Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka UE za....Czy przeciw? Re: UE za....Czy przeciw?

Ixion
Participant
#13077

Jeżeli tego nie wiesz, Thengel, to ja jestem wrogiem rewolucji. Wszelkie rewolucje są niebezpieczne i powodują efekty odwrotne do zamierzonych. Dlatego też nie proponuję żadnej rewolucji, tylko mówię, co należałoby zrobić, gdyby jakaś grupa ludzi wyszłaby na ulice by bronić systemu, który oparty jest na kradzieży (chodzi mianowicie o wszelkie przejawy socjalizmu). Ponieważ kradzież jest niesprawiedliwa, to każdy kto publicznie ją popiera (albo na dodatek próbuje jej bronić) musi zostać usunięty. Dałbym oczywiście czas demonstrantom na rozejście się, ale jeśliby nie posłuchali, nie wahałbym się użyć wszelkich argumentów.

Najpierw wyjaśnienie Unia Europejska to nie to samo co EWG. UE powstała w roku 1993 (jako konsekwencja traktatu z Maastricht). Natomiast ZSRR formalnie przestał istnieć w 1991 roku więc o jakim zagrożeniu ze strony tego państwa dla państw UE może tu być mowa??? Zimna wojna była już wtedy zakończona. Pisałem o przyszłości a nie o okresie po II WŚ!! Dokładniej czytaj moje posty i sprawdzaj dokładnie co piszesz, nie ulegaj emocjom.

Ja nie ulegam emocjom.

To co napisałem dotyczyło również tego fragmentu:

Z pewnością pamiętasz z lekcji historii, że przez kilkanaście wieków państwa europejskie zawzięcie z soba wojowały. Na szczęście po II Wojnie Światowej ktoś wpadł na genialnie prosty pomysł aby z tym skończyć i nieustanną walkę zastapić sojuszem gospodarczym. Tak narodziła się EWG. Z czasem ktoś inny wpadł na równie ciekawy pomysł aby rozwinąć współpracę i zacieśnić więzy sojusznicze i powstała UE. 

Skoro państwa europejskie przestały walczyć to przestaną się też kłucić.

A nawet jeśli UE (w kwestii wojen) to coś innego niż EWG, to chyba czas istnienia tej organizacji jest za krótki, by stwierdzić jej rzeczywiste efekty działania.

Jakbym słyszał Borg(a). Niestety ewolucja trwa miliony lat i nie można tak szybko zmienić cechpsychicznych (i fizycznych) człowieka. Jeśli natomiast miałeś na myśli rozwój to niestety jestesmy jak już pisałem istotami niedoskonałymi i idealni nigdy nie będziemy.

Borg to kolektyw, czyli komunizm, ja mówię o ewolucji jednostek. Każdy ewoluuje jak chce, a najlepsi dają przykład innym. Inni albo idą w ich ślady, albo wymierają. Nawet jeśli nie będziemy doskonali, to będziemy wystarczająco silni, by nie dać się wciągnąć w nałóg.

Cóż jednak w opowiadaniu nie napisałem, że Paweł był upojony wiec jednak był dobrze ułożony. Chodziło mi natomiast, o fakt istnienia takich ludzi, którzy zamiast spokojnie wypić sobie 3-4 piwka "żłopią" od razu flaszkę wódki (i nie tracą tak od razu przytomności). I takim trudniej jest odmówić dealerowi narkotyków.

To powinni pomyśleć, zanim zaczną „żłopać” flaszkę wódki. Człowiek powinien być zawsze świadomy konsekwencji swoich czynów.

W przypadku Pawła nie jest powiedziane, ze jego koledzy byli uzależnieni. W sytuacji gdy narkotyki są nielegalne jest ich duzo mniej na rynku i wtedy mniej ludzi wpada w nałóg, w ogóle mniej ludzi zażywa.

Czy narkotyków jest mniej na rynku, to nie istotne. Istotne jest to, czy jest ich wystarczająco mało. Jeśli tak nie jest, to liczba ludzi która wpadnie w nałóg przy większej ilości narkotyków jest niewiele mniejsza.

W podobnym tonie wypowiadał się niejaki Adolf Hitler. Niewielki odsetek Niemców nie zdadzał się z polityka prowadzon przez Adolfa i krytykował go. Tacy ludzie (chociaż byli przedstawicielami "rasy germańskiej") trafiali do obozów koncentracyjnych. 

Nie wolno skazywać ludzi na smierć tylko dlatego, że się nie rozwijają. Nie każdy ma odpowiedni potencjał aby być idealnym człowiekiem.

Ja nie chcę nikogo skazać na śmierć! Hitler zaczął ingerować w ten proces, a ja pozostawiłbym go bez ingerencji. Ludzie którzy by nie ewoluowali wymieraliby z czasem, z przyczyn naturalnych.

Niestety nie wolno za bardzo ograniczać wolności dorastajacym dzieciom. To by wpłynęło niekorzystnie na ich psychike i mogłoby doprowadzić do swoistego buntu przeciw rodzicom.

To rodzice decydują jak wychować swoje dziecko i co jest dla niego korzystne. Będą ograniczać wolność dziecka tak, jak uznają to za konieczne.

Tak kobiety spedzające czas w domu wytwarzają samochody, sprzęt RTV i AGD a także prowadzą banki

Mogą pracować przez internet. Na zachodzie popularne jest też wykonywanie w domu pewnych produktów z przywożonych półproduktów. Poza tym kobiety mogą sprzątać, prasować, myć podłogi i gotować obiad. 😀

Zgodnie razem współżyjąca, rodzice bez nałogów właściwie wychowują swoje dzieci. Przy tym mogą wszyscy żyją dostatnie. Jednym słowek wysztko u nich gra. To jest wg mnie dobra rodzina.

Ja dodam do tego, że dzieci w dobrej rodzinie dziedziczą cechy swoich rodziców.

Kto taki?(mam tu na mysli przypadek urządzania wyprzedaży)

Przedstawiciele małych sklepów lub hipermarkety.

Sprzedawcy będą się martwić o złodzieji? W takim razie jeśli ktoś mi ukradnie portfel na takiej wyprzedaży to mam się zgłosić z tym do sprzedawcy, tak?

Nie, to twoja wina, że dałeś sobie ukraść portfel. 😀

Wojsko na ulice to wyprowadzał człowiek o nazwisku Stalin. Ile to wtedy ludzi zginęło podczas "zaprowadzania porządku" przez czołgi? Tysiące! Myslisz, że to jest takie proste opanować ogólnokrajowe wielkie niezadowolenie społeczne? Najgorsze w tym jest to, że giną wtedy niewinni ludzie. Więc zdecydowanie odradzałbym uzycie wojska. Lepiej jest zapobiegać niż leczyć i powoli stopniowo obcinać świadczenia społeczne (ale tylko te, które są na prawdę niepotrzebne!) aby nie doszło do masowych manifestacji.

Jacy niewinni ludzie! Przecież demonstrować wyjdą obrońcy starego porządku, który moim zdaniem jest oparty na kradzieży. Poza tym dałbym ludziom czas na rozejście się. Jeśli będziemy działać powoli to nic to nie zmieni (w Bułgarii czy Rumunii jeśli jakiś rząd próbował reformować górnictwo, górnicy przyjeżdżali do stolicy i obalali rząd).

No zazwyczaj przekonuje się ludzi aby odstapili od samobujstwa poprzez rozmowę z nimi. Nie ma lepszej metody.

Ja akceptuję taką metodę, ale nie za państwowe pieniądze.

Vong pisał wczoraj przez godzinę posta, a kiedy go wysyłał, to coś się zepsuło i post przepadł. Teraz jest trochę zdenerwowany i pewnie przez jakiś czas nic nie napisze. 🙁 Będziecie musieli zadowolić się polemiką ze mną. 😀

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram