Anime

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 98 total)
  • Author
    Posts
  • Slawek
    Moderator
    #33042

    Faktycznie głupia sprawa z tą ścieżką dźwiękową... Ale także uważam, iż wydawanie anime bez oryginalnej ścieżki jest trochę nie na miejscu. Ja tu bym bardziej widział dylemat "polska czy angielska" a japońska jako standardowa, a nie polska standardowa a wybór między angielską i japońską. Jeżeli ta ankieta faktycznie będzie miała jakiś wpływ na wydanie anime, to osobiście zachęcam do głosowania na japońską (nawet tych co nie kupią ;>), gdyż wszelkie dubbingi anime są tak żałosne, że strach oglądać... Miejmy nadzieje, że ostatecznie będzie japońska ;>.

    A dla tych co jeszcze nie wiedzą:

    Dwa bardzo dobre anime w naszych kinach.

    - Appleseed, 2005-10-07 [Info]

    - Ruchomy zamek Hauru, 2005-09-16 [Info]

    Obie produkcje są naprawdę godne uwagi. Zachęcam do obejrzenia.

    Dalek
    Participant
    #33046

    Wynik na teraz:Japońską 73 % - 404 Angielską 26 % - 143W Gits dubbing nie jest akurat tak tragiczny, ale zdecydowanie wolę oryginał.Głosować można dalej, tylko trzeba być zarejestrowanym.

    Zuza
    Participant
    #33051

    Tjaaa, teraz tylko trzeba pamiętać, żeby dotrzeć do sklepu na czas 🙂

    Gosiek
    Participant
    #33088

    bardzo dobre anime w naszych kinach.

    Ruchomy zamek Hauru, 2005-09-16 [Info]

    Ja widziałam Ruchomy zamek... już kilka dni temu i też mogę go polecić. Twórcą jest Hayao Miyazaki, znany u nas choćby z oskarowego Spirited Away: W Krainie Bogów czy też Księżniczki Mononoke. Jego najnowszy film - Ruchomy zamek Hauru bardziej przypomina właśnie Spirited... zarówno pod względem baśniowego klimatu jak i przepięknej pastelowej i migoczącej barwami kreski. Rzeczywistość i świat z filmu są złudnie podobne do tego, co nas otacza, ale rządzi nimi nieprzewidywalność i magia. Tu każda z postaci z pozoru tylko wydaje się być tym, na kogo wygląda, każdy skrywa swoją tajemnicę, którą odkryje się dopiero na koniec filmu... Zamek jest filmem magicznym, wciągającym, który uwodzi widza pięknęm obrazu i nieco naiwnej, ale zmierzającej do szczęśliwego zakończenia (jak to w baśniach) historii. Zdecydowanie polecam. 🙂

    Slawek
    Moderator
    #33754

    Nie samym Gundamem człowiek żyje... ale ja nie jestem człowiekiem 😈

    Od jakiegoś czasu Sunrise przygotowuje trzy filmy Zeta Gundam będące kompilacją całej 50-cio odcinkowej serii. Jest to o tyle ciekawe, że seria ta uznana jest za najlepszą ze wszystkich Gundamów - najbardziej dramatyczna, tragiczna, mroczna, ze świetnymi postaciami i fabułą - a zarazem dość wiekowa, przez co ciężka do zdobycia/zobaczenia w dzisiejszych czasach. Filmy mają zawierać poprawioną w stosunku do oryginału kreskę oraz nowe sceny a także podłożone od nowa głosy. Sądząc po trailerach zapowiada się smakowicie ;> Na razie emitowany był pierwszy film a premiera drugiego na dniach. Trzeci póki co nie wiadomo. Nie ma filmu jeszcze w internecie ale jak tylko się pojawi to zachęcam do ściągnięcia i obejrzenia. Albo jeszcze lepiej - do obejrzenia całej serii. Mimo wszystko kilka godzin filmu to nie to samo co 50 odcinków. Jest to bezpośrednia kontynuacja oryginalnego Mobile Suit Gundam, tak więc warto przed obejrzeniem chociaż się zapoznać i z tą serią (filmy kompilacyjne MS Gundam są nawet wydawane w Polsce, dwa można znaleźć w empikach lub sklepach internetowych, premiera trzeciego-ostatniego już niedługo).

    Zachęcam do obejrzenia trailerów. Są one wykonane bardzo dobrze gdyż mnie osobiście jeszcze bardziej zachęciły do obejrzenia serii ;> Polecam szczególnie drugi.

    Trailer filmu pierwszego - 10MB

    Trailer filmu drugiego - 15MB

    Info o serii

    Oficjalna strona Zeta Gundam

    Gosiek
    Participant
    #33763

    Ja jeden z tych trailerrów widziałam i muszę przyznać, że zrobił na mnie pozytywne wrażenie, może nawet się kiedyś skuszę na obejrzenie całości. ;> Chociaż ostatnio mam raczej chęć na oglądanie anime mniej związanego z fantastyką i akcją. W związu z tym chciałabym wszystkim polecić króciutką (ma zaledwie 5 minut) etiudę pt. Kanojo to Kanojo no Neko czyli Ona i jej kot. Jest piękny czarnobiały filmik opowiadający o samotności i przyjaźni młodej dziewczyny i jej przygarniętego kota - pełen ciepła, prosty i wzruszający. Warto poświęcić tych kilka chwil żeby go zobaczyć. Trochę więcej można przeczytać tutaj. Istnieje wersja z polskimi napisami.

    Slawek
    Moderator
    #33765

    Shinkai Makoto ma już za sobą pare naprawdę dobrych produkcji. Sam widziałem tylko Hoshi no Koe. Naprawdę bardzo przyjemna 25min OAVka opowiadająca o miłości między Terao Noboru oraz Nagamine Mikako. Gdy na Marsie zostają odkryte ruiny starożytnej cywilizacji a ludzie zdobywają jej technologie, Mikako decyduje się wziąść udział w kosmicznej ekspedycji. Jedyną opcją kontaktu z chłopakiem są e-maile wysyłane za pomocą telefonu komórkowego, które wraz z przebywaną odległością zabierają coraz więcej czasu na dotarcie do odbiorcy...

    Jednak z tego co czytam reszta twórczości Makoto jest godna polecenia. Sam już wrzuciłem do eMuła Kanojo to Kanojo no Neko. Najbardziej interesujące w tym wszystkim jest to, że te wszystkie animacje robi tylko JEDNA osoba. Naprawdę godne podziwu.

    A skoro już jesteśmy przy kotach... Jeśli ktoś ma ochotę na dziwną i nietypową historię to mogę z całą pewnością polecić Nekojiru-sou. Wielu metafor i znaczeń z tej animacji nie rozumiem do dzisiaj ;> Aczkolwiek wiele z nich naprawdę została interesująco przedstawiona. Animacja godna obejrzenia... ale trzeba się skupić by niektóre rzeczy zrozumieć ;>

    Gosiek
    Participant
    #33767

    Hoshi no koe widziałam i też mogę polecić - choć na mnie większe wrażenie zrobiło od strony wizualnej niż fabularnej, bo historyjka jest jednak trochę naiwna. Zwłaszcza jej zakończenie, gdyż przez większą część filmu jest całkiem ciekawie. Ale mimo tego drobnego zgrzytu na koniec oglądało mi sie to bardzo przyjemnie, a sama kreska i przedstawienie świata zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie. Hoshi no koe ma tą zaletę, że łączy poetyckie (choć naiwne) spojrzenie na świat z fantastyką i całkiem ciekawie (a nawet nieco prawdopodobnie ;>) pokazuje jak mógłby wyglądać pierwszy kontakt człowieka z obcymi, choć niekoniecznie na Marsie i przy takim poziomie techniki jaką prezentują tu ludzie. 😉 Film jest krótki - niecałe pół godziny, więc myślę, że warto się zainteresować i poświęcić mu ten czas.

    Gosiek
    Participant
    #34564

    W kioskach pojwił się w końcu listopadowy numer Kina domowego zawierający Ghost in the Shell na DVD i miłą niespodzianką jest z pewnością wydanie pełniejsze niż zapowiadano. Na płytce są 3 ścieżki dzwiękowe - japońska, angielska i polska, przy czym dwie pierwsze w wersji DTS i DD 5.1. Polski lektor jest tylko w DD 5.1, ale wg mnie nie jest to zbyt duża strata. Kolejny plus to fakt, że brzmi całkiem nieźle i da się go słuchać bez większej niechęci. 😉 Przy okazji zabawna jest sprawa napisów - są zupełnie inne do wersji angielskiej i japońskiej. 😛 W gazecie z filmem można przeczytać krótki i dość ogólny artykuł na temat filmu, w którym znajdziemy kilka słów o fabule i twórcach oraz porównania do innych dzieł kinowych. Ogólnie całość prezentuje się przyzwoicie i zachęcam do zakupu - w końcu GitS to klasyka kina fantastycznego i warto go mieć w swojej płytotece.

    Slawek
    Moderator
    #36982

    Taaa... zgadnijcie o czym napiszę... ;>

    Firma Anime-Virtual wydaje na naszym rynku od jakiegoś czasu coraz więcej różnorodnych anime. Znajdziemy wśród ich oferty zarówno pojedyncze filmy, jak i całe serie odcinkowe. Mnie osobiście zaciekawił fakt (taaa... zgadujcie... ;P), że wydawane jest coraz więcej filmów z serii Gundam. Zaczęło się od nowego, opisywanego przeze mnie na początku topicu Gundam SEED oraz trylogii filmów pierwszego Mobile Suit Gundam. W związku z tym, że SEEDa zostało wydane na razie tylko 4 DVD (na 10) nie spodziewałem się jakichkolwiek innych serii mego ulubionego anime (co ja powiem no ;P). Tymczasem na oficjalnej stronie Anime-Virtual już można zauważyć zapowiedź kolejnego filmu pełnometrażowego słynnego dramatu wojennego.

    Jest to Gundam F91. Drugi film pełnometrażowy Gundam'a osadzony w świecie Universal Century. Miałem okazje jakiś czas temu go obejrzeć. Film trwa prawie dwie godziny i muszę przyznać jedno - chyba, żaden Gundam nie wywołał u mnie tak mieszanych uczuć a zarazem dziwnego zmieszania.

    Film cechuje naprawdę ładna i dynamiczna animacja. Pod pojęciem dynamiczna nie mam na myśli walk mechów, ale ogół filmu. Cały czas coś się dzieje, postacie nie stoją na przeciwko siebie poruszając tylko ustami ale cały czas coś robią. Naprawdę miłe dla oka w porównaniu chociażby do takiego SEED'a gdzie dość często jedyne co się rusza na ekranie to usta postaci. Takie animacje powinny być robione częściej, ale fakt faktem - jest to pełnometrażówka a nie seria odcinkowa, więc w tym przypadku mogli sobie pozwolić na dodatkowe koszty z tym związane.

    Oryginalnie F91 miał być kolejną 50-odcinkową serią osadzoną w UC. Jednak po napisaniu kilkunastu skryptów projekt ten został porzucony i zdecydowano się zrobić jeden film.

    Powiem krótko - naprawdę szkoda, że tak też się stało. Oglądając film IMO wszystko dzieje się zbyt szybko. Przeskakujemy z jednego wydarzenia do drugiego, nie mamy pojęcia jakie są odstępy czasowe między wydarzeniami, mało tez wiemy o postaciach. Ogólnie sprawia to wrażenie jakby F91 był filmem kompilacyjnym. Niestety nie jest i to zaliczam jako największą wadę. Nie wiem w związku z tym czy to ja mam ostatnio coraz większe problemy z głową, czy też byłem zbyt zmęczony, ale po prostu nie zrozumiałem wielu wątków filmu, paru dialogów itp. Na szczęście ogólny sens tak ;>. Wspomniałem o postaciach - te niestety na pierwszy rzut oka zapowiadają się naprawdę ciekawie, ale ostatecznie mają mało czasu ekranowego. Czyżby spowodowane to było faktem, że F91 miał być serią odcinkową? Ale z drugiej strony czy to usprawiedliwia autorów o tak ubogi wątek rozbudowy? Bo naprawdę nie rozumiem wielu elementów, których nie wymienie jednak aby nie psuć fabuły.

    Pomijając fakt szybkiej akcji. Film ma dość ciekawą fabułę oraz pare interesujących motywów. Jak już wspomniałem paru nie zrozumiałem do końca, jak na przykład o przybranych rodzicach Cecilly - jednej z głównych bohaterek. Ogólnie mówiąc - organizacja Crossbone Vanguard i jakaś rodzina rodowa przejmują kolonie i chcą stworzyć organizację Cosmo Babylonia. Przyczyną zamieszania jest fakt, że ludzie zanieczyszczają Ziemię i powinni się wynieść w kosmos itp itd... Zostają w to zamieszani z pozoru zwykli cywile. Z pozoru, gdyż mogą oni mieć więcej wspólnego z całym tym wydarzeniem niż może się wydawać. Sami zobaczycie (parsk), może więcej zrozumiecie ;P. Jak już mówiłem ciężko też sprecyzować miejsce akcji. Nie wiem na której kolonii w danej chwili przebywają bohaterowie itp. No ale cóż...

    Dodatkowo tradycyjnie mamy wątek miłosny, śmierć bliskich, poświęcenie, wątek zdrady, chęć władzy, bunt, blah blah blah... Część z nich prezentuje się całkiem nieźle, jak to przystało na dobre war-drama. Część niestety tradycyjnie (rzygać mi się chciało za przeproszeniem oglądając naciąganą końcówkę).

    Teraz coś dla tych co lubią akcję i mechy. Walki tychże prezentują się naprawdę unikatowo. Nie są to statyczne strzelanki czy też wykorzystywanie tych samych animacji. Wszystko jest dynamiczne, interesujące. Nieźle przedstawione też zostały szkody jakie może wywołać taka bezmyślna walka wewnątrz kolonii, szczególnie w środku zaludnionego miasta. Pod tym względem też nikt nie powinien się nudzić.

    W kwestii muzycznej F91 prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Oprawa dźwiękowa jest świetna, aczkolwiek momentami miałem uczucie dejavu. Dlaczego? Otóż jak to już wiele osób słusznie zauważyło, ost jest bardzo podobny do tego ze Star Warsów... Jeden z utworów do złudzenia przypomina fragment słynnego Imperial March. Tak czy inaczej jest to kawał świetnej symfoniki. Warto zaopatrzyć się i w osta do filmu ;P.

    Ogólnie polecam obejrzenie filmu, poza pojedynczymi nudnymi momentami (or is it just me) wypada nawet nieźle. Jego fabułę kontynuuje podobno manga Crossbone Gundam, jednak nie dane mi było ją przeczytać (nie znam krzaczków ;>). Nawiązywały do filmu także mangi F90 oraz Stilhouete F91 bodajże. Może tam jest jakieś rozwinięcie postaci z filmu? Nie wiem ;>

    Nie będę nikogo zachęcał do kupna filmu. Dla kogoś kto nie jest fanem serii raczej nie będzie to najlepszy wydatek. Osobiście bardziej polecam wspomnianą już trylogię filmową. Nie mówię jednak, że nie polecam F91. Wręcz przeciwnie. Mimo dość szybkiej akcji znajdziemy tutaj niemal wszystkie elementy charakterystyczne dla serii Gundam. Polecam w wolnej chwili ściągnąć i zapoznać się. Aczkolwiek nie ukrywam, że są lepsze serie... o czym już pisałem setki razy ;>.

    Jeszcze nawiązując do Anime-Virtual. Na niemieckiej stronie można znaleźć zapowiedzi innych anime, które niedługo zostaną wydane także i na polskim rynku. Wśród nich m.in. kolejne Gundamy, a mianowicie Char's Counterattack (przez wielu uważany za cudo) oraz 0083 (nie polecam ;>). Osobiście liczę, że trafi do nas także anime Full Metal Panic!... Poczekamy zobaczymy...

    A dla zainteresowanych - w internecie pojawił się już pierwszy film kompilacyjny serii Zeta Gundam z angielskimi napisami. Nie oglądałem samego filmu, lecz jestem w trakcie serii odcinkowej i muszę po raz kolejny przyznać, że nie bez powodu została ona nazwana najlepszą i najmroczniejszą ze wszystkich Gundamów...

    Na zakończenie zachęcam do odwiedzenia strony Anime-Virtual. Jak już powiedziałem, wydawane jest coraz więcej różnych anime więc może ktoś znajdzie coś dla siebie wśród innych serii.

    Spok
    Participant
    #37100

    Nigdy nie interesowałem się zbytnio anime, ale widziałem Howls Moving Castle i... powaliło mnie na kolana. Niesamowity klimat nawet jak dla kogoś w ogóle nie siedzącego w klimatach anime. 🙂 Widziałem też Appleseed i jakoś.. bardziej podobał mi się ten czarnobiały komiks (manga w sensie chyba).Ale nie o tym chciałem. Na grupie dyskusyjnej pl.rec.film właśnie wyczytałem, że magazyn "Kino Domowe" po wydaniu GITSa (załapałem się całkiem przypadkowo :)) planuje wydać w lutym Akire za 19.90zł.

    Slawek
    Moderator
    #37133

    Howl's Moving Castle to kolejny już niesamowity film Miyazakiego. Nie sposób napisać o tym filmie cokolwiek negatywnego. Niesamowity klimat, świetna fabuła i postacie oraz przyjemna bajkowa atmosfera. Film powinien obejrzeć każdy, czy lubi anime czy też nie. Na pewno nie będzie żałował.

    Appleseed to film dobry do obejrzenia raz. Ładna animacja, ciekawe postacie i nienajgorsza fabuła są jego dużą zaletą. Jednak nie obyło się bez licznych bugów oraz naciąganych motywów. Tak czy inaczej, także warto obejrzeć, aczkolwiek nie ukrywam, że to już zupełnie inny typ, i ciężko to porównywać z Howl's Moving Castle.

    Co do magazynu "Kino Domowe" - jeśli Twoja informacja jest prawdziwa to naprawdę dobra wiadomość. Akiry nie oglądałem, słyszałem tylko pare opinii. Ale dobry jest fakt, że anime coraz bardziej zadomawia się na naszym polskim rynku. Oby więcej, oby taniej ;>.

    Ja właśnie przed chwilą zakończyłem seans kolejnego filmu Shinkai Makoto pt. Kumo no Mukou, Yakusoku no Basho (ang. The Place Promised In Our Early Days). Twórca opisywanych przez Gosię i mnie parę postów wcześniej takich tytułów jak Hoshi no Koe czy Kanojo to Kanojo no Neko. Po raz kolejny Makoto pokazał na co go stać. Nie jestem prawdę mówiąc pewien, czy podobnie jak jego poprzednie dzieła cały film został stworzony tylko i wyłącznie przez niego... Po prostu wszystko jest tak piękne, że wierzyć się nie chce... Wszelkie tła, animacje, bogactwo szczegółów... Aż ciężko uwierzyć, że to wszystko zrobiła jedna osoba. Aczkolwiek to nie animacja jest tutaj najważniejsza. Całość ma miejsce w świecie gdzie druga wojna światowa miała inny przebieg niż ta nam znana z lekcji historii. Japonia została podzielona na dwa regiony jeden kontrolowany przez Stany Zjednoczone oraz drugi przez Unię. Film to naprawdę wzruszająca historia trójki przyjaciół. Łączy ich chęć lotu własnoręcznie zbudowanym samolotem do gigantycznej, sięgającej nieba tajemniczej wieży. Plany jednak zostają pokrzyżowane, gdy Sayuri - koleżanka Hiroki'ego i Takuyego - zapada w tajemniczą śpiączkę. Późniejsze wydarzenia przedstawiają losy obu chłopaków na tle niepokojących wydarzeń i groźby wojny oraz dziwny związek dziewczyny z wieżą.

    Film cechuje także piękna muzyka, w której usłyszymy głównie przyjemne utwory grane na skrzypcach. Mogę powiedzieć po prostu, że jest ona piękna. Podobnie jest z resztą udźwiękowienia. Nawet takie szczegóły jak stąpanie po śniegu posiadają świetne odgłosy. Szczegółowość tyczy się także animacji, jak już wspomniałem wcześniej... para z ust, gorące powietrze, odblaski na budynkach... Jedyne do czego mam zastrzeżenia to wygląd postaci - niektóre są po prostu do siebie zbyt podobne, szczególnie na początku trudno rozróznić bohaterów.

    Z innych wad mogę wymienić pewne naciągane motywy. Szczególnie początek i postać Sayuri taka zbyt... hmm... nierealna... tzn. oczywiście piękna, słodka, urocza, nieśmiała, blahblahblah a ja się zaraz pochlastam ;>.

    Kolejna rzecz to technobełkot. Sorry, ale nie zrozumiałem paru elementów które wiążą dziewczynę i wieżę Unii. Jakieś światy równoległe itp...

    Tak czy inaczej, film o wiele lepszy i ciekawszy niż Hoshi no Koe. Świetny dramat i romans z domieszką science-fiction. Naprawdę polecam zapoznać się z tą produkcją.

    I. Thorne
    Participant
    #37151

    Czy ktoś mógłby przybliżyć o co chodzi w Akirze, bo z anime jestem kiep.

    Slawek
    Moderator
    Slawek
    Moderator
    #37927

    Akira w Kinie Domowym zostanie wydana 02 II 06r. Póki co nie wiem jakie będą dostępne ścieżki dźwiękowe, ale mam nadzieje, że takie jak w GitS (aczkolwiek nie ukrywam, że wersję z polskim lektorem wolałbym nałożoną na ścieżkę japońską, nie angielską).

Viewing 15 posts - 46 through 60 (of 98 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram