Forum Fantastyka Star Trek Gwiezdna Flota - wojskowi czy badacze

Gwiezdna Flota - wojskowi czy badacze

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 23 total)
  • Author
    Posts
  • r_ADM
    Participant
    #3372

    Temat wydzielony z dyskusji o ulubionym kapitanie.

    Polecam Star Treka i posłuchania raz czy dwa wyjaśnień Picarda czy Janeway czym jest Flota Gwiezdna. Organizacją badawczą. To jest zawsze pkt numer jeden przy opisywaniu GF.

    Niech sobie i bedzie, ale nie zmienia to charakteru tej organizacji.

    Chciejstwo miłośników rozwalania wszystkiego co lata tego nie zmieni.

    Juz ci powiedzialem, ze mistrzem erystyki nie jestes wiec daruj sobie.

    Na wycieczkowcach też masz rangi i łańcuch dowodzenia. Rozumiem, że RMS Queen Elisabeth 2 to okręt wojenny, a Carnival Corporation to rzecz jasna organizacja wojskowa? No popatrz, nie wiedziałem.

    Jezeli na QE2 umieszczone byloby 9 dzial kalibru 406 mm, wyrzutnie rakiet harpoon i kilka phalanx'ow to owszem bylby to okret wojenny.

    Cokolwiek bys nie chcial myslec na temat SF nie zmieni to faktu, ze jest to wojsko. Elementarna logika. W SF jest za duzo elementow jednoznacznie wskazujacych na organizacje militarna by sadzic inaczej. A fakt, ze flota zajmuje sie rowniez eksploracja tego nie zmienia.

    MA, ktora raczyles skrytykowac za mijanie sie z kanonem akurat w zacytowanym przez Fercarta artykule sie nie myli. Na dodatek wiekszosc z tych oddziałów to dokladne kopie oddziałów sil zbrojnych Stanow Zjednoczonych.

    I owszem odbywają ćwiczenia wojskowe. Odbyli aż jedne w ciągu siedmiu sezonów, na dodatek jednym z ważniejszych członków załogi biorących w nich udział był pryszczaty nastolatek. Nie, no faktycznie - wojsko jak się zowie.

    W ST dowodcy wydajacy rozkazy typu attack pattern whatever, evasive maneuver bla bla bla, pokazywani byli wiecej razy niz moge spamietac. Sa to jednoznacznie manewry taktyczne. Manewrow tych musieli sie gdzies nauczyc, przecwiczyc.

    Klasyfikacja okrętu klasy Galaxy - jednostka eksploracyjna (badawcza).

    Klasyfikacja okretu klasy Defiant - jednostka eskortowa.

    Co wyszło? Kardassianie zaatakowali okręt poruszający się 'pod białą flagą' i w związku z tym z opuszczonymi osłonami. Mimo to Picard był w stanie uciec okrętem któremu uszkodzono uzbrojenie i napęd co raczej świadczy na jego korzyść, a nie przeciwko (ciekawe co się stało z okrętem który go atakował, że nie zdołał zniszczyć poszarganej jednostki).

    Fakt, ze dal sobie zloic skore (ktory to juz raz) swiadczy na jego korzysc ? Co do okretu kardasjanskiego sugerujesz, ze cos sie im stalo ? 🙂

    Owszem. Tylko, tak jak Fercat, mylisz podwładnego z dowódcą. Picard nie był tam od tego, żeby robić za chodzący komputer, ale żeby wydawać rozkazy. Sądzisz, że Nelson albo Halsey sami robili obliczenia dla dział swoich okrętów, pilotowali samoloty albo wróżyli z fusów żeby dowiedzieć się, gdzie jest wróg? Od tego mieli podwładnych. Data był takim podwładnym. Picard dowodził flotą i flota wykonała postawione przed nią zadanie.

    Ja niczego nie myle, to ty probujesz wybielic niekompetencje Picarda. W decydujacym momencie starcia miedzy flota Picarda a Seli ten pierwszy nie mial pojecia co sie dzieje (proponuje zobaczyc odpowiednie sciezki dialogowe). Data sam wykombinowal w jaki sposob wykryc jednostki romulanskie wiec o jakimkolwiek wykonaniu rozkazu wydanego przez Picarda nie moze byc mowy.

    Zarathos
    Participant
    #51813

    1 manewry GF świadczą tylko o głupocie SFC i braku przygotowania kadry dowódczej do toczenia dużych bitwe/potyczek w kosmosie. Opłakane skutki wszyscy znamy.

    Aha. Znaczy się, że Federację podbijali po kolei Romulanie, Klingonie, Cardassianie, Sheliakowie, Tzenkheti, Borg, Son'a, Dominium i kto tak jeszcze? A to, że Federacja jeszcze istnieje i się rozwija to tylko wynik ich dobrej woli?

    W czasie wojny domowej u Klingonów Data dowodził ( fakt że tymczasowo ) własnym okrętem i samodzielnie podjął decyzje by USS Sutherland mimo zakazu Picarda użył torped fotonowych by wykryć zamaskowane okręty Romulan i zmusić je do odwrotu. Redemption part II.

    Po pierwsze Picard nie zakazywał użycia torped. Nakazał tylko przejście na inne pozycje.

    Po drugie, korzystając z historycznych analogii: Spruance nakazał atak na Yamato za pomocą swoich pancerników, ale w.adm. Mitscher zignorował rozkaz i zaatakował go za pomocą lotniskowców (samolotów z nich startujących). Yamato i jego eskorta zostały zatopione przy minimalnych stratach własnych USN. Rozumiem, że Spruance był kiepskim admirałem, a Mitscher uratował sytuację?

    Z innej beczki Napoleon sam prowadził swoich ludzi do walki w czasie kampanii włoskiej ( mały kapral ) , Cezar to samo w czasie wojny z Galami.

    A Jagiełło stał na górce i wydawał rozkazy. W przeciwieństwie do von Jungingena. O ile mi wiadomo, Jagiełło przeżył Jungingena. O całkiem sporo.

    Czasy Napoleona i Cezara to czasy gdy bandy kolorowo ubranych gostków lazły na siebie wrzeszcząc bojowe hasła.

    Wymagania nowoczesnej wojny są proste - nie ryzykuje się życiem dowódcy którego wyszkolenie i kariera kosztowały majątek, a który jest mniej lub bardziej niezbędny do prowadzenia wojny.

    Który ze współczesnych dowódców walczył na pierwszej linii ze swoimi żołnierzami szturmując okopy przeciwnika? Żaden? No właśnie.

    Niech sobie Sisko, Kirk czy Janeway będą Napoleonami Federacji. Ja wolę Picarda-Nimitza. Przynajmniej będę miał pewność, że stawiam na wygrywającego.

    To co mówiła Janeway czy Picard to były chyba ich pobożne życzenie, większość okrętów broniła planet, patrolowała granice, czyli główna misja ma charakter wojskowy

    A gdzie to widziałeś?

    Juz ci powiedzialem, ze mistrzem erystyki nie jestes wiec daruj sobie.

    Erystyki? A gdzie ty widzisz prawdę materialną w twierdzeniu, że Picard był niekompetentny i że GF jest organizacją o charakterze przede wszystkim wojskowym?

    1) Żaden opis GF padający z ust postaci ST nie sugeruje, że GF jest wojskiem które od czasu do czasu coś zbada. Wszystko w ST sugeruje, że GF jest organizacją badaczy która od czasu do czasu, jak musi, to walczy.

    2) Nic w ST nie znamionuje niekompetencji Picarda. Niemal wszystko - dowództwo okrętu flagowego, jeden z najmłodszych kapitanów GF obok Kirka, powierzanie mu najbardziej delikatnych lub trudnych misji, misje Enterprise w pobliżu najbardziej zagrożonych terenów (granica UFP/IK/IR), prośba(!) o przyjęcie awansu admiralskiego (zresztą odrzucona) i stanowiska szefa Akademii GF (też odrzucona) - sugeruje, że Picard jest oficerem ze wszech miar kompetentnym, tak w działaniach badawczych, dyplomatycznych i wojskowych. O czymś zapomniałem?

    r_ADM
    Participant
    #51815

    Rozumiem, że Spruance był kiepskim admirałem, a Mitscher uratował sytuację?

    W sumie to zastanawia mnie czy ty to robisz swiadomie czy ci tylko tak wychodzi przy okazji 🙂

    Niech sobie Sisko, Kirk czy Janeway będą Napoleonami Federacji. Ja wolę Picarda-Nimitza. Przynajmniej będę miał pewność, że stawiam na wygrywającego.

    Hehe, wygrywajacego co dokladnie ? 🙂

    Erystyki? A gdzie ty widzisz prawdę materialną w twierdzeniu, że Picard był niekompetentny i że GF jest organizacją o charakterze przede wszystkim wojskowym?

    Niekompetencje oceniam po faktach. 1 okret stracony, 1 powaznie uszkodzony a do tego kilka innych wpadek.

    Co do SF - moj osad tej organizacji nie jest dyktowany czym ona sie bardziej zajmuje: eksploracja czy walka. Na podstawie dostepnych mi faktow twierdze, ze jest to organizacja wybitnie wojskowa. A fakt, ze zajmuje sie eksploracja (czas na to poswiecony jest zupelnie nieistotny) w zadnym razie tego nie zmienia.

    Anonymous
    Guest
    #51816

    Aha. Znaczy się, że Federację podbijali po kolei Romulanie, Klingonie, Cardassianie, Sheliakowie, Tzenkheti, Borg, Son'a, Dominium i kto tak jeszcze? A to, że Federacja jeszcze istnieje i się rozwija to tylko wynik ich dobrej woli?

    Romulanie - pokonani przez koalicje ras. Bez zdecydowanego zwycięstwa. Tak tak Cheron ale dokładny przebieg wojny, straty nie są znane.

    Dominium - pokonanie ale tylko tych z alfy bety nie z gammy bo korytarz był bezpieczny. A i tak wygrali o włos. Pamietasz female changeling:

    "You may win this war, Commander, but I promise you, by the time it's over, you will have lost so many ships, so many lives, that your "victory" will taste as bitter as defeat."

    Sheliak - 1 kontakt za Kirka.

    Tzenkethi - nic o nich nie wiemy , kultura , możliwości produkcyjne technologia. UFP uważa ich jednak za zagrożenie.

    Son'a - raptem 3 (?) okręty owszem bardziej zaawansowane technologicznie z czego i tak SF 1 zdobyła.

    Borg - 2 cuby w odstępie kilku lat. Pamiętasz Arturisa ? Jego rase i w końcu homeworld zaatakowały setki cubów jednocześnie....

    Klingonie - nigdy nie było wojny na pełną skalę.

    Cardassjanie - wojna na wyniszczenie , brak woli politycznej by wygrać. Zrujnowanie ich gospodarczo ale i pchnięcie w ręce Dominium.

    Czemu UFP jeszcze istnieje ?

    1. Zasoby : kolonie , populacja , możliwości produkcyjne.

    2. Technologia, technologia, technologia - długo by wymieniać jakie

    3. Sama idea , łączenie ras mimo przeciwieństw , różne sposoby myślenia , rózne osiągnięcia technologiczne, kulturalne, róznych ras. Duży minus monorasowych imperiów.

    4. Oddanie załóg GF dla Federacji.

    Po pierwsze Picard nie zakazywał użycia torped. Nakazał tylko przejście na inne pozycje.

    O ile dobrze pamiętam to wcześniej Picard został poinformowany przez O'Briena , że pojawił się Warbird i zasugerował podniesienie osłon. Picard odmówił.

    Dziwne biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację.

    Poza tym plan Picarda nie wypalił bo Romulanie zarzuclili cały obszar tachionami i cała sieć mająca ich wykryć poszła w ... , Data sam to załatwił. Bo Picard kazał się cofnąć i rozstawić sieć dalej. 😛

    Po drugie, korzystając z historycznych analogii: Spruance nakazał atak na Yamato za pomocą swoich pancerników, ale w.adm. Mitscher zignorował rozkaz i zaatakował go za pomocą lotniskowców (samolotów z nich startujących). Yamato i jego eskorta zostały zatopione przy minimalnych stratach własnych USN. Rozumiem, że Spruance był kiepskim admirałem, a Mitscher uratował sytuację?

    Tego nie wiemy. Po prostu wykorzytał słabośc operacji Ten-Go -> brak osłony lotniczej bo Kitajce się w tych swoich przewidywaniach pomylili. Poza tym atak lotniczy przeprowadziło około 200 samolotów tak ? Ile Amerykanie mieli lotniskowców 8 ?

    A Japończycy ? 8 niszczycieli , lekki krążownik i pancernik.

    Mitschner dowiódł , że lepiej potrafił wykorzystać sytuację. Równie dobrze mogli zaatakować równocześnie z powietrza i morza.

    A Jagiełło stał na górce i wydawał rozkazy. W przeciwieństwie do von Jungingena. O ile mi wiadomo, Jagiełło przeżył Jungingena. O całkiem sporo.

    Bo Jagiełło miał mózg i dowodził na sposób mongolski a nie zachodnioeuropejski. Czyli szarża i do przodu, pamiętasz Anzicount ?

    Polecam książki wydawnictwa Bellona. 😉

    Czasy Napoleona i Cezara to czasy gdy bandy kolorowo ubranych gostków lazły na siebie wrzeszcząc bojowe hasła.

    Bez wątpienia. 😛

    Czemu uczą tylko Sun Tzu, Napoleońskich kampanii, czy Cezara wojny galijskiej np. na Westpoint. O tak banalnym Clauschwiztu nie wspomnę.

    Oni mieli doktynę wojenną nie zawsze skuteczną -> Rzymianie a Partowie 😛 , formacje , strukture dowodzenia. To nie były dzikie plemiona Germańskie :P, a nawet jak przegrywali tak jak w Lesie Teutoburskim to przez głupotę jednostek ale wyciągali z nich wnioski.

    Wymagania nowoczesnej wojny są proste - nie ryzykuje się życiem dowódcy którego wyszkolenie i kariera kosztowały majątek, a który jest mniej lub bardziej niezbędny do prowadzenia wojny.

    To oczywiste ale czasami sam dowódca bierze udział w walkach by wzmocić morale żołnierzy, pokazać , że jest z nimi. Obecnie głównie z musu niż z własnej woli. Bo przy dzisiejszej technologii zostałby szybko znaleziony i wyeliminowany.

    Który ze współczesnych dowódców walczył na pierwszej linii ze swoimi żołnierzami szturmując okopy przeciwnika? Żaden? No właśnie.

    Fakt. Ale w treku Sisko walczył siege of Ar-558. 🙂

    Tazman
    Participant
    #51817

    A tak z ciekawości, pamięta ktoś rozmowę syna Kirka z matką w ST II ? Po tym jak dostali wiadomość, że Admirał leci osobiście doglądać projektu Genesis ?

    Hemrod
    Participant
    #51819

    Padło stwierdzenie o wojsku. Wychodziło by, że cywile przynajmniej postrzegają GF jak wojsko :>

    Tazman
    Participant
    #51823

    Padło stwierdzenie o wojsku. Wychodziło by, że cywile przynajmniej postrzegają GF jak wojsko :>

    Ja osobiscie nie popieram tezy, ze GF jest typowo formacja wojskowa. Lecz zwrocic nalezy uwage, ze wojsko w czasie pokoju wykonuje takze inne zadania np. udzielanie pomocy w sytuacjach kryzysowych, i utrzymuje ciagly rozwoj technologiczny ktory w ogromnej mierze wykorzystywany jest w warunkach cywilnych.

    Ja z czego widze flota jest tak jakby organizmem wielofunkcyjnym z formacjami naukowymi, dyplomatycznymi, logistycznymi, obronnymi, wywiadowczymi itd. itd. I jest to wielka zaleta gdyz szybko potrafi sie przystosowac i przekazac odpowiednie srodki dla poszczegolnych sekcji w zaleznosci od zaistnialych warunkow strategicznych. :glare:

    P.S. Cywile tak sobie bez przyczyny nie nazywaja marynarki handlowej, sluzby medycznej, policjii itd... wojskiem Pozdrawiam ;>

    Zarathos
    Participant
    #51825

    Niekompetencje oceniam po faktach. 1 okret stracony, 1 powaznie uszkodzony a do tego kilka innych wpadek.

    Co do SF - moj osad tej organizacji nie jest dyktowany czym ona sie bardziej zajmuje: eksploracja czy walka. Na podstawie dostepnych mi faktow twierdze, ze jest to organizacja wybitnie wojskowa. A fakt, ze zajmuje sie eksploracja (czas na to poswiecony jest zupelnie nieistotny) w zadnym razie tego nie zmienia.

    Widzisz, tu się różnimy. Ja nie oceniam postaci i wydarzeń w serialach przez pryzmat rzeczywistości. A przynajmniej staram się tego nie robić.

    Jeżeli SFC mówi, że Picard jest kompetentny i jest ideałem kapitana, dowódcy etc. to tak jest. Jeżeli w serialu mówią, że GF jest organizacją badawczo/obronną - to tak jest.

    Inaczej wszystko co mówią w serialach byłoby bez sensu (Klingonie najlepszymi wojownikami albo Romulani mistrzami podstępu - bo pęknę ze śmiechu). Każdy dowódca, nie tylko z ST, ale wszystkich seriali i książek sci-fi z pkt. widzenia 'realnego życia' jest skończonym, niekompetentym durniem któremu coś się udaje tylko dlatego, że jego przeciwnik jest jeszcze większym idiotą. Tylko wtedy jaką ma się przyjemność z oglądania serialu?

    Polecam książki wydawnictwa Bellona.

    Dziękuję, wolę archiwa historyczne.

    brak osłony lotniczej bo Kitajce się w tych swoich przewidywaniach pomylili

    Naprostuję cię lekko. Nie pomylili się, ale po prostu nie mieli kogo z tą eskortą wysłać. Nie mieli a) paliwa, 😎 lotniskowców żeby zapewnić eskortę lotniczą. A ówczesne samoloty nie mogły jeszcze tankować w powietrzu, żeby zapewnić ochronę grupie admirała Ito.

    Poza tym Kitajce to Chińczycy.

    Anonymous
    Guest
    #51826

    Dziękuję, wolę archiwa historyczne.

    Opracowania naukowe są ( a przynajmniej powinny być ) bardziej obiektywne niż archiwa na , których ci sami historycy pracują bo:

    1. Za pewnym historykiem z Harvardu : " o historii nic nie można powiedzieć na pewno "

    2. " Historia jest tylko ogólnie przyjetym zbiorem kłamstw " - Napoleon Bonaparte.

    Źródła trzeba obrobić bo mogą być nieobiektywne , świadomie lub nieświadomie manipulowane dla własnych celów etc. Na tym polega metodologia historii . 😛

    Naprostuję cię lekko. Nie pomylili się, ale po prostu nie mieli kogo z tą eskortą wysłać.

    To też miałem na myśli.

    Nie mieli a) paliwa, lotniskowców żeby zapewnić eskortę lotniczą.

    Co do paliwa fakt.

    Nie wszystkie lotniskowece ja pamietam conajmniej 1 lotniskowiec , Hosho, który Amerykanie uszkodzili w 45 lipiec - nalot , po wojnie wyremontowany, użyty do repatriacji żołnierzy japońskich z Chin , zezłomowany w 47 r. 😛

    Kaiyo też przetrwał wojne.

    Poza tym Kitajce to Chińczycy.

    Tiiaa zapomniałem z j. rosyjskiego Kitaj.

    PS:

    Piotrze miałeś racje ten cytat jest z Living Witness.

    rAMD - co do militaryzmu GF jak wrócę to wykaze , że nie jest do armia sensu stricle - vide Galae lub flota KSE a siły obronne UFP. Bardziej się rozpiszę jak wrócę.

    r_ADM
    Participant
    #51827

    Jeżeli w serialu mówią, że GF jest organizacją badawczo/obronną - to tak jest.

    Teraz to ty zaczynasz mylic pojecia. My nie dyskutujemy do czego SF jest wykorzystywana a jaki ma charakter.

    Barusz
    Participant
    #51828

    To to samo. Można przeciwstawić np. do czego SF była stworzona - do czego jest wykorzystywana albo co ma w papierkach - co robi w rzeczywistości, no ale nie do czego jest wykorzystywana - jaki ma charakter.

    Anonymous
    Guest
    #51903

    Teraz to ty zaczynasz mylic pojecia. My nie dyskutujemy do czego SF jest wykorzystywana a jaki ma charakter.

    r_AMD - SF ma strukturę, insygnia, umundurowanie zmilitaryzowane ( bynajmniej nie jest to policja ) , ale jej głównym zadaniem jest eksploracja, obronna światów zewnętrznych a nie toczenie wojen -> ekspansja militarna. Co wynika z charakteru UFP jako państwa, jej pryncypiów.

    Klingoni czy Romulanie budują okręty typu typowo wojenne, stworzone do walki, nie uświadczysz u nich ( kanonicznych ) okrętów eksploracyjnych. Owszem mają promy i transportowce.

    Poza tym okręty Floty mają zaskakująco dużą ilość kwater dyplomatycznych , laboratoriów, oraz dużą ilość cywili na pokładzie. U sąsiadów Fedracji raczej tego nie ma ( w takiej ilości jeśli w ogóle).

    Ponadto UFP nie wykorzystuje w pełni swoich osiągnięć technologicznych w celach militarnych , nie tworzy takich okrętów jakie mogłaby zbudować by siać postrach w obu kwadrantach jeśli nie galaktyce. Czego o sąsiadach nie można powiedzieć.

    Nie posiadają piechoty morskiej jako takiej - MACO. Ze względu na demilitaryzacje Floty po Khitomer.

    Mają ograniczony stan liczebny floty - powód jak wyżej.

    Jakieś 3/4 okrętów GF to Mirandy i EXC mające 80-100 lat. A mimo to UFP była wielokrotnie atakowana i istnieje mimo masy błędów ze strony kadry dowódczej.

    Poza tym te okręty głównie eksploracyjne wystarczają za 2 okręty wojenne innych ras. O czymś to świadczy. To że UFP nie przeprowadza manewrów ćwiczeń etc w rzeczywistości nie oznacza , że tego nie robią wcale vide holodek.

    Owszem jest Defiant i Promethues, ale jest ich mało. Stanowią nikły procent Floty. A i tak Def został sklasyfikowane jako eskortowiec ( mimo bardzo silnego uzbrojenia ) ze względu na rozmiary i mały zasięg można go taki okręt uznać.

    Starfleet bardziej przypomina mi amerykańską Gwardię Narodową ( rozbudowane o eksploracje ) niż typowe wojsko.

    Hemrod
    Participant
    #51923

    [...]obronna światów zewnętrznych a nie toczenie wojen -> ekspansja militarna. Co wynika z charakteru UFP [...]

    Chcesz powiedzieć, że wojsko służy tylko i wyłącznie ekspansji militarnej? Obawiam się, że tak nie jest. My mamy armię, a ostatnią wojnę ofensywną toczyliśmy w XX leciu międzywojennym. Tak samo Szwajcaria. Ich wojsko służy do defensywy, co nie zmienia faktu, że jest wojskiem (podobno jednym z najlepszych na świecie, ale pewnie dlatego, że nigdy nie zostało przetestowane w boju :D). Poza tym jeżeli uznamy wojsko za jedną z form instytucjonalizacji przemocy (przymusu) państwowej, to zgodzisz się chyba, że GF pod to podpasuje.

    Klingoni czy Romulanie budują okręty typu typowo wojenne [...]

    Z porównaniami trzeba uważać, że wrogowie federacji budują okręty stricte wojenne a federacja nie, nie jest to argument mówiący o tym, że GF nie jest wojskiem.

    Poza tym okręty Floty mają zaskakująco dużą ilość kwater dyplomatycznych [...]

    J.w dotyczące porównań: USA istnieje w dwupartyjnym systemie prezydenckim a Polska w wielopartyjnym systemie parlamentarno-gabinetowym (mniej więcej), a to i to jest demokracją

    Ponadto UFP nie wykorzystuje w pełni swoich osiągnięć technologicznych [...]

    Federacja nie jest głupia a ty to implementujesz. Jeżeli by nie wykorzystywali przewagi, to byli by po prostu głupi. Zresztą mieli problem jak dowiedzieli się o ataku Borga, rok i omalże nie przegrali. Więc to chyba słaby argument.

    Nie posiadają piechoty morskiej [...]

    Starczą oddziały ochrony, które są na każdym okręcie i są cholernie liczne. Popatrz na akcję na Setlik III zadziałali jak Piechota Morska. Japonia ma Siły Samoobrony, co z tego, że lepiej wyszkolone, liczniejsze i z dużo lepszym sprzętem, niż niejedna armia? Nazwa to tylko puste słowa.

    Mają ograniczony stan liczebny floty ...

    Też słaby argument. Zgodzili się na to, ale w naszych czasach też tak bywało. Sztuka polega na tym, że mają ograniczenie ilości, ale nie jakości. Złomujesz stare okręty budujesz nowe. Federacja to nie idioci i na pewno nie zgodziliby się, na osłabienie siebie. Szczególnie, że byli w dobrej pozycji przetargowej.

    Jakieś 3/4 okrętów GF to Mirandy i EXC [...]

    Skąd te dane? Coś mi się wierzyć nie chce.

    Poza tym te okręty [...]

    Czyli mają okręty wojenne pod inną nazwą. Mi to śmierdzi armią.

    Owszem jest Defiant i Promethues [...]

    Def jest zakwalifikowany jako eskortowiec, a jest mocniejszy od np. wojennego Galora. Ciekawe. Zresztą jak mówiłem, nazwy to nazwy. Mogę nazwać pistolet kalibru .50 jako straszak :>

    Starfleet bardziej przypomina mi amerykańską Gwardię Narodową [...]

    A Gwardia Narodowa to co? Rezerwowa formacja podpadająca pod Armię USA :>

    Wychodzi na to, że SF to jednak jest wojsko.

    Barusz
    Participant
    #51930

    r_AMD - SF ma strukturę, insygnia, umundurowanie zmilitaryzowane ( bynajmniej nie jest to policja ) , ale jej głównym zadaniem jest eksploracja, obronna światów zewnętrznych a nie toczenie wojen -> ekspansja militarna. Co wynika z charakteru UFP jako państwa, jej pryncypiów.

    Z charakteru Federacji nie wynika dążenie do ekspansji. Skąd w ogóle taki pomysł. Przecież nawet widzieliśmy odcinki, w których planety pukały do UFP bram i się nie dostawały (TNG 3x11). Nawet w czasach INS, gdy Federacja potrzebowała każdego sojusznika i tak czekali, aż nowe planety same odkryją Warp, pytali o zgodę na współpracę itd.

    Anonymous
    Guest
    #51945

    Chcesz powiedzieć, że wojsko służy tylko i wyłącznie ekspansji militarnej? Obawiam się, że tak nie jest.

    Oczywiście, że nie ale rzeczywistość nasza a treka XXIV wieku odstają od siebie i to bardzo. Spójrz na Klingonów , Romulan czy Kardazjan o Borg nie wspominając bo oni dążą przecież tylko do " podniesienia standardu życia w galaktyce ".

    Poza tym jeżeli uznamy wojsko za jedną z form instytucjonalizacji przemocy (przymusu) państwowej, to zgodzisz się chyba, że GF pod to podpasuje.

    Nie znamy systemu prawnego UFP by wysnuć takie wnioski. Poza tym nie jest one obowiązkowe w UFP tak jak dzisiaj w Izraelu na przykład, czy z treka w IK gdzie to jest uwarunkowane kulturowo i historycznie.

    Poza tym SF rzadko zmusza kogoś do czegoś , na ogół z nimi rozmawiają jeśli już coś robią siłą do egzekwują dyrektywy Rady i dyrektywy Floty.

    Z porównaniami trzeba uważać, że wrogowie federacji budują okręty stricte wojenne a federacja nie, nie jest to argument mówiący o tym, że GF nie jest wojskiem.

    Starfleet jest ramieniem zbrojnym UFP każde państwo powinno posiadać jakieś siły zbrojne by bronić swojego terytorium ale okręty Floty nie są jednostkami typowo wojennymi , nie są budowane w tak silnej konfiguracji jak mogłby być.

    J.w dotyczące porównań: USA istnieje w dwupartyjnym systemie prezydenckim a Polska w wielopartyjnym systemie parlamentarno-gabinetowym (mniej więcej), a to i to jest demokracją

    W Rosji też jest partia Jedna Rosja, Jabłoko , komuniści , Duma państwowa i mam rozumieć , że tam jest demokracja ?

    Federacja nie jest głupia a ty to implementujesz. Jeżeli by nie wykorzystywali przewagi, to byli by po prostu głupi. Zresztą mieli problem jak dowiedzieli się o ataku Borga, rok i omalże nie przegrali. Więc to chyba słaby argument.

    Nie widze by SF korzystał z :

    - exocompów

    - nanitów

    - pancerza ablacyjnego na wszystkich okrętach, przenieśli mostek w głąb okrętu i dodatkowo opancerzyli

    - kontynuowali prac nad TW , który de facto dałby im przewagę nad każdym w alfie i becie

    - nie korzystają z holoemiterów

    - jak wyżej ale maskowanie zwykłe i fazowe

    - jakoś nie widzę masowych produkcji Defów i Promków

    i tak to się ciągnie

    Co do głupoty dowództwa UFP ( scenarzystów ):

    Jak ja widze Hansona to płakać mi się chce. 17 z 39 jego okretów było zdolnych do ataku z deflektora jak entek-d, czemu nie wykorzystuje np Oberthów w roli kamikadze wypełnionych antymaterią, materiałami wybuchowymi w Sol ani swoich okrętów pod Wolf 359. Czemu nie opiera obrony o bazy gwiezdne ?

    Starczą oddziały ochrony, które są na każdym okręcie i są cholernie liczne.

    Taa tzw redshirty wiesz pewnie skąd ta nazwa. 😛

    Japonia ma Siły Samoobrony, co z tego, że lepiej wyszkolone, liczniejsze i z dużo lepszym sprzętem, niż niejedna armia? Nazwa to tylko puste słowa.

    O ile się nie mylę zostały one przekształcowe w armię jak zostało utworzone japońskie MON. Wcześniej nie mieli. Poza tym te siły Samoobrony nie miały mandatu na działanie poza obszarem Japonii , oni nie walczą w Iraku a z samym wyjazdem żołnierzy jakie miał Kozumii problemy.

    Też słaby argument. Zgodzili się na to, ale w naszych czasach też tak bywało.

    Wiesz mieć 10.000 okrętów a 100.000 to jest różnica.

    Sztuka polega na tym, że mają ograniczenie ilości, ale nie jakości. Złomujesz stare okręty budujesz nowe.

    Masz racje tyle tylko, że UFP tego nie robi. Bo ich polityce są do d.... i nie rozumieja, że nowoczesna armia i nowe okręty są najlepszym gwarantem pokoju, nie muszą być używane ofensywnie.

    Skąd te dane? Coś mi się wierzyć nie chce.

    Zobacz skład GF w czasie wojny z Dominium.

    Czyli mają okręty wojenne pod inną nazwą. Mi to śmierdzi armią.

    Wybacz ale jak je mają nazywać "gołębie pangalaktycznego pokoju" ? 😛

    Def jest zakwalifikowany jako eskortowiec, a jest mocniejszy od np. wojennego Galora.

    I co w tym dziwnego, Unia jest bardzo do tyłu technologicznie względem Wielkiej Trójki.

    A Gwardia Narodowa to co? Rezerwowa formacja podpadająca pod Armię USA

    Ale US Army to nie jest choć obecnie owszem coraz bardziej pod nie podchodzą restrukturyzując się.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 23 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram