Forum Fantastyka Star Trek Bring Back Star Trek

Bring Back Star Trek

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 30 total)
  • Author
    Posts
  • Jamjumetley
    Participant
    #4659

    Jakis czas temu, przeglądając YouTube, natrafiłem na film, w którym koleś próbował zebrać oryginalną obsadę "The A Team" i nagrać z nimi scenkę. Jako, że szał na Treka nadal trwa, postanowiłem poszukać w internecie czegoś podobnego o naszej ukochanej serii. Guess what - znalazłem! Więcej - to ten sam koleś próbuje zebrać aktorów z TOS. Program został wyemitowany tuż po premierze nowego filmu (9 maja).

    Cały odcinek na YouTube:

    Część 1

    Część 2

    Część 3

    Część 4

    Część 5

    Część 6

    Część 7

    Część 8

    Miłego oglądania 🙂

    Mar
    Participant
    #72882

    Dzięki za linki! Kapitalny pomysł, swoją drogą. Oglądałam film z tropienia członków The A Team i muszę przyznać, że facet jest uparty i pomysłowy. Chętnie zobaczę co udało mu się zdziałać w kwestii Star Treka 🙂

    Toreth
    Participant
    #72891

    Super program. Gorn na końcu - zarąbiaszczy :rotfl:

    fluor
    Keymaster
    #72897

    Pomimo humoru a la MTV i swojej długości program warto obejrzeć do końca. Autorzy naprawdę postarali się, by podkreślić to co w Treku najważniejsze, także wywiady z gwiazdami treka nie są bez pomysłu. Dzięki za podrzucenie 🙂

    Lo'Rel
    Participant
    #72916

    Rzeczywiście świetny program, muszę przyznać, że najbardziej ujęła mnie Nichelle Nichols. Ja się tylko tak prowokacyjnie zapytam: gdzie ta największa gwiazda Star Treka? Nie chciało się poświęcić chwili na luźny wywiad?

    Jamjumetley
    Participant
    #72918

    Ja się tylko tak prowokacyjnie zapytam: gdzie ta największa gwiazda Star Treka? Nie chciało się poświęcić chwili na luźny wywiad?

    No, to wbiłeś kij w mrowisko! Coś czuję, że nie długo się tu burza znowu rozpęta! 😀

    Lo'Rel
    Participant
    #72920

    Robię to z pełną świadomością czekających mnie konsekwencji. Ale... Żeby dobermany nasłać? Ech, szkoda gadać.

    Tom
    Participant
    #72952

    Te dobermany to pikuś w porównaniu z tym, jak wg reszty obsady nasza największa gwiazda się zachowywała na planie. Upływ czasu zapewne zabarwił trochę opowieści, lecz bez przyczyny na pewno one nie powstały...

    Lo'Rel
    Participant
    #72954

    Sądzę, że te opowieści mają solidne podstawy. Jak to było? Facet z super odwagą i super ego?

    Eviva
    Participant
    #72961

    Sądzę, że te opowieści mają solidne podstawy. Jak to było? Facet z super odwagą i super ego?

    Lo, czy mi się zdaje, czy znów szukasz ze mną zwady 😉 ?

    Nasza wielka gwiazda ma swoje wady, na pewno bywał nieznośny na planie, ale nie on jeden, to raz. Dwa: co on u licha takiego znów złego zrobi? czytając niektóre wypowiedzi można mieć wrażenie, że zjadł czyjegoś kota na śniadanie, rozbił conajmniej pięć małżeństw, pobił oświetleniowca, zgwałcił dwie statystki (lub na odwrót) i nasłał skarbówkę na kolegów. Coś w tym doprawdy nie halo, zwłaszcza w konttekście tego, co sama o nim się dowiedziałam.

    Lo'Rel
    Participant
    #72966

    Nie szukam zwady, choć wiem, że balansuje na granicy wojny 😛 Ale widziałaś ten program? obejrzyj

    Jamjumetley
    Participant
    #72968

    ...pobił oświetleniowca...

    Nie oświetleniowca... 🙂

    Toreth
    Participant
    #72973

    Właśnie, w programie jest, komu dał w dziób 😕

    Eviva
    Participant
    #72982

    Owszem, dał w dziób pannie Rand. Jeśli nie umiała zagrać zszokowanej bez tego, to widocznie musiał. W filmie "Brzdąc" Chaplin podobnie potraktował grającego tam kilkuletniego chłopca. To była normalna praktyka w Hollywood.Zauważyłam ciekawą rzecz - prowadzący tłuścioch nie wypytywał o to, jaki był Shatner, jednej tylko osoby - Leonarda Nimoya, bo wiedział, że on akurat będzie o nim dobrze mówił. a to nie było mu potrzebne, skoro to pożal się Boże filmiszcze miało na celu wyszydzenie Shatnera.Najpiękniej popisał się Sulu. "Shat ist the past, shit is the presence." Co za inteligentne zdanie. Niewiele mówi o Shatnerze, natomiast bardzo wiele o poziomie intelektualnym i moralnym Takei. Co Shatner mu zrobił? nie chciał się z nim przespać? Rozumiem, że to wielka obraza.Jestem zniesmaczona - i to bynajmniej nie Shatnerem, tylko tym filmem.

    Jamjumetley
    Participant
    #72985

    Owszem, dał w dziób pannie Rand. Jeśli nie umiała zagrać zszokowanej bez tego, to widocznie musiał. W filmie "Brzdąc" Chaplin podobnie potraktował grającego tam kilkuletniego chłopca. To była normalna praktyka w Hollywood.

    To, że była to normalna praktyka, wcale nie znaczy, że słuszna. Uderzyć kobietę, bo "nie umiwała zagrać zszokowanej"? Fe!

    Zauważyłam ciekawą rzecz - prowadzący tłuścioch nie wypytywał o to, jaki był Shatner, jednej tylko osoby - Leonarda Nimoya, bo wiedział, że on akurat będzie o nim dobrze mówił. a to nie było mu potrzebne, skoro to pożal się Boże filmiszcze miało na celu wyszydzenie Shatnera. Najpiękniej popisał się Sulu. "Shat ist the past, shit is the presence." Co za inteligentne zdanie. Niewiele mówi o Shatnerze, natomiast bardzo wiele o poziomie intelektualnym i moralnym Takei. Co Shatner mu zrobił? nie chciał się z nim przespać? Rozumiem, że to wielka obraza.

    Jestem zniesmaczona - i to bynajmniej nie Shatnerem, tylko tym filmem.

    Bo Shat jest zarozumiały. Ma się za nie wiadomo kogo. Tak zależało mu na roli w nowym filmie, a żeby pokazać się fanom za free to już nie łaska. A co do shitu, to a propos przekręcania nazwiska.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 30 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram