Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka UE za....Czy przeciw? Re: UE za....Czy przeciw?

Ixion
Participant
#12833

Znowu przekręcasz moje słowa . Napisałem: "Każde prawo ogranicza wolność. Taka jest cena za bezpieczeństwo i porządek". Wyraźnie widać, że chodzi o prawo ogólnie.

Ale po co nam prawo, które ogranicza wolność, jeśli nie służy porządkowi i bezpieczeństwu (a tak jest z tym silikonem)?

Cóż, za to się płaci naszym władzom żeby tworzyły m.in. prawo. Jeśli zrezygnujemy z wprowadzenia w życie tej czy innej utawy prawnej to przeciętny obywatel wcale na tym nie zaoszczędzi(bo płaci stałe podatki).

Istotnie, podatnik na tym nie zaoszczędzi, ale przecież można zlikwidować Parlament Europejski, bo po co komu. I dzięki temu się zaoszczędzi.

Dostaliśmy zaproszenie członkostwa w UE a nie w Europejskim Obszarze Gospodarczym Członkostwo we Wspólnocie to nie tylko unia gospodarcza ale również: brak granic (to jest na prawdę duże udogodnienie, wiem to z własnych doświadczeń), możliwość osiedlania się w dowolnym kraju Unii i pracy tamże, itp. UE działa na zasadzie: w jedności siła. Razem państwa UE stanowią największą po USA superpotęgę gospodarczą. Taka Europa ojczyzn (a nie jedno superpaństwo) wreszcie zapewnia pokój i współpracę po latach wyniszczającyh wojen na Starym Kontynencie.

Europejski Obszar Gospodarczy zawiera się w UE, ale należą do niego też inne państwa. Wystarczyło powiedzieć, że wystarczy nam EOG, a nie całe UE. I UE by się pewnie zgodziło, bo chyba chce przede wszystkim handlować z nami. Za to UE to nie Schengen. UK i Irlandia nie należą do niego. I my też w najbliższym czasie do niego nie dołączymy. A możliwość pracy w innym kraju wynika z EOG.

UE nie działa w myśl zasady „w jedności siła”, bo państwa członkowskie mają sprzeczne interesy. Jeśli UE ma być Europą ojczyzn to po co jej konstytucja, parlament i siły zbrojne?

Słownik języka polskiego, wyd. PWN: mąż stanu - "wybitny polityk, dyplomata". A więc np. były premier Tadeusz Mazowiecki, były prezydent Lech Wałęsa, a nawet Jan Nowak Jeziorański

Mamy trochę różne definicje mężów stanu.

Nawet jeśli te dane są prawdziwe (chciałbym znać źródło tych danych, adres strony jeśli to możliwe) to dlaczego nie możemy być lepsi?

Dane pochodzą z NCz! Przeświadczenie o tym, że nie wykorzystamy 50% funduszy, a maksymalnie 20% opieram na sanie naszej administracji, wiedzy obywateli, skomplikowanej strukturze wniosków i obecnym wskaźniku wykorzystania funduszy UE.

Zgadzam się, że inwestycje zagraniczne są znacznie bardziej istotne, ale inwestorów interesują przede wszystkim niskie podatki i proste prawo. Jak na razie tego nie ma, i nie widać, żeby miało się pojawić. I UE raczej nie sprawi, żeby to się zmieniło.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram