant
    #113490

    Amerykańscy naukowcy pracują nad impulsowym napędem fuzyjnym

    http://www.spacedaily.com/reports/Support_...search_999.html

    The Charger-1 is a pulsed-power device that will be used by the University of Alabama in Huntsville to conduct groundbreaking fusion propulsion research. Volatile NASA funding makes it vital that alternate sources of funds are obtained.

    Dołączona grafika

    Charger-1

    spacedaily.com

    Twierdzą że z tym napędem załogowa wyprawa do Jowisza

    i nawet dalej ku krańcom Układu Słonecznego może zabrać tylko rok czasu ! 😮

    Wiadomość brzmi dość sensacyjnie ale to już trzecia informacja na ten temat.

    W ubiegłym roku dwukrotnie o tym pisano. Druga informacja jest zamieszczona na tej stronie w drugim poście.

    http://www.kosmonauta.net/pl/badania-rozwo...m-fuzyjnym.html

    Dodatkowo statki kosmiczne napędzane fuzyjnie mogłyby być jednoczłonowe z możliwością ponownego wykorzystania, co znacząco zmniejszyłoby koszta załogowych lotów międzyplanetarnych, a co za tym idzie umożliwiłoby regularność przeprowadzania misji.

    A tak na marginesie to takie silniki pewnie były stosowane w uniwersum Star Trek, w okrętach Federacji obok silników WARP 😛

    NASA - postępy w pracach nad napędem WARP

    http://www.space.com/22430-star-trek-warp-...-thrusters.html

    Dołączona grafika

    Naukowiec NASA: Możemy zacząć budowę napędu warp

    http://nt.interia.pl/technauka/news-naukow...ampaign=firefox

Viewing 15 posts - 91 through 105 (of 126 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram