Forum Fantastyka Gry Mass Effect 2

Mass Effect 2

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 27 total)
  • Author
    Posts
  • Krusty
    Participant
    #5363

    Parę dni temu skończyłem Mass Effect 2 i jestem całkowicie zauroczony tym tytułem mimo strasznego pocięcia warstwy rpg, tyczy się to głównie zbieractwa czy rozwoju postaci ale jednak trochę mi tego brakuje w grze. Niemniej jednak gra miażdży klimatem rasowej space opery, czego próżno ostatnio szukać w nowych książkach, filmach czy serialach no może z wyjątkiem niektórych komiksów. Oczywiście wiele elementów konstrukcji fabuły i świata wygląda jak kalka innych pomysłów(wyjątek sg1 i pochodne tu nic nie ma z tego serialu) ale jest to tak dobrze zmiksowane i podane z własnymi pomysłami twórców że kupujemy to od razu i chcemy więcej, zanurzając się co raz bardziej w grę, nie patrząc na mijające godziny, Naprawdę polecam niezdecydowanym lub tym którzy unikają takich gier, zresztą polecam wszystkim.

    BTW nie sądzę żeby ktoś jeszcze nie widział tego trailera ale coś muszę wrzucić.

    r_ADM
    Participant
    #85787

    Nie gralem jeszcze (wulg. Ultima), ale mignelo mi na poly, ze porownales ME2 do DS9. Az tak dobre?

    Krusty
    Participant
    #85788

    Tak tylko główny wątek kuleje pod koniec ale miałem takie samo mrowienie jak gdy oglądałem DS9 i B5, zresztą przekonasz się sam ile rzeczy jest tam inspirowanych tymi serialami z oczywistych rzeczy Cerberus który wypisz wymaluj to Sekcja 31.

    r_ADM
    Participant
    #85790

    To, ze gra inspirowana jest filmami/serialami s-f to ja wiem po jedynce, mi chodzilo, czy jest az tak dobra bo przy calej mojej sympatii do jedynki to watek glowny byl co najwyzej dobry.

    Krusty
    Participant
    #85792

    No to jaśniej, główną siła gry są misje poboczne, rozmowy, postacie i to one są najciekawsze i najlepsze, główny wątek jest dobry acz krótki tylko końcówka to jedno wielkie WTF gdy pojawia się ostatni boss który nijak nie pasuje ale to temat na dyskusje ze spoilerami.

    Bigmike
    Participant
    #88294

    jakby popracowali na mozliwoscia sterowania normandy jak w bc to byłoby hit 🙂

    Total_Annihilation
    Participant
    #90014

    Grałam w obie części ME i muszę powiedzieć, że choć pierwsza naprawdę trzyma się konwencji RPG (trochę przypomina KOTORa, co wcale mnie nie dziwi), to czegoś jej brakuje (zwłaszcza zakończenie), a druga to bajka. Mniejsza z tym, że zrobiła się z tego gra akcji, ale przynajmniej trzyma niesamowicie wysoki poziom. To raz, dwa, że zrezygnowano z misji pobocznych typu - wystrzel się łazikiem na planetę i zbieraj loot. Tutaj misje poboczne są naprawdę świetnie skonstruowane, a zdobywanie zaufania załogi... no świetne 🙂 Chciałabym dodać, że dodatki też są całkiem przyjemne, a dwie postacie które w nich można dodać do załogi równie wyraziste, przynajmniej w moim odczuciu. A tak całkowicie na marginesie. Ktoś zauważył, że jednej z postaci ME (pierwszej części) podkładała głos aktorka grająca Troi w TNG?

    Krusty
    Participant
    #90027

    Za drugim przejściem ME2 jednak traci wiele ze swojego czaru. I już tak optymistyczny w ocenach nie byłbym jak za pierwszym razem.

    OmegaOne
    Participant
    #90036

    Bo ME2 jest liniowe do bólu, imitacja nieliniowości przejawia się tylko tym czy przyłączysz tudzież zindoktrynujesz częstym nachodzeniem towarzyszy czy nie, czy zupgradujesz Normandie czy nie i tyle. O warstwie rpg się nie wypowiem bo prawie nie ma czego tam komentować. Fakt gra klimat ma, akcja jest dynamiczna. Z fabula średnio, bo wychodzi na to ze to cześć o kolekcjonowaniu kumpli do czegoś w części trzeciej. Co oferuje drugie podejście do ME2 poza zmiana np snajperki na biotyke czy zmiana podejścia z badassa na do-goodera? Nic. Nie zmienia to jednak faktu ze grało mi się bardzo przyjemnie szczególnie z importem saveów z ME1. Na koniec DLC omijać szerokim łukiem.

    r_ADM
    Participant
    #90098

    Co oferuje drugie podejście do ME2 poza zmiana np snajperki na biotyke czy zmiana podejścia z badassa na do-goodera? Nic.

    A co dali nam rzymianie poza kanalizacją, medycyną, edukacji, winem, irygacja, drogami, wodociągami i służba zdrowia. Nic.

    Krusty
    Participant
    #90111

    W tym wypadku kompletnie cie nie rozumiem r_ADM.

    Kell Aset
    Participant
    #90113

    Ja niestety żałuję że wydałem pieniądze na tą w moich oczach mocno marną grę, no właściwie mówię o pierwszej części nie drugiej ale po tym co zobaczyłem już wątpię by dwójka mnie bardziej ucieszyła. Konstrukcja fabuły coś mi przypomina, wielki zły z wielką złą armią i mały (w tym przypadku kwadratoszczęki macho hero) dobry który uratuje wszechświat przed niechybną zgubą mimo przeciwności losu. How original heh :glare: .

    Już było coś mniej więcej podobnego choćby ostatnio w KoTOR'ach i kilku innych grach, choć KoTOR'y były dłuższe (no i ta niespodziewanka w pierwszej części, wow) i nie były tak bezczelnie sztucznie przedłużane jak MA, questami na jakichś opustoszałych górzystych planetkach/asteroidach itd. po których poruszamy się tym wkurzającym mako przebijając się przez te przeklęte wertepy. Objechać parę punktów, wejść do małego bunkra, zabić pare kosmicznych zombi, ehh naprawdę. Swoją drogą to kurcze nawet Mandalorianie są w Mass Effect, tylko skin wrzucili na nich nowych i nazwali Kroganami ...

    Na "głównych planetach" było tylko odrobinkę lepiej ale twórcom nie chciało się bardziej popracować nad nimi bo tych głównych planetek nie było zbyt wiele i też wiele na nich tak wcale nie można było robić. Mimo że dialogi były też dość marnie napisane + mało ogólnie opcji dialogowych było to to jak je przedstawiono bardzo mi się podobało, filmowo, akcje z braniem zakładników itd. fajny pomysł.

    r_ADM
    Participant
    #90117

    Krusty - bardzo mi przykro 🙂 Obejrzyj Zywot Briana to zrozumiesz.

    A jezeli chodzi o ME to jest to najlepiej skonstruowane uniwersum sf w tym stuleciu. A co do tego czy ME2 to rpg czy nie - wpadl mi taki link kiedys w oko - http://playingmind.blogspot.com/2010/02/co...czy-ze-rpg.html

    Krusty
    Participant
    #90118

    Krusty - bardzo mi przykro 🙂  Obejrzyj Zywot Briana to zrozumiesz.

    Widziałem.

    A jezeli chodzi o ME to jest to najlepiej skonstruowane uniwersum sf w tym stuleciu.

    Jeszcze bardziej cie nie rozumiem, zdaje mi się że czytałeś i oglądałeś dużo scifi, przecież to jest ładna zrzynka od innych nic wielkiego na miarę Diuny lecz zwykła rzemieślnicza robota.

    OmegaOne
    Participant
    #90119

    r_ADM: Z tym 'najlepiej skonstruowane uniwersum sf w tym stuleciu' to bym się tak nie podniecał. Fakt uniwersum jest dość świeże i dobre ale bez przesady. Co do linka to niestety uważam ze to wyssane z palca wymysły gościa któremu spłycanie i 'każualizacja' rozgrywki nie przeszkadza, a wręcz ją popiera. Bo wg. jego słów byle FPS'a można szumnie uznać za RPG tylko dlatego ze się człowiek wczuł i go przyssało do monitora. Jeśli studio dolepia do gry RPG to wymagam by gra miała w sobie to coś i nie jest to pierdyliard statystyk. Jeśli używam snajperki chce by rozgrywka była inna niż w przypadku biotyki, chce by towarzysze nie byli jak kolki w plocie, gdzie odbębnisz któremuś misje i już lojalny. Skoro zaimplementowali system dobry-zły chce by towarzysze na to reagowali, ba, chce by otoczenie na to reagowało. Sprzedanie komuś kopa w qte (i ten wypada z okna) nie ma niestety żadnych dalszych konsekwencji. Nie chce jak po sznurku klepać misji z punktu a do punktu b. ME2 to dobry, klimatyczny FPS i tylko to. Jeśli cale RPG to ten ekranik gdzie podnosisz staty to, no cóż, należy pogratulować twórcom zrozumienia tego czym jest RPG jak i wspaniale zaimplementowali to w ME2. I tylko o to mi chodzi czepiając się ME, albo jak kto woli 'aż o to'.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 27 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram