Forum Fantastyka Star Wars Gwiezdne Wojny

This topic contains 194 replies, has 43 voices, and was last updated by  Piotr 4 years ago.

Viewing 15 posts - 166 through 180 (of 195 total)
  • Author
    Posts
  • #94161

    r_ADM
    Participant

    następne części to już tylko CGI

    Afaik w Phantom Menace bylo kilkanascie ujec(sic!), w ktorych nie bylo w ogole cgi, wiec zestawianie ep1 z kolejnymi, jako przyklad 'nie tylko CGI' to dowcip 🙂 W ogole cala ta dyskusja: trylogia nowa vs stara to komedia 🙂

    #94162

    Cross
    Participant

    w końcu zobaczyliśmy na ekranie pełną dynamiki walkę mieczami świetlnymi (jak sobie przypomnę walkę Obi-Wana oraz Vadera w "Nowej Nadziei" i zestawię z "Mrocznym Widmem"...).

    Różnice są oczywiste, aktorzy walczyli w Nowej Nadziei w stylu przypominającym pojedynki samurajów, ale przynajmniej byli aktorami (sir Alec Guinness - mnóstwo ról, także scenarzysta). W porównaniu z fikającym koziołki Rayem Parkiem, kaskaderem i sportowcem... Wybieram jednak "starą" trylogię".

    #94164

    r_ADM
    Participant

    Hłe hłe, aktorami byli 🙂 Guiness to mieczem machnal ze 3 razy po czym sie rozplynal. Kto tam jeszcze mieczykiem pomachal? Mark Hamill i David Prowse - wybitni aktorzy 🙂 Chcesz czy nie, to ten fikajacy kozly Ray Park na nowo zdefiniowal walke Jedi. Zreszta nawet trudno mowic na nowo, bo te 'walki samurajow' to straszna bieda byla; nawet wybitni aktorzy pokroju brytyjskiego osilka i chlopaka z nikad nie byli w stanie pokazac nic ciekawego skoro choreografii praktycznie nie bylo.

    #94166

    Lo'Rel
    Participant

    Chwila chwila, r_ADM, trochę się rozpędziłeś. Chyba nikt nie dyskutuje tutaj na poziomie stara vs nowa. Za siebie piszę, że jedynie chodziło mi o to, że pierwszy epizod najbliżej pasuje klimatem do starej trylogii, pod względem muzyki np.Słucham sobie właśnie OSTa z jedynki i chyba jest rzeczywiście najciekawszy z nowej trylogii, najbardziej zróżnicowany.

    #94167

    Cross
    Participant

    te 'walki samurajow' to straszna bieda byla

    Jak ogląda się stare filmy wschodniego kina pojedynki na miecze tak właśnie tam wyglądały, dopiero dużo później wprowadzono efektowne sceny walk. Ta "bieda" pochodziła z chęci oddania realizmu 🙂

    #94168

    Jamjumetley
    Participant

    Ha! Kolejne pole na którym brak ciągłości między trylogiami.

    Co do efektywności walki - nie powiecie mi, że pojedynek Vadera i Luke'a w Imperium nie był porządnie zrealizowany. Były uniki, były salta, było wspomaganie się Mocą, a wszystko to w granicach zdrowego rozsądku.

    #94172

    Eviva
    Participant

    Co do efektywności walki - nie powiecie mi, że pojedynek Vadera i Luke'a w Imperium nie był porządnie zrealizowany. Były uniki, były salta, było wspomaganie się Mocą, a wszystko to w granicach zdrowego rozsądku.

    Ależ nikt nie twierdzi, ze tak nie jest! "Imperium" to bodaj najlepszy film w obu trylogiach. Brak mu infantylności, miałkości, dłużyzn i przeładowania efektami, które sa grzechami pozostałych filmów. Jest po prostu świetny.

    Zaś co do walk na miecze - coraz częściej poświęca się realizm w imie widowiskowości, podobnie jak w filmowym karate, śmiechu wartym w prawdziwej walce. Taki Latający Ray mógłby najwyżej spowodować, że przeciwnik skona ze śmiechu.

    #94179

    Lo'Rel
    Participant

    Owszem JJ, tylko, że to było w Powrocie Jedi 😉 tutaj można już było nacieszyć się dynamiczną sceną walki, świetnym klimatem i ten umiar jeszcze zachowano przy starciu Maul - Qui Gon - Obi. Potem było już tylko rozdęcie. Więcej, mocniej i głupiej.

    #94180

    Silver Phoenix
    Participant

    Jak ogląda się stare filmy wschodniego kina pojedynki na miecze tak właśnie tam wyglądały, dopiero dużo później wprowadzono efektowne sceny walk. Ta "bieda" pochodziła z chęci oddania realizmu 🙂

    Ano wyglądały, powinny wyglądać nawet inaczej - zderzenia japońskich mieczy były w rzeczywistości rzadkością. Walczący ryzykowali wyszczerbienie kling - a jedna katana potrafiła kosztować kilka wiosek 🙂 Nawet dziś na treningach niektórych sztuk walki sensei potrafi zwrócić uwagę uczniom, by starali się nie dopuszczać do zetknięcia bokkenów.

    W SW nie ma tego ryzyka, więc robiono zderzenia mieczy... W "Mrocznym Widmie" posunięto się jedynie nieco dalej. Fakt, że skoki Parka były nieco przekombinowane, z drugiej jednak strony - odzwierciedla to w jakiś sposób jego mistrzowskie opanowanie Mocy.

    Qui-Gona i Obiego też - chciałbym zobaczyć przeciętnego żołnierza Starej Republiki, wyskakującego w górę na kilka ładnych metrów 🙂

    Swoją drogą ciekawie mogłoby się prezentować przeniesienie na ekran szabli świetlnej 😀

    #94188

    Lo'Rel
    Participant

    Fakt, że skoki Parka były nieco przekombinowane

    Przekombinowane to było fruwanie Anakina nad zatłoczonym Coruscant. Skakanie wspomnianej trójki w czasie walki było moim zdaniem zrobione na odpowiednim poziomie. Matrixowo z dobrym tego słowa znaczeniu. Potem było już kombinowanie.

    #94189

    Jamjumetley
    Participant

    Owszem JJ, tylko, że to było w Powrocie Jedi 😉 tutaj można już było nacieszyć się dynamiczną sceną walki (...)

    Nie, nie. Chodzi mi o Imperium Kontratakuje 🙂 Starcie na Bespin w komorze karbonitu i ogólnie "maszynowni" miasta.

    Kurczę, Imperium dobre jest. Jak zauważyła Eviva - jest zachowany odpowiedni balans. Mamy widowiskową bitwę, pościg w polu asteroid, wątek miłosny, mroczne Degobah ird.

    BTW. W poprzednim poście miałem na myśli słowo "efektowny", nie "efektywny". My bad 🙂

    #94192

    Lo'Rel
    Participant

    No tak, mi jednak bardziej zapadło w pamięć starcie z Powrotu. Choć, Imperium i moim zdaniem to najlepsza część.

    #95494

    Slawek
    Participant

    Noworoczny prezent od Red Letter Media - http://www.redlettermedia.com/sith.html

    #95524

    Piotr
    Keymaster

    To ja tym samym temacie, choć o dobrym filmie. ;> 10 powodów dlaczego Imperium kontratakuje jest najlepszym filmem Star Wars.

    I dorzucę jeszcze easter eggs. 😉

    #96699

    Romek 63
    Participant

    Star Wars 3D – wiadomo kiedy!

    http://hdtvmania.pl/2011/03/04/star-wars-3d-wiadomo-kiedy

    Wiadomo już, kiedy i za ile będziemy mogli kupić filmy z serii Star Wars na Blu-ray. A co z zapowiadanymi od pewnego czasu wersjami 3D? Są już pierwsze daty.

    Blu-raye z wersjami standardowym pojawią się w sklepach 9 października. Dla przypomnienia, ich ceny są następujące:

    * Gwiezdne wojny – Saga (9 płyt Blu-ray) – 399,99 zł,

    * Gwiezdne wojny – Trylogia 1-3 (3 płyty Blu-ray) – 199,99 zł,

    * Gwiezdne wojny – Trylogia 4-6 (3 płyty Blu-ray) – 199,99 zł.

    W przypadku wersji 3D (nikomu niepotrzebnej, ale i tak przygotowywanej) na pierwszy ogień pójdzie (nie)sławny „Episode I: The Phantom Menace”. Film w przerobionej wersji 3D ma się pojawić 10 lutego 2012. Kolejne części sagi będą się ukazywała chronologicznie co rok. Innymi słowy, aż do 2018 roku będzie można cieszyć się głębią obrazu lub narzekać, jaki ten trójwymiar w Gwiezdnych wojnach jest fatalny. Tak czy siak – będzie zabawnie.

    Niestety, także do 2018 roku trzeba czekać na „Powrót Jedi” w 3D.

Viewing 15 posts - 166 through 180 (of 195 total)

You must be logged in to reply to this topic.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram