Energia

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 443 total)
  • Author
    Posts
  • Anonymous
    Guest
    #4048

    Mod: Posty wydzielone z tematu o Teorii ewolucji

    I całe szczęście, że natura ma instrumenty do odnowienia swoich zasobów. Gdyby nie to, to już dawno byśmy się udusili albo ugotowali. Szkoda tylko, że nie pozbędzie się ludzkiej "szarańczy", która nie jest tej planecie do niczego potrzebna. Dobrze, że we wszelkich wizjach przyszłości ludzie wymrą. Nie wiem czy naturalnie czy sięzami wykończą, ale przybywająca ciągle liczba ludzi powoduje, że w pewnym momencie ta planeta nas nie wykarmi, już ledwie zipie. A co będzie jak skończy się węgiel i ropa? Moim zdaniem, albo wreszcie zaczniemy korzystać z czystej energii: słońca, wody i wiatru albo wrócimy do jaskiń. Bardzo dobrze to pokazane było w "Planecie małp". Sami się wykończyliśmy a zdobycze naszej cywilizacji pokrył kurz i piasek historii. To nas czeka.

    zdarom
    Participant
    #62759

    Tom z tym niszczeniem środowiska nie chodziło mi o pole uprawne na miejscu lasu czy tym podobne ale śmieci rozwiewane przez wiatr we wszystkich kierunkach i tego typu rzeczy. Chodzi także o czystą energię jak pisał R'Cer. Bo bez ropy czy benzyny w samochodzie możemy się obejść przecież da się to zastąpić prądem. No ale są ludzie z pieniędzmi którzy chcą jeszcze więcej pieniędzy i to jak na razie oni tym rządzą.

    Silver Phoenix
    Participant
    #62760

    A prąd niby skąd? Nie czasem z akumulatorów, które są ładowane prądem sieciowym, a ten z kolei uzyskuje się w elektrowniach, z których spora część jest opalana węglem? ;)Środowisko swoją porcję spalin dostanie... Nie tak, to inaczej. Poza tym jak na razie samochody czysto elektryczne nie są zbyt ekonomiczne. Jakoś nie słyszałem jeszcze o ciężarówce z napędem elektrycznym. Kiedyś pewnie zaczną się opłacać, ale patrząc na tendencję do kombinowania, jakby tu wlać do baku coś innego niż benzyna/olej napędowy, silniki spalinowe mogą jeszcze nas zaskoczyć...

    zdarom
    Participant
    #62762

    cyt: Silver Phoenix

    A prąd niby skąd? Nie czasem z akumulatorów, które są ładowane prądem sieciowym, a ten z kolei uzyskuje się w elektrowniach, z których spora część jest opalana węglem?

    Tu wyjaśnienie:

    cyt: R'Cer

    Moim zdaniem, albo wreszcie zaczniemy korzystać z czystej energii: słońca, wody i wiatru...

    A swoją drogą jak człowiek jest tak inteligentny to coś wymyśli, jeśli będzie mu się chciało, A za parę lat i tak będzie musiał gombinować gdy skończą się złoża ropy

    Silver Phoenix
    Participant
    #62763

    Tzw. "czysta energia" ma przed sobą jeszcze długą drogę. Weźmy taką Polskę: obszary o odpowiednim natężeniu wiatru to chyba jedynie tereny nadmorskie, do elektrolizy wody potrzeba zewnętrznego źródła energii, zaś sprawność kolektorów słonecznych idzie w parze z kosztem ich zakupu. Zresztą - u nas by to opodatkowali. Wprowadziliby opłatę energetyczną, a jej wysokość uzależniliby od kursu dolara (co by móc tłumaczyć podwyżki) 😉

    A za parę lat i tak będzie musiał gombinować gdy skończą się złoża ropy

    Dawno zaczęli...

    http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/alterna...liwa-silnikowe/

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Benzyna_syntetyczna

    Ponieważ technologia wytwarzania silników spalinowych jest dobrze opanowana, a koszt wyprodukowania pojedynczej sztuki nie jest porażający ;), sądzę, że nie rozstaniemy się z nimi jeszcze przez długi czas...

    Ale pożyjemy - zobaczymy.

    Lo'Rel
    Participant
    #62765

    Droga daleka, ale człowiek już zaczyna się uczyć wykorzystywać czystą energię. Choć i tak twierdzę, że najwydajniejsze są elektrownie jądrowe. Jeszcze długo nie zobaczymy masowo na ulicach samochodów np. na wodór z prostej przyczyny, głosząc na prawo i lewo, że ropa jest na wykończeniu, można zbić gigantyczną kasę i o to tutaj chodzi. Ale cóż, człowiek to taka istota która musi gromadzić dobra materialne. Wyższy status, to większe powodzenie, większa szansa na przekazanie genów i znowu natura górą.

    Anonymous
    Guest
    #62770

    Na temat bogacenia się kosztem odbiorców pisał zdarom. Ale nie tylko tereny nadmorskie słyną z wiatru. Pod miejscowiścią Kamieńsk w łódzkim na górce postawiono 16 wiatraków. Wszystkie się kręcą wytwarzając energię. Pisząc o energii z wody akurat nie miałem na mysli pozyskiwania wodoru, ale elektrownie wykorzystujące przepływ wody czy fale. Fakt, że na razie wydajniejsze i tańsze jest rozbijanie atomu, ale co z odpadami radioaktywnymi? Coś trzeba z nimi zrobić. W kosmos ich nie wyslemy. Fakt, że część pewnie wykorzystują w przemyśle zbrojeniowym, ale część jest składowana w ziemii. Jak długi jest okres rozpadu uranu można sobie poczytać w książkach do chemii z liceum. I znów wracamy do trucia środowiska. A jeśli zatrujemy je radioaktywnie, to przy niewielkim zwiększeniu promieniowania nie wiadomo co się stanie z naszym DNA. Zapewne zmutuje tak, że będziemy mieć po przysłowiowe 4 ręce czy dwie głowy. Dlatego przyszłością jest czysta energia. Fakt, że obecnie jej wykorzystanie jest zbyt drogie przy czym sprawność chocby kolektorów słonecznych jest niewielka. Ale patrząc na sprawność tradycyjnych elektrowni węglowych sprawność urządzeń w stosunku do potrzebnej do ich uruchomienia energii kinetycznej też jest cieniutka. Kiedyś widziałem nowoczesne elektrownie wiatrowe, które mogą być wykorzystywane w indywidualnych gospodarstwach a nawet w budynkach zamieszkania zbiorowego. Nie wygląda jak tradycyjny wiatrak, ponieważ oś obrotu skrzydeł nie jest pionowa a pozioma. Sprawność jest dużo większa i może być wykorzystywany w miejscach o niewielkich cyrkulacjach powietrza. Całe urzadzenie kosztuje z montażem około 15 tys. euro. A cena ciągle spada gdyż jest na te urządzenia coraz większy popyt. Nawet w Polsce ktoś ma to zamontowane. Cena w największym stopniu zależy od akumulatorów. Im większe tym drożej. No i istnieje w zestawie przetwornik prądu stałego na zmienny o napięciu 230V. Takie rozwiązania mają przyszłość, ale należałoby zlikwidować monopol państwa na produkcję energii. No i zmienić prawo tak by każdy mógł sobie coś takiego zainstalować na własne potrzeby a nie MUSIAŁ najpierw sprzedawać energię zakładom energetycznym a potem od nich ją odkupować po 2 razy takiej cenie.Na szczęście nie trzeba tego robić z kolektorami słonecznymi do podgrzewania wody. Ale mozna zbudować dom całkowicie samowystarczalny energetycznie. Jak? Za ogrzewanie pompa ciepła, elektryczność wiatrowa i słoneczny kolektor, no i własna studnia na podwórku do tego mała przydomowa oczyszczalnia. Taki dom byłby całkowicie uniezależniony od zewnętrznych źródeł energii czy wody. Drogie w kosztach budowy za to cały koszt utrzymania zamkąłby się w zapłaceniu podatku od nieruchomosci czyli w zależności od wielkości maksymalnie 500zł na rok. I co Da się? Da. Tylko niektórzy nie dadzą.

    zdarom
    Participant
    #62816

    Bo niestety zazwyczaj ludzi nie stać na tak duży wydatek na raz, a ci których stać to nie interesuje taka budowla i wolą potem płacić po trochu.

    Lo'Rel
    Participant
    #62818

    Fakt, że obecnie jej wykorzystanie jest zbyt drogie przy czym sprawność chocby kolektorów słonecznych jest niewielka.

    Właśnie, że nie. Kolektory słoneczne są całkiem wydajne i wytwarzają nawet więcej energii niż potrzebuje przeciętne gospodarstwo domowe. Jak znajdę czasopismo w którym czytałem to przytoczę dokładne dane na ten temat.

    Istnieje też wiele opinii, że elektrownie wiatrowe "zatruwają" środowisko szpecąc naturalne krajobrazy. Według mnie przeciwnie, widok jest bardzo ciekawy i malowniczy. Wiem, bo niedaleko mnie jest zespół wiatraczków. I na pewno o wiele lepszy od syfiącej elektrowni. Ale Polak to taki złośnik, że zawsze musi być na nie i wszystko będzie mu przeszkadzało.

    R'Cer, wszystko ładnie pięknie w twojej wizji samowystarczalnego domu z jednym drobnym szczegółem - ludzi na to nie stać.

    Anonymous
    Guest
    #62829

    Niestety to prawda, że przeciętnego budowniczego własnego domku na to nie stać. Wyliczyłem ile kosztuje taka instalacja i wyszło mi, że razem około 100 tys PLN. 🙁 Niestety najdroższa z tego jest pompa ciepła, bo kolektory mozna za przyzwoite 8 tys z instalacją kupić (2 szt. dla 4 osobowej rodziny). Wiatraczek ktoś w Polsce już sobie zainstalował i wyszło mu około 20 tys. z oprzyrządowaniem, ale dobra pompa z założeniem i jednym odwiertem kosztuje około 56 tys. z czego połowa ceny to odwiert na głębokość około 100m, taniej jak ktoś ma własne jeziorko lub stawik o głębokości minimum 2,5 metra. Wtedy można zejść o około 20 tys. Ale pompa jest na lata, tak samo wiatraczek. No i studnia z oprzyrządowaniem w zalezności od technologii może nawet 20 tys. kosztować z hydroforem. Oszczędność na kosztach eksploatacji domu wynosi rocznie około 4000 tys. zł. jeśli wszystkie urzadzenia są elektryczne a nie gazowe. Koszt urządzeń zacznie się zwracać dopiero po 25 latach. Jeśli Urządzenia te byłyby tańsze to pewnie więcej chętnych by było. Poza tym taki wiatraczek może być zainstalowany na dachu i jest bardzo cichy w przeciwieństwie do tradycyjnych elektrowni wiatkowych z obrotem skrzydła w osi pionowej. No ale to są ceny naprawdę dobrych pomp ciepła nalepszej na świecie firmy na V ;). Są też tańsze, ale i tak założenie jest najdroższe.

    Lo'Rel
    Participant
    #62838

    W tym problem, że instalacja jest droga, natomiast czas zwrotu tych nakładów bardzo długi.

    Eviva
    Participant
    #62950

    W tym problem, że instalacja jest droga, natomiast czas zwrotu tych nakładów bardzo długi.

    Kiedyś jednak okoliczności obiektywne zmusza nas do takich łamańców - chyba że faktycznie zaczniemy sprowadzac kryształy dylitu. Tylko pytanie jeszczer, ile Ferengi policzą sobie za transport?

    Lo'Rel
    Participant
    #62954

    I pewnie tym mniej lub bardziej świadomym sposobem doprowadzimy się do samozagłady i w naturze znów zapanuje równowaga.

    Eviva
    Participant
    #62956

    I pewnie tym mniej lub bardziej świadomym sposobem doprowadzimy się do samozagłady i w naturze znów zapanuje równowaga.

    No cóż, czytałam kiedyś o teorii, według której dopiero zagłada naszego wszechświata będzie przywróceniem właściwego stanu rzeczy. Bodajże u Lema. Cóż, nawet jeśli coś w tym jest, to przynajmniej cieszmy się życiem (i światem ST) póki jeszcze możemy.

    Lo'Rel
    Participant
    #62958

    Jest teoria mówiąca o wielkim cyklicznym wymieraniu kiedy już natura nie nadąża. Ale pewnie minie kilkaset pokoleń zanim do tego dojdzie, więc możemy cieszyć się Trekiem ile tylko możemy 🙂

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 443 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram