Forum Fantastyka Star Trek Co by było gdyby?

Co by było gdyby?

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 66 total)
  • Author
    Posts
  • Vidmo
    Participant
    #15422

    (...) Poza nia sa jeszcze klingoni, romulanie, kardasianie. breen. I ta garstka ras ktora spotkal voy. razem z 200-300 ras. (...)

    Wymieniając federacje miałem na myśli tylko przykład. Ja wiem oczywiście, że inne rasy takie jak Klingoni i Romulanie ... też mają własne zdanie na temat Kolektywu ale jest ono podobne do zdania "fedków" i nie ma co tego ukrywać, a co do reszty ras KA to są one mniej istotne ponieważ, żadna z nich nie stanowi dużego zagrożenia dla kolektywu.

    No nie wiem. Voth to takie tyranozaury. poki nie wrzeszczysz i nie podskakujesz to cie olewaja. widocznie borg jeszcze nie nadepnal im na odcisk. Gdyby jednak kiedys tam mialo dojsc do walki Borg kontra Vot to stawiam na Voth. Jedyna szansa kolektywu to zalac Voth liczebnie.  Hirogeni to hirogeni. w sumie diabli wiedza ale ja bym stawial na nich. instynkt lowcy :D. No a tworcy V'gera ... watpie czy oni wogle zauwazyli by borga. pewnie by im sie cos malego pod nogami paletalo 😀

    Voth można by "zalać" liczebnie ale po co? Wystarczy, że Borg uzna ich za niewartych, lub niemożliwych do asymilacji i zamiast wysyłać mnóstwo okrętów na straty wystarczy, że wyśle w ich przestrzeń pare torped o sile rażenia kilkunastu gigaton (Borg takie posiada) i z parunastu układów planetarnych zostanie pył gwiezdny. To samo się tyczy Hirogenów, pozatym mimo, że są oni bardzo wojowniczą rasą (podobnie zresztą jak Klingoni) sposób w jaki mieliby walczyć z Borg budzi wiele kontrowersji bo przecież nie będą chyba zdobywać okrętów abordażem, a przecież ich technologia nie jest aż tak wygórowana (chyba nie mieli nawet hologramów)

    Podejrzewam ze twoje obliczenia sa raczej skromne i kolektyw dysponuje znacznie wiekszymi srodkami. Ale tak czy tak jest ... no ... tepy z natury. (...)

    To dobrze podejrzewasz 😀 . Nie chciałem po prostu przesadzić 😉 . A co do "tepoty" Kolektywu to jest to po to aby zniwelować gigantyczną siłą kolektywu.

    O co mi dokładnie chodzi już tłumacze: Scenarzyści wymyślając Borg stworzyli "rasę", która w niedługim czasie mogłaby podbić całą galaktykę i zabrać się za następne, a to wiadomo, że oznaczałoby koniec Star Treka, ponieważ Federacja i inne rasy przestałyby istnieć w osobnej od kolektywu świadomości. W tym przypadku aby zapobiec szybkiemu rozprzestrzenianiu się Borg wspomniani scenarzyści celowo go ogłupiają i osłabiają Kolektyw ukazując go jako nieudolną "rasę" nie mogącą istnieć bez innych. Tak naprawdę Kolektyw ma ogromny potencjał zarówno militarny jak i techniczny i gdyby wykorzystać go całego to inne rasy niedługo cieszyły by się własną świadomością. Fakt, że zostaje ogłupiona również Federacja itp. ale są one osłabiane w mniejszym od kolektywu stopniu.

    Na podobnej zasadzie działa Continum Q. Gdyby Q byli, źli to "pstryk" i już ich wrogów nie ma, gdyby przeciwnik stanął im na drodze to też "pstryk" i już go nie ma itd. I dlatego aby ich przynajmniej w jakimś stopniu osłabić ukazują ich jako nieco głupkowatych (przepraszam Q za to wyrażenie ale inne nie pasuje 😉 ) i chętnych to zabawy lub takich, których nic nie może zaskoczyć więc nudzących się ... bla bla bla 🙂

    A co do tego dziwacznego gatunku to zadaje sie ze ten ostatni (co sie potem sam dal zasymilowac kretyn jeden) twierdzil ze jego rasa opierala sie borgowie przez dluzszy czas i dopiero jak ich 8472 oslabil a kaska pomogla to ich borg zasymilowal.

    Może dlatego, ponieważ Borg tak naprawdę nie skupiał na nich swojej uwagi np: Federacja też może uważać, że opiera się skutecznie Kolektywowi ale nie jest to trudne gdy on wysyła po jednym sześcianie, a tak naprawdę gdyby na serio Borg chciał zasymilować federację to zrobił by to bez problemu. Jeżeli chodzi o tą rasę to straty spowodowane walką z rasą 8472 spowodowały, że Borg postanowił przywrócić straty w dronach ...

    (...) wiec czemu nie teleportowac zbiorniczka z antymateria :). 

    Można i tak 😉 ale myślałeś kiedyś dlaczego rzadko teleportuje się substancje "wysoko energetyczne". Odchodząc lekko od tematu można powiedzieć, że aby przetransportować taką substancję trzeba również odtworzyć jej potencjał energetyczny w takiej samej formie, a to pochłania ogromne ilości energii. Gdyby ktoś chciał przetransportować np: cząsteczkę Omega musiałby odtworzyć jej potencjał energetyczny, a przez to, że jest on większy niż możliwości rdzenia statku jest to niemożliwe (no chyba, że wkradł się jakiś burak 😉 ) więc takie "zabiegi" nie są za bardzo stosowane .

    Inną odpowiedzią może być moja wcześniejsza 🙂 "Gdyby Kolektyw stracił dziesiątki okrętów ze strony Federacji to dopiero by się zaczeło ..."

    Zgoda. Ale to dotyczy tylko "starych" ras (romulanie, fedki itd). Jakos nie przypuszczam zeby inni mieli takie skrupuly. Szczegolnie w walce na smierc i zycie. 

    Tak czy inaczej bardziej cywilizowane rasy starają się tego unikać ponieważ stanowi to takie same zagrożenie dla Kolektywu jak dla nich samych.

    Dlaczego. skoro promien trakcyjny okretu klasy galaxy moze poruszyc ksiezyc to pewnie nie bedzie mial problemy z zatrzymaniem asteroidy.

    No niech ci będzie 😉 ale to dopiero by było gdyby okręty ganiały za asteroidami. Nie sądzisz? 😉

    tia. Ale on mowil do pikusia. i o federacji a nie calej wszystkich dookola. gdyby tak bylo to mozna by przypuszczac ze ... q tez mozna zasymilowac  😈 Poza tym wiarygodnosc Q ... bez komentarza

    Potwierdze, że kierował to do J.L.Picarda tylko, że nie zgodze się aby ta wypowiedź dotyczyła tylko i wyłącznie federacji ... przecież wszystkie rasy tak samo jak federacja opierają się o wydobycie surowców ... dodatkowo można powidzieć, że co co dana rasa wybuduje Borg potrafi zasymilować bądź zniszczyć bez problemu (np w A1 budujesz Sovka, przylatuje sześcian, asymiluje ci go wysyła do bazy, uzupełnia załogę i mimo wydanych przez ciebie surowców okręt staje przeciw tobie.

    A co do Q to nie jestem ekspertem ale wydaje mi się, że oni niczego nie wydobywają bo po co? A co do wiarygodności Q to zachował się on wyjątkowo poważnie, bo chodzi tu o ważne sprawy więc wydaje mi się, że był wtedy wiarygodny.

    Jak pomysl z data i rozlaczeniem pikusia-locutusa od kolektywu nie dawal rezultatow to riker kazal pryszczatemu sternikowi wziasc kurs na szescian i przygotowac okret do wejscia w WARP. wiec jednak mozna.

    Jeżeli Borg by się nie spodziewał to na pewno ale gdy takie ataki stałyby się normalką to sytuacja byłaby zdeczko inna, poza tym zderzenie się z "kostką" uszkodziłoby ją znacznie bardziej od strzelania do niej i stąd ten pomysł

    I owszem

    To ciesze się, że mam przynajmiej z kim podyskutować 😉 ... tylko szkoda, że upierasz się przy głupocie i bezradności Federacji gdy Borg'owi oberwało się znacznie bardziej od scenarzystów (chodzi mi tu o celowe ograniczenia - czytaj wyżej)

    lekkie automatyczne okrety. brry. cos takiego to pewnie maqius by zniszczyli. 

    No dobra to z innej beczki 😛 : Bitwa przy ziemi w ST FC - Sześcian spokojnie potrafił zdjąć jednym strzałem okręty klas Akira itp tylko, że dłużej wybuchały od tych przy Marsie i więciej szczątków po nich zostawało.

    Moze i jest w stanie dzialac ale z ta pelna skutecznoscia to przesadziles. Przeciez wystarczy trzymac sie zniszczonej sciany kubusa i po zawodach. W srodku raczej ciezkiej broni nie maja a nawet Q by mi nie wciasnal ze sa ja w stanie w pare chwil zregenerowac.

    Wcale nie przesadziłem i nie ja to wymyśliłem, ale tak w rzeczywistości jest. Pisząc, że jest w pełni skuteczny miałem na myśli to, że wszystkie sytemy działają tak samo sprawnie jak w całym sześcianie (łącznie z bronią!) tylko, że mniej wydajnie (mniejsza siła broni itp), a co do martwych stref w kadłubie to sześcian potrafi się równie żwawo obracać co bączek 😀

    Wystarczy obejrzec Voya, pierwszy odcinek Scorpiona. Jak 8472 niszcza planete to sie trzy kubuski z ulatniaja z jej okolicy. Dwa pierwsze zniszczone sa odlamkami trzeci nie. 

    Nie trzeba być wcale bystrym, żeby wiedzieć, że siła wybuchu planety! jest tak duża, że jest w stanie zniszczyć wszystkie okręty znajdujące się za blisko nawet kostki ...

    Co z tego wynika - mala odpornosc borga na ataki bronia nieenergetyczna.

    Słuchaj. Fala uderzeniowiowa bez trudu niszczy wszystko co stanie na drodze więc to, że sześciany nie wytrzymał uderzenia nie jest jakimś specjalnym wymysłem szczególnie, że jest to potężna fala enegrii. To ona spowodowała eksplozję, a nie jak myślisz pewnie, że "okruchy" planety, które w porównaniu do energii fali mają "nikły" potencjał energetyczny

    (...)

    A trzeci szescian oberwal. Wiec albo wyzej wymienione czary albo szesciany sa tak malo odporne na tego rodzaju "ataki" ze minimalna energia kinetyczna ataku wystarczy aby je zniszczyc (tak mala ze ulamek procenta mniej i juz pola sa w stanie zaabsorbowac owa energie). 

    Zacznę od tego, że ocalały sześcian był niezłym burakiem stworzonym przez scenarzystów i zgodzę się po części co do podawanych przez ciebie teorii fizycznych, a teraz dalej ... fala uderzeniowa ma (powtarzam się ale co tam 😛 ) ogromny potencjał energetyczny (wszystko co znajduje się w ruchu posiada energię). Do tego odłamki o za niskim potencjale energetycznym (w powównaniu do możliwości pochłaniania energii przez kadłub) albo odbijają się od kadłuba (przy małych szybkościach) albo rozkruszają się o niego (w przypadku gdy energia wyzwolona przez uderzenie jest mniejsza niż możliwości inercyjne kadłuba energia zostaje po prostu pochłonięta nie wyrządzając zbytnich szkód (jak w pancerzach kevlarowych, energia pocisku zostaje rozłorzona na cały pancerz i jeżeli nie jest wystarczająco duża to po prostu pocisk się odbija lub wyhamowuje na nim nie robiąc dziury

    Gdyby tak bylo to raz ze borg nie chcialby zasymilowac federacji bo i po co - tacy ciut lepsi kazoni a dwa nie byloby bitwy o wolf bo i po co. okrety tam zgromadzone podobno nie stanowily zagrozenia dla szescianu. wiec po co je atakowac? Olac i leciec dalej.

    Pare razy pisałem już dlaczego Borg nie asymiluje Federacji i innych ras kwadrantu. Nie zmuszaj mnie do powtarzania się bo ten post jest i tak wystarczająco długi. Po prostu poszukaj w tym co wcześniej napisałem 😛

    Ogladalem. nie twirdze ze go lepiej rozumiem, bo jak czlowiek moze zrozumiec mrowki. Nie da rady i koniec.

    Skoro pomysł został "zrodzony" przez człowieka to musi on go rozumieć

    (...) twierdze tylko ze to scenarzysci na sile zrobili z borga niepokonana rase (...)

    Borg jest potężny aczkolwiek nikt nie powiedział, że jest niezniszczalny. Po prostu trzeba znaleźć na niego sposób 😉 . Scenarzyści nie przesadzili z jego siłą ponieważ staje się on potężniejszy wraz z rozwojem tak jak wszyscy tylko, że realizuje swoje cele w inny sposób.

    Tak jak już mówiłem scenarzyści celowo próbują go ograniczać ponieważ gdyby użył calego swojego potencjału ... tylko, że Federacja (i nie tylko) w walce z nim faktycznie jest bezmyślna ...

    (...)Jego fani twierdza (jak ty) ze jest niepokonany

    Jestem po prostu zafasycnowany możliwościami, wiedzą ... Kolektywu ... i nie dopisuj mi słów, których nie powiedziałem ("fani twierdza (jak ty) ze jest niepokonany")

    ... rycerz, giermek i takie tam ...

    Żeby się nie rozpisywać (bo już strasznie zmęczony jestem) powiem tylko, że porównanie jest złe 😛

    Zeby pokonac Borga to trzeba by rasy ktora nie ma spaczonego poczucia moralnosci i nie boi sie uzywac broni masowego razenia (...)

    Tylko czy ta rasa byłaby gotowa przygotować się na piekło zgotowane przez kolektyw. Borg również posiada bardzo potężną broń ...

    Ps:A co do bezmyślności Kolektuwu przytocze mały cytacik z ST FC:

    Królowa Borg do daty po zniszczeniu tarczy deflektora:

    Mała zmiana planów Data

    To jest dowodem tego, że Borg nie jest bezmyślny i potrafi się dostosować do sytuacji.

    Pps: Bardzo trafna wypowiedź Ixion i wiedz, że się z nią zgadzam od początku do końca 😀

    Ppps: Drupi da się jeszcze większe niestrawności pisać 🙂

    Pozdrawiam

    Wolf
    Participant
    #15438

    Ja również dorzuce swoje trzy grosze.

    Porównanie Borga do Cieniów i Vorlonow z B5 uważam za nieuzasadnione. 

    Może i porównanie Borga do Cieni i Vorlonów jest nieuzasadnione ze względu na to że to dwa różne seriale, ale rasy te stanowią niezwykłe zagrożenie dla rozwoju pozostałych ras rozumnych. Zarówno ISA jak i UFP znalazły sposób na pokonanie agresorów jednakże to tylko seriale, mają być tylko rozrywką. Skoro Borg jest wrażliwy na ataki kinetyczne to czemu okręty UFP nie korzystają z działek szynowych, dlaczego nie korzystają ze znanej im nanotechologii w skali całego okrętu, dlaczego nie wykorzystują pancerzy wykonanych z nanorurek, dleczego nie wykorzystują antymaterii jako broni energetycznej, mimo że znają podprzestrzeń dlaczego nie mogą zacząć wykorzystywać energię tam zgromadzoną i tak dalej. Tych pytań jest więcej ale odpowiedź jest jedna co to za frajda oglądać wyczyny okrętu gwiezdnego który jest w stanie pokonać każdego bez najmniejszego wysiłku i nawet taki wszechmocny Borg nie miałby szans ze statkiem wyposażonym w taką techologię. Podam nawet przykład takiego statku:

    Biała Gwiazda, zwrotny, szybki o dużej sile bojowej, szybkostrzelne działka, korzysta z zaawansowanego napędu grawitacyjnego oraz reaktora kwantowego; teraz połaczcie techologię ST z B5 i co otrzymamy okręt wielkości połowy Sovka, zwrotny jak prom, z możliwościami bojowymi kilkukrotnie przewyższającymi mozliwości Sovka, nie wspominając o pancerzu organicznym czy osłonami z możliwościami adaptacyjnymi, w sumie to otrzymamy prawie statek rasy 8472, do tego dodam możliwość latania eskadrami oraz sztuczną inteligencję z B5 i duże możliwości naukowe z ST. Czy coś się temu oprze, wątpie ale po drugiej stronie musi być jakaś rasa która by trzeba walczyć, nic tak nie napędza rozwoju techologicznego jak porzadne zagrożenie, jeśli Borg by atakowali Ziemie raz na miesiąc na pewno technika w krótkim czasie musiałaby wykonać duży krok naprzód, inaczej ludzkość czekałoby ciężka przeprawa, byc może nawet ucieczka do innej galaktyki. Moim zdaniem scenarzyści specjalnie ogłupiają najsilniejsze rasy po to aby była zachowana względna równowaga sił inaczej

    Zarathos
    Participant
    #15459

    Voth można by "zalać" liczebnie ale po co? (...) wyśle w ich przestrzeń pare torped o sile rażenia kilkunastu gigaton (...) układów planetarnych zostanie pył gwiezdny. To samo się tyczy Hirogenów (...) a przecież ich technologia nie jest aż tak wygórowana (chyba nie mieli nawet hologramów)

    O ile dobrze pamiętam to Voth nie mają żadnych układów słonewcznych - żyją na pokładach okrętów-miast. A biorąc pod uwagę łatwość z jaką dwóch naukowców! zinfiltrowało Voyagera, że już nie wspomnę o kompletnym opanowaniu okretu przez tą rasę i to chyba szybciej niż byłby w stanie zrobić Borg to można przyjąć iż Voth są bardziej zaawansowani technologicznie od Borga. A co do Hirogenów to o ich technologii wojennej wiadomo tyle co nic (poza tym że jest lepsza od Federacyjnej) więc każdy może uważać jak chce. No i oni też nie mają własnych układów gwiezdnych. Są nomadami.

    Tak naprawdę Kolektyw ma ogromny potencjał zarówno militarny jak i techniczny i gdyby wykorzystać go całego to inne rasy niedługo cieszyły by się własną świadomością. (...) Continum Q. Gdyby Q byli, źli to "pstryk" i już ich wrogów nie ma (...)

    Potencjał militarny, gospodarczy ludzki 😀 to on na pewno ma. Ale gdyby kolektyw tak naprawdę "ruszył całą parą" to podejrzewam że długo by się nie poruszał. Jak bardzo różne istoty by się nienawidziły to można podejrzewać iż po asymilacji tak z połowy galaktyki druga połowa połączyła by siły i po borgu. Nawet jeżeli potem ta koalicja miałaby rozszarpać się sama na strzępy w pogoni za co lepszymi kawałkami technologii borga.

    A co do "złego" Q. Może jest ktoś kto kontroluje Q (Organianie, Trelane, ta rasa co to "pozostawiła" za sobą całe zło (a ono zaciukało Tashę). Diabli wiedzą. Wiadomo że wszystkiego kontinuum nie wolno więc jakiś powód musi być. Inaczej kontinuum (czy na pewno ono) nie interweniowało by w przypadku Q mieszającego ludziom.

    (...) ale myślałeś kiedyś dlaczego rzadko teleportuje się substancje "wysoko energetyczne". (...)

    Gdyby Kolektyw stracił dziesiątki okrętów ze strony Federacji to dopiero by się zaczeło ..."

    Antymateria sama w sobie wysokoeneretyczna nie jest. Cząsteczki jak każde inne. Zresztą chyba w TOS kirk i spółka przeteleportowali butelkę z antymaterią żeby pozbyć się jakiegoś krwiożernego badziewia.

    (...) tylko szkoda, że upierasz się przy głupocie i bezradności Federacji gdy Borg'owi oberwało się znacznie bardziej od scenarzystów (chodzi mi tu o celowe ograniczenia - czytaj wyżej)

    Suma sumarum scenarzysci oglupili Federacje i oslabili Borga. Gdyby urealnili wszysto to dopiero byłoby ciekawie.

    Zacznę od tego, że ocalały sześcian był niezłym burakiem stworzonym przez scenarzystów (...) w przypadku gdy energia wyzwolona przez uderzenie jest mniejsza niż możliwości inercyjne kadłuba energia zostaje po prostu pochłonięta nie wyrządzając zbytnich szkód (...)

    Burak wszechczasow. Powinni dostac jakas nagrode na dożynkach czy cuś podobnego.

    A co do tej energii i odłamków. O ile dobrze pamiętam to one wyrządziły jakąś tam szkodę (widać było eksplozje) a fala uderzeniowa nie rozproszy całej energii na dystansie parudziesięciu kilometrów (teoretycznie powinna móc ogarnąć cały układ słoneczny) więc ... no ale to burak 😀

    Jestem po prostu zafasycnowany możliwościami, wiedzą ... Kolektywu ... i nie dopisuj mi słów, których nie powiedziałem ("fani twierdza (jak ty) ze jest niepokonany")

    Powinno być: Jego fani (jak ty) twierdzą ... Teraz ma taki sens jak chciałem. Ostatecznie pisałem w nocy a wtedy chochliki przeszkadzają w pisaniu.

    Tylko czy ta rasa byłaby gotowa przygotować się na piekło zgotowane przez kolektyw. Borg również posiada bardzo potężną broń ...

    Ale wtedy byłaby to już normalna wojna a nie niszczenie niezniszczalnego i inne kruczki w tym stylu.

    Pozdrawiam

    Zarathos

    Ixion
    Participant
    #15601

    swoje trzy grosze

    Nie wiem czy przeczytałeś dokładnie to co napisałem, ale wyraźnie zwróciłem tam uwagę, że posiadanie przewagi technologicznej nie daje w walce z Borgiem praktycznie żadnych korzyści. Jeśli jakaś rasa posiada super-hiper statek z zaawansowaną technologią to Borg może zgromadzić w jego pobliżu powiedzmy 10 sześcianów (jak zechce wyposażonych w kamuflaż), teleportuje na pokład drony i zacznie asymilację. Przejmie kontrolę nad całą technologią okrętu i natychmiast uzbroi w nią wszystkie swoje jednostki. Wszystkie wymienione przez Ciebie sposoby walki z Borgiem mogły sprawdzić się raz, ale to nie znaczy, że znowu zadziałają, bo Borg się dostosowuje. I nie zapominajmy, że ludzkość pracuje nad wytworzeniem każdej technologii znacznie dłużej niż Borg, bo jest on liczniejszy i już lepiej rozwinięty.

    A tak na marginesie, to przenoszenie okrętów między serialami sf i zastanawianie się czy X z ST pokona Y z SG, a może Z z B5 jest, nie bójmy się tego powiedzieć, niekanoniczne. To tak jakby wrzucić do świata ST Andrzeja Leppera. Borg go zasymiluje i ulegnie zniszczeniu z powodu olbrzymiego potencjału intelektualnego tej jednostki. Albo Niszczyciel Słońc z SW (sam co prawda o nim nie wiem wiele, ale podobno jest całkowicie NIEZNISZCZALNY). Zawsze można sobie wymyślić potężniejszy okręt czy rasę od już gdzieś występujących, ale analizując Borga analizujemy go w świecie ST.

    Wolf
    Participant
    #15610

    Troche nie zroumiałeś moich intecji a może to ja troche za bardzo zakręciłem. Przy porównaniu nie chdziło mi o to że statek z serialu X może pokonać inny stek z serialu Y. Chciałem pokazać że taka techologia istnieje albo że jest możliwa w niedalekiej przyszłości i z niezrozumiałych dla mnie przyczyn jest pomijana w ST, tak jakby wogóle o niej nikt nie słyszał. Człowiek nie ciele, nie będzie czekał na smierć w błogim przeswiadczeniu że jak spotka silniejszego to nie można go pokonać. I nie chodzi mi tu o wymyślanie zaraz jakichś super techologi a skorzystanie z tego co się ma i już jest wymyślone. Poza tym Borg jakby chciał to już dawno by przyleciał do sektora alfa z całą armadą sześcianów i obrócił wszystko w proch ale on dobrze o tym wie że tylko wojna stymuluje rozwój technologiczny, jakakolwiek prowokacja z ich strony będzie powodem do szybszego wynalezienia nowego typu uzbrojenia, pancerza, czujników itp. A co jesli ktoś przeżyje i zacznie się partyzantka, ładunki neutronowe potrafią szybko zabić każde życie nawet to co pozostało ludzkiego w borg. Kilka, kilkanaście ładuków na sześcian i po załodze a partyzanci mają i okręt i technologie. Jak długo nawet tak doskonała rasa jak Borg moga się opierać grupce zdeterminowanych osób, zdolnych zrobić wszystko i ile wytrzymają w takiej walce podjazdowej. Jest jedna duża różnica między ludźmi a Borg, i nie bynajmniej ze dłużej siedzimy nad wymysleniem nowej techologii, ta róznica to zwinność, kretywność, wola życia i pomysłowość, przykład tego był pokazany w Skorpionie. Borg ma zasdę że jak znajdzie problem to od razu wali z grubej rury, ale nie zawsze to zdaje egzamin, znowu Skorpion. Ludzie natomiast są pomysłowi, jest problem na pewno da się go jakoś rozwiązać, najprostsze rozwiązania są zawsze skuteczne. Dlatego też spróbowali gatunek 8472 rozwalić na poziomie komórkowym i to podziałało. Taką samą taktykę powinni zastosować w walce z Borg, bo nie przewagą liczby dział i wyrzutni torped się wygrywa a tylko dzięki małym rozmiarom, zwinności. Jeśli oglądałeś B5 jest tak taki nieduży stateczek Biała Gwiazda, ma 4 działka i jedno główne i ogromą mobilność i zwinność i co najważniejsze niecałe 300 metrów, ani to duże ani to wytrzymałe ani potężne, ale w grupie kilku kilkunastu statków potrafi wygrać praktycznie z każdym większym przeciwnikem chodzi mi tu głównie o statki z przedziału od 2 do 10 - 15 km. Tak samo mozna by postępować z borgiem po co wysyłać duże okręty mniej zwrotne ale o dużej sile, lepiej takiego przeciwnika nękać małymi stateczkami tak do 5 m długości (taki pomniejszony DeltaFlyer bez kabiny załogi tylko sam kokpit, 4 działka plazmowe, 2 wyrzutnie seryjne no i grubszy pancerz, np. takie cuś jakim Picard i Data wiali z okrętu przeciwnika w Nemesis), jeden taki Carrier z 100 takich stateczków potrafiłby nieźle uprzykrzyć egzystencje Borg, co dopiero cała armada takich Carrierów. Można to spokojnie przyrównać do osy i człowieka, jedna osa nic nam nie zrobi ale cały rój potrafi wytłuc spory tłumek ludzi. Jest jeszcze kwestia abordażu, zainstalujmy wewnętrzne systemy ochrony oparte na działkach typu M60, Gatling lub Sentinele z Aliena, 4 działka na korytarz i nic nie przejdzie, chyba że ktoś ma na sobie 10 cm pancerza lub przenośnym generator pola, w historii konstrukcji pułapek i innych zabezpieczeń można znaleźć wiele przykładów które z powodzeniem mogłyby pomóc w eliminacji nieproszonych gości a szczególnie Borg.

    Ixion
    Participant
    #15615

    Problem z partyzantką i Borgiem wydaje się nie być taki prosty. Bo partyzanci działają w oparciu o strategię atakuj i uciekaj. Problem w tym, że uciekanie przed Borgiem jest bardzo trudne: trudno uciec z pola bitwy, ale jeszcze trudniej znaleźć bezpieczne schronienie gdzie można dokonywać napraw okrętów. Jeśli nawet znajdzie się jakiś układ planetarny czy inne miejsce, gdzie czujniki Borga nie są w stanie wykrywać okrętów partyzantów, to Borg dysponuje technologią niszczenia całych układów słonecznych (vide Scorpion). Ładunki neutronowe, nawet jeśli rzeczywiście zadziałają, mają tę wadę, że trzeba dostarczyć do celu, a niewiele okrętów potrafi wytrzymać konfrontacje z sześcianem. Poza tym partyzanci to nie Borg, jeśli zdobędą sześcian to nie będą w stanie szybko poznać jego technologii i odpowiednio go użytkować, a Borg wyśle kolejne jednostki by odbić okręt. Co do ludzkiej pomysłowości to koncepcja z niszczeniem gatunku 8472 na poziomie komórkowym była nie tylko efektem pomysłowości ale i przypadku. Chociaż faktycznie Borg czasami wydaje się cierpieć na brak nowych pomysłów. Co do użycia niewielkich okrętów, to zupełnie nie wierzę w ich skuteczność. Borg zawsze może skonstruować torpedy o olbrzymiej sile rażenia, które nie będą trafiać bezpośrednio w okręty, ale będą detonowane w ich pobliżu. Eksplozja zniszczy lub uszkodzi okręt, a wtedy konwencjonalne torpedy dokończą dzieła. Z resztą w ostateczności Borg może taranować takie malutkie statecznik sześcianami. Biorąc pod uwagę wytrzymałość i zdolności autonaprawcze okrętów Borga bitwa zostałaby szybko wygrana. Ochrona pokładowa przy pomocy konwencjonalnego uzbrojenia też na wiele się nie zda. Na razie drony są wrażliwe na taką broń, ale jak sam napisałeś wystarczy tylko wyposażyć je w odpowiedni pancerz czy zmodyfikować ich tarcze, by to zmienić. Poza tym aby zasymilować załogę nie zawsze trzeba samemu transportować się na okręt przeciwnika. Można przenieść załogę przeciwnika na sześcian.

    Wolf
    Participant
    #15617

    Problem z partyzantką i Borgiem wydaje się nie być taki prosty. Bo partyzanci działają w oparciu o strategię atakuj i uciekaj.

    Owszem ale jesli kilka grup atakuje jeden Qube, to tylko jedna grupa jest zniszczona. Brzmi to troche okrutnie posyłać ludzi na pewną śmierć ale z czasem taka taktyka może przynieść sukcesy.

    Jeśli nawet znajdzie się jakiś układ planetarny czy inne miejsce, gdzie czujniki Borga nie są w stanie wykrywać okrętów partyzantów, to Borg dysponuje technologią niszczenia całych układów słonecznych (vide Scorpion).  

    Wtedy sam sens podbijania kwadrantu alfa mija się z celem. Ale to jest tylko moje zdanie, Borg pewnie patrzą na to trochę z innej perspektywy.

    Ładunki neutronowe, nawet jeśli rzeczywiście zadziałają, mają tę wadę, że trzeba dostarczyć do celu, a niewiele okrętów potrafi wytrzymać konfrontacje z sześcianem.  

    A od czego są torpedy krety, wbija się w kadłub, przewierci do środka i narobi szkód.

    Poza tym partyzanci to nie Borg, jeśli zdobędą sześcian to nie będą w stanie szybko poznać jego technologii i odpowiednio go użytkować, a Borg wyśle kolejne jednostki by odbić okręt.

    Dobra, ale z czasem zaczną ja rozumieć, wystarczy udoskonalona technologia transportu, replikatorów i nanity. Reszta jest tylko kwestią czasu i energii.

     

    Z resztą w ostateczności Borg może taranować takie malutkie statecznik sześcianami. Biorąc pod uwagę wytrzymałość i zdolności autonaprawcze okrętów Borga bitwa zostałaby szybko wygrana.  

    I tu się nie zgdzam małe statki doczepiają się do pancerza, nawet przy próbie taranowania, wwiercają w pancerz, podkładają ładunek i uciekają, można nawet zamiast załogowych fighterów uzywać dron samosterujacych, setki lub tysiące takich pojazdów powinno dać sobie rade z sześcianem. Można spróbować zmienic oprogramowanie nanitów borgowskich żeby same się niszczyły, taki koń trojański.

         

    Ochrona pokładowa przy pomocy konwencjonalnego uzbrojenia też na wiele się nie zda. Na razie drony są wrażliwe na taką broń, ale jak sam napisałeś wystarczy tylko wyposażyć je w odpowiedni pancerz czy zmodyfikować ich tarcze, by to zmienić.  

    Są i na to sposoby, pociski przeciwpancerne AP + duży większość dzisiejszych pojazdów opancerzonych nie wytrzymałoby takiej serii, chyba że się ma jakieś 0.5 m pancerza ale nawet i w tym przypadku mamy do pokonania zasady zachowania pędu i energii, a co z ciepłem, można uzywać i plazmy do walki. Podaj przykład materiału który wytrzyma bez żadnych uszkodzeń ostrzał z miotacza plazmy.

    Jakby obładowć każdą dronę takim sprzętem to by im się chyba odechciało atakować ludzi. Zbyt duży wysiłek, a korzyści żadne

    Ixion
    Participant
    #15624

    Owszem ale jesli kilka grup atakuje jeden Qube, to tylko jedna grupa jest zniszczona. Brzmi to troche okrutnie posyłać ludzi na pewną śmierć ale z czasem taka taktyka może przynieść sukcesy.

    Tak, jeśli się ma dużo więcej grup niż Borg sześcianów 😉

    A od czego są torpedy krety, wbija się w kadłub, przewierci do środka i narobi szkód

    Najpierw muszą przebić się przez tarcze.

    Dobra, ale z czasem zaczną ja rozumieć, wystarczy udoskonalona technologia transportu, replikatorów i nanity. Reszta jest tylko kwestią czasu i energii.

    Tak długo nie będą w posiadaniu sześcianu.

    I tu się nie zgdzam małe statki doczepiają się do pancerza, nawet przy próbie taranowania, wwiercają w pancerz, podkładają ładunek i uciekają, można nawet zamiast załogowych fighterów uzywać dron samosterujacych, setki lub tysiące takich pojazdów powinno dać sobie rade z sześcianem. Można spróbować zmienic oprogramowanie nanitów borgowskich żeby same się niszczyły, taki koń trojański.

    Po pierwsze trzeba się przebić przez tarcze.

    Po drugie, trudno się przyczepić do pędzącego z ogromną prędkością obiektu (część pojazdów zostałaby zniszczona przy tym manewrze).

    Po trzecie, Borg może detonować ładunki w pobliżu sześcianu, które zniszczą przyczepione do kadłuba okręciki, a samemu sześcianowi poważnych szkód nie wyrządzą.

    Po czwarte, zanim te pojazdy dolecą do sześcianu, większa część z nich zostanie zniszczona torpedami o dużej mocy.

    Po piąte, zawsze można zniszczyć lotniskowiec zanim myśliwce wystartują.

    Po szóste, do przeprogramowania nanitów potrzeba doskonałej znajomości technologii Borga i pewnie jakichś kodów dostępu.

    Są i na to sposoby, pociski przeciwpancerne AP + duży większość dzisiejszych pojazdów opancerzonych nie wytrzymałoby takiej serii, chyba że się ma jakieś 0.5 m pancerza ale nawet i w tym przypadku mamy do pokonania zasady zachowania pędu i energii, a co z ciepłem, można uzywać i plazmy do walki. Podaj przykład materiału który wytrzyma bez żadnych uszkodzeń ostrzał z miotacza plazmy.  

    Jakby obładowć każdą dronę takim sprzętem to by im się chyba odechciało atakować ludzi. Zbyt duży wysiłek, a korzyści żadne

    Nie znamy wszystkich materiałów jakimi dysponuje Borg, więc nie wiem, czy nie ma w swoich zasobach materiału mogącego wytrzymać ostrzał z pocisków przeciwpancernych. A co do materiału, który wytrzyma ostrzał z miotacza plazmy, to chyba monotanium (pancerz okrętów Hirogenów) się do tego nadaje. Ostatecznie można też eliminować załogę przenosząc na pokład okrętu broń biogeniczną czy inne ciekawe rzeczy. A potem asymilować okręt bez załogi, lub jak napisałem wcześniej, przenieść załogę na sześcian.

    Zarathos
    Participant
    #15633

    Rasa posiadająca super-hiper okretu musiałaby istnieć na tyle długo, że znałaby Borga, więc jakby zauważyła jakiś sześcianik to nie czekałaby aż borg się namyślą i zaczną ich asymilować, tylko sprawiliby im smutny koniec. Po drugie taka rasa mogłaby posiadać technologię odporną na systemy asymilacyjne borga, np taki technologiczny rodzaj odpornosci 8472. I wtedy dla borga kalapitus - bo sie tumany same niczego nie naucza - zasymilowac albo bida. Wojna partyzancka kontra borg moze byc ... ciekawa. Ale nieefektywna. To tak jakby wyslac grupke facetow w pontonach na krazownik. Raczej miserny rezultat - ile by ich tam nie bylo. A nawet jakby jakims cudem zdolali zniszczyc lub przejac okret to zawsze jest cos takiego jak samozniszczenie. W ktoryms z odcinkow Voya królowa niszczyła całe sześciany żeby pozbyć się paru odłączonych dron, więc nie rokuje w tym kierunku nadzwyczajnych sukcesów. Tym bardziej że nam prędzej skończyliby się ludzie niż Borgowi okręty.

    Ixion
    Participant
    #15635

    To zależy, jak super byłby ten super-hiper okręt. Nie spodziewam się że jedną, nawet niezwykle potężną jednostką można wyeliminować Borga. Ale nawet jeśli byłby to jeden okręt, to posiada on jakieś promy, sondy czy inne autonomiczne jednostki, które Borg może zasymilować, a przez to przejąć wiedzę o technologii tego gatunku i dostosować się do niej. Poza tym w czasie walki Borg też adaptuje swoje systemy (vide Voy: Endgame).Jeśli rasa z którą walczy Borg jest nieasymilowalna, to rzeczywiście jest to problem (choć nie bez rozwiązania), ale do takich ras nie należą przedstawiciele żadnego z galaktycznych potentatów.

    Zarathos
    Participant
    #15636

    To zależy, jak super byłby ten super-hiper okręt. Nie spodziewam się że jedną, nawet niezwykle potężną jednostką można wyeliminować Borga.

    Jakos watpie zeby rasa, jakakolwiek, ograniczyla sie do budowy jednego okretu.

    Ale nawet jeśli byłby to jeden okręt, to posiada on jakieś promy, sondy czy inne autonomiczne jednostki, które Borg może zasymilować, a przez to przejąć wiedzę o technologii tego gatunku i dostosować się do niej.  

    Fakt.

    Jeśli rasa z którą walczy Borg jest nieasymilowalna, to rzeczywiście jest to problem (choć nie bez rozwiązania), ale do takich ras nie należą przedstawiciele żadnego z galaktycznych potentatów.

    Problem jest olbrzymi i raczej trudny do rozwiazania (chyba ze rasa jest lagodna i nie bedzie chciala eliminowac calego gatunku, jakim jest borg. Jezeli nie ...

    A co do nienalezenie - to tego nie wiemy. Bo i niby skad. Zaden ze znanych potentatow (chociaz ja bym mial kilku na oku), ale diabli wiedza co sie jeszcze szweda po kosmosie.

    Zarathos

    Ixion
    Participant
    #15637

    Jakos watpie zeby rasa, jakakolwiek, ograniczyla sie do budowy jednego okretu.

    Jeżeli wiec jeden z tych super okrętów wpadnie w ręce Borga, to los reszty będzie raczej przesądzony (chyba, że jest ich dużo albo są nieasymilowalne).

    Problem jest olbrzymi i raczej trudny do rozwiazania (chyba ze rasa jest lagodna i nie bedzie chciala eliminowac calego gatunku, jakim jest borg. Jezeli nie ...

    ....... to zacznie się wojna, a Borg, nauczony doświadczeniem, jeżeli nie będzie w stanie sam wyeliminować problemu przy pomocy już posiadanej technologii, poszuka jakiegoś sojusznika.

    A co do nienalezenie - to tego nie wiemy. Bo i niby skad. Zaden ze znanych potentatow (chociaz ja bym mial kilku na oku), ale diabli wiedza co sie jeszcze szweda po kosmosie.

    Gatunek 8472 jest nieasymilowalny, bo jest znacznie bardziej rozwinięty od Borga, a nie znam ras, o których z całą pewnością można powiedzieć, że są od Borga potężniejsze (z wyjątkiem Q oczywiście).

    Tazman
    Participant
    #15648

    Gatunek 8472 jest nieasymilowalny, bo jest znacznie bardziej rozwinięty od Borga, a nie znam ras, o których z całą pewnością można powiedzieć, że są od Borga potężniejsze (z wyjątkiem Q oczywiście).

    Czy bardziej rozwinięty ? .....

    Nie napewno nie, to zależy od tego w jaki sposób zinterpretujemy rozwój

    Gatunek 8472 w sensie technologicznym stoi praktycznie na zero, lecz w dziedzinach biogenetyki, telepatii itd... króluje.

    Po prostu są inni i nie posiadają słabości które BORG mógłby wykorzystać, ale jak widać i BORG z czasem zaadaptowałby się do nowego zagrożenia

    Faktem jest, że gdyby Gatunek nie przerwałby pierwszej inwazji BORG zapewne by upadł, lecz teraz tenże dysponuje gigantycznymi danymi taktycznymi, informacjami o broni gatunku, wiedzą o działaniach Voyagera i co najważniejsze czasem.

    Ixion
    Participant
    #15673

    Otóż Gatunek 8472 jest bardziej rozwinięty od Borga i większości innych form życia, ponieważ ma znacznie większy potencjał genetyczny. Doktor stwierdził (vide Scorpion), że sekwencjonowanie genomu Gatunku 8472 zajęłoby mu kilka lat. Jeżeli przy technologii medycznej jaką dysponuje człowiek w czasach ST:VOY, proces ten jest taki długi, to ilość informacji genetycznej, jakie posiada Gatunek 8472 jest wręcz niewyobrażalna. Biorąc pod uwagę, że od szympansa różni nas około 1% wszystkich genów i to one zapewniają nam taką przewagę, to gatunek 8472 ma ich znacznie (i to dużo znacznie) więcej od prawie wszystkich znanych Federacji form życia. Przewaga 8472 jest więc olbrzymia, bowiem to cechy genetyczne decydują o potencjale danego stworzenia. Potencjał Gatunku 8472 jest olbrzymi i dlatego uważam go za znacznie lepiej rozwiniętego niż np. Borg. Poziom technologiczny jest konsekwencją rozwoju genetycznego (bo jak ktoś jest mało inteligentny, to napędu Warp szybko nie wymyśli). Oczywiście u Borga implanty i kolektywna świadomość zwiększają jego możliwości, ale nie sądzę, by na tyle, aby zniwelować taką genetyczną dysproporcję. Dlatego, mimo, że Borg posiada skuteczną broń przeciw 8472, to w konflikcie między tymi rasami za faworyta uważam 8472.

    Tazman
    Participant
    #15731

    . Dlatego, mimo, że Borg posiada skuteczną broń przeciw 8472, to w konflikcie między tymi rasami za faworyta uważam 8472.

    Faktycznie twoje argumenty przemawiają, za twoją oceną, czyli faworyzowaniem w konflikcie 8472. I musze się z tym zgodzić. Ale nie bierzesz pod uwagę. Przewaga jaką dyponuje gatunek 8472 pryśnie w mgnieniu oka jak tylko BORG zdoła zasymilować choćby jednego osobnika tegoż gatunku. W wojnie na ogromną skalę jest dosyć spore prawdopodobieństwo, że taka okoliczność ma prawo zaistnieć, a wtedy to pójdzie z górki:

    Dostosowanie osłon

    Dostosowanie broni

    Wgląd w obecną sytuacje taktyczną

    No i ten jednen osobnik ma dużą możliwość zaasymilowania drugiego itd ....

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 66 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram