Forum Fandom Opowiadania CIEKAWE CZASY - prolog

CIEKAWE CZASY - prolog

Viewing 1 post (of 1 total)
  • Author
    Posts
  • Zarathos
    Participant
    #2204

    TYTUŁ: Ciekawe czasy

    AUTOR: Jerzy ‘Zarathos’ Jabłoński

    KONTAKT: zarathos1@poczta.onet.pl

    OCENA: ŻÓŁTA – PG-13

    PRAWA WŁASNOŚCI: TA HISTORIA MOŻE BYĆ DYSTRYBUOWANA BEZ ZGODY AUTORA TAK DŁUGO, JAK DŁUGO NIE WIĄŻE SIĘ TO Z UZYSKIWANIEM KORZYSCI MAJĄTKOWYCH W ŻADNEJ FORMIE.


    Copyright/Disclaimer Notice


    Pełen spis praw własności nie należących do autora zostanie umieszczony na końcu opowiadania. Chciałbym tylko zaznaczyć, że nie jestem właścicielem żadnej rzeczy umieszczonej w tym opowiadaniu, a będącej pod ochroną praw autorskich któregokolwiek ze studiów. Tylko część postaci oraz technologii należą do mnie i biorę za nie pełną odpowiedzialność.

    TO STWIERDZENIE MUSI POZOSTAĆ W NIEZMIENIONEJ FORMIE PODCZAS DYSTRYBUCJI OPOWIADANIA.


    Prolog

    Obyś żył w ciekawych czasach

    Teraźniejszość

    Posterunek na Narrendrze był jednym z ważniejszych punktów Imperium Klingońskiego. Był symbolem walki z Romulanami.

    Potężna stacja bojowa oraz dwanaście okrętów, w tym dwa klasy Vor’cha strzegły posterunku i kolonii, gdy w układzie pojawił się nieoczekiwany gość. Federacyjny okręt klasy Sovereign zdjął maskowanie tuż za parą Vor'chy. Pięć torped kwantowych i dwadzieścia cztery fotonowe rozerwały okręty KSO na strzępy. Sovereign, niczym anioł śmierci przeleciał przez rzednącą chmurę gazu i szczątków i skierował się na grupkę Drapieżnych ptaków lecących pomścić swoich towarzyszy. Baza na orbicie uruchomiła pola osłonne i uzbrojenie z zamiarem zniszczenia intruza, gdy wewnątrz bąbla pól zdemaskowały się kolejne Federacyjne okręty – trzy Defianty. Serie torped kwantowych rozerwały sekcję dowódczą stacji. Pola bazy opadły i zanim rezerwowe stanowisko dowodzenia zdążyło przejąć kontrolę, kolejne okręty pojawiły się na polu walki – dwa romulańskie Warbirdy. Potężne zielone torpedy plazmowe powoli, majestatycznie poszybowały w stronę bezbronnej stacji. Ich energia spopieliła olbrzyma. Potem oba Warbirdy razem z Defiantami poleciały pomóc Sovereignowi w walce z Drapieżnymi Ptakami. Zmasowany ogień szybko zniszczył pozostałe jednostki Klingonów. Później torpedy kwantowe, fotonowe i plazmowe uderzyły w powierzchnię planety. W ciągu pięciu minut płaszcz planetarny został skruszony. Życie na planecie zniknęło.

    Gdy parę godzin później w układzie pojawiły się posiłki, zastały tylko wraki okrętów i bazy gwiezdnej, oraz pozbawioną życia planetę.

    Rok 2293, rafineria dilitu, Praxis

    Pułkownik Corenach z krzywym uśmiechem patrzył na Klingona celującego w niego z disruptora. Był jednym z niewielu wiedzących, co tak naprawdę się tu dzieje. Wiedział, że teraz jego misja nie ma sensu – Klingonie wiedzieli o jego obecności. Ale rozkazy były jasne. Wcisnął przycisk detonatora...

    Rok 2344

    Trwająca od 51 lat wojna Federacji z Klingonami zakończyła się w sposób, jakiego żadna ze stron nie przewidywała. Młoda, idealistycznie nastawiona pani kapitan poleciała ratować klingońską kolonię przed Romulanami. Dla Federacji to była głupota, jednak Klingonie mieli wobec Federacji dług honorowy. Dalsza walka byłaby zaprzeczeniem wszystkiego, w co wierzyli. Podpisano więc pokój. Kruchy pokój, który przetrwał kolejne pięćdziesiąt lat. Aż w końcu Federacja postanowiła upomnieć się o to, co zostało jej zabrane podczas wojny. Tym razem miała sojuszników, którzy chętnie zgodzili się pomóc w walce z Klingonami.

    Teraźniejszość

    Ognie na Kithomerze powoli się dopalały. Federacyjno-Romulanska flota w ciągu pierwszych dwunastu godzin wojny zdołała zniszczyć lub zdobyć pięć klingońskich koloni. Piętnaście innych znajdowało się pod atakiem. Ich podbój powinien zakończyć się w ciągu kolejnych pięciu godzin. Siły Sojusznicze werżnęły się na 29 lat świetlnych w głąb terytorium Imperium Klingońskiego. Trzon ich sił w tym regionie został zniszczony i teraz do walk mogły wkroczyć konwencjonalne, pozbawione maskowania, jednostki Federacji oraz słabsze okręty Romulan. W stronę granicy Klingońsko – Federacyjno – Romulańskiej leciało pięć Flot Federacyjnych i trzy Romulańskie. Łącznie prawie dziesięć tysięcy okrętów...

    Tu możesz komentować to opowiadanie.

Viewing 1 post (of 1 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram