Komiksy

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 40 total)
  • Author
    Posts
  • Zarathos
    Participant
    #5415

    Posty wydzielone z wątku o animowanych SF:

    Któryś raz z rzędu chwali się przyjaźń i empatię, najpierw okładając przyjaciół po gębie (i drąc im co najwyżej ubranka), potem obrywając samemu (też kończąc z paroma dziurkami w ubranku), a na koniec wszyscy znów się kochają.

    W tzw między czasie zdemolowali pół miasta, w wyjątkowych odcinkach - pół planety a w bardzo wyjątkowych - pół kosmosu i nikt tego nie zauważył. Jak czytałem X-Menów to zawsze mnie ciekawiło, ile wynosi budżet komiksowych miast na usuwanie skutków mordobicia różnych super-istot (bo te są ponad to i nie widziałem, żeby Xavier czy Stark płacili za to, co rozpier...lili).

    A jak ktoś "umrze", to i tak dwa numery później okaże się, że nie do końca, albo go jakiś bóg/hiroł/naukowiec (szalony albo i nie) ożywił. Ew zmartwychwstał sam z siebie.

    Jeżeli komiksy DC czy Marvela niosą jakiekolwiek przesłanie to takie, że "hulaj dusza, piekła nie ma". Czyli nic odpowiedniego dla młodych ludzi.

    Krusty
    Participant
    #86692

    Jeżeli komiksy DC czy Marvela niosą jakiekolwiek przesłanie to takie, że "hulaj dusza, piekła nie ma". Czyli nic odpowiedniego dla młodych ludzi.

    Ach słodkie lata 90-te najgorszy okres dla komiksów niestety teraz wygląda to zupełnie inaczej komiksy niebywale dorosły zwłaszcza w marvelu(DC nie czytam), gdzie jeden event jakim było Civil War potrafił porwać wielu młodych ludzi do dyskusji nad tym czym jest demokracja i jakie są granice wolności jednostki wobec prawa niż debata w CNN odnośnie Patriot Act. Więc mimo, że komiksy to nadal fun dla nastolatków to i starsi tez znajdą coś dla siebie.

    Manul
    Participant
    #86708

    W ogóle spłycacie komiksy. Są fajne ambitne komiksy takie jak "Maus - opowieść ocalałego", lub "Kot Rabina". Dzięki takim komiksom można się czegoś nauczyć i to nie tylko tego, że komiksy nie muszą być o Super-bohaterach ratujących Ziemię od Super-złych.

    Eviva
    Participant
    #86716

    W ogóle spłycacie komiksy. Są fajne ambitne komiksy takie jak "Maus - opowieść ocalałego", lub "Kot Rabina". Dzięki takim komiksom można się czegoś nauczyć i to nie tylko tego, że komiksy nie muszą być o Super-bohaterach ratujących Ziemię od Super-złych.

    Fakt, są różne komiksy. Ja na [przykład uwielbiam "Asterxa", "Lucky Luke'a", Kajka i Kokosza", a nawet, wstyd przyznać, "Jonkę, Jonka i Kleksa". To były komiksy! Szkoda, że teraz juz takie nie powstają

    biku1
    Participant
    #86721

    Ja na przykład uwielbiam "Asterxa", "Lucky Luke'a", Kajka i Kokosza", a nawet, wstyd przyznać, "Jonkę, Jonka i Kleksa".

    A czemu wstyd się przyznawać?

    Kiedyś jak jeszcze wydawano "Świat młodych" to wszyscy z przyjemnością czytali Kleksa, Binio Billa (podróbkę Lucky Luka) czy inne komiksy jakie w nim umieszczano.

    Zresztą ciężko porównywać takiego Asterixa do powiedzmy Spawna czy Kajka i Kokosza do X-men bo to są całkiem inne bajki. 😉

    Te nowe wbrew pozorom też niosą, Planet Hulk to pochwała przyjaźni i empatii.

    Albo "Justice League: Crisis on Two Earths" o tym, że trzeba pomagać potrzebującym nawet w innej rzeczywistości. 😉

    Krusty
    Participant
    #86724

    W ogóle spłycacie komiksy. Są fajne ambitne komiksy takie jak "Maus - opowieść ocalałego", lub "Kot Rabina". Dzięki takim komiksom można się czegoś nauczyć i to nie tylko tego, że komiksy nie muszą być o Super-bohaterach ratujących Ziemię od Super-złych.

    Jasne, że są. Ale komiksy superhero to tez już nie durne nawalanki i jeśli ktoś ich nie czyta nie ma prawa ich oceniać tylko dlatego, że kiedyś kupił sobie TM-semica na obozie. A Maus jest przereklamowany.

    Manul
    Participant
    #86725

    Ale komiksy superhero to tez już nie durne nawalanki i jeśli ktoś ich nie czyta nie ma prawa ich oceniać tylko dlatego, że kiedyś kupił sobie TM-semica na obozie. A Maus jest przereklamowany.

    Czytałam Wolverine. Wszystko, wszyściutkie, ale jakoś nie widzę głębi i przesłania. Ot, fajne ciacho sobie biega i drapie co popadnie.

    Eviva
    Participant
    #86726

    Ale komiksy superhero to tez już nie durne nawalanki i jeśli ktoś ich nie czyta nie ma prawa ich oceniać tylko dlatego, że kiedyś kupił sobie TM-semica na obozie. A Maus jest przereklamowany.

    Czytałam Wolverine. Wszystko, wszyściutkie, ale jakoś nie widzę głębi i przesłania. Ot, fajne ciacho sobie biega i drapie co popadnie.

    A "Wounded wolf" czytałaś?

    Silver Phoenix
    Participant
    #86727

    Ale komiksy superhero to tez już nie durne nawalanki i jeśli ktoś ich nie czyta nie ma prawa ich oceniać tylko dlatego, że kiedyś kupił sobie TM-semica na obozie.

    "Weapon X", "Life/Death", "X-Tinction Agenda", walka o życie zarażonego technowirusem syna Cyclopsa, zderzenie metod Bishopa i "starych" X-Men, tragedia Illyany i Colossusa, przewijający się wątek Magneto i jego Acolytes - wszystko w polskich wydaniach 😉 TM Semic wybierał niezłe części. Nie wszystkie, ale niemało. I wbrew pozorom nie były to tylko nawalanki 😛

    Idźmy dalej... "Venom", "Miecz Azraela" z Batmanem, pierwszy Mega Marvel ze Spidermanem (zwłaszcza ostatnia scena - "Kochanie... Wróciłem...Do...domu...) - to tak pierwsze z brzegu, bez wysilania pamięci (wybaczcie, ale straciłem swoją kolekcję dziesięć lat temu i odtworzyłem tylko częściowo). Głupie?

    Nawet w komiksach superhero zdarzają się przesłania... A właściwie przypomnienie pewnych uniwersalnych prawd. O wielu z nich zapomnieliśmy, komiks potrafi nam to bezboleśnie przypomnieć. Komiks jako taki nie może też z definicji dążyć do moralizatorstwa. Jego główną rolą jest dostarczanie rozrywki. Zdarzają się ambitniejsze próby, ale rzadko. I nic dziwnego, to nie ta półka.

    Dzięki takim komiksom można się czegoś nauczyć i to nie tylko tego, że komiksy nie muszą być o Super-bohaterach ratujących Ziemię od Super-złych.

    Tu się zgadzam całkowicie. Polecam choćby "303" (nie, to nie jest komiks o Spartanach i nie przejęzyczyłem się w tytule :P) bądź "Sanktuarium".

    Manul
    Participant
    #86783

    A "Wounded wolf" czytałaś?

    Myślę...

    Nie! Ale póki co nie uzupełnię lektury.

    Khy...nauka...khy.

    Zarathos
    Participant
    #86790

    Wbrew pozorom moje doświadczenie z Marvelem nie kończy się na TM-Semic czy Dobrym Komiksem (bo tak to się chyba nazywało). Czytałem Civil War, WWH i resztę "współczesnych" komiksów Marvela i swojego zdania nie zmienię.Sam uwielbiam komiksy franko-belgijskie no i polskie starocie w stylu Funky Kovala, Yansa, Kajka i Kokosza (szczególnie Kaprala), Tytusa. Kleksa też pamiętam, no i były kiedyś komiksy oparte o bajki Makuszyńskiego: Myszka Fiki-Miki i Koziołek Matołek.

    Bartas
    Participant
    #86791

    Moim ulubionym komiksem jest Asterix. To było pierwsze zetknięcie się z komiksem. Potem czytałem Kleksa, Kajko i Kokosza (uważałem to zawsze za takiego polskiego Asterixa 🙂 No i czytałem też Thorgala który zrobił nam nie piorunujące wrażenie przez powiązania ze skandynawską mitologią i s-f. A pamięta ktoś komiks o kosmitach którzy zakładają na naszej planecie Atlantydę, pomagają ewoluować ludzkości i jeszcze pamiętam była akcja na księżycu a na koniec Ci kosmici się wycofali i zniszczyli Atlantyde i mieli nas tylko obserwować?

    biku1
    Participant
    #86793

    A pamięta ktoś komiks o kosmitach którzy zakładają na naszej planecie Atlantydę, pomagają ewoluować ludzkości i jeszcze pamiętam była akcja na księżycu a na koniec Ci kosmici się wycofali i zniszczyli Atlantyde i mieli nas tylko obserwować?

    Pamięta, pamięta. Nawet pamiętam pierwszą część "Lądowanie w Andach" jaką dostałem na samym początku lat 80. Bo w latach 80 wychodziło to w formie pojedynczych zeszytów.

    A w 2003 zebrano wszystkie części i wydano w formie albumów w dwóch tomach pod wspólnym tytułem "Ekspedycja" i dodano ostatni zeszyt wcześniej nie wydany w Polsce. Miłe wspomnienie z dzieciństwa. 🙂

    I jeszcze niedawno można je było kupić ---> "Ekspedycja" tom 1 oraz "Ekspedycja" tom 2 ale może jeszcze w innym sklepie się znajdzie dostępne to wydanie.

    Bartas
    Participant
    #86794

    Dzięki 🙂 od jakiegoś czasu męczyło mnie jak to się nazywało 🙂

    biku1
    Participant
    #86797

    A proszę, to skoro nie pamiętałeś tytułu to można było 😉 chociaż po rysującym Bogusławie Polch go znaleźć. W końcu facet sporo w się udzielał w komiksach więc ciężko go nie pamiętać. 🙂

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 40 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram