Forum Star Trek Online - Forum serwisu STOnline.pl Artykuły Chronologia Star Trek Online

Chronologia Star Trek Online

Tagged: 

Viewing 15 posts - 106 through 120 (of 140 total)
  • Author
    Posts
  • Coen
    Participant
    #78730

    Hmm...ktoś kojarzy w ogóle tych Letheanów?Co do kwestii w Imperium to dla mnie są tu dwa poważne zgrzyty. Po pierwsze Imperium prowadzi przecież ofensywę przeciwko Gorn, więc nie bardzo widzę tu miejsca na "nieprowadzenie przez Martoka Klingonów do walki". Po drugie porażka J'mpoka jeśli cokolwiek by dowiodła to jego nieudolności, nieposłuszeństwa i jedynie wzmocniłaby pozycje kanclerza. Jedyne co J'mpok by mógł osiągnąć to jeśli nie zginą w samej walce to znalezienie kogoś kto skrócił by jego hańbę i życie.

    cinus
    Participant
    #78745

    Letheanów ni kojarzę... pewnie kolejni przyjemniacy. Co do porażki J'mpoka i podziałów u Klingonów - mi się wydaje, że ta przegrana jedynie podsyciła chęć zemsty wśród zwolenników J'mpoka i popleczników ofensywy przeciw Romulanom. Co do ofensywy przeciw Gornom, to między wierszami można wyczytać, że jest to konflikt stricte jednostronny. Co za tym idzie - zapewne duża część sił klingońskich stoi w odwodzie - podejrzewam, że 'twardogłowi' chcą je wysłać na front romulański, co mogłoby być katastrofalne w skutkach.

    Coen
    Participant
    #78844

    Sprawdziłem w memory-beta, Letheanie to ci telepaci z DS9, co jeden zaatakował Bashira i ten się super szybko starzał wewnątrz swojej własnej głowy. Co do J'mpoka to już samo działanie za plecami kanclerza podczas wojny jest aktem zdrady w najlepszym razie karanej przez śmierć. Jakby odniósł sukces to ok, jeszcze moze przeżyć bo wszyscy lubią zwycięzców i sukcesów nikt nie podważa. Natomiast przy porażce po samowolce? Powinien zostać pozbawiony honoru, wygnany z Imperium a jego imię zapomniane.Tak przynajmniej postąpili by Klingoni których znam. Tu jednak mamy ewidentnie coś innego.

    Pitmistrz
    Participant
    #78846

    Może mamy podobną akcję jak z Durasem.

    Coen
    Participant
    #78857

    To by już nie przeszło, Imperium za bardzo się zmieniło. Duras mógł robić swoje przekręty bowiem Klingoni się nudzili, było za dużo pokoju, nie było gdzie się wyżyć. Teraz mamy od tego spokój - Cardassianie, Federacja, Dominum, Gorn i okazjonalnie Romulanie. Czego jak czego ale nudy to niema. Poza tym wojna urządziła sporą czystkę a i Gowron zapewne też. Nieobce mu były zakulisowe metody sprawowania władzy.

    I. Thorne
    Participant
    #78858

    Leatheranie są najemnikami jak Nausikanie i pierwsze słyszę, że mają tak dużą ilość statków, żeby próbowali dolać choć flocie Klingonów :>No i znów wzmianka o romulańskich statkach z technologią Borga. Ciekawe jak wyjasnią, że nie będzie ich dostępnych dla graczy w dodatku do STO.

    fluor
    Keymaster
    #78862

    Ciekawe jak wyjasnią, że nie będzie ich dostępnych dla graczy w dodatku do STO.

    Może zbyt pakerne?

    Zarathos
    Participant
    #78863

    Nie powiedziałbym, że Klingonie się nudzili w czasach wojny domowej. Polityka jest polityką i nuda nie ma wiele do rzeczy. Jedna i druga strona (Duras/Gowron) chciała władzy i żeby ją osiągnąć przekupywali, zastraszali etc. rody do poparcia ich. A te mając na względzie korzyści - polityczne, finansowe i inne, robiły to, co wg nich się im opłacało. Sposób, w jaki Gowron uzyskał poparcie Worfa i jego brata jest tego najlepszym dowodem.

    Tak samo może być i STO. Struktura Imperium tylko pomaga w takich rozgrywkach. No a tu dodatkowo mamy próby doprowadzenia do wojny z ulubionym wrogiem Imperium, czyli Romulanami. Dodatkowy pkt. dla J'mpoka przy zdobywaniu poparcia rodów.

    No i znów wzmianka o romulańskich statkach z technologią Borga. Ciekawe jak wyjasnią, że nie będzie ich dostępnych dla graczy w dodatku do STO.

    Pewnie na tej samej zasadzie, na jakiej nie będzie cudów z Voyagera i innych jednoodcinkowych technologii Federacji. Za bardzo by to dopakowało okręty względem pozostałych stron.

    Coen
    Participant
    #78870

    Okręty z technologią Borg mogą nadal zostać jako BN - np jako zbuntowane jednostki, klepiące Romulan tak samo jak wszystkich innych a Romulanie walczący ze standardowym wyposażeniem.Co do nudów i Klingonów to chodziło mi o okres przed wojną - nie licząc Khitomer i Nerenadry które nie wiadomo czemu wojny nie spowodowały w Imperium z punktu widzenia Klingonów nic się nie działo. Jak się komuś nudzi to zaczyna kombinować na boku, natomiast jak jest ciężki wysiłek to przeważnie jest konsolidacja i skupienie na nim. Zwłaszcza u Klingonów którzy jak to określił Riker są bardzo jednomyślni.No, ale zobaczymy jak to rozwiążą dalej a nóz sie okaże ze J'mpok i jego stronnicy to jacyś podmienieni szpiedzy albo są kontrolowani przez telepatów? To by było fajne rozwiązanie:)

    I. Thorne
    Participant
    #78874

    Okręty z technologią Borg mogą nadal zostać jako BN - np jako zbuntowane jednostki, klepiące Romulan tak samo jak wszystkich innych a Romulanie walczący ze standardowym wyposażeniem.

    Zbuntowane? Zdaje mi się, że to Klingonom porządnie dokopały, a nie siłom admirał Taris. Do tego pomagały jej, więc chyba były choć częściowo jej podporządkowane.

    Bardziej stawiam na małą ich ilośc i dostęp tylko dla najlepszych czyli nie dla graczy.

    Coen
    Participant
    #78876

    Masz racje, obecnie pomagają Romulnom ale do startu gry jeszcze dekada pozostaje, w tym czasie wiele się może wydążyć. A Romulanie, jeśli w ogóle będą dostępni to też nie od razu.Dlatego moim zdaniem niezłym pomysłem byłoby zbroić, że się te okręty zbuntowały, w końcu są oparte o technologie nie do końca zrozumiałą i nie bardzo nadającą się do kontroli.

    Manul
    Participant
    #85538

    No nareszcie ktoś mi wyjaśnił to cudowne zmartwychwstanie Daty! Dziękuję!

    Dr Bobaz
    Participant
    #85893

    [chapter]Rok 2392[/chapter]Przez większą część roku w sieciach informacyjnych dominowały informacje o wyścigu o urząd Prezydenta Federacji. Prezydent Nan Bacco potwierdziła, że nie będzie ubiegać się o reelekcję, podkreślając to, że choć nie uważała za właściwe odejście w czasie kryzysu romulańskiego to teraz nadszedł ten czas. "Jestem na tym stanowisku zdecydowanie za długo. Potrzebujemy świeżej krwi i świeżych pomysłów" powiedziała Baco.

    Popularna Prezydent Bacco nie wskazała następcy, ustępując pola wielu potencjalnym kandydatom. Jednym z najczęściej typowanych przez politologów kandydatów jest Jaed Maz z planety Trill. Równie często mówi się o Doradcach Federacyjnych Soronie z Vulcana i Kevinie Steinerze z kolonii Terra Nova. Niewielkie szanse, według komentatorów, mają kandydaci z Bajor, Andorii i Saurii.

    Soron i Charivretha zh'Thane z Andorii nigdy formalnie nie zgłosili swoich kandydatur, a Steiner wycofał się z kampanii dwa miesiące przed wyborami. Powodem była głośna afera, w której dzięki Federacyjnemu Serwisowi Informacyjnemu wyszły na jaw jego powiązania z Syndykatem Oriona. Pozostali kandydaci zaangażowali się w zawziętą kampanię, której głównymi punktami były sprawy pomocy dla Kardassian i Romulan, narastający konflikt z Imperium Klingońskim oraz to, czy Gwiezdna Flota powinna być powiększona w odpowiedzi na narastające zagrożenia dla obywateli Federacji.

    Ostatecznie, niewielką przewagą głosów nad Jaedem Mazem, prezydentem Federacji został Aennik Okeg z Saurii. Trzecie miejsce zajął Bajoranin Shad Ona. Okeg, pierwszy w historii Saurianin obejmujący tak ważne stanowisko, rozpoczyna swoją kadencję oferując Mazowi i Shadowi teczki w swoim gabinecie w geście jedności i dobrej woli w kierynku swoich rywali i ich zwolenników.

    Celem pierwszej oficjalnej podróży Prezydenta Okega był Cestus III, gdzie Imperium Klingońskie zgodziło się na kolejną próbę mediacji między Klingonami a Gorn. Uczestniczący w negocjacjach Federacyjny zespół dyplomatyczny, kierowany przez Alexandra Roshenko*, liczył na to, że skuteczne i trwałe porozumienie o zawieszeniu broni otworzy drzwi do poszerzenia szczytu o sprawy Federacyjno-Klingońskiej umowy handlowej i pakcie o wzajemnej obronie które wygasają w 2394 roku. Szybko jednak staje się oczywiste, że ani Klingoni ani Gornowie nie chcą kompromisu i nie przewidują ustępstw od swych żądań.

    Po trzech tygodniach bezowocnych rozmów reprezentanci Klingonów i Gornów ciągle spierają się o oficjalny plan negocjacji i nawet osobisty apel Federacyjnego Ambasadora Worfa do Kanclerza Martoka nie przyspieszył tego procesu. W następstwie, Rada Federacji spotyka się na obradach nadzwyczajnych, by debatować nad możliwymi metodami zachęcenia Gornów i Klingonów do podjecia większego trudu negocjacyjnego. Wszystkie wysiłki na rzecz pokoju zostają zrujnowane kiedy to floty Gorn i Nausicaan atakują klingońską planetę Ogat (Data Gwiezdna 69259.56).

    Zacięte walki trwały ponad dwa tygodnie, zanim Klingońskie Siły Obronne zepchnęły połączone floty poza sporny system. Klingoni potępili atak określając go niehonorowym, a Kanclerz Martok oficjalnie wycofuje Imperium ze wszystkich negocjacji pokojowych. Od tej pory statki Klingonów i Gornów atakują się nawzajem bez ostrzeżenia. Próba interwencji podjęta przez USS Montana w czasie jeden z potyczek zakończyła się ciężkimi uszkodzeniami zadanymi przez ostrzał klingońskich dezruptorów.

    Twardogłowi w Klingońskiej Wysokiej Radzie, kierowanie przez J'mpoka, żądali nawet bardziej agresywnych działań przeciwko Gornom, wzywając do pełnej inwazji na terytoria Hegemonii. Kiedy Martok doradzał ostrożność, preferując trzymanie Gornów z dala od przestrzeni Klingońskiej aż do wystrzelenia nowej floty okrętów wojennych, J'mpok wyzwał Kanclerza nazywając go "słabym staruchem, ukrywającym się we własnym łożu, zamiast wychodzić naprzeciw przeciwnikom na polu bitwy".

    Federacyjni politolodzy oczekują, że podział w Wysokiej Radzie osiągnie maksimum w ciągu kolejnych trzech lat. Rosnące poparcie dla J'mpoka i jego polityki silnej ręki napawa Federacyjnych urzędników nieskrywaną obawą. Jednym z ważniejszych domów otwarcie popierających J'mpoka jest Dom Torga, niegdysiejszy sojusznik Domu Durasa. Co więcej, adoptowany spadkobierca Domu Torga, Ja'rod to syn Lursy, siostry Durasa i zawziętego wroga Federacji, która została zabita w czasie ataku na Enterprise NCC-1701-D w 2371 roku.

    Ja'rod, który był na Ogat w czasie inwazji Gornów, przeżył bitwę i zaciągnąwszy się rozpoczął trening w Klingońskich Siłach Obronnych (Data Gwiezdna 69637.18).

    Na Kardassii Prime, Rada Detapa uchwaliła serię reform mających na celu wzrost przyrostu naturalnego i stabilizację ekonomiczną. Oferowane są korzyści dla wielodzietnych rodzin, a tysiącom żołnierzy z rozwiązanych Armii Kardasianskich zaoferowano przeszkolenia i miejsca pracy w rozwijających się cywilnych przedsiębiorstwach. Wielu byłych oficerów wojskowych zostaje zatrudnionych przez Gul Madreda, w jego kopalniach na Septimusie.

    Kopalnie Madreda pracują tak wydajnie, że zaczyna on eksportować kelindyd i uridium korzystając z usług pośredników Ferengi. Jego pierwszym dużym klientem są Romulanie, którzy desperacko potrzebują dodatkowych środków na odbudowę okrętów i rozwój kolonii.

    Najważniejszym z Romulańskich projektów konstrukcyjnych jest Ridan - nowe miasto stołeczne budowane na Rator III. Pierwszy ukończony budynek stał się miejscem spotkań Romulańskiego Komitetu Organizacyjnego Kolonii, utworzonej pod kierunkiem Admirał Taris.

    Komitet położył podwaliny pod nowy rząd, lecz są one podkopywane przez wewnętrzne walki i podziały, które dręczyły Romulan od czasu zniszczenia ich świata macierzystego. Wśród działaczy o umiarkowanych poglądach krąży opinia, że Romulanie potrzebują jednej postaci, na której mogą wesprzeć swoje wysiłki, powołując się na historyczne zapiski Romulańskich władców. Wspomnienie Donatry, obwołującej się imperatorową oderwanych kolonii, martwi niektórych członków komitetu, ale Admirał Taris wskazuje, że powinna ona popierać wskrzeszenie monarchii. Jednakże, Taris podkreśla, że każdy krok w stronę koronowania władcy musi być zrobiony przez naród Romulański.

    Źródło: Star Trek Online

    Rok 2392, wpis uzupełniający

    Wpis z dziennika osobistego Ja'roda z Domu Torg:

    Kang jest wspaniałym okrętem i jestem dumny, że mogę na nim służyć. Jednakowoż... kapitan Klor wydaje się być... zbyt ostrożnym. Przeprowadzaliśmy rutynowy patrol gdy odnaleźliśmy ślad czegoś, czym mogły być okręty Gorn. Czy je ścigaliśmy? Nie. Czy sprawdziliśmy ten ślad? NIE! Kapitan Klor stwierdził, że to pewnie jakieś fałszywe sygnały. Żaden Gorn nie odważyłby się wlecieć na terytorium klingońskie. Czyż jednak nie to dokładnie stało się na Ogat? Po co właściwie mielibyśmy patrolować naszą przestrzeń, jeśli nie w celu obrony jej przed Gornami? Spytałem go o to.

    "Czemu pozwalamy im uciec, zamiast stawić im czoła?"
    "Nawet nie wiemy czy to byli Gornowie!" odparł "To mógł być równie dobrze jakiś statek handlowy. Mamy ścigać wyimaginowane targi?"
    "A jeśli to jednak BYŁ GORN?"
    "Jeśli to był Gorn" wrzasnął na mnie "to my mamy tylko jeden statek. Czy mamy się niepotrzebnie poświęcić?"
    "Kim zatem jesteśmy, jeśli nie wojownikami?"

    Spojrzał na mnie, później zaś się roześmiał. "Dobrze, że rozmawiamy w cztery oczy, synu Lursy." W jego głosie dało się odczuć groźbę, gdy wymawiał imię mej matki.
    "Jestem z Domu Torg" odparłem.
    "Adoptowany syn Torga" stwierdził "Możesz być bohaterem z bitwy o Ogat, ale wciąż jesteś chłopcem. Jesteś młody, a ukształtowała cię historia twojej rodziny. Gdy dorośniesz, nabierzesz mądrości. Teraz zaś korzystaj, ucz się ode mnie" uśmiechnął się "starszego i mądrzejszego wojownika. Jeśli kiedykolwiek odezwiesz się do mnie w podobny sposób, zabiję cię. Rozumiemy się?"

    Zrozumiałem. Zrozumiałem też jego złość na mą matkę. Podobnie, jak zrozumiałem jak szlachetnie i honorowo kapitan się czuł przyjmując moje usługi wiedząc o tym wszystkim. Obserwuje mnie, podejrzewa rebelię lub zdradę. Podobnie jak J'mpoka.

    Kapitan zdecydowanie jest zwolennikiem Martoka. Preferuje ostrożność, unika bitew. Kim jesteśmy, jeśli chowamy się przed walką? Kanclerz J'mpok ma rację. Nie możemy pozwolić Gornom wygrać. Musimy stanąć do walki. Ale koniec końców - to nie ja jestem kapitanem.

    Źródło: Star Trek Online

    cinus
    Participant
    #91850

    [chapter]Rok 2393[/chapter]Błyskawiczne objęcie władzy w Imperium Klingońskim przez nowego kanclerza postawiło relacje miedzy nim a innymi potęgami kwadrantu pod znakiem zapytania.
    "Czy też kochałeś, czy nienawidziłeś Martoka, był on znaną jakością" - powiedziała rzecznik Gwiezdnej Floty Marie Durant. - "Po prostu nie wiemy wystarczająco dużo o J'mpoku."

    Szybko degenerujące się relacje miedzy IK a Federacją spowodowały znaczne utrudnienia w zbieraniu informacji o aktualnej sytuacji politycznej na Qo'noS'ie. Zadanie zostało dodatkowo skomplikowane przez fakt, iż jednym z pierwszych zarządzeń J'mpoka było wydalenie ambasadora Federacji z Wielkiej Sali. Ambasador Worf jest członkiem Domu Martoka i był jednym z najsolidniejszych zwolenników starego kanclerza.

    Wiadomym jest, że napięcie między Martokiem a J'mpokiem rosło już od pewnego czasu. Nowy kanclerz i jego zwolennicy oskarżyli Martoka o bycie słabym przywódcą i psem Federacji. Kwestionowali oni także relacje byłego kanclerza z Worfem oraz jego chęć do negocjacji z Gornami. W odpowiedzi zwolennicy Martoka oskarżali przeciwnika o działania niehonorowe i podkopywanie autorytetu przywódcy w KSO podczas wojny.

    Podczas daty gwiezdnej 70437.47, gdy trwała debata, czy należy wysłać więcej okrętów na front przeciw Gornom, napięcie sięgnęło zenitu. Wściekły na J'mpoka za jego groźby i obelgi Martok wydala go z Wysokiej Rady i rozkazuje zająć jego ziemie i tytuły. Dom J'mpoka ma być rozwiązany.

    Jedynym efektem dekretu Martoka był dalszy podział w klingońskiej Wysokiej Radzie, zaś obie strony zaczęły szykować się do wojny. Walki rozpoczynają się na Qo'noSie, pojawiają się też pierwsze raporty o załogach okrętów dzielących się na frakcje. Pamiętając o szkodach wywołanych przez wojnę domową po śmierci K'mpec'a, Martok prosi swoich doradców o znalezienie pokojowego rozwiązania tego konfliktu. Podczas daty gwiezdnej 70669.86 rozkazuje on J'mpokowi stawić się na spotkanie w Wielkiej Sali. Martok rozkazuje swoim ochroniarzom, Yan-Isleth, by pilnowali drzwi i nie wpuszczali nikogo do środka. Dwie godziny później J'mpok otwiera drzwi i ogłasza, że Martok jest martwy. Tym samym J'mpok ogłasza się nowym kanclerzem Imperium Klingońskiego.

    Drex, syn Martoka, wyzywa J'mpoka na pojedynek, oskarżając go o niehonorowe zabójstwo ojca. Jednakowoż Drex przez większość nie jest postrzegany jako godny następca ojca. B'vat, Arbiter Sukcsesji, odrzuca jego wniosek.

    Wbrew wszystkim Drex żąda prawa do zemsty i wyzywa J'mpoka. Młodzieniec zostaje pokonany i poważnie ranny, jednak J'mpok nie decyduje się go zabić. Inni przeciwnicy J'mpoka szybko odpuszczają, a Wysoka Rada ratyfikuje jego pozycję jako nowego Wielkiego Kanclerza.

    Zmiana rządu w Imperium Klingońskim jest sprawą wielkiej wagi także dla Federacji, toteż prezydent Okeg wzywa ambasadora Worfa na Ziemię w celu odbycia z nim konsultacji. Ostatecznie Federacja decyduje się na strategię typu "poczekamy-zobaczymy", oficjalnie uznając J'mpoka i zapraszając go na spotkanie z federacyjnymi przedstawicielami. J'mpok w swej odpowiedzi przyznaje, że jest wdzięczny za propozycję Okega, jednak sprawy na Qo'noSie będą zajmowały większość jego czasu w najbliższym okresie.

    Szczęśliwsze wieści dla Federacji nadchodzą z innej strony - następuje oficjalne przyłączenie Bajor i Tama Prime jako pełnoprawnych członków ZFP. Długi proces aklimatyzacji ekonomii i populacji dopiero się rozpoczyna, jednak jest on ułatwiony w przypadku Bajor przez fakt, iż ma on bardzo ciepłe stosunki z Federacją od czasu zakończenia kardasjańskiej okupacji w 2369 roku.

    Jedynym wyjątkiem zostaje bar Quarka, grill, kasyno, holokabiny, sklep z pamiątkami i ambasada na DS9. Pomimo bycia oficjalną ambasadą Sojuszu Ferengi, biznes kręci się jak zwykle. Jako najlepsze miejsce do ubijania interesów w całym sektorze, bar zaczyna przynosić znaczne zyski. Quark w końcu zaczyna spełniać swoje marzenie o kupnie własnego księżyca.

    Podczas jednej z pierwszych podróży jako obywateli Federacji dzieci Tama pracują z Gwiezdną Flotą nad otwarciem nowej placówki lingwistycznej na El-Adrel IV. "Dathon i Picard na El-Adrel. Picard, jego serce otwarte" - powiedziała dyrektor Meltha podczas otwarcia.

    Podczas badania pozostałości gwiezdnych w pobliżu 2466 PM U.S.S. Stargazer-A nawiązuje kontakt z istotą twierdzącą, że należy do Konsorcjum Metron. Jeśli okaże się to prawdą, będzie to pierwszy kontakt z Metronami od roku 2267. Istota zgadza się wejść na pokład statku i spotkać z kapitan Romą Giordano. Wkrótce też twierdzi ona, że mimo iż młodsze rasy wciąż nie są gotowe do kontaktu, poczyniły już znaczne postępy.

    Walka o prawa cywilne dla sztucznych form życia toczy się właśnie w przypadku istoty zwanej "Moriarty". Fundacja Soonga domaga się wydania jego programu, chociaż adwokaci Gwiezdnej Floty twierdzą, iż będzie to wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa. Przypominają także, że program ten próbował przejąć kontrolę nad U.S.S. Enterprise-D w 2369 roku. "To po prostu uwięzienie bez procesu" - twierdzi Alyssa Cogley-Shaw, główny adwokat fundacji. - "Od kiedy to zmieniliśmy się w Kastę Obsydianową?"

    Kardasjanie czynią ze swej strony wielki krok do samowystarczalności, gdy członek Rady Detapa Natima Lang podpisuje porozumienie z liderem Reman, generałem Lorix. Zgadza się on sprzedawać dilithium i ciężkie metale Kardasjanom, co z kolei pozwala zwiększyć zdolności produkcyjne ich stoczni i napędów warp. Przed końcem roku Kardasjanie zaczynają używać brokerów Ferengi do sprzedaży statków, w tym laboratoriów typu V.

    Zwiększenie liczby produkowanych okrętów powoduje zwiększenie ruchu w systemie Septimus, gdzie trwają operacje górnicze Gula Madreda. Twierdząc, iż są one atakowane przez piratów, a Kardasjańskie Siły Obronne nie są w stanie dostatecznie bronić swych obywateli, Madred kontaktuje się z Lamat'Ukanem, przywódcą Jem'Hadar w kwadrancie Alfa.

    Lamat'Ukan wysyła swoje oddziały do ochrony kopalni Madreda mimo protestów ze strony rządu Kardasji, który uważa obecność Jem'Hadar na swoim terytorium za zagrożenie. Madred twierdzi, że zatrudnienie prywatnej ochrony dla swojej własności i pracowników jest jego prawem jako biznesmena, a skoro Jem'Hadar nie łamią prawa kardasjańskiego i nie grożą obywatelom Kardasji, nie powinno to obchodzić Rady Detapa.

    W przestrzeni romulańskiej Romulańska Organizacja Kolonijna kontynuuje pracę nad stworzeniem nowego rządu. Kilka sesji zostaje przerwanych przez kłótnie pomiędzy generał Taris a generałem Tebokiem, dotyczące głównie roli wojska w przyszłości Imperium. Tebok twierdzi, że najodleglejsze terytoria imperium, zwłaszcza te zagrożone przez Klingonów, powinny zostać poświęcone, by umocnić władzę światów wewnętrznych, Taris zaś uważa, że jest jej zadaniem walczyć za każdy świat romulański. Debata nie przynosi żadnych rezultatów.

    Źródło: Star Trek Online

    Rok 2393, wpis uzupełniający

    List wyciągnięty z prywatnej korespondencji członka Rady Detapa, Natimy Land

    Moja Wysoce Szanowana Koleżanko,
    Jestem pewien, iż absolutnie nie zaskoczy Cię fakt, że nasz drogi gul Madred podpisał kontrakt z Jem'Hadar. Mogę Cię zapewnić, podobnie zresztą jak zrobiłby to sam gul, że jego umowy są bardzo precyzyjne i nigdy nie były skierowane przeciw Kardasiji, a zwłaszcza Radzie Detapa. Jego oczekiwania co do najemników są wyrażone jasno i klarownie, podobnie jak ich ograniczenia. Jem'Hadar mają tylko i wyłącznie chronić operacje górnicze w układzie Septimus.

    W rzeczy samej dokumenty gula są tak perfekcyjne i ukazują tak wielkie przywiązanie do detali, że ktoś mógłby pomyśleć, iż porzucił on politykę i zajął się biznesem na całej linii. Właściwie to nigdy nie widziałem tak doskonałej dokumentacji.

    Natima, bądź ostrożna. Gul Madred bardzo się natrudził, by wyjść na tak poprawnego obywatela. Moim zdaniem tylko nieuczciwi tak bardzo dbają o wizerunek zewnętrzny. Jak oboje wiemy, tylko ci kupcy mają perfekcyjne księgi, którzy mają też ich drugi zestaw.

    Na zawsze oddany,
    Garak

    Źródło: Star Trek Online

    cinus
    Participant
    #92029

    [chapter]Rok 2394[/chapter]Kanclerz J'mpok, by umocnić swoją władzę na Qo'noSie, podejmuje rozmowy z Melani Di'an z Syndykatu Oriona.

    "Martok był zainteresowany sekretami, które ona [Melani] chciała zaoferować, lecz wiedział, że każde porozumienie z Syndykatem będzie bardzo... ryzykowne" - stwierdził Tag Morkek, analityk polityczny z Tellar News Service specjalizujący się w sprawach Imperium Klingońskiegp. - "Melani jest podstępna. Jej definicja pojęcia 'prawdy' może się zmieniać z minuty na minutę. Mimo to dom J'mpoka jest słaby. Będzie potrzebował wsparcia by utrzymać się u władzy."

    Informatorzy Federacji z Imperium donoszą, że Dom J'mpoka, który zresztą jest jednym z najmniejszych wielkich rodów, znajduje się pod wielkim naciskiem Domu Martoka i jego sojuszników. Nagłe przejęcie władzy przez J'mpoka poprawiło sytuację jego rodu, lecz brakuje mu zasobów i okrętów, a jego ziemie w systemie Pheben są bardzo ubogie.
    "Jedyne, co powstrzymuje Dom Martoka przed wypowiedzeniem otwartej wojny, jest Drax" - twierdzi anonimowe źródło. - "Gdy tylko wyzdrowieje, sytuacja radykalnie się zmieni".
    Jednakowoż, gdy to się stanie, po stronie J'mpoka może już stanąć Syndykat Oriona. Podczas daty gwiezdnej 71283.12 Melani Di'an spotyka się z J'mpokiem na Ter'jas Mor, by po czterech dniach negocjacji podpisać pakt o nieagresji i wzajemnej obronie. W zamian za informacje Syndykatu Klingoni zobowiązują się dostarczać mu statków i broni. W dodatku Melani zgadza się dzielić technologią Orionitów, otrzymując w zapłacie planetę wewnątrz Imperium, którą Syndykat może rządzić jak własną.
    "Dostęp do tak potężnej sieci informacyjnej może być gigantyczną przewagą dla Imperium" - twierdzi Tag. - "Wywiad klingoński jest dobry, lecz nie jest on wszechobecny... w przeciwieństwie do syndyków."

    Rada Federacji potępia nowy sojusz jako wsparcie kryminalistów, zaś Gwiezdna Flota kontynuuje swe operacje wymierzone przeciw Syndykatowi na terytorium całej Federacji.
    "Nie ma żadnego zapisu w akcie z Khitomer, który nakazywałby nam zezwalać na sprzedaż nielegalnych substancji, napadać na nasze okręty handlowe czy handlować nielegalną technologią. Nawet jeśli to sojusznicy Klingonów."
    Ponadto od czasu przejęcia władzy przez Melani działalność Syndykatu znacząco wzrosła. Okazuje się bowiem, iż przeprowadziła ona wielkie czystki wśród wszystkich, których uznała za "niegodnych zaufania", zaś całą resztę skupiła niczym biurokratyczną maszynę, która słucha tylko jej rozkazów.
    "Ona jest bardzo niebezpieczna" - przyznała admirał Jorel Quinn na łamach jednego z programów Federation News Service. - "Wcześniej, gdy Syndykatem kierowało wielu przywódców, walczyli oni wzajemnie o władzę. Teraz Gwiezdna Flota musi skupić swe siły, by walczyć ze zorganizowanym przeciwnikiem."
    Jako prezent przypieczętowujący nowy sojusz Melani wysyła 1500 oriońskich niewolnic, by służyły w Wielkiej Sali na Qo'noS. Ona sama zaś osiedla się w posiadłości na Ter'jas Mor, zaś reszta organizacji planuje przenieść się na planetę do końca roku.

    W przestrzeni romulańskiej Romulański Komitet Kolonialny kończy swą pracę nad skompletowaniem nowego rządu Imperium Romulańskiego. Projekt monarchii zostaje odrzucony, zaś na Nova Roma odbudowuje się zreformowany senat. Senat oferuje generał Taris, bohaterce z Zeta Pictoris, pozycję pretora, lecz wciąż większość władzy wykonawczej i ustawodawczej pozostaje w rękach senatorów.

    Powoli dobiega końca proces dotyczący walki o prawny status sztucznych form życia - Sąd Najwyższy Federacji uznaje Doktora za istotę świadomą, czyli posiadającą prawo do samookreślenia i posiadania mobilnego emitera przywiezionego z kwadrantu Delta. Sąd uznaje, iż tylko posiadające świadomość sztuczne formy życia mają prawa, zaś cała reszta jest tworami technologicznymi podległymi twórcom.
    "To wielkie zwycięstwo, lecz walka wciąż trwa" - twierdzi Alyssa Coglev-Shaw z Fundacji Soonga tuż po ogłoszeniu wyroku. - "To są osoby, nie replikatory. Nie ustaniemy, póki każda fotoniczna forma życia nie będzie mogła sama zdecydować, jak chce żyć."

    Ostatecznie Ambasador Worf wraca na Qo'noS, gdy tylko dowiaduje się, iż jest potrzebny jako doradca. Jego syn, Alexander Rozhenko, rezygnuje z pozycji dyplomaty federacyjnego i opuszcza Qo'noS, wysyłając swego syna D'Vaka, by pozostał z Worfem i jego rodziną. Przyjaciele twierdzą, iż matka młodzieńca wróciła do swego domu na H'atoria, a Rozhenko wyruszył na coś, co sam określił jako "osobiste poszukiwania". Jego pierwszym przystankiem jest Boreth. Tam też przejdzie "Test Ducha" (Challenge of Spirit).

    Źródło: Star Trek Online

    Rok 2394, wpis uzupełniający

    List z prywatnej korespondencji "Szmaragdowej Cesarzowej" Syndykatu Oriona, Melanie D'ian

    Droga Siostro,
    Powinnaś być dumna ze swej córki. Irina tańczyła tuż za mną podczas pierwszego wieczoru z Klingonami. Postąpiła dokładnie tak, jak jej poleciłam - przyciągnęła uwagę głównego negocjatora. Wyglądał zupełnie jak zahipnotyzowany, gdy tylko zbliżała się do niego. Wyraz jego twarzy, gdy zaczęła głaskać go po brodzie, był bezcenny; można powiedzieć, że była cudownym bodźcem do negocjacji dla naszych nowych sojuszników.

    Same rozmowy przebiegły wyśmienicie. Irina i ja czuwałyśmy nad tym, klękając u stóp Hassana zupełnie jak małe niewolnice. Niezależnie od protestów reszty, Hassan wolał po prostu usiąść i złożyć rękę na moje lub jej ramię. Gdy zaoferowałam Hassanowi Irinę jako osobisty prezent, a niedługo później 150 naszych najlepszych niewolnic do służenia wielkim rodom, negocjacje przyspieszyły znacząco. Kto by pomyślał, że Klingoni są tak przewidywalni. Nawet teraz, gdy piszę, Twoja córka przygotowuje się do wyruszenia na Qo'noS. W pełni zresztą ufam w zdolności jej i pozostałych dziewczyn, które wysyłamy. Muszę Cię bardzo pochwalić - wykonałaś naprawdę znakomitą robotę, szkoląc córkę. Całkiem zresztą przypomina mi mnie samą...

    Kochająca i oddana,
    Twoja siostra

    Źródło: Star Trek Online

Viewing 15 posts - 106 through 120 (of 140 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram