Forum Trek.pl Newsy Fantastyka Kevin Sorbo o serialu "Andromeda"

Kevin Sorbo o serialu "Andromeda"

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 40 total)
  • Author
    Posts
  • Eviva
    Participant
    #4810

    SciFiWorld opublikował wywiad z byłą gwiazdą serialu Gene'a Roddenberry'ego "Andromeda", Kevinem Sorbo. Oto fragmenty tego wywiadu

    [more]

    Dołączona grafika

    Gilles Nuytenss: Moje kolejne pytanie: Czy fabuła z serii "Andromeda", wraz z postępem pierwszego sezonu, spełniała twoje oczekiwania?

    Kevin Sorbo: Tak. Myślę, że to było fantastyczne. Myślę też, że to był duży błąd, że pozbyto się Roberta Hewitta Wolfe'a, producenta serii. To jemu zawdzięczamy pięcioletnią wizję, a zwolniono go po dwóch. Ktoś to zrobił z jakiś egoistycznych przyczyn, zresztą nie wiem. Miałem nadzieję, że będziemy mogli poznać jego wizję. Cieszyłem się jego nieprzewidywalnością, jego mrocznością, całym tym uniwersum. To nie było złe, sam chciałem zobaczyć, jak Dylan poradzi sobie z Magogami i Nietzscheanami, i wszystkimi innymi złymi ludźmi.

    Gilles Nuytens: Czy byłeś zadowolony z zakończenia serialu?

    Kevin Sorbo: Trudno spodobać się wszystkim, bo każdy ma własną opinię. To jak mecz w piłkę. Połowa ludzi będzie będzie zadowolona z wyniku, a druga połowa będzie go nienawidzić. To nigdy nie jest sytuacja, w której wygrasz na wszystkich frontach. Lubiłam to z powodu, że Dylan zaczął stawać się z powrotem tym facetem, którym był w pierwszym sezonie. Mimo, że uczył się razem z załogą być nieco mniej wojowniczy i nieco bardziej beztroski, to myślę, że był zmęczony ciągłym tłumaczeniem, jaką ma wizję tego, co zrobić, by wszechświat był bezpieczniejszy. I tak stał się on rodzajem jeszcze jednego samotnika, który mówi innym "Mam was gdzieś. Jeśli nie chcecie robić tego ze mną, to w porządku. Ja będę robił swoje, wy też róbcie swoje" I zakończenie wypadło trochę niejednoznacznie, ponieważ zostawiono otwarte drzwi dla filmu lub czegoś takiego. Jeśli tak było, to ja o tym nie wiem. Nie sądzę. Wytwórni spadła sprzedaż. Mają też mnóstwo problemów wewnętrznych.

    Źródło: TrekWeb[/more]

    MCPSI
    Participant
    #75589

    Czy przypadkiem producentem nie była żona Gene'a Roddenberry'ego. Majel Barrett Roddenberry ? Bo na pewno była w napisach końcowych.

    zdarom
    Participant
    #75591

    Była. Przynajmniej tak twierdzi Filmweb.

    Coen
    Participant
    #75592

    Nazwisko mogło też być stąd , że cały serial to kolejna z wizji Roddenberrego. Dlatego obłędnie mnie śmieszył argument którychś znawców, co się z Entka śmiali, że Eugenicy zostali zerżnięci z Nichean...Ta, Roddenberry zżynał sam z siebie;)

    Barusz
    Participant
    #75594

    Niespecjalnie byli zerżnięci, ale z innego powodu - w ENTku nie ujrzeliśmy ich obyczajów, wierzeń itd. Widzieliśmy ich bardzo mało i głównie zajmowali się porywaniem okrętów i dawaniem sobie wzajem w modrę ;] Natomiast ci z Andzi mieli właśnie rozbudowaną kulturę, zwyczaje przedślubne, bitewne, specyficzny kod w kontaktach z nie-Nitcheanami itd. No i postacie z ENTka oczywiście nawiązywały w pierwszym rzędzie do Khana & companieres z TOSa i drugiego z filmów kinowych. Na marginesie dodam, że sam pomysł ze "zżynał samu z siebie" nie jest czymś absurdalnym, to się zdarza 😉 Np. jeśli na studiach przedstawisz tę samą pracę zaliczeniową (albo tylko trochę zmienioną) dwóm różnym egzaminatorom.Majel Barrett Roddenberry, z tego co pamiętam, na początku zajmowała się serialem, ale potem zauważyła, że nikt jej nie słucha, że serial dryfuje w dziwną stronę i odeszła trzaskając drzwiami, podobnie było w przypadku innego serialu opartego na pomysłach jej mężą - Earth- Final Conflict.

    MCPSI
    Participant
    #75596

    Ja i tak uważam, że Andromeda była dobrą odmianą od innych seriali S-F.

    Eviva
    Participant
    #75597

    Pewnie znów się komuś narażę, ale choć bardzo lubię Kevina Sorbo, "Andromedę" uwazam za serial zdecydowanie nieudany, zrobiony wręcz po amatorsku. Nawet "Farscape" było lepsze.

    MCPSI
    Participant
    #75598

    A i tak lepsze to od BSG :yes: z drugiej strony, a co nie jest lepsze od BSG 😎

    Infango
    Participant
    #75600

    Pewnie znów się komuś narażę, ale choć bardzo lubię Kevina Sorbo, "Andromedę" uwazam za serial zdecydowanie nieudany, zrobiony wręcz po amatorsku. Nawet "Farscape" było lepsze.

    Co do andromedy się zgodzę, no ale Farscape no nie przesadzajmy serial z jedną z lepszych historii i postaciami. Drugi po Firefly serial na mojej prywatnej liści ( nie biorę pod uwagę Star Trek bo to trek i tyle zawsze i wszędzie ... )

    A do andromedy lepszy był LEXX i to jakieś 20 razy lepszy zwłaszcza patent z pilotami myśliwców którzy lecą do walki i śpiewają szanty 🙄

    ps.: http://sff.net/people/krad/androm.htm

    Coen
    Participant
    #75601

    Co do oceny Andromedy się zgodzę w całej rozciągłości. O ile lubię Kevina od czasy Herculesa a zwłaszcza Kulla o tyle nawet on nie ratował tego gniota. Serial skończył się tak naprawdę na 3 odcinku (sic!) który sam w sobie jest naprawdę dla mnie genialny. Później było już tylko gorzej, choć było kilka fajnych patentów.Za mało jednak, zdecydowanie za mało.

    Eviva
    Participant
    #75604

    Co do "Firefly" nie mogę się wypowiedzieć, bo jak dotąd nie udało mi się zobaczyc tego arcydzieła - natomiast "Farscape" odrzucał mnie głównie z powodu postaci, których charakteryzacja - oprócz absolutnie genialnej charakteryzacji niebieskiej kapłanki - była zwykle strasznie badziewiana, a resztę psuła kukła wygadanego ślimaka, dobra do "Muppet Show", ale zupełnie nie na miejscu w poważnym serialu sf."Lexx" - no, to całkiem inna bajka. To serial tak dziwaczny, ze nawet mi sie podobał, własnie przez to wrażenie nierealnosci rodem ze snu. W każdym razie zgodze się, że miał więcej sensu niż "Andromeda". Ciekowostka - ja tez zniechęciłam się jakoś po tym, co nastąpiło po obiecujacym trzecim odcinku.

    Krusty
    Participant
    #75608

     

    Co do "Firefly" nie mogę się wypowiedzieć, bo jak dotąd nie udało mi się zobaczyc tego arcydzieła - natomiast "Farscape" odrzucał mnie głównie z powodu postaci, których charakteryzacja - oprócz absolutnie genialnej charakteryzacji niebieskiej kapłanki - była zwykle strasznie badziewiana, a resztę psuła kukła wygadanego ślimaka, dobra do "Muppet Show", ale zupełnie nie na miejscu w poważnym serialu sf.

    Dołączona grafika

    Eviva
    Participant
    #75610

    Krusty, nie wyręczaj się może kapitanem, a sam powiedz, co masz na wątrobie.

    MCPSI
    Participant
    #75614

    EvivaJa widzę, że jak "obcy" niema dwóch raczek i dwóch nóżek i nie posiada wyglądu wyprostowanej małpy to już nie jest wiarygodny przedstawiciel innej rasy.A czy ktokolwiek z was obejrzał w całości Andromede ?

    Krusty
    Participant
    #75615

    A czy ktokolwiek z was obejrzał w całości Andromede ?

    Nie jestem zwolennikiem tego typu kar.

    Krusty, nie wyręczaj się może kapitanem, a sam powiedz, co masz na wątrobie.

    Myślę że wyraziłem się jasno.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 40 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram