Forum Trek.pl Newsy Nauka i Technologia Marihuana dobrodziejstwem świata medycyny

Marihuana dobrodziejstwem świata medycyny

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 81 total)
  • Author
    Posts
  • Lo'Rel
    Participant
    #62429

    Yyy...jestem słabo odporny na alkohol, więc nie mówiąc wszystkiego ( ;]) coś w tym jest...

    Eviva
    Participant
    #62430

    Eviva, a jesteś pewna że nie brał równocześnie czegoś innego? Mam dostęp do naprawdę mnóstwa materiałów porównawczych, w tym historii chorób osób palących marihuanę zbieranych w ciągu kilku lat i EEG nie odbiegało od normy. WHO i APA już dawno przedstawiły wiarygodne dane dotyczące nieszkodliwości marihuany - która notabene jest znacznie mniej uzależniająca niż kofeina, alkohol i papierosy. Z tego co wiem, wciąż pozostaje narkotykiem nie tyle ze względu na złe działanie na organizm - ale ze względu na oddziaływanie odurzonej jednostki na społeczeństwo. Taka jednostka, mimo że marihuana i zawarte w niej tetrahydrokanabinole nie szkodzą jej, może zachowywać się agresywnie, tym samym stwarzając zagrożenie dla reszty.

    Ja mówię tylko, co widziałam na własne oczy - niziutka amplituda we wszystkich odprowadzeniach, całkowity brak zróżnicowania przy reakcji zatrzymania, brak typowej reakcji na hiperwentylację i fotostymulację.. Miałam wrażenie, ze patrzę na zapis prawie płaski. Taki widywałam standardowo u ludzi po siedemdziesiątce, ale nigdy przedtem u dzieciaka.

    Czy brał coś oprócz marychy, nie wiem. Jak mawia dr House, pacjenci zawsze kłamia i jedyna niewiadoma to ta, w której sprawie. W rozpoznaniu miałam to, co napisałam.

    zdarom
    Participant
    #62463

    Z drugiej strony i tak marycha jest paskudna w smaku. Nie lubię palić słodzonej herbaty wink.gif, wolę tradycyjne duże liście tabaki pocięte na drobno i wsadzone w gilzę z filtrem biggrin2.gif.

    Paskudna w smaku? Czy ja wiem? Raczej nie bardziej niż duże ilości tabaki posięte na drobno itd. 😀

    Lo'Rel
    Participant
    #62470

    Swoją drogą, kiedyś była mowa o dodawaniu nieznacznych ilości marihuany do piwa. Pewne piwo w zielonej butelce którego nazwy nie podam (reklama?) po otwarciu dość perfidnie zajeżdża marihuaną, a o ile wiem nie pozwolono w Polsce na ten "dodatek". I umówmy się, że zarówno papierosy jak i trawka śmierdzą po równo.

    Zuza
    Participant
    #62472

    Pewne piwo ze specyficznym logo można znaleźć w niektórych sklepach, ale na dolnych półkach 🙄

    Co do zapachu... osobiście już wolę opar trawy niż tytoniu, mniej dusi... choć przede wszystkim wolałabym nie musieć wcale wdychać tego świństwa.

    Jestem zwolenniczką zakazu palenia czegokolwiek na przystankach i preferuję knajpy z salkami dla niepalących; czekam jeszcze tylko na zakaz palenia przed wejściami do budynków użyteczności publicznej. Stały widok przed szpitalem - grupa egoistów (większość w szpitalnych piżamach...) paląca tuż przy wejściu, tak że każdy musi przejść przez chmurę dymu, bez filtra 🙁

    Anonymous
    Guest
    #62474

    Oj, nietolerancyjni przeciwnicy palenia się odezwali ;). Ja palę, ale nie trawę. Trawy też próbowałem, bo wychodzę z założenia, że różnych rzeczy trzeba w życiu spróbować a do tego byłem wtedy nastolatkiem. Pisałem o smaku a nie o zapachu. Mam porównanie. Chociaż komuś innemu może by ten słodko mdły smak podchodził, mnie - nie. A co do palenia przed bydynkami użyteczności typu szpital. W większości powinna być palarnia tylko, że się leniwym dyrektorom nie chce jej zrobić, ponieważ musi odpowiednie wymogi spełniać. Dlatego generalnie wprowadzają zakaz i tyle uważając że problem sam im zniknie. Palący też mają swoje prawa tym bardziej, że jednak to są dorośli ludzie. Nie twierdzę, że nie powinno być sal dla niepalących. Owszem powinny. Znam nawet taką knajpę, która ma. Ale akurat nikt do końca nie stwierdził na pewno, że palenie powoduje raka. To guzik prawda. Więcej niepalących choruje niż palących a rak płuc nie jest związany z paleniem. Znałem takich co w życiu ani jednego nie zapalili i mieli. Więc to tylko bujda. A marycha jest legalna w kilku krajach. W końcu ziólko słuzy także do robienia sznórków do snopowiązałek ;>

    Eviva
    Participant
    #62482

    Pięknie by to podsumował Kazik Staszewski, muzyczny idol mojej biednej mamy:

    I jeszcze jedno pytanie, drogi przyjacielu,

    czy wóda i papierosy nie uzależniają

    Czy nie widać, że jest to jedno i to samo draństwo?

    nie! Na wódę monopol ma państwo!

    I dobrze zarabia na tym, nic się nie przejmuje

    że co któryś twój kolega znów się degeneruje

    dzień w dzień. Ale to jest legalne

    obłożone podatkiem, więc także opłacalne.

    Cokolwiek dodałabym ponadto, nie miałoby najmniejszego sensu.

    lszekg
    Participant
    #62484

    Echh.... "New! Soft drink from coca leaves, perfect for family entertainment! Because life is red!"-Reklama Coca-Coli rok 1912

    Zuza
    Participant
    #62485

    R'Cer - bujda nie bujda, ja tam w badania naukowe wierzę, bo są podstawą mojego zawodu. Poza tym poza rakiem jest jeszcze POChP - coś jak astma, tylko na stałe.A co do palaczy - prawo do palenia nie oznacza prawa do zadymiania powietrza innym. Niech sobie palą, ale niech odejdą te kilka kroków lub przynajmniej staną tak, by nie dymić w przejście. Obecnie pracuję w szpitalu, gdzie dla palaczy jest specjalna altanka jakieś 20 m od wejścia - a i tak są osoby które MUSZĄ palić koło wejścia... na szczęście goni ich zarówno ochrona, jak i rodzice innych pacjentów :>

    Eviva
    Participant
    #62490

    Szczęśliwie ja mam tylko astmę - ale gdy ktoś koło mnie pali, dusze się natychmiast. co ciekawe, nie zauwazyłam, by z tego powodu ktoś kiedyś zgasił papierosa albo choć się odsunął.

    zdarom
    Participant
    #62497

    No to masz pecha Eviva. Ja jestem palaczem i częstym bywalcem szpitala (lokator) ale jeśli komuś moje palenie przeszkadza to odchodzę parę kroków bo szkoda mi go zgasić jeśli jest ponad połowa.

    Eviva
    Participant
    #62502

    No to masz pecha Eviva. Ja jestem palaczem i częstym bywalcem szpitala (lokator)

    Pecha to ja mam nie tylko w tej sprawie. A jeśli bywasz w szpitalu jako lokator, to zastanów się lepiej, czy nie z tego powodu, który wymieniłeś. Palenie nie jest zbyt korzystne dla zdrowia, nie mówiąc o tym, ze wprost katastrofalne dla urody - zwiędła cera, cuchnący oddech, żółte zęby i palce - mało seksowne.

    Lo'Rel
    Participant
    #62514

    Szczęśliwie ja mam tylko astmę - ale gdy ktoś koło mnie pali, dusze się natychmiast. co ciekawe, nie zauwazyłam, by z tego powodu ktoś kiedyś zgasił papierosa albo choć się odsunął.

    To faktycznie nagminne zachowanie, ja zawsze odchodzę kawałek dalej, lub nawet powstrzymuję się od palenia, bo mnie samego szlag trafia gdy ktoś przy mnie pali w czasie gdy ja tego nie robię. Nienawidzę dymu tytoniowego, ale jako nałogowy palacz nie mam siły zerwać z nałogiem, choć chciałbym...

    A trawka? Mi nigdy nie zaszkodziła i nigdy nie poczułem, że muszę, bo i często z niej nie korzystam, a nawet bardzo rzadko. Ale czasami jest po temu nastrój.

    zdarom
    Participant
    #62535

    Z trawka różnie bywa, ona sama może i nie uzależnia ale niektórzy uzależniają się od odczuć po jej stosowaniu (omamay).

    A jeśli bywasz w szpitalu jako lokator, to zastanów się lepiej, czy nie z tego powodu, który wymieniłeś.

    Na 100% i więcej że nie z tego powodu.

    Eviva
    Participant
    #62548

    Na 100% i więcej że nie z tego powodu.

    Tym lepiej dla Ciebie

    A trawka? Mi nigdy nie zaszkodziła

    Tak twierdzisz. Kto wie jednak, jak brzmi prawda obiektywna.

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 81 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram