Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Nauka Alternatywne napędy dla samochodów

Alternatywne napędy dla samochodów

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 74 total)
  • Author
    Posts
  • Romek 63
    Participant
    #6697

    Temat wydzielony stąd. Dalek

    A jeszcze wcześniej ten temat był kontynuowany tutaj:

    http://www.trek.pl/forum/index.php?showtopic=7315

    Przeczytałem wszystkie artykuły i wszystkie mi się bardzo podobały 🙄 Po artykule Evivy o Wolkanach niecierpliwie czekam na zajmujący i barwny opis kolejnych ras występujących w Star Trek 🙄 Nigdy nie udało mi się wyłapać i zapamiętać tyle informacji o Wolkanach ogladając filmy 😀 Ale chyba najbardziej zaciekawił mnie artykuł Adama Cebuli pod tytułem "Plastikowa ekologia". Jak najbardziej zgadzam się z główną tezą autora dotyczącą przyczyn upadku zainteresowania literaturą i filmem SF. Zgadzam się także z jego poglądem na temat teorii globalnego ocieplenia. Zgadzam się także z opinią na temat wiedzy technicznej ekologów i co do wątpliwej rentowności produkcji energii elektrycznej za pomocą wiatraków. Nie zgadzam się jednak z opinią odnośnie samochodów z napędem elektrycznym. Owszem to prawda, że obecnie drogo kosztują, mają słabe osiągi a długi czas ładowania akumulatorów utrudnia eksploatację, jednakże moim zdaniem ten napęd ma przed sobą wielką przyszłość i to przyszłość nie odległą. Owszem klasyczny silnik spalinowy ciągle ma jeszcze większą wydajność ale jego dalsze stosowanie w samochodach to katastrofa ekologiczna dla miast i zdrowia ich mieszkańców. Raz ze względu na zanieczyszczenie powietrza spalinami, dwa ze względu na generowany hałas. Co do silnika Stirlinga jako opcji w napędzie samochodów to pod względem usunięcia dolegliwych spalin nie ma on wiele do zaoferowania, a koszt jego produkcji jest znacznie wyższy niż obecnie stosowanych w samochodach silników spalinowych i jeszcze bardziej wyższy w stosunku do kosztów produkcji silnika elektrycznego. Owszem to prawda, że cena akumulatorów jest obecnie znacznie wyższa niż cena elektrycznego silnika ale postęp w ich udoskonalaniu i obniżaniu ich kosztów jest ciągły, a obecny szybki rozwój inżynierii materiałowej daje duże szanse na to że wkrótce akumulatory elektryczne będą bardzo pojemne, tanie w produkcji i posiadające krotki czas ładowania. Jestem przekonany, że w ciągu kilkunastu lat zasięg samochodów z napędem elektrycznym będzie większy niż samochodów z silnikiem spalinowym, czas ładowania akumulatorów bardzo krotki, cena porównywalna (a w przyszłości niższa), a koszt eksploatacji takiego samochodu jest już znacznie niższy niż samochodów z silnikiem spalinowym. Natomiast co do silników na sprężone powietrze to owszem prawda że ich zbiorniki powietrza szybko można napełnić i fakt że są ekologiczne - ale nie widzę dużych perspektyw na wydłużenie zasięgu jazdy takiego samochodu. Nie bardzo kalkuluje się powiększać zbiornik powietrza, a wyższy stopień sprężenia powietrza generuje olbrzymie koszty.

    Poza tym prawda jest taka, że to rynek czyli konsumenci zadecydują o tym z jakim silnikiem pojazdy zdominują nasze drogi. Czytałem ostatnio, że powstają już prywatne warsztaty (także w Polsce) przerabiające klasyczne samochody z napędem spalinowym na napęd elektryczny - widocznie korzystają na tym i klienci i właściciel. Niestety nie czytałem nigdzie o tym, że powstają warsztaty przerabiające takie samochody na napęd powietrzny, czy też montujące silnik Stirlinga. A jest tak po prostu dlatego, że na tym obecnie zarobić się nie da i nikt takiego samochodu nie kupi. Tak więc moim zdaniem w kwestii rozwoju samochodów z napędem elektrycznym autor niestety bardzo się myli. Ale żeby nie było tu niejasności, zdecydowanie nie neguję dużej przydatności silnika Strlinga i silnika powietrznego do innych zastosowań.

    Czy wiesz, że… w 1899 roku elektryczny samochód pobił rekord prędkości?

    http://gadzetomania.pl/2010/07/08/czy-wied...ekord-predkosci

    Samochód w kształcie torpedy, czyli La Jamais Contente był pierwszym pojazdem na świecie, który przekroczył magiczną granicę prędkości rzędu 100 km/h. Na dodatek była to maszyna typu Zero Emissions, ponieważ wyposażono ją w napęd elektryczny.

    Dołączona grafika

    A tutaj mamy kolejny ciekawy powrót do przeszłości.

    Chyba pierwszy protoplasta współczesnych samochodów hybrydowych 🙄

    Naprawdę pierwsze hybrydowe Porsche…

    http://gadzetomania.pl/2011/04/25/naprawde...brydowe-porsche

    Na nowojorskich targach International Auto Show, oprócz nowego modelu hybrydowego Porsche, firma ta zaprezentowała jednego z prekursorów nowoczesnych samochodów o napędzie elektrycznym. Wyglądający trochę jak steampunkowy rekin Lohner-Porsche Semper Vivus powstał… 111 lat temu !

    Mały generator umożliwiał „dziadkowi” przejechanie tych dodatkowych kilometrów w sytuacji, gdy skończyło się konwencjonalne paliwo. Co ciekawe, rozwiązanie napędowe z Semper Vivus posłużyło później NASA, jako baza dla pierwszego łazika księżycowego. Może jednak nazwa nie była więc aż tak nietrafna ?

    Dołączona grafika

    kotek
    Participant
    #104725

    Nie zgadzam się jednak z opinią odnośnie samochodów z napędem elektrycznym. Owszem to prawda, że obecnie drogo kosztują, mają słabe osiągi a długi czas ładowania akumulatorów utrudnia eksploatację, jednakże moim zdaniem ten napęd ma przed sobą wielką przyszłość i to przyszłość nie odległą.

    Co do mnie, zapalonego kierowcy, po co mi pojazd ''eko'', ktory: ''obecnie drogo kosztuje, ma słabe osiągi a długi czas ładowania akumulatorów, co utrudnia eksploatację''?? Daj znac, kiedy pojawi sie 200 konna eko bryczka, chetnie sie przesiade 😉

    Poza tym prawda jest taka, że to rynek czyli konsumenci zadecydują o tym z jakim silnikiem pojazdy zdominują nasze drogi.

    Na razie nie decyduja konsumenci, tylko panstwa majace monopol na paliwo. One po cichu sprzyjaja ''slimaczeniu sie'' prac prowadzacych do udoskonalenia i przede wszystkim do upowszechnienia nowinek. Kazdy prototyp jest drogi i drogi byc nie przestanie, poki jest jeszcze do wykorzystania paliwo.

    Jeden super-eko-wozek nie zmieni obrazu naszych miast. On zacznie sie zmieniac dopiero kiedy spalimy cala rope. Kierowcy, do aut!

    Romek 63
    Participant
    #104730

    Daj znac, kiedy pojawi sie 200 konna eko bryczka, chetnie sie przesiade 😉

    Z elektrycznymi jest na razie jeszcze pewien problem ale może taki by wystarczył 🙄

    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,938...ana_Esflow.html

    od 0 do 100 km na godz. w niespełna 5 sekund, 214 kM

    Dołączona grafika

    Albo taki:

    http://www.samochodyelektryczne.org/tesla_model_s.htm

    Przyspieszenie: 0-96,5 km/h - 4,4 s (wersja sport, 85 kWh)

    Prędkość maksymalna: 209 km/h (wersja sport, 85 kWh)

    Zasięg na jednym ładowaniu: 480 km (85 kWh) z prędkością blisko 90 km/h; z opcjonalnymi aerodynamicznymi kołami około 515 km

    Moc maksymalna: około 435 KM

    Dołączona grafika

    A jeśli to za mało to może taki hybrydowy 🙄

    2 silniki elektryczne o łącznej maksymalnej mocy 408 KM

    http://gadzetomania.pl/2011/10/23/fisker-k...-karma-cz-1/top

    Dołączona grafika

    Lub nawet taki 😉

    Dołączona grafika

    http://manager.inwestycje.pl/cztery_kola_d...a;103840;0.html

    Nowy koncepcyjny Jaguar C-X75 jest wyposażony w cztery najnowsze technologicznie silniki elektryczne zapewniające napęd na cztery kola z których każdy o mocy 145 kW napędza jedno koło. Łączna moc tych silników 580 kW (789 kM) ! zapewnia osiągnięcie maksymalnej prędkości tego auta, która wynosi 330 km/h. Wszystko to działa w pełnym trybie elektrycznym, co zapewnione całkowicie zerową emisję spalin do środowiska naturalnego.

    Auto to posiada również mikro turbiny gazowe zapewniające szybkie ładowanie akumulatorów litowo-jonowych, co umożliwia szybką regenerację energii utraconej w czasie jazdy. Zapewnia to teoretycznie możliwość pokonania do 900 km bez ładowania !

    Myślę że ta maszyna zaspokoiłaby z nadmiarem Twoje potrzeby 😀

    Aczkolwiek o cenie już nie wspomnę 😀 No ale ceny nowej technologii z czasem bardzo maleją 🙄 Poza tym dla Ciebie pewnie starczyłby 1 taki silnik - 145 kW = 197 kM

    Niestety, nie sądzę, żeby Polacy mieli coś wspólnego z Wolkanami - Wolkanie raczej nie piją 🙂

    To może mamy coś wspólnego z Klingonami 😆

    Zarathos
    Participant
    #104737

    Przyspieszenie: 0-96,5 km/h - 4,4 s (wersja sport, 85 kWh)

    Prędkość maksymalna: 209 km/h (wersja sport, 85 kWh)

    Zasięg na jednym ładowaniu: 480 km (85 kWh) z prędkością blisko 90 km/h; z opcjonalnymi aerodynamicznymi kołami około 515 km

    Zasięg: 240 km dla wersji z bateriami 40 kWh. Czas ładowania - parę godzin. Wersje z większymi akumulatorami mają zewnętrzne ładowarki - 30 minut ładowania ładowarką zewnętrzną pozwoli przejechać 260 km.

    Jasne. Pół godziny "tankowania", żeby móc pojechać do Gdańska. A na miejscu kolejne pół, żeby móc wrócić. Do duszy z takim samochodem.

    Esflow ma baterie 24 kWh i zasięg 240 km. Taki samochód to akurat do Monaco czy innego Lichtensteinu gdzie ledwo ruszysz spod domu to musisz hamować, żeby granicy nie przekroczyć. Inna sprawa, że ładna bestia.

    Jaguar jest ok, ale po pierwsze to Jaguar (więc cena ile by nie spadła i tak będzie za wysoka), a po drugie przy takim zawieszeniu samochód starczy do pierwszej dziury.

    Ale szczerze jakbym miał wybierać przyszłość samochodów, to wolałbym mieć za plecami parę gram toru, niż diabli wiedzą ile akumulatorów pod siedzeniem. Ot takiego Cadillaca.

    Tom
    Participant
    #104739

    Ale szczerze jakbym miał wybierać przyszłość samochodów, to wolałbym mieć za plecami parę gram toru, niż diabli wiedzą ile akumulatorów pod siedzeniem. Ot takiego Cadillaca.

    Aha. Już widzę czarnobyle jeżdżące po ulicach... Taka pewnie będzie reakcja ludzi. Na to nałoży się niechęć koncernów paliwowych, samochodowych i niektórych gospodarek.

    Szkoda.

    http://www.txchnologist.com/2011/the-thori...or-nuclear-cars — więcej informacji o tej techologii.

    kotek
    Participant
    #104756

    No no no... Romek, widze, ze podjales wyzwanie! Dziekuje za tak wnikliwe badania rynkowe 🙂

    Jedyne co mnie odstrasza, to jak pisal Zarathos:

    Zasięg: 240 km dla wersji z bateriami 40 kWh. Czas ładowania - parę godzin. Wersje z większymi akumulatorami mają zewnętrzne ładowarki - 30 minut ładowania ładowarką zewnętrzną pozwoli przejechać 260 km.

    Jasne. Pół godziny "tankowania", żeby móc pojechać do Gdańska. A na miejscu kolejne pół, żeby móc wrócić. Do duszy z takim samochodem.

    Dla mnie podroz do Gdanska trwalaby kilka dni w tym ukladzie 😉 Sporo wody w Wisle jeszcze uplynie zanim takie samochody sie upowszechnia. Musza popracowac nad opcja (nazwijmy to roboczo) 'tankowanie'. Gdzie tu przyjemnosc z tych, jak pisales 400 KM, jesli czas do rozladowania baterii jest podawany dla predkosci 90km/h? Majac 400 konikow pod maska watpie, ze wleklbys sie te 90, no i kiedy juz rozwiniesz swoja wlasna nadswietlna szybkosc.... a tu baterie zdychaja. Koszmar.

    Zarathos, w pelni sie zgadzam, ze propozycje Romka chociaz ladne (kwestia gustu, ja gustuje w innych markach i ksztaltach), to nadaja sie jedynie na jednorazowa zabawke, ot do przejechania miedzy swoja willa a jachtem 😉

    Eviva, nadal jestem pod wieeelkim wrazeniem twojej wiedzy w temacie ST. Ja wczoraj ogladajac Voyagera trafilam na bardzo ciekawy fragment na temat Wolkanskiej mentalnosci. Mowie o odcinku Elogium, gdzie (SPOILER) Tuvok zwierzal sie Nelixowi jak to jest byc ojcem. Jak na Wolkanina, nawet czule to zabrzmialo 😉

    Match
    Participant
    #104782

    Cóż, z samochodami elektrycznymi jest dokładnie tak samo jak z szerokim rozpowszechnieniem energetyki odnawialnej - nie ma ekonomicznego uzasadnienia i wynika z mody. Mody mają to do siebie, że przemijają.

    Zarathos
    Participant
    #104785

    W ogóle ekonomicznie silniki elektryczne - czy te na baterie, czy lasery torowe mogą mieć uzasadnienie. Odpada zapotrzebowanie na ropę w transporcie lądowym co zmniejsza jej cenę. Przy okazji silniki elektryczne na akumulatory można ładować z każdego gniazdka więc i sieć dystrybucji i związane z tym koszta szlag trafia. Z pkt widzenia pojedynczego gospodarstwa domowego samochód elektryczny za ileś tam lat (10-20?) może być bardziej ekonomiczny niż silniki tłokowe.Ekologicznie to akurat bym się zastanowił co jest bardziej szkodliwe - spalanie produktów ropopochodnych czy produkcja i później utylizacja akumulatorów. Zwłaszcza, że nie da się do tego rachunku dodać rezygnacji z wydobycia i rafinacji ropy naftowej - ta jeszcze długo będzie potrzebna w przemyśle no i transporcie morskim i powietrznym.

    Match
    Participant
    #104786

    Co będzie za 20 lat to ja nie wiem, ale prąd tak czy inaczej trzeba w jakiś sposób wyprodukować - czy to z kopalin czy z atomu, a powszechny rozwój transportu opartego na prądzie znacząco zwiększy zapotrzebowanie na energię elektryczną (co jednak paradoksalnie może rozwiązać problem nocnej doliny w zapotrzebowaniu na prąd, więc jak zawsze są i plusy i minusy)Co do akumulatorów - najnowocześniejsze planowo mają wytrzymywać 8-10 lat i potem pojawia się problem z ich utylizacją. Kolejnym problemem jest też lit (mało kto o tym pamięta), który jest rozlokowany jeszcze mniej szeroko niż ropa (c.a. 50% ma Boliwia) - więc oligopol OPEC zastępujemy praktycznie monopolem.Jeśli miałbym obstawiać "paliwo przyszłości" to stawiam raczej na ogniwa wodorowe, choć trudno mi powiedzieć cokolwiek o horyzoncie czasowym.

    Zarathos
    Participant
    #104788

    Niech to jakiś admin gdzieś przeniesie, bo dyskusja coraz mniej dotyczy Pathfindera :)Zbiorniczek wodoru pod siedzeniem interesująca rzecz, nie powiem. Z drugiej strony chyba bardziej niż butla z gazem, więc nie ma tego złego. Sam lit też nie jest jakimś szczególnym wymogiem - obecnie akumulatory litowe są najpowszechniejsze, ale nie jest powiedziane, że cały czas tak musi być. Takie gdybanie, ale w ogóle popularność i ew przyszłość samochodu elektrycznego to gdybanie.Ja nie miałbym nic przeciwko napędowi atomowemu. Niekoniecznie reaktor, ale baterie oparte o pierwiastki promieniotwórcze jak najbardziej. Zwłaszcza, że technologie produkcji takowych (i baterii i pierwiastków) są coraz bardziej zaawansowane.

    kotek
    Participant
    #104818

    Zarathos twoje zyczenie zostalo spelnione. Nie moglbys sobie jeszcze czegos zazyczyc, np. kolejnego pieknego weekendu? ;)A wracajac do tematu dyskusji. Romek doceniam wrzucenie fotek, dalej do mnie nie przemawiaja te modele. Zbyt pretensjonalna linia, za duza ekstrawagancja, za niskie zawieszenie. Funkcjonalnosc - zero, wyglad - kwestia gustu, akurat nie moj, ekonomia - no bez zartow ;)Odnosnie napedow, kombinujecie panowie z mini-elektrowniami atomowymi pod siedzeniem, lecz to daleka przyszlosc. A co myslicie o pomysle, ktory juz byl czesciowo wprowadzany i upadl, mianowicie o biopaliwach? O paliwie uzyskiwanym z roslin, ekologicznym jak najbardziej i w pelni kompatybilnym z benzynowymi silnikami (z dieslami podejrzewam tez 😉 ).

    Reyden
    Participant
    #104821

    Odnośnie elektryków - dobrym sposobem na wydłużenie ich zasięgu są systemy odzyskiwania energii np. KERS .W normalnym aucie energia włożona w jego rozpędzenie jest bezpowrotnie tracona podczas hamowania , w aucie elektrycznym lub hybrydzie wyposażonej w system KERS lub podobny energia jest odzyskiwania podczas hamowania . Dosyć dobrym środkiem magazynowania energii są baterie litowo-powietrzne - pojemność kilkakrotnie większa przy tych samych rozmiarach i wadze .Co i tak na dłuższą metę przekłada się na to że jednak trzeba zastosować jakiś generator wytwarzający prąd , czy to mikroreaktor czy ogniwo paliwowe .

    Match
    Participant
    #104827

    A co myslicie o pomysle, ktory juz byl czesciowo wprowadzany i upadl, mianowicie o biopaliwach? O paliwie uzyskiwanym z roslin, ekologicznym jak najbardziej...

    Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć na czym polega ekologiczność biopaliw. Rozumiem założenie, że wytwarzamy tyle CO2 ile zostało wcześniej pochłonięte. Z tym że zwróćcie uwagę na to, że: po pierwsze spala się błyskawicznie, a rośnie jednak jakiś czas, po drugie: o ile rozumiemsens spalania/przetwarzania na paliwa różnego rodzaju odpadów (rolnych, leśnych, itd) to nie mogę tego powiedzieć o roślinach ze specjalnych plantacji (powstałych często wmiejscu wyrabanego lasu - patrz Brazylia)...

    Romek 63
    Participant
    #104828

    Romek doceniam wrzucenie fotek, dalej do mnie nie przemawiaja te modele. Zbyt pretensjonalna linia, za duza ekstrawagancja, za niskie zawieszenie. Funkcjonalnosc - zero, wyglad - kwestia gustu, akurat nie moj, ekonomia - no bez zartow 😉

    Chciałaś zobaczyć takie samochody elektryczne które mają co najmniej 200 kM - no to takie muszą mieć niskie zawieszenie i małą funkcjonalność jako samochód dla rodziny 😀 No ale są przecież inne znacznie bardziej funkcjonalne i bardzo ekonomiczne, tylko że one nie mają 200 kM 😀 Nie można mieć jednocześnie wszystkiego ( przynajmniej na razie 😉 )

    Tu masz przykłady ekonomicznych i praktycznych pojazdów dla przeciętnego odbiorcy:

    http://gadzetomania.pl/2012/02/02/pierwsza...d-renault-wideo

    Dołączona grafika

    http://www.samochodyelektryczne.org/dekra_..._dbm_energy.htm

    http://www.trek.pl/forum/index.php?showtopic=7315&st=75

    DBM Energy podaje żywotność ogniw podczas normalnej pracy na poziomie 5000 cykli ładowania/rozładowania.

    W październiku prototyp Audi A2 DBM Energy przejechał około 600 km z Monachium do Berlina przy średniej prędkości 90 km/h oraz z włączonym ogrzewaniem

    Dołączona grafika

    Poza tym jeśli obecne samochody elektryczne nie spełniają jeszcze naszych wymagań to można kupić hybrydę która ma znacznie lepsze osiągi:

    http://moto.pl/MotoPL/1,88389,8519049,Volt..._elektryk_.html

    http://autokult.pl/2010/09/21/chevrolet-vo...ane-oczekiwania

    Dołączona grafika

    A co do przyszłości samochodów elektrycznych to nie można tej kwestii rozpatrywać tylko pod względem wydajności akumulatorów litowych gdyż obecnie prowadzone są zaawansowane prace konstrukcyjne nad różnego typu akumulatorami obywającymi się bez stosowania litu oraz konstrukcje łączące akumulatory z superkondensatorami.

    Tu kilka przykładów nowych rozwiązań:

    http://kopalniawiedzy.pl/MIT-baterie-przep...ektryczny,13226

    http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Superw...g4sticaid=6e21d

    http://www.samochodyelektryczne.org/dekra_..._dbm_energy.htm

    http://odkrywcy.pl/kat,111398,title,Samoch...,wiadomosc.html

    Dołączona grafika

    A to są tylko przykłady. Obecnie testuje się także kilka innych typów obiecujących konstrukcji akumulatorów. Trudno przewidzieć co uda się skonstruować za rok czy dwa w tej dziedzinie nie wspominając o 10 latach. Tak więc moim zdaniem nie można wykluczyć że może już za 3-4 lata będziemy mieli do dyspozycji takie akumulatory że pojazdy w nie wyposażone będą tanie, o dobrych właściwościach trakcyjnych i eksploatacyjnych oraz zapewnią transport znacznie tańszy niż samochodowe silniki spalinowe. Nie twierdzą że za 3-4 lata na pewno tak będzie ale moim zdaniem jest to całkowicie realne do spełnienia 🙄 Postępu nie sposób przewidzieć 🙄

    kotek
    Participant
    #104829

    Chciałaś zobaczyć takie samochody elektryczne które mają co najmniej 200 kM - no to takie muszą mieć niskie zawieszenie i małą funkcjonalność jako samochód dla rodziny 😀 No ale są przecież inne znacznie bardziej funkcjonalne i bardzo ekonomiczne, tylko że one nie mają 200 kM 😀 Nie można mieć jednocześnie wszystkiego ( przynajmniej na razie 😉 )

    E tam nie mozna! Oczywiscie, ze mozna. Zakladajac, ze nie mowimy o tych cudakach na baterie, tylko prawdziwych samochodach, generujacych spaliny (niestety). A co z moim pytaniem dotyczacym biopaliw jako alternatywy na dzis dla ropy naftowej?

    EDIT: Ten czerwony Chevrolecik nawet, nawet 😉 Ale chyba i tak wybralabym Renaulta.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 74 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram