Forum Fantastyka Inne sci-fi i pozostałe gatunki Aktualnie oglądam...

Aktualnie oglądam...

Viewing 15 posts - 241 through 255 (of 483 total)
  • Author
    Posts
  • Lo'Rel
    Participant
    #96177

    Ja przeżyłem dosłownie kilka odcinków, choć w większości czasu bardziej interesowało mnie moje najbliższe otoczenia. No nie byłem w stanie oglądać. Straszna tandeta.

    Diabeu
    Participant
    #96181

    No Lexa Doig jako Andromeda była mega hot i sex, ale cóż z tego skoro reszta wiała dosłownie tandetnym pornolem (ten poziom aktorstwa i scenografii).

    Flashbones
    Participant
    #96183

    Ja obejrzałem 9 odc. więc sporo, dalej nie dałem rady, najsłabszy serial kosmiczny jaki oglądałem.

    Diabeu
    Participant
    #96722

    A teraz mam dla Was questa- czy mógłby ktoś obiektywnie wypisać mi, powiedzmy 30 najlepszych odcinków TOS?Bo faktycznie zamuliłem i chcę obejrzeć tylko te epy, które naprawdę WARTO, potem filmy TOS i w końcu zabrać się za Deep Space 9.Bardzo bym prosił, pomóżcie ;D

    Pitmistrz
    Participant
    #96734

    Pitmistrz odrywa się na chwilę od strugania pala.

    Na skróty chcesz iść? :grozba:

    Tosa nie ma aż tyle zarezerwuj sobie 2-3 dni i obejrzyj ciągiem. :>

    Barusz
    Participant
    #96735

    To rozrywka, więc jak najbardziej wolno iść na skróty.TOSa przesuń na koniec i obejrzyj jako ciekawostkę, DS9 oglądaj od dwuodcinkowca Maquis. I wtedy to będzie jazda 😉

    Piotr
    Keymaster
    #96738

    Barusz, bój się Proroków! Nie no, poważnie, co Ty pleciesz? Jak można DS9 oglądać bez początków, bez budowania relacji między postaciami, bez np. pierwszej sceny z Garakiem, bez początku konfliktu z Kai Winn, czy bez odcinka Duet? Jak dla mnie to palnąłeś bzdurę miesiąca. I to zeszłego, bo ten za krótki jeszcze. ;P

    Match
    Participant
    #96739

    Nie wolno iść na skróty!Nie wolno przewijać nudnych odcinków!Nawet Voyagera trzeba obejrzeć w całości!

    Barusz
    Participant
    #96740

    Sorry, ale to całe podkreślanie jakie to dwa pierwsze sezony DS9 są ważne to dla mnie przejaw jakiejś takiej dziwacznej poprawności politycznej - "wiemy jakie to było kiepskie, ale zmusimy się do powtarzania się, że było ważne dla serialu, bo tak". Garak w całym pierwszym sezonie ma jeden (!!!) swoj odcinek, jak potem po raz drugi pojawia i wszyscy go dobrze znają, to jest to wręcz dziwne. Kai Winn (która nawiasem mowiąz w tym czasie jest Vedekiem Winn) na początku jest zwyczajnie żądna władzy, zuaaaa robi się dopiero później. Nawet taki Rom z początku jest jakimś tam Ferengim, nawet nie wiemy, że bratem Quarka, genialnym inżynierem itd. Way of Warrior jest genialne z kilku powodów, m.in. dlatego, że to wtedy widzimy jak ci wszyscy ludzie się zdążyli polubić (Bashir rozmawiający z Odo o klingońskiej pieśni na jego cześć, Jadzia i Kira w saunie czy co to tam było itd.). Ale "polubiać" się zaczeli dopiero rok wcześniej. W dwóch pierwszych sezonach tych relacji, budowania tych relacji nie ma.

    r_ADM
    Participant
    #96743

    Podkreslanie, ze 2 pierwsze sezony sa wazne nie jest przejawem poprawnosci politycznej (wtf??), ale zdrowego rozsadku ;P W swoim wywodzie uzywasz absurdalnego argumentu, ze na poczatku postac x jest taka, a nie taka jaką ją znamy y sezonow pozniej. Oczywiscie, ze na poczatku Rom wydaje sie przyglupawym Ferengi, ale trudno, zeby na przestrzeni kilku odcinkow (w ktorych wystepowal kilkanascie minut w sumie) wiarygodnie nakreslono postac. To wymaga czasu i miedzy innymi wlasnie dlatego te dwa pierwsze sezony warto obejrzec. Bo jak inaczej mozna docenic character development Roma, czy Winn jak nie wie sie jak od czego te postacie zaczynaly. Idac dalej, zarzut, ze np. Garak mial tylko jeden odcinek tez wydaje mi sie dziwny. To w koncu drugoplanowa postac; trudno oczekiwac, zeby miala tyle screentimu co glowni bohaterowie.Owszem; nie kwestionuje, ze pierwsze 2 sezony sa slabsze ( z tymze, drugi jest juz wyraznie lepszy), ale kazdy z nich ma co najmniej kilka odcinkow, ktore nie tylko sa dobrymi odcinkami ST:DS9, ale science fiction w ogole.

    Barusz
    Participant
    #96744

    W moim wywodzie nie chodziło o to, że na początku Rom jest przygłupawym Ferengim, tylko, że w ogóle go nie ma jako samodzielnej postaci. Ot, jakiś facecik gdzieś tam się kręci pośród innych ferengijskich kelnerów. "Zarzut, że Garak miał jeden odcinek" nie był zarzutem, że Garak miał jeden odcinek, tylko zarzutem, że po tym jednym odcinku jest nagle traktowany jako dość ważna postać, gdy się pojawia po raz drugi, ponad rok później. Nie chodzi o to, że na początku postacie są inne niż potem, tylko o to, że na początku, gdy idzie o "rozwój postaci" nie ma ich w ogóle.Swoją drogą jeżeli w jednym tekście dostaję podkreślenie, że ktoś był na ekranie kilkanaście minut, więc trudno, byśmy się czegoś o nim dowiedzieli i jednocześnie że te odcinki w których był te kilkanascie minut były ważne dla rozwoju postaci, to moim skromnym subiektywnym zdaniem to właśnie ten tekścik jest skrajnie absurdalny.

    r_ADM
    Participant
    #96745

    Alez oczywiscie, ze Rom jest samodzielna postacia. Nie jest bezimienny i cos o nim wiadomo. A, ze malo? Coz, dlatego nazywa sie to postacia drugoplanowa. Nie wiem tez coz absurdalnego wydaje ci sie w moim stwierdzeniu, ze na poczatku niewiele o Romie wiadomo i dopiero kolejne odcinki wnosza nowe informacje na temat tej postaci.Nie rozumiem, tez zarzutu, ze Garak jest uznawany za 'dosc wazna postac'. Piotr, w kontekscie tego, ze uznales 2 pierwsze sezony za niewarte uwagi napisal, ze pierwsze spotkanie z Garakiem bylo istotne dla serii. Jakkolwiek nie wiem czy samo pierwsze spotkanie bylo jakos szczegolnie interesujace to postac Garaka na przestrzeni odcinkow Cardassians, Profit and Loss po The Wire nabrala glebi i wyrazu.

    Barusz
    Participant
    #96746

    Skrajnie absurdalne jest nie to, że na początku mało wiadomo o Romie, tylko to, że skoro na początku mało wiadomo o Romie, to trzeba ten początek znać, by ocenić rozwój Roma jako postaci.Zarzutem nie jest to, że Garak jest uznawany, za dość ważną postać, tylko to, że po jednym odcinku znika na ponad rok, a potem nagle jest dość ważną postacią.

    Piotr
    Keymaster
    #96749

    Barusz, zdecyduj się. Pierw odradzasz oglądanie początku, teraz mówisz, że bez początku nie można docenić rozwoju postaci. Nie szukaj absurdu w innych postach, tu go mamy. ;>A wcześniej w ogóle coś dziwnego mówisz - po pierwsze dajesz do zrozumienia, że wszystkie postacie, z drugoplanowymi włącznie, powinny być od początku rozwinięte i mieć mnóstwo czasu na ekranie, a po drugie chcesz wywalić cały wstęp, przeszłość tych postaci. Nie rób z DS9 Entka. ;P Jak wyglądałaby Kira bez wspomnień z ruchu oporu, przyjaźń O'Briena i Bashira bez początków czy duet Odo i Quark bez ciągłych prób przechytrzenia się?Naprawdę nie wiem, jak możesz nie rozumieć, że dla Ciebie dalszy ciąg DS9 ma sens, te postacie mają sens, bo znasz początek.

    Barusz
    Participant
    #96750

    Nie, nie napisałem, że bez poczatku DS9 nie można docenić rozwoju postaci, nie wiem, skąd taki wniosek.Tak, postacie powinny mieć więcej czasu. I go nie miały. A te co miały - niewykorzystywały. Nie wiem, gdzie tu absurd.Wspomnienia Kiry z ruchu oporu tak naprawdę dobrze są robione właśnie od końcówki drugiego sezonu, podobnie te inne wątki (poczatek wzmiankowanej przyjaźni O'Briena i Bashira to taki odcinek o jakimś szamanie z bajorańskiej wioski, co zrobił któregoś z nich swoim następcą od przywoływania leśnego ducha, sorry, ale nawet gdybym chciał, to nie zmusiłbym się do dobrych wspomnień o tej opowieści).Choć pewnie zaraz się dowiem, że nie zrozumiałem tego odcinka. I że dalej piszę absurdy.

Viewing 15 posts - 241 through 255 (of 483 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram