Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka UE za....Czy przeciw? Re: UE za....Czy przeciw?

Ixion
Participant
#13106

Thengel, może i tak, ale kapitalizm, to morderstwo na które obie strony wyrażają zgodę, a socjalizm to jednostronna kradzież. Ja nie namawiam do morderstwa, tylko twierdzę, że jeśli ktoś łamie prawo, to trzeba go powstrzymać za szelką cenę. A jeśli chcesz płacić wysokie podatki, to przeczytaj sobie to co napisałem trochę niżej, o pakietach usług oferowanych przez państwo.

A teraz tradycyjnie:

Chwila, jezeli państwo zdecydowałoby się np. zrezygnować ze świadczeń dla bezrobotnych i na ulice wyszłoby kilkaset tysięcy ludzi, którzy zaczeliby manifestować to rozkazał byś otworzyć do nich ogień?? Jeśli tak to moim zdaniem masz niestety wypatrzone podejście do takich spraw. Za taki występek każdy przywódca stanąłby przed Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze i miałby dożywocie zagwarantowane!

Jeśli jako przywódca zacząłbym ograniczać świadczenia socjalne, to robiłbym to zgodnie z prawem. Jeśli jakiś bezrobotny dostałby zasiłek za czasów poprzedniego rządu, to otrzymywałby go dalej. Ale nowe zasiłki nie byłyby przyznawane (oczywiście najpierw prawo w tej kwestii zostałoby zmienione). Jeśli ludzie wyszliby na ulice i łamali prawo, a po prośbach o rozejście się nic by się nie zmieniło, to w obronie prawa nie zawahałbym się wydać takiej decyzji. Oczywiście byłaby to ostateczność (np. gdyby tłum zaczął demolować sklepy). A co do takich wymysłów jak jakiś tam Trybunał, to dla mnie nie mają one żadnego znaczenia. Suwerenem jest naród, a nie jakieś międzynarodowe instytucje. Jeśli zostałbym wybrany na przywódcę, zgodnie z obowiązującym prawem, to moralnie nie czułbym się zobowiązany by stawać przed takim sądem.

Nie zapominaj, że państwo jest też od tego aby chronić swoich obywateli. To panstwo jest też w znaczenj mierze odpowiedznialne za złą sytuację ekonomiczną w kraju i duże bezrobocie wiec ludzie bez pracy maja prawo domagać się pomocy od władz. 

Podobne prawa mają też inni ludzie (niepełnosprawni, itp.), którzy bez tej pomocy nie potrafiliby przezyć choć nie ukrywam też że znaczna świadczeń socjalnych powinna być zlikwidowana bo w wielu przypadkach pieniądze podatników są marnotrawione.

W demokracji to nie ma ludzi nieodpowiedzialnych za władze. Aktualna sytuacja w państwie jest efektem działania władzy, która została wybrana przez obywateli. Jeśli w państwie jest źle, to bardzo często jest to wina wyborców, którzy wybrali taką a nie inną władzę. Dla mnie państwo to zwykłe przedsiębiorstwo, tyle tylko, że członkostwo w nim jest obowiązkowe. Nie miałbym przeciw temu, by państwo miało kilka pakietów (jak telewizja kablowa). Jeśli chcesz mieć podstawowe usługi (policja, sądy, wojsko) płacisz niski podatek, jeśli dodatkowo chcesz opiekę socjalną (bezpłatna służba zdrowia, zasiłki dla bezrobotnych) to płacisz więcej, bo kupujesz większy pakiet usług. I to by było sprawiedliwe.

Z tego cytatu można wywnioskować co innego:

Zacznę trochę nie po kolei, bo nie mogłem się powstrzymać.

To była taka figura retoryczna.

Jednak to ten pierwszy cytat był bardziej zwiazany z twoim późniejszym komentarzem. W każdym razie poprzednią moja wypowiedź zrozumiałes niewłasciwie bo miałem na mysli przyszłośc...

Jeśli istotnie ją rozumiałem niewłaściwie, to przepraszam.

Ja starałem się wybiec myślą w przód (o kilkadziesiąt lat) i przewidzieć co by było gdyby 

1. nie było UE (oraz EWG czy innych podobnych organizacji) 

2. była UE 

W pierwszym przypadku istnaiłoby pewne prawdopodobienstwo (być moze byłoby ono bardzo wysokie), że państwa europejskie znowu sie pokłucą i wybuchnie wojna. Dodatkowo państwa Starego Kontynentu nie rozwijałyby się tak szybko jak we Wspólnocie. 

W drugim przypadku wojna w Europie jest praktycznie nie możliwa. Dodatkowo państwa europejskie w wyniku współpracy szybciej się rozwijają i panuje w nich wszechobecny dobrobyt [za kilkadziesiąt lat (chociaz to zależy też od paru innych czynników)]

Chyba w pierwszym przypadku rozwijały się szybciej niż w drugim. Wszechobecny dobrobyt- może i tak, ale te państwa wymierają, co oznacza, że ich perspektywy na rozwój są nienajlepsze. A co do tej praktyczenj niemożliwości, to poczekamy i zobaczymy.

Nasz rozwój (czy ewolucja jak wolisz) ma moim zdaniem prowadzić do pracy nad tworzeniem lepszego jutra, "poprawianiem" swiata w jakim przyszło nam zyć.

Poprawianie świata jest praktycznie niemożliwe, jeśli nie zacznie się od jednostek.

Kazdy ma prawo do chwilowej słabości. Jesteśmy tylko ludźmi.

Ale każdy musi być gotowy, by odpowiedzieć za swoje czyny. Jesteśmy aż ludzmi.

Czym mniejsza podaż narkotyków tym ich ceny są wyższe i tym mniej uzaleznionych.

Tak, ale jeśli zlikwidujemy jedną wytwórnię, powstanie następna. Jeśli popyt będzie nadal istniał, to pojawi się ktoś, kto będzie chciał wypełnić niszę na rynku.

O jakim procesie mówisz? Przypuszczam, że chodzi Ci o selekcję naturalną (z teorii ewolucji Darwina), mówiącą, że słabsi wyginą. Tutaj muszę stanowczo zaprotestować! Hitler był wielkim mordercą odpowiedzialnym za śmierć milionów ludzi. W tym przypadku nie mozna mówić o zadnej selekcji naturalnej. Narody mają prawo spokojnie sobie żyć obok siebie. Hitler chciał tylko wytępić tylko tych, którzy w tamtym czasie byli przejściowo słabsi i równiez tych, których uwazał za gorszych ("nizsze rasy"). Poza tym chciał pozbyć się wrogów, którzy mogliby mu zagrozić.

Istotnie, chodzi o ten proces. Nie zaprzeczam, że Hitler był wielkim mordercą, ale patrzę na wszystko z perspektywy naukowej. Hitler eliminował słabszych od niego, tak jak dziej się w procesie selekcji naturalnej. Robił to co prawda wbrew elementarnym ludzkim zasadom, ale to nie zmienia tego faktu. Ja oczywiście nie akceptuję takiej metody. Według mnie jednak proces eliminacji słabszych jednostek powinien występować, ale samoistnie.

Jednak w pewnym momencie dziecko osiąga juz pewien poziom dojrzałości, że moze odpowiadać za siebie i powinno powoli brać sprawy w swoje ręce.

I wtedy odpowiada za swoje błędy jak każdy dojrzały człowiek.

...I dzięki temu wytwarzają 50% PKB swoich krajów . A jeśli chodzi o te półprodukty to może kobiety na wsi produkują artykuły spozywcze ale na skalę przemysłowa produkuje się ich znaacznie więcej i na wiekszą skalę.

Ważne, że suma wytworzonych dóbr przez kobiety i mężczyzn przy założeniu, że większość kobiet siedzi w domu, nie musi być mniejsza, niż wtedy gdy i mężczyźni i kobiety pracują poza domem.

A ja poprawię to i napiszę, że w kazdej rodzinie dzieci dziedziczą cechy swoich rodziców (zgodnie z zasada dziedziczenia).

To chyba uogólniłeś moją hipotezę. Oczywiście chodziło o to, że dzieci z dobrej rodziny założą przynajmniej równie dobrą rodzinę.

własciciele małych sklepów nie maja tyle pieniedzy. Hipermarket mogą sobie pozwolić na to aby parę dni w roku były urzadzne wystawy. Zresztą sprzedaja one duzo towarów po niskich cenach więc przyciągaja duzo klientów.

Właściciele małych sklepów mogą połączyć siły, a co do hipermarketów, to znasz takie powiedzenie, że kto ma 1000$ ten ma mniej niż ten, który ma 2000$.

Wiec rozumiem, że przyznajesz mi rację w tej kwestii

Jednak nie. Nikt rozsądny i ostrożny nie da się okraść w sklepie. To, że dwie osoby przez swoją nieostrożność stracą portfel, to nie jest jeszcze powód, by setki klientów nie mogli kupić produktów po 50% ceny przez cały rok.

To są ludzi skrzywdzeni przez sytuację jaka panuje w państwie. Są zdesperowni bo nie mają pracy i perspektyw na przyszłość wiec maja prawo pakazać swoje niezadowolenie z tego faktu i zgodnie z prawem zastrajkować. 

Z górnikami trzeba postępować bardzo ostrożnie bo jest ich dużo. Ale ich też nie wolno pozbawiać szans na normalne funkcjonowanie w społeczenstwie wiec trzeba im zapenić przekwalifikowania, odprawy itp.

Niech sobie strajkują, byleby nie łamali prawa, a ze strajkiem niech się upora właściciel firmy. A co do górników, to niestety pasożytują oni na społeczeństwie (i sami o tym nawet nie wiedzą) i należy z tym bezzwłocznie skończyć. Kopalnie powinno się sprywatyzować, a jeśli górnicy się na to nie zgodzą, to należy oddać im cały pakiet akcji i niech się sami martwią o kopalnie. Oczywiście żadnej pomocy ze strony państwa nie otrzymają.

Jakie panstwowe pieniądze?? Ktoś chce sie zabić to staje na moście wtedy może ktoś do niego podejśc i starać się mu wyperswadowć skok z mostu. Jeśli samobójca jednak skoczy to ten ktos może spróbowac go jescze ratować jesli mu się uda to dobrze. Ale gdzie tu jest miejsce na panstwowe pieniadze??

Miejsce na państwowe pieniądze jest wtedy, gdy takiego człowieka poddaje się późnej państwowemu leczeniu, albo gdy ściąga się staż pożarną, helikopter czy coś podobnego.

Borg nie posiada żadnego ustroju: ani socjalizmu ani zadnego innego. Borg mozna określić jednym słowem: niewolnictwo Tylko jest to taki specyficzny rodzaj niewolnictwa, w którym drony są zarówno niewolnikami jak i łowcami niewolników.

Ale w ograniczeniu wolności przypomina socjalizm, jest tylko bardziej drastyczny, ale idea jest ta sama.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram