Anime

Viewing 15 posts - 76 through 90 (of 94 total)
  • Author
    Posts
  • Dalek
    Participant
    #42311

    A jeszcze kilka miesięcy temu mówiłem, że nie lubię anime z mechami xD.

    Jako, że wszystkie te anime były już opisywane w tym temacie, daruje sobie streszczenie fabuly, a poprzestanę jedynie na moich odczuciach.

    Gundam Seed-> Dawno nie miałem takie maratonu jak podczas oglądaniu tego Gundama. Historia niezwykle wciąga i przykuwa do monitora. War Drama pełna gębą. Świetnie przedstawiono dylematy głównych bohaterów. Dlaczego walczę? Dlaczego muszę zabijać tych z drugie strony ? Kiedy wojna się kończy ? Gdy polegnie już ostatni przeciwnik ? Czy da się zatrzymać samonakręcającą się spiralę zemsty i śmierci ? Idealnie wyważono też proporcje. Dylematy przeplatane są znakomitymi scenami walk. Akcji temu anime nie brakuje. Choć wiarygodność czasem kuleje. Na szczęście niezbyt często (w zasadzie są tylko 2-3 takie momenty na 50 odcinków).

    Bohaterowie. Łatwo uwierzyć, że to prawdziwi ludzie (choć dokonują czasem czynów iście nieludzkich 😉 ) każdy ma swoje motywacje, nikt nie jest z gruntu zły. Wspaniale pokazano też relacje między nimi. Nawet poboczne postacie też mają swoje 5 minut. Mój ulubieniec to: Mu La Flaga -> Pilot mobile armor (myśliwca). Zabawny i wygadany. Przypomina mi troszkę Hana Solo, ma łotrzykowski urok choć łotrem nie jest :>.

    Animacja. Tu imho jest najgorzej. Animacja owszem ładna i płynna, ale design postaci niespecjalnie mi się podobał. Wygląda trochę jak w anime masowo produkowanych dla dzieci typu Pokemon, czy inny Beyblade. Postacie są do siebie podobne. Czasem miałem wrażenie, ze to co różni od siebie niektóre postacie to kolor włosów i skóry. Przyczyną jest pewno użycie na szeroką skalę komputera. Podobne odczucie mam co do doboru kolorów (różowe wybuchy bleee). Imho styl rysowania odstaje zdecydowanie od tego co można zobaczyć w Turn A Gundam. Nie zrozumcie mnie źle. Kreska może się podobać. To tylko moje subiektywne odczucia. Ja po prostu nie przepadam za kierunkiem „artystycznym” w jakim podążają nowe anime. Obiektywnym czepialstwem będzie na pewno zwrócenie uwagi na liczne powtórki scen typu: start Gundama, czy wybuch jednostki wroga itd.

    Muzyka. Idealnie pasuje do tego co dzieje się na ekranie. Toshihiko Sato (twórca muzyki do Full Metal Panic) świetnie się spisał. Jest też kilka świetnych kawałków jpopowych (zazwyczaj w openingach i endingach) np. Realize, Annani Isshodattanoni, czy INVOKE.

    Ogólnie polecam, to anime wszystkim nieprzekonanym do dużych robotów. Choć ich walki stanowią tu dużą część serialu, to jednak nienajważniejszą. Przekonani do dużych robotów niech się wstydzą jeśli nie widzieli tego tytułu ;).

    Gundam 0080 – War in the Pocket-> ta krótka(zaledwie 6 odcinków po 26 minut), acz treściwa OAVka dzieje się w Universal Century (patrz wyżej post T’R). Nie trzeba jednak znać innych seriali czy filmów by się móc nią w pełni delektować. To co mnie urzekło w tej serii, to pytania jakie zdaje się nam zadawać twórca. Kiedy przestajemy być dziećmi ? Kiedy wojna przestaje być dla nas tylko zabawą, udawaniem podczas, którego nikomu nie dzieje się krzywda, a staje się rzeczywistością. Al. jest typowym dzieckiem. Wojna nie kojarzy mu się ze śmiercią, zniszczeniem lecz z zabawą. Kolekcjonowaniem odznaczeń, łusek itd., którymi można się pochwalić przed kolegami. Kiedy ten dziecięcy punkt widzenia na wojnę nam się zmienia?

    Jak mówił już T’R, mało zobaczymy tu dużych robotów. Jest to raczej film o dojrzewaniu, o zrozumieniu istoty wojny. Obie strony mają swoje racje i walczą by ich dowieść. Po obu stronach stoją ludzie tak samo przestraszeni jak my.

    Kreska bardzo ładna jak na 89 rok. Wygląd postaci przypomina mi trochę Akirę.

    Polecam tym, którzy chcą zobaczyć poważne anime o istotnych sprawach.

    Macross Zero-> Bardzo przyjemnie się to oglądało. Szczególnie można zwrócić uwagę na wątek protokultury, pozaziemskiego pochodzenia ludzi. Coś jak Daniken. Mamy też wątek rozwój ludzkości, nauki a zatracenie kontaktu i niszczenie Ziemi. Coś jak Arjuna (zresztą kadr z tego serialu pojawia się na chwilę i w macrossie zero). Zachwyciła mnie animacja. Choć sporo to CG, to idealnie pasuje ona do filmu. Wydaje mi się, że to kwestia realistycznego przedstawienia postaci / krajobrazu.

    Slawek
    Moderator
    #43223

    Skończyłem niedawno oglądać anime pt. "The Melancholy of Suzumiya Haruhi". Twór dość nietypowy, ośmielę się użyć określenia "oryginalny" mimo, że pierwsze odcinki mogą na to nie wskazywać.Czym dokładnie jest anime? Po pierwszym odcinku widz może czuć się nieco zdezorientowanym, gdyż zamiast jakiegokolwiek wstępu, zapoznania etc. oglądamy... film nakręcony przez głównych bohaterów. Właściwa historia zaczyna się dopiero w drugim odcinku. Dlaczego tak dziwnie? O tym dowiadujemy się nieco później gdy dochodzimy do wniosku, że odcinki sprawiają wrażenie "poplątanych". To jest kolejność ich emisji jest niepoprawna. W pewnym sensie to prawda, z drugiej strony ma to swój sens, a dokładny numer odcinka poznajemy w zapowiedziach. Skąd ten dziwny zabieg? Ma to związek zarówno z reżyserią odcinków jak i fabułą anime.No właśnie, powiedziałem o dziwactwach Haruhi ale nie wspomniałem czym w ogóle jest. Najprościej byłoby zaklasyfikować to anime do komedii szkolnej. Jednak byłoby to błędem, gdyż z biegiem czasu zobaczymy wiele scen dość dramatycznych, poważnych czy też wzbudzających nieco tajemnicy i grozy.Fabuła skupia się na tytułowej Haruhi, dziewczynie, której nie interesują zwykli ludzie i ich poczynania. Chce ona mieć do czynienia z kosmitami, przybyszami z kosmosu, nadnaturalnymi zdolnościami i zjawiskami paranormalnymi. Liczne przygody jej i pozostałych bohaterów doprowadzą nie tylko do orgomnej ilości scen komediowych, ale też będą miały związek z losami całego świata ;>.Brzmieć może banalnie. Osobiście po obejrzeniu pierwszych paru odcinków czułem się nieco zdezorientowany i nawet zawiedziony, gdyż nie było to to czego się spodziewałem (wszelkie oceny w internecie to głównie 9/10). Pozostałe odcinki pozwoliły mi zmienić zdanie. Haruhi to naprawdę ciekawe anime, z interesującą historią, zabawnymi i ciekawymi bohaterami oraz ciekawym i oryginalnym podejściem. Mała ilość odcinków (14) może być tylko kolejnym powodem do obejrzenia Haruhi. Osobiście uważam, że warto.

    Slawek
    Moderator
    #44492

    Jeśli to kogoś interesuje. Zakończyłem wczoraj oglądanie anime RahXephon. Tytuł ten od początku był przez ludzi odbierany jako swego rodzaju klon słynnego Neon Genesis Evangelion. Po obejrzeniu stwierdzam, że owszem, jest dość spora ilość podobieństw jednak anime samo w sobie jest naprawdę oryginalne a przy tym bardzo dobre. Fabuła jest równie zakręcona, animacja i design postaci bardzo ładne, no i świetne moim zdaniem postacie, które (w przeciwieństwie do NGE ;> ) można naprawdę polubić.

    Nie chce mi się pisać nic o fabule itp. Kto jest zainteresowany niech poczyta linki na końcu posta. Od siebie dodam tylko, że jeśli podobał Ci się Neon Genesis Evangelion, sięgnij po RahXephona. Poziom obu tych anime jest naprawdę zbliżony i mnie osobiście cieżko określić, które jest lepsze.

    http://anidb.info/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=14

    http://www.animenewsnetwork.com/encycloped...nime.php?id=849

    General
    Participant
    #47263

    A oglądał ktoś Samurai Champloo??:D

    O`mus
    Participant
    #47309

    Ja ostatnio się wziąłem za tą serie i po 3 odcinkach musze powiedzieć, że całkiem niezła. Walki przedstawione ciekawie, a w połączeniu z muzyką i odgłosami miecza prezentują się dosyć specyficznie. Fabuła jak na razie jest niczego sobie, niestety z powodu zostawienia płyt w domu raczej nie oglądane niczego aż do 13 Stycznia 😀

    A tak już BTW, to polecam dosyć ciekawą serie Death Note. Opowiada ona historię walki między znalazcą tytułowego notesu śmierci, posiadającego moc pozbawienia życia dowolnego człowieka na ziemi, w wypadku znania jego twarzy i nazwiska, a największym mózgiem policyjnym istniejącego świata - tajemniczym L. Z początku wydawała mi się bardzo płytka, ale jak zaczęło się całe myślenie nad kolejnymi ruchami i ich konsekwencjami , seria rozkręciła się jak na razie całkiem nieźle.

    General
    Participant
    #47310

    Dla mnie Samurai champloo to najlepsze anime jakie widziałem do tej pory. Komedia, akcja, dramat wszystko w jednym. Rewelacyjna muzyka. Polecam każdemu.

    Slawek
    Moderator
    #47500

    Przed chwilą skończyłem oglądać anime Blue Gender. Piszę o nim głównie dlatego, że w przeciwieństwie do polecanych przeze mnie wcześniej tytułów, ten ma szanse trafić w gust co niektórych forumowiczów, szczególnie fanów Starship Troopers.

    Blue Gender najprościej jest przypisać do gatunku Sci-Fi Action Adventure Drama. Nie będę opisywał fabuły. Kto jest nią szerzej zainteresowany niech przeczyta informacje na Anime News Network, AniDB czy też recenzję na AnimeAcademy. Ja powiem tylko, że otrzymujemy bardzo wciągające, widowiskowe i ciekawe anime z interesującymi bohaterami i rozbudowanym wątkiem fabularnym. Całość skupia się na walce z owadopodobnymi stworzeniami, które opanowały Ziemię. Stąd też nawiązanie do Starship Troopers, w którym znaleźć można wiele podobieństw.

    Blue Gender nie jest jednak bezmyślną młócką. Akcja jest jednym z elementów ale bardziej widoczny jest wątek przygodowy. Występujące postacie są bardzo ciekawe a niektóre z nich można polubić nawet po jednym odcinku. Coś co nie udało się Enterprise po czterech sezonach :P. Seria niejednokrotnie potrafi wycisnąć parę łez oraz zmusić do kilku przemyśleń. Ogólnie jest bardzo udaną mieszanką gatunkową od której ciężko się oderwać. Naprawdę, rzadko mi się zdarza abym oglądał kilka odcinków pod rząd. Tych natomiast jest 26 i trwają średnio 19 minut (z czołówką i końcówką ~22min.) Powstał także film kompilacyjny, którego osobiście jeszcze nie widziałem. Niemniej jednak w przeciwieństwie do serii, zbiera on raczej kiepskie oceny. Tak czy inaczej, uważam, że warto zapoznać się z tym mało znanym anime. Jedyne co mogę mu zarzucić to przeciętna animacja. Nie jest ona zła, ale są momenty, które jednak rażą po oczach.

    Krótko: kto ma ochotę na wciągające anime z ciekawymi bohaterami, dobrą akcją i fabułą powinien dać szansę Blue Gender. Ostrzegam jednak osoby wrażliwe na przemoc i drastyczne/brutalne sceny - tych jest dużo i są bardzo mocne...

    Opening

    Promo (wersja angielska, dubbing ssie ;P)

    Gosiek
    Participant
    #47879

    A ja chciałabym polecić Kigeki (喜劇, ang. Comedy). Choć to anime trwa zaledwie 10 minut jest jednym z lepszych jakie zdarzyło mi się oglądać. Krótka, zamknięta opowieść osadzona w realiach późnośredniowiecznej Irlandii przedstawiająca dzieje znajomości małej dziewczynki i tajemniczego szermierza... Jeżeli ktoś chciałby przeczytać nieco więcej o fabule (a imo nie należy, żeby nie zepsuć sobie przyjemności oglądania), to może zerknąć na opis na anidb.net. Poza ciekawą historią mamy tu piękną, choć pozbawioną nadmiaru kolorów kreskę, kilka niemal malarskich plenerów... Warto zobaczyć.

    Slawek
    Moderator
    #48062

    Także polecę wspomniane przez Gosię Kigeki. Historyjka krótka, ale zarazem bardzo tajemnicza i ciekawa (o ile ktoś wcześniej nie czytał spoilerów). Myślę, że warto poświęcić te 10min swego życia na obejrzenie.

    Slawek
    Moderator
    #48167

    Mazinkaiser, OVA + Film :>

    Biorąc pod uwagę fakt, że anime jest sequelem stareńkiego Mazinger Z można by przypuszczać, iż nie będzie to nic ciekawego dla prawie dorosłego widza. Stwierdzenie jakże mylne, gdyż naprawdę jest to bardzo fajne widowisko :>. Ogólny pomysł jest standardowy dla anime z super robotami - źli i ich potwory vs dobrzy Ziemianie (czyt. Japończycy ;P). Jednak co mi się podobało w Mazinkaiserze to całkiem ciekawe postacie, sporo różnorodnego fanservice'u/eyecandy'ies, trochę zabawnych scen oraz naprawdę dobra oprawa dźwiękowa (wizualnie też nieźle). Fabuła jak wspomniałem nic rewelacyjnego, chociaż niektóre momenty potrafią zaskoczyć.

    Mimo, iż jest to anime o Super Robots, które z reguły bywały skierowane do młodszych, to dwa razy bym się zastanowił przed udzieleniem zgody na oglądanie kilkuletniemu dzieciakowi. Jest tu bardzo dużo brutalnych scen bez cenzury, golizna, czy też różne erotyczne podteksty. Oczywiście dla mnie nie jest to nic nadzwyczajnego (po GANTZ, Blue Gender czy Evangelionie) ale gdybym coś takiego obejrzał zamiast Power Rangers kilkanaście lat temu to mógłbym być nieco zdziwiony ;>.

    Ale co gadać będę, anime wbrew pozorom wciąga, szczególnie po dwóch piwach. Oglądanie umilają bardzo ładne walki oraz świetna muzyka. Czyli coś w sam raz dla odprężenia. O wiele lepiej od siedmioodcinkowej OVA prezentuje się film. Głównie dlatego, że mamy sporo dość nietypowych jak dla tego typu anime scen. Jednak IMO wychodzi Mazinkaiserowi to tylko na plus.

    Jedyne co mogę temu tytułowi zarzucić to fakt, iż jest do bólu przewidywalny (z paroma wyjątkami) ;>

    Tak więc jeśli masz ochotę na lekki odmóżdżacz lub też chcesz chociaż po części wspomnieniami wrócić do dzieciństwa i anime typu Daimos to jak najbardziej polecam. Forma wykonania jak najbardziej temu sprzyja*

    * - anime jest dość nowe. Mazingera Z pewnie nigdy nie będzie mi się chciało obejrzeć bo to już nie te czasy i oczekiwania ;>

    BeneGesserit
    Participant
    #48532

    Okiem laika - Fullmetal Alchemist.

    Na początek mały skrót. Dla obawiających się spoilerów dodam, że poniższe streszczenie obejmuje jedynie kilka minut odcinka i nie psuje oglądania reszty.

    Rzecz cała rozgrywa się w świecie rozwojem odpowiadającym naszemu XIX wiekowi. Z jedną małą różnicą, oprócz technologii (początki) rozwinęła się tu również nauka zwana alchemią. Najważniejszym jej prawem jest prawo równoważnej wymiany – aby coś zyskać, musisz poświęcić coś o równej temu wartości.

    Bohaterami są dwaj bracia, Ed i Al (Alphonso 😉 ), młodzi alchemicy, którzy niezbyt przykładali się do lekcji, wynikiem czego tracą dużo nie zyskując nic lub raczej nie zyskując tego co uzyskać chcieli, czyli wskrzeszenia zmarłej matki. Ach, zapomniałam wspomnieć, druga lekcja alchemii – żadnych zmartwychwstań! – alchemia jest sprawą przemiany materii, nie ducha. Efektem ich głupoty jest utrata kilku członków przez starszego z braci i całego ciała przez młodszego. Szczęśliwie ostatnią iskierką gasnącego z upływu krwi umysłu Ed zabezpiecza duszę Ala ‘przypieczętowując’ ją do leżącej w pobliżu zbroi.

    To drobne niepowodzenie nie zniechęca jednak chłopców do alchemii. Wprost przeciwnie, postanawiają nieco się douczyć i znaleźć sposób na odzyskanie utraconych organów. Pakują więc walizki i ruszają w wielki świat w poszukiwaniu potrzebnej do tego wiedzy.

    Dopiero tu zaczyna się przygoda...

    Z braku wiedzy i doświadczenia nie jestem w stanie ocenić grafiki. Powiem tylko, że ogląda się przyjemnie. Historia przedstawia się ciekawie, niestety jedynie, gdy trzyma się głównego wątku, liczne ‘tematy poboczne’ psują nieco całość. Czasem aż ma się ochotę wyciąć parę scen. Za to muzyka - bardzo dobra. Przyznaję, słoń mi nadepnął na ucho, nie jestem więc wiarygodnym źródłem, jednak w tym przypadku nawet koneserzy się nie zawiodą. Moją osobistą ulubienicą jest ‘Bratja’, może ze względu na język, w którym utwór jest wykonany, mianowicie rosyjski (ku memu zaskoczeniu).

    Wbrew własnemu, mało pochlebnemu, opisowi polecam obejrzenie tej anime. Szczególnie, że całość stanowi jedynie 51 odcinków oraz jeden film pełnometrażowy. Nie jest to dzieło, ale naprawdę warto obejrzeć.

    Slawek
    Moderator
    #56960

    W okolicach Marca do polskich kin trafi wykonane w pełni komputerowo anime pt. Vexille. Osoby, którym spodobał się podobny technicznie jak i tematycznie Appleseed powinny szczególnie się zainteresować gdyż Vexille przebija swego poprzednika pod niemal każdym względem.

    Akcja rozgrywa się w roku 2077 kiedy to Japonia od dziesięciu lat pozostaje w izolacji od reszty świata, zajmując się badaniami nad robotyzacją ludzkiego ciała. W wyniku przejawu zagrożenia przez elektroniczną zaporę przedostaje się amerykański oddział specjalny w celu zdobycia informacji o aktualnym stanie rzeczy w kraju.

    To tak w dużym skrócie, więcej szczegółowych informacji można znaleźć chociażby tutaj. Sam powiem natomiast, że w przeciwieństwie do wspomnianego Appleseeda Vexille mnie naprawdę pozytywnie zaskoczyło, głównie przez oryginalną i nieraz zaskakującą fabułę oraz samą realizację i reżyserię. Choć podczas całego seansu zdarzyło się kilka wpadek logicznych oraz parę naciąganych momentów to całość stanowi udane kino akcji z naprawdę niebanalną historią i interesującymi postaciami. Film zawiera także bardzo dobrą muzykę, świetnie wkomponowaną w widoczne sceny. Usłyszymy różne ostrzejsze elektroniczne brzmienia, odrobinę gitarowych riffów a także niemałą ilość utworów śpiewanych różnego gatunku.

    Graficznie jest bardzo ładnie - pozbyto się tak mocnego cel-shadingu jaki widzieliśmy w Appleseed nadal jednak pozostawiając animację w konwencji anime. Z drugiej strony wiele scen bez udziału postaci jest tak dobra, że nie powstydziłyby się ich współczesne filmy fabularne, aczkolwiek jest to tylko moja opinia.

    Ogólnie jestem mile zaskoczony po obejrzeniu Vexille. Jest to nie tylko dobre kino akcji ale także ciekawe spojrzenie na wizerunek świata za kilkadziesiąt lat. Także osoby, którym Appleseed nie przypadł do gustu powinny dać Vexille szanse, gdyż mimo licznych podobieństw "nasionko" na tle konkurenta wypada biednie.

    Film trafi do polskich kin za sprawą Anime-Gate, które prawdopodobnie odpowiedzialne będzie za edycję DVD. Myślę, że warto wybrać się do kina nawet dla samych efektów, gdyż i te są świetnie zrealizowane.

    Na zachętę zwiastun(y) z angielskim tłumaczeniem - http://www.youtube.com/watch?v=oK6UwzLSQwk

    Raz jeszcze polecam.

    Kronos
    Participant
    #58313

    Witam, trochę tu ucichło wiec postanowiłem co nieco napisać na temat nowego serialu anime jaki ostatnio udało mi się obejrzeć. Mobile Suit Gundam 00 bo o nim mowa jest stosunkowo młodą produkcją ( rok 2007 ). Serial składa się z 25 odcinków które jak podają źródła stanowią pierwszy sezon. Kontynuacja zapowiadana jest na koniec bieżącego roku. Niestety trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Osobiście jestem fanem anime z serii Gundam dlatego gdy znalazłem ten tytuł na osiołku zaraz mnie zainteresował. Grafika, muzyka i akcja stoją na wysokim poziomie i z perspektywy czasu mogę powiedzieć iż jest to jeden z lepszych seriali jaki widziałem. Na pewno jest on trochę mniej słodki niż „Gundam Seed” ale to wychodzi mu na dobre.

    Akcja anime rozgrywa się w roku 2307. Wszelkie paliwa kopalne zostały już dawno wyczerpane, co wywołało w przeszłości wiele konfliktów zbrojnych i doprowadziło do podziału świata na trzy strefy wpływów. Teraz głównym dostarczycielem energii jest Słońce. W okolicach Ziemi ulokowane są trzy potężne stacje słoneczne, każda należy do jednego z trzech mocarstw, trzymających władzę na planecie i w jej okolicach. Owe trzy potęgi pozostają niestety w niezbyt przyjaznych stosunkach i dlatego stale prowadzą wyścig zbrojeń. To z kolei nie podoba się pewnej tajnej organizacji, która właśnie postanowiła ujawnić swe zamiary. Nazywała się „Celestial Beings”. Organizacja ta przy użyciu Gundamów postanowiła osiągnąć rzecz wydającą się z goła niemożliwą. Likwidacje wszystkich wojen na Ziemi. Szczytny cel lecz jak życie pokazuje praktycznie nie do osiągnięcia.....

    Więcej informacji na temat tego serialu można znaleźć tu i tu

    Pozdrawiam i życzę miłego oglądania. Naprawdę warto……

    Slawek
    Moderator
    #58316

    Także mogę śmiało polecić wyżej wspomnianego Gundam 00. Jak już Kronos zaznaczył, seria trzyma nieco poważniejszy ton niż SEED dzięki czemu ma szanse przypodobać się szerszemu gronu widowni. Anime choć w pierwszych odcinkach sprawia wrażenie monotonnego i powolnego to dalej pokazuje pazury i naprawdę często byłem pod wrażeniem ukazanych wydarzeń. Gundam 00 ma zwyczaj niejednokrotnie łamać oklepane już w anime schematy co umila oglądanie. Dodatkowo występujące w anime postaci są bardzo różnorodne i ciekawie wykreowane. Także w porównaniu do wielu innych Gundamów są one bardziej dojrzałe niż dotychczasowi nastolatkowie. Niestety bohaterów jest bardzo dużo przez co części z nich nie poświęcono zbyt dużo uwagi (co też z drugiej strony nie było jakoś szczególnie potrzebne prawdę mówiąc).

    Na uwagę zasługuje oprawa audiowizualna anime. Kreska jest bardzo ładna i szczegółowa, podczas całej serii powtórzenia animacji (co było zmorą SEEDa) można policzyć na palcach jednej ręki. W ogóle fakt, iż wszelkie batalie są normalnie rysowane jest już godne uznania, gdyż niestety większość dzisiejszych anime wykorzystuje paskudne animacje komputerowe. Muzyka skomponowana została przez Kenji Kawai, twórcę ścieżki m.in. do Ghost in the Shell i prezentuje wysoki poziom. Godne uwagi są także utwory śpiewane w czołówkach i zakończeniach 00.

    Kwestię fabularną przedstawił powyżej Kronos. Od siebie dodam, że tu także byłem pod wrażeniem przebiegu serii, która potrafiła zaskoczyć a zarazem nie była specjalnie naciągana. No może z paroma małymi wyjątkami ;>.

    Sezon pierwszy Gundam 00 zakończył się parę tygodni temu naprawdę intrygującym cliffhangerem. Na ciąg dalszy przyjdzie nam czekać pół roku (start emisji w październiku). Osobiście nie mogę się doczekać. Ze wszystkich serii TV Gundam jakie dotychczas widziałem 00 zrobił na mnie największe wrażenie. Jeśli poziom utrzyma się na drugi sezon to w moich oczach będzie hit.

    No i tradycyjnie, Gundama nie należy traktować jako proste kino akcji ale raczej dramat z domieszką takowego. Tak więc warto przełamać bariery "mechy som zueeeee!!!1one" i przynajmniej spróbować ;>.

    PS. Jakby ktoś szukał to polecam (a raczej zalecam) grupę Mendoi-Conclave, która posiada bardzo dobre tłumaczenie oraz śliczną jakość obrazu. Do wyboru wersje w różnych formatach (HD h264, SD Xvid, SD h264, PSP).

    A skoro już się odezwałem to dla miłośników kotów oraz odprężających krótkich animacji śmiało polecić mogę obecnie emitowane anime Chi's Sweet Home. Są to krótkie (3min) epizody przedstawiające zabawne perypetie małego kotka, który przez przypadek się zgubił i został przygarnięty przez pewną rodzinkę. Nie jest to nic ambitnego, raczej zaklasyfikowałbym to jako anime dla dzieci. Niemniej jednak za każdym razem gdy włączam sobie te 3min odcinka to banan mi nie znika z twarzy - po prostu słodkie i sympatyczne ;>

    Odcinki można obejrzeć na YouTube, poniżej link do pierwszego z nich:

    http://www.youtube.com/watch?v=RhvYHTB4u8c

    Trzeba tylko uważać, gdyż wiele z nich mimo opisu "subbed" napisów nie zawiera (urok wrzucania MKV na YT).

    Tom
    Participant
    #58564

    (T`R, mam nadzieję, że nie zejdziesz na jakiś zawał ;>)

    Właśnie skończyłem oglądać Gundam 00 i muszę powiedzieć, że mi się nawet całkiem podobał. Generalnie nie przepadam jakoś specjalnie za Anime (są oczywiście drobne wyjątki), nie wspominając już o wielkich walczących ze sobą uberrobotach itepe, więc z początku podszedłem do serialu z nutką sceptycyzmu - wtf am I watchin'?! - ale też zaciekawienia (bo wcześniej jakiś cholerny kardach mi podrzucił zupełnie wyrwany z kontekstu fragment na YouTube, który był sam w sobie dość intrygujący.. ;>). Moje negatywne nastawienie dość szybko obróciło się o 180°, co poskutkowało przegalopowaniem przez 25 odcinków, nie mogąc doczekać się każdego następnego. ;>

    Kronos i T` wymienili już różne zalety tego serialu, więc nie będę ich powtarzał. Dodam tylko odnośnie bohaterów, których jest rzeczywiście bardzo dużo, że nie ma między nimi podziału na tych dobrych i złych (ok, może poza 2-3 osobami; na początku i przynajmniej ja tego tak nie odebrałem), ot pokazane są nam różnorodne spojrzenia na tą samą sytuację z wielu bardzo różnych perspektyw - bardzo mi się to podobało. Nie do końca podobała mi się natomiast zupełnie beznamiętna mordownia redshirtów i NPC-ów, jaką pokazali autorzy, ale może się odzwyczaiłem ;> Ta "naciąganiowość", o której wspomniał T` w kilku miejscach dała się we znaki, ale nie na tyle żeby jakoś zabić przyjemność z oglądania całości.

    Generalnie 4++/6.

    Polecam wszystkim nie-anime-maniakom, bo tym już polecać nie trzeba - na pewno widzieli ;>

Viewing 15 posts - 76 through 90 (of 94 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram