Forum Trek.pl Newsy Fantastyka Kolejne podejście do Punishera

Kolejne podejście do Punishera

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 8 total)
  • Author
    Posts
  • Piotr
    Keymaster
    #5718

    Marvel najwyraźniej nie zraża się porażkami. Szef wytwórni Kevin Feige poinformował fanów na Comic Conie, że w planach jest nowy film o Punisherze. Nie podał żadnych konkretów, padło jednak słowo "wkrótce". Do trzech razy sztuka?

    Źródło: Sliceofscifi.com

    Silver Phoenix
    Participant
    #91715

    Czterech. Zapomniałeś o wersji z Lundgrenem.A Thomas Jane jako Punisher wcale nie był taki zły. Pozmieniali fakty, ale dało się toto oglądać.

    Eviva
    Participant
    #91727

    Wersja z Lundgrenem była zdecydowanie najlepsza. To, co zrobiono później, to była totalna porażka.

    Silver Phoenix
    Participant
    #91730

    Czy ja wiem...Kibicuję Frankowi od roku 1992-go i wersja z Thomasem Jane naprawdę mnie nie odrzuca. Trzeba na to tylko spojrzeć jak na adaptację, nie ekranizację. Że młody i za ładny? ;)Ja bym powiedział raczej "nie sterany zemstą i pełen szczęścia dzięki rodzinie". Na początku zirytowałem się, gdy z marine'a zrobiono agenta FBI, ale... Niech tam. No i ścieżka dźwiękowa - genialna. Tak score jak i album. Da się toto oglądać.Z większą rezerwą podchodziłem do "War Zone" - czyli ostatniej ekranizacji - ale i to nie jest złe. Frank wygląda bardzo podobnie do wizji Romity Jr. - pamiętasz czarnobiałe wydanie "War Zone" w TM-Semic (bodajże 3/93)? Może trochę za bardzo widać na jego sylwetce elementy ochronne, ale ogólnie prezentuje się nienajgorzej :)Zaś co do Lundgrena - no, to jest klasa sama w sobie, wiadomo... Tym niemniej jednak obu nowych części porażką bym nie nazwał 🙂

    Eviva
    Participant
    #91731

    Widzisz, Silver, chodzi mi nie o odtwórcę, tylko o same dzieła. Są zanadto przeładowane akcją, i to bardzo brutalną. Wiem, że Punisher to nie bajka dla grzecznych dzieci, w końcu kolekcjonowałam kiedyś komiksy, ale mimo to odrzuca mnie od tego, co tam pokazują. Mam dość nisko ustawiony próg odporności na to, co widać - wolę niedopowiedzenia.

    Silver Phoenix
    Participant
    #91742

    A, o to chodzi...No fakt. "War Zone" rzeczywiście niewiele pozostawiało niedomówień w tej kwestii. Z drugiej strony - doskonale współgrało z - nie oszukujmy się - psychopatycznym podejściem Franka do przestępców. Scena, gdy wkracza na mafijną kolacyjkę idealnie odzwierciedla sposób prowadzenia "wojny" przez Punishera. Brutalne jak diabli - i jak najbardziej w jego stylu.Cóż, efekty specjalne poszły do przodu, tolerancja oglądających też się zwiększyła... A nic się tak dobrze nie sprzedaje, jak krew (może poza seksem ;)). Płytkie, ale prawdziwe...Inna sprawa, że na delikatniejszą adaptację niż z 2004 (Jane) nie mamy co liczyć.

    Krusty
    Participant
    #91794

    Widzisz, Silver, chodzi mi nie o odtwórcę, tylko o same dzieła. Są zanadto przeładowane akcją, i to bardzo brutalną. Wiem, że Punisher to nie bajka dla grzecznych dzieci, w końcu kolekcjonowałam kiedyś komiksy, ale mimo to odrzuca mnie od tego, co tam pokazują. Mam dość nisko ustawiony próg odporności na to, co widać - wolę niedopowiedzenia.

    Czyli nie czytaj Punishera Max... a tak na serio War Zone to najlepszy Punisher jaki powstał ale wolałbym ekranizacja wersji Max teraz albo runu FrankenCastle.

    Eviva
    Participant
    #91796

    Nie3 bez znaczenia jest tez fakt, że bardzo lubię Dolpha Lundgrena. Jednak kluczowa sprawa to estetyka filmu. Nie lubię przeładowania brutalizmem, czasem naprawdę wolę, by powiedziano - ustami policjanta na przykład - "Zrobił to i to", niż by to pokazywano. W wersji z Lundgrenem pokazano stanowczo dość. Co [ponadto, to juz zmienia się w epatowanie okrucieństwem dla zwiększenia oglądalności, i tyle.

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 8 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram