Forum Fantastyka Star Trek Najlepszy odcinek lub film Star Trek

Najlepszy odcinek lub film Star Trek

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 152 total)
  • Author
    Posts
  • Eviva
    Participant
    #59493

    Serial: TOS jako całość. Wiem, że są tam odcinki lepsze i gorsze, ale jako całość TOS jest dla mnie absolutnie bezkonkurencyjny. Kto mnie zna, wie dlaczego. Kto nie zna, temu podpowiadam: jest jeden powód i ma on śliczne, spiczaste uszy.Ulubione odcinki:1. "Amok Time"2."The Immunity Syndrome"3."The Naked Time"4."The Menagerie"5 "The Galileo seven"6."Court Martial"7. "This Side of Paradise"8.""Amok Time"9."Journey to Babel"I bardzo wiele innych. Co do filmów pełnometrażowych, to bardzo podobał mi się TMP, na "Wrath of Khan" płakałam jak bóbr, a i pozostałe znalazły uznanie w moich oczach, aczkolwiek niektóre z nich zjechała zarówno krytyka jak i fani.

    fluor
    Keymaster
    #59496

    Z filmowych bardzo chętnie oglądam ST:Insurection. Coś sprawia, że nawet dla osób, które nie są fanami, a oglądają ze mną, jest to bardzo przyjemne w oglądaniu filmidło :)Jeśli chodzi o Voyage Home, to trochę zbyt komediowy, ale z sentymentem też można obejrzeć.

    Anonymous
    Guest
    #59497

    Widzę, że mamy fanke Nimoya :D. Jak dal mnie TOS jest wytworem swoich czasów. Dziś jest z lekka sztuczny i mało ztechnicyzowany. Ma jednak swoje walory, których nie widać na pierwszy rzut oka. Gdy go oglądałem po raz pierwszy parenaście lat temu wydawał mi się doskonały, ale później obejrzałem inne seriale ST i filmy. Dziś lepiej wygląda technika w TNG czy DS9 chociaż za kilkadziesiąt lat pewnie też się będzie wydawała dziecinna. Jednak za najlepszy serial uważam TNG gdyż niesie ze sobą więcej mtreści edukacyjnych niż którykolwiek inny. Może się nie podobać fanom nawalanki, którzy bedą woleli coś innego. Jeśli chodzi o filmy to najbardziej mi się podobał I film gdzie Kirk musiał uratować ziemię ratując humbaki. Miał on wyraz jak najbardziej edukacyjny i pokazywał co się może stac jeśli z ziemi zniknie wiele gatunków zwierząt czy roślin. Taki własnie jest cały TNG. Chociaż to TOS przyczynił się do powstania wielu wynalazków. A najbardziej wzruszający był The search Spook.

    Eviva
    Participant
    #59501

    Wiem, że dziś efekty specjalne, dekoracje i charakteryzacja TOSu budzą lekki uśmiech pobłazania. Mnie się to jednak podoba, może mam przestarzałe gusta. A co do Nimoya - 100% racji. Uwielbiam go - trudno, zdarza się w najlepszych rodzinach.PS: "Search for Spock" obejrzałam z zapartym tchem, szczęśliwa, że wskrzesili mi ulubieńca.

    Tom
    Participant
    #59503

    ...Ma jednak swoje walory, których nie widać na pierwszy rzut oka.

    A jakież one są? Bo dla mnie takie rzeczy jak moralizatorstwo lejące się z ekranu walorem nie jest, czy inne (np. pierwszy w historii pokazany w TV pocałunek czarnej kobiety i białego mężczyzny) są być może ciekawe z historyczno-socjologicznego punktu widzenia, ale żeby od razu gloryfikować serial, który jest pełen odcinków jak Spock's Brain?

    ...Jeśli chodzi o filmy to najbardziej mi się podobał I film gdzie Kirk musiał uratować ziemię ratując humbaki. Miał on wyraz jak najbardziej edukacyjny i pokazywał co się może stac jeśli z ziemi zniknie wiele gatunków zwierząt czy roślin.

    przyleci sonda z głębi kosmosu i nas zniszczy? ;>

    Eviva
    Participant
    #59505

    Jesteś jednym z malkontentów, jak widać. "Spock's brain" był akurat słabym odcinkiem, ale kazdy serial ma słabsze. Natomiast walory TOSu sa, jak dla mnie, następujace :

    1. Załoga - lepszej nie było

    2. Charakteryzacja Obcych - sa oni, poza jednym może wyjatkiem, daleko mniej sztuczni niż w innych seriach, w których przedstawiciele każdego z gatunków w osobliwy sposób przypominaja jeden drugiego, jakby wyszli spod tej samej sztancy.

    3. Scenariusze odcinków - nawet na najgorszym z nich człowiek się nie nudził, najwyżej wpadał w złość, że w takie idiotyzmy pakuje się jego ulubionych aktorów.

    4. Aktorzy - bardzo zindywidualizowani i dzięki temu ciekawsi.

    5. Mr Spock - tak wspaniale zarysowaną postacia i takim aktorem nie mógł sie poszczycić zaden inny serial o tej tematyce

    6. Kapitan - cholernie przystojny, młody i wesoły, w typie rewolwerowca, czyli cos co lubię.

    7. Konstrukcja typu "dla kazdego coś miłego". Dla pań, kapitan Kirk i jego walory. Dla panów piekności w mini i bikini. Dla miłośników techniki cała pseudoinżynieryjna otoczka. Dla humanistów głębsze przesłanie. A dla dziwaków, Mr Spock.

    8. TOS był prekursorski - bez niego nie byłoby następnych.

    I prosze z szacunkiem do pradziadka.

    przyleci sonda z głębi kosmosu i nas zniszczy? ;>

    Nie, panie Wiemwszystkonajlepiej. Sami się zniszczymy, bez interwencji z kosmosu.

    Anonymous
    Guest
    #59507

    Dodałbym jeszcze, że TOS był kręcony w okresie eskalacji zimnej wojny oraz wojny w Wietnamie i na tym tle w załodze mamy Rosjanina Chekova i Sulu (co prawda Japończyk, ale skośnooki). Tom, poszukaj sam a jest tych walorów o wiele więcej.Co do sondy. Kto wie co jest w kosmosie? W końcu wieloryby żyją na ziemii dłużej od ludzi i wcześniej osiągnęły to czym są niż ludzie. Poza tym możesz to odebrać jak moralizatorstwo, ale Eviva ma rację - sami się zniszczymy i zniszczymy naszą piękną planetę, bo nie wiadomo czy jest gdzieś taka druga. Pewnie jest, ale nie taka sama.Eviva, aż takim pradziadkiem nie jestem. Może i mam ponad sto lat ;), ale, jak wiesz dobrze jako fanka Spooka, Volkanie są długowieczni. On w TOS-ie miał ponad 80 lat a wyglądał na najwyżej 40. A Sarek, jego ojciec, miał około 300 jak zmarł.

    cinus
    Participant
    #59509

    TOS to przeszłość. Dziś trzeba się mocno napocić, żeby go zrozumieć. Z drugiej jednak strony TNG np. jest zbyt prostackie jak na mnie... W każdym razie jedno i drugie promuje amerykański styl życia i musi być takie, jak aktualne USA, TOS może w latach 60 czy 70 był doskonały, ale dziś to zabytek i szczerze mówiąc wolałbym poczytać scenariusze niż go oglądać. DS9 jest dużo lepsze od pozostałych serii razem wziętych, choć trzeba przyznać, że i TOS i TNG miały swoje przebłyski, że ot choćby wspomnę o odcinku 'First Contact' z next generation - zupełna bomba.

    Hemrod
    Participant
    #59511

    TOS to przeszłość. Dziś trzeba się mocno napocić, żeby go zrozumieć [...]

    Rozumiem, że wcześniejszy dorobek literatury, też jest zły, no bo w końcu trzeba się napocić, żeby go zrozumieć? Ja tam prostoty TOSa nie widzę, a co do promowania amerykańskiego stylu życia, to TOS raczej promował, porozumienie, w czasach, w których w każdej chwili mogło dojść do wojny na masową skalę, pokazywano, że mogą współistnieć różne kultury.

    Nie rozumiem, też zarzutów o zabytek, w takim razie powinniśmy spalić wszystkie muzea, bo tam tylko graty są ?

    Anonymous
    Guest
    #59512

    To proponuję przeczytać książki z serii Star Trek. Niektóre opowiadania są lepsze niż fil, bo pozwalają przenieść bohaterów do nowszej technologii. Wyobraźcie sobie Kirka czy Spooka w Enterprisie-E albo D. Albo też w czymś jeszcze nowocześniejszym. Książki przemawiają do wyobrażni dużo bardziej, ale po obejrzeniu filmów i tak widzi się postacie grane przez aktorów tylko reszta poddaje się fantazjom. Ale i tak polecam czytanie.

    cinus
    Participant
    #59514

    To proponuję przeczytać książki z serii Star Trek. Niektóre opowiadania są lepsze niż fil, bo pozwalają przenieść bohaterów do nowszej technologii. Wyobraźcie sobie Kirka czy Spooka w Enterprisie-E albo D. Albo też w czymś jeszcze nowocześniejszym. Książki przemawiają do wyobrażni dużo bardziej, ale po obejrzeniu filmów i tak widzi się postacie grane przez aktorów tylko reszta poddaje się fantazjom. Ale i tak polecam czytanie.

    No ja dokładnie o tym mówię. O ile fabuła TOSa jest znośliwa, o tyle oglądać go jest ciężko, przynajmniej jak dla mnie. Co do 'zabytków' - Hemrod, a ile razy w tym roku byłeś w muzeum? Pytam z ciekawości, zakładając oczywiście, że nie jesteś z muzeami powiązany zawodowo itd... Nie mówię, że wszystkie osiągnięcia TOSa trzeba spalić czy wyrzucić za okno, twierdzę jednak, że pozostawia on wiele do życzenia. Może i w swoim czasie był serialem wizjonerskim, może i poruszał wówczas to ważne kwestie - lecz czasy się zmieniły i przesłania które przekazuje stały się przestarzałe w pewnym sensie. TOS, jak sam wspomniałeś, to dziecko Vietnamu, Zimnej Wojny, dyskryminacji rasowej - konfliktów, które odeszły w zapomnienie.

    Hemrod
    Participant
    #59515

    To ile razy byłem w muzeum nie ma znaczenia, nie kręci mnie oglądanie n-ty raz z kolei tych samych zabytków znajdujących się za gablotką, lub chodzenie po takich muzeach, które mnie nie interesują, zresztą powiedzmy, że nie jest to najlepsza analogia, bardziej tu by pasowało jakieś kolekcjonerstwo -> coś co można dotknąć z bliska, to jest też niestety minus polskich muzeów, brak interakcji i "skostniałość". Wracając jednak do tematu TOSu, może niestety zniszczę twój światopogląd, ale przesłanie tego serialu jest nadal aktualne, a konflikty które uważasz za wygasłe istnieją nadal. Może nie masz wojny w Wietnamie, ale masz Irak, Afganistan i masę konfliktów w Afryce, obecnie nastąpiła stabilizacja w skali makro, ale to co się dzieje w mikro 😉 a czy nie istnieje dyskryminacja rasowa? To kurczę o co chodzi z antysemityzmem itp. TOS jest klasyką i mówić, że pozostawia wiele do życzenia, to tak jak twierdzić, że Cassablanca jest kiepska, bo jest czarno-biała

    Tom
    Participant
    #59517

    Ależ droga Fanatyczko Evivo 😉

    Odnośnie walorów:

    1. Załoga - lepszej nie było

    2. Charakteryzacja Obcych - sa oni, poza jednym może wyjatkiem, daleko mniej sztuczni niż w innych seriach, w których przedstawiciele każdego z gatunków w osobliwy sposób przypominaja jeden drugiego, jakby wyszli spod tej samej sztancy.

    3. Scenariusze odcinków - nawet na najgorszym z nich człowiek się nie nudził, najwyżej wpadał w złość, że w takie idiotyzmy pakuje się jego ulubionych aktorów.

    4. Aktorzy - bardzo zindywidualizowani i dzięki temu ciekawsi.

    5. Mr Spock - tak wspaniale zarysowaną postacia i takim aktorem nie mógł sie poszczycić zaden inny serial o tej tematyce

    6. Kapitan - cholernie przystojny, młody i wesoły, w typie rewolwerowca, czyli cos co lubię.

    7. Konstrukcja typu "dla kazdego coś miłego". Dla pań, kapitan Kirk i jego walory. Dla panów piekności w mini i bikini. Dla miłośników techniki cała pseudoinżynieryjna otoczka. Dla humanistów głębsze przesłanie. A dla dziwaków, Mr Spock.

    8. TOS był prekursorski - bez niego nie byłoby następnych.

    1. może jakoś uargumentuj to stwierdzenie. Tak można powiedzieć o wszystkim - lepsze nie było - a ja powiem, że załoga DS9 była taka, że lepszej nie było i co?

    2. A cóż wygląd wnosi do wielowarstwowości fabuły, która przecież jest najważniejsza, czy to w filmie, czy książce.

    3. Na 80 odcinków może z 10 jest godnych uwagi, reszta jest mówiąc delikatnie zła - nic więc dziwnego, że skasowali ten serial po 3. sezonie.

    4. Znaczy różnice kulturowe? (bo głębia postaci to cóż..) - no tak, postmodernistyczny eklektyzm wszędzie obecny, tu akurat ciekawy, podobnie jak wspomniany przeze mnie wcześniej pocałunek, z historycznego punktu widzenia, jako ciekawostka, że coś takiego było i jakoś się odcisnęło na przyszłości - może kogoś bardzo, podkreślam bardzo zaangażowanego w ten temat by to skłoniło do obejrzenia tego serialu.

    5. Choćby Farscape były bardziej zarysowane postacie, cokolwiek to tak naprawdę znaczy.

    6. Ty lubisz, ja nie.

    7. Aż chciałoby się powiedzieć: jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Zwrócę się jednak ku temu humanizmowi - wśród moralizatorstwa może coś ciekawszego się znajdzie, ale żeby tracić dla tego 80 godzin życia?

    8. No tak, to przekona tego, kto stał się maniakiem oglądając pozostałe serie i będzie chciał zobaczyć jak to się zaczęło.

    I prosze z szacunkiem do pradziadka.

    Szacunek mam, tak jak do Euridice Periego/Rinucciniego, ale umarł bym z nudów to oglądając.

    przyleci sonda z głębi kosmosu i nas zniszczy? ;>

    Nie, panie Wiemwszystkonajlepiej. Sami się zniszczymy, bez interwencji z kosmosu.

    No właśnie, czyńcie dobro, Amerykanie - chrońcie przyrodę - my wam pokazujemy - tak trzeba robić!

    Eviva
    Participant
    #59536

    Twoje wypowiedzi typu "na 80 odcinków jest 10 dobrych a reszta zła" świadczą o braku krytycyzmu wobec własnej osoby. Skoro Ty uwazasz, że coś jest złe, to to musi byc złe. Zupełnie nie bierzesz pod uwagę tego, że ktoś może widzieć sprawę zupełnie inaczej, a już to, ze racja może być po jego stronie, nie miesci Ci się w głowie. Takie wypowiedzi ex cathedra przystoją może papieżowi, ale trekkerowi. Ja na przykład mogę napisać, że dla mnie złe jest całe TNG - i co z tego wynika? Nic. Bo to, że dla mnie TNG, wyjąwszy kilka odcinków, jest nudne jak flaki z olejem, to mój problem i nie moge rzucać gromów tylko dlatego, że mi się to nie podoba. Bo mi się nie podoba i koniec, kropka. Czy ja jednak jestem wyrocznia? nie. Natomiast Ty działasz z pozycji takiej wyroczni, czy też raczej usiłujesz działać, bo Twoje malkontenctwo nie zmieni stanu faktycznego. Jesli nazwiesz białe czarnym, to białe od tego nie sczernieje. I choćby setka takich jak Ty się zebrała do kupy, to nic nie pomoże, bo TOS nadal pozostanie dobrym serialem, i nie tylko moim zdaniem najlepszym z tej paczki. Bo na szczęście takich jak ja jest sporo.

    cinus
    Participant
    #59538

    Twoje wypowiedzi typu "na 80 odcinków jest 10 dobrych a reszta zła" świadczą o braku krytycyzmu wobec własnej osoby. Skoro Ty uwazasz, że coś jest złe, to to musi byc złe. Zupełnie nie bierzesz pod uwagę tego, że ktoś może widzieć sprawę zupełnie inaczej, a już to, ze racja może być po jego stronie, nie miesci Ci się w głowie. Takie wypowiedzi ex cathedra przystoją może papieżowi, ale trekkerowi. Ja na przykład mogę napisać, że dla mnie złe jest całe TNG - i co z tego wynika? Nic. Bo to, że dla mnie TNG, wyjąwszy kilka odcinków, jest nudne jak flaki z olejem, to mój problem i nie moge rzucać gromów tylko dlatego, że mi się to nie podoba. Bo mi się nie podoba i koniec, kropka. Czy ja jednak jestem wyrocznia? nie. Natomiast Ty działasz z pozycji takiej wyroczni, czy też raczej usiłujesz działać, bo Twoje malkontenctwo nie zmieni stanu faktycznego. Jesli nazwiesz białe czarnym, to białe od tego nie sczernieje. I choćby setka takich jak Ty się zebrała do kupy, to nic nie pomoże, bo TOS nadal pozostanie dobrym serialem, i nie tylko moim zdaniem najlepszym z tej paczki. Bo na szczęście takich jak ja jest sporo.

    Twardo swego broni 🙂 Szczerze mówiąc na obejrzenie dokładne TOSa to ja sobie poczekam na ostateczną wersję remastered, coś mi się wydaje, że będzie się przyjemniej oglądało...

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 152 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram