Forum Trek.pl Newsy Star Trek Harlan Ellison pozywa Paramount - ciąg dalszy

Harlan Ellison pozywa Paramount - ciąg dalszy

Viewing 1 post (of 1 total)
  • Author
    Posts
  • Eviva
    Participant
    #4412

    Dwa dni temu poinformowano, że autor "City on the Edge of Forever", Harlan Ellison, pozwał wytwórnię Paramount za niewypłacanie mu udziałów w zyskach handlowych. Przewód sądowy był wielką nowiną, którą podchwyciły wszystkie serwisy i sieci, od Variety do New York Times. A teraz mamy nowe plotki, które są w istocie powtórzeniem starych plotek.

    [more]Odrodzenie plotki

    Zaczęło się, gdy strona Wired zamieściła artykuł, zatytułowany "Ellison grozi Trekowi Abramsa procesem?". Artykuł mówił, że Ellison "oliwi piłę łańcuchową na Paramount i J.J. Abramsa z powodu nowego filmu Star Trek." To było coś nowego, jako że dotąd nawet nie wspomniano, by Ellison czy jego pełnomocnik mówili na konferencji prasowej o Abramsie czy nowym filmie StarTrek. Serwis Wired jako dowód podał link do artykułu z 2007 roku, umieszczony w RottenTomatoes, w którym wspomniano, że Harlan rozzłościł się na wieść o doniesieniach o wykorzystaniu Strażnika Wieczności w nowym filmie. Obecne źródła wyraźnie wskazują, że źródłem plotki był artykuł serwisu IESB z 11 listopada 2007, który przedrukował tyradę Ellisona na swojej stronie (zobacz artykuł TrekMovie na ten temat - my pisaliśmy o tym tutaj).

    TrekMovie rozmawiał z Ellisonem miesiąc później, w grudniu 2007, a Ellison wszystkiemu zaprzeczył. Mamy go na video mówiącego, że sprawdził i nie ma Strażnika Wieczności w nowym filmie Star Trek i określił ludzi, rozsiewających plotki przez internet jako "idiotów", użył też wielu innych barwnych metafor. Ellison powiedział też, że JJ Abrams to "błyskotliwy producent, który nie musi kraść od niego".

    Dołączona grafika

    Jednak porządną plotkę trudno zniszczyć, więc Wired zdecydowało się wskrzesić ją z martwych. A to zdopingowało inne strony do powtarzania plotki, w tym Cinemablend i SciFiWire. Zatem, tylko po to, by się upewnić, TrekMovie postarało się o ponowne potwierdzenie faktu, że Strażnik Wieczności nie pojawia się w nowym filmie i jeśli jeszcze tego nie słyszeliście, to wszystkie podróże w czasie w nowym filmie odbywają się za pomocą statków... konkretnie dwóch.

    Żeby być już super pewni, sprawdziliśmy to z Johnem H. Carmichaelem, pełnomocnikiem Ellisona. Carmichael powiedział TrekMovie, że widział raport o powiązaniu procesu z nowym filmem i że on "nie ma pojęcia, o co chodzi". Prawnik Ellisona jasno dał do zrozumienia, że film nie ma żadnego związku z procesem. Jak informowaliśmy w niedzielę, proces odnosi się głównie do kwestii handlowych i rzeczą, która wznieciła ten pożar była publikacja książkowa z 2006 roku - trylogia "Crucible" wydana przez Simona i Schustera, gdzie występuje Strażnik Wieczności.

    Dołączona grafika

    Carmichael powiedział też, że Paramount w ogóle nie powinien brać udziału w tym procesie i że wprowadzą poprawki, by celem była CBS Corporation, która jest obecnie legalnym spadkobiercą Desilu. To wytwórnia Desilu w latach 60-tych podpisała kontrakt z Ellisonem oraz innymi pisarzami. Desilu została przejęta przez Paramount, ale wygląda na to, że po fuzji z Viacom obecnie CBS Corporation jest właścicielem kontraktów, podpisywanych przez Desilu.

    Gerrold wspiera Ellisona

    Oprócz błyskotliwych reportaży i plotek proces Ellisona sprowokował też wiele dyskusji. Pierwszy artykuł na TrekMovie zaowocował setkami komentarzy, a niektóre były dość "barwne". Jednym z godnych zauważenia komentatorów był kolega po fachu Ellisona, jeden z pisarzy Star Trek, David Gerrold, autor historii "Trouble with Tribbles". Gerrold dał kilka komentarzy popierających Ellisona, wliczając w to poniższy:

    "Znam Harlana od ponad czterdziestu lat. To pasjonat swej pracy. Był jednym z tych, którzy dali mi referencje, gdy starałem się o adopcję syna. Ustanowił też pewien standard dla pisarzy na polu, na którym operował. Znam go od dawna. Obserwowałem go, jak uczył się i dorastał, nie tylko jako wspaniały pisarz, lecz również istota ludzka. Nie zasługuje nawet na jedną dziesiątą plotek, które ludzie rozpowszechniają na jego temat... Nigdy nie wahał się walczyć z głupotą i niesprawiedliwością, co powinno czynić z niego rodzaj superbohatera, a nie obiekt pogardy osób niedoinformowanych. Ten człowiek więcej dokonał na polu science fiction niż ktokolwiek inny, kto może przyjść mi na myśl. Wciąż żąda tego, czego żądają pisarze z najwyższej półki, żeby ich dzieło dostarczało producentom nauki, wyzwań i inspiracji. Ciągle domagał się, żebyśmy wszyscy byli najlepsi, jak tylko możemy. Jest niecierpliwy nie dlatego, że jest maniakiem, a dlatego, że jego praca jest tak ważna, a my wszyscy tak się grzebiemy..."

    Źródło: TrekMovie[/more]

Viewing 1 post (of 1 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram