Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka UE za....Czy przeciw? Re: UE za....Czy przeciw?

Raphael
Participant
#13052

Tym razem motywem przewodnim mojego posta bedzie 5 przykazanie Dekalogu: Nie zabijaj!

Na początek wyjaśnie pewną kwestię, którą opisują te dwa cytaty:

BTW jeśli nie powstałaby UE i państwa Starego Kontynentu nadal by ze sobą rywalizowały to w pewnym momencie w czasie kryzysowej sytuacji mogłoby dojść do kolejnych nieporozumień i konfliktów a nawet (chociaz w tej chwili wydaje nam się to absurdalne) do wojny . Itnienie UE praktycznie eliminuje ryzyko wystapienia takiej sytuacji. I to jest kolejny wielki plus dla Wspólnoty.

Słyszałeś może o czymś takim, jak ZSRR. Duże, złe imperium dybiące na niezależność państw Europy Zachodniej.  😀 Czy ktoś normalny prowadziłby wojnę, mając w perspektywie możliwość ataku bardzo agresywnego supermocarstwa? Po II Wojnie Światowej nie było wojny w Europie, bo każdy taki konflikt osłabiłby państwa demokratyczne w konfrontacji z ZSRR. Żadne wspólnoty gospodarcze nie mają z tym nic wspólnego. Trwała zimna wojna!

Najpierw wyjaśnienie Unia Europejska to nie to samo co EWG. UE powstała w roku 1993 (jako konsekwencja traktatu z Maastricht). Natomiast ZSRR formalnie przestał istnieć w 1991 roku więc o jakim zagrożeniu ze strony tego państwa dla państw UE może tu być mowa??? Zimna wojna była już wtedy zakończona. Pisałem o przyszłości a nie o okresie po II WŚ!! Dokładniej czytaj moje posty i sprawdzaj dokładnie co piszesz, nie ulegaj emocjom.

Ludzie powinni ewoluować w stronę racjonalnego i logicznego myślenia. Jeżeli będzie się utrzymywać takie poglądy, że człowiek nie zawsze potrafi się odpowiednio zachować w danej sytuacji, to nasze cechy nie będą ulepszane. Jeśli nie ma jednostek doskonałych, to niech te które są dążą do doskonałości.

Jakbym słyszał Borg(a) 😉 . Niestety ewolucja trwa miliony lat i nie można tak szybko zmienić cechpsychicznych (i fizycznych) człowieka. Jeśli natomiast miałeś na myśli rozwój to niestety jestesmy jak już pisałem istotami niedoskonałymi i idealni nigdy nie będziemy.

Jeśli Paweł byłby odurzony alkoholem (stan upojenia alkoholowego= utrata przytomności), to przecież przesuwa naszą dyskusję na poziom wpadania w nałóg alkoholowy i nie jest żadnym argumentem. Co to znaczy pozornie dobrze ułożony, albo dobrze ułożony, albo źle ułożony.

Cóż jednak w opowiadaniu nie napisałem, że Paweł był upojony wiec jednak był dobrze ułożony. Chodziło mi natomiast, o fakt istnienia takich ludzi, którzy zamiast spokojnie wypić sobie 3-4 piwka "żłopią" 😉 od razu flaszkę wódki (i nie tracą tak od razu przytomności). I takim trudniej jest odmówić dealerowi narkotyków.

Do dlaczego ci, którzy chcą wyjść z nałogu wciągają w niego innych (np. Pawła)? Jasne, że można ich próbować wyciągnąć, ale po co do tego delegalizować narkotyki. Jak chcą to się ich wyciągnie bez względu na to, czy narkotyki są legalne, czy nie. Ale jak nie chcą, to sami się zniszczą.

W przypadku Pawła nie jest powiedziane, ze jego koledzy byli uzależnieni. W sytuacji gdy narkotyki są nielegalne jest ich duzo mniej na rynku i wtedy mniej ludzi wpada w nałóg, w ogóle mniej ludzi zażywa.

Ale na razie nie jest, a my musimy rozwiązać ten problem przy obecnej technologii. Przypomnij sobie odcinek Voyagera, w którym w idealnym społeczeństwie bez przemocy rozpoczął się nielegalny handel „złymi” myślami. Ludzi pociąga to co jest zakazane i jest to chyba związane z obecną ludzką naturą. Ludzie powinni więc pracować nad sobą i ewoluować (ci którzy nie ewoluują muszą wymrzeć).

W podobnym tonie wypowiadał się niejaki Adolf Hitler. Niewielki odsetek Niemców nie zdadzał się z polityka prowadzon przez Adolfa i krytykował go. Tacy ludzie (chociaż byli przedstawicielami "rasy germańskiej") trafiali do obozów koncentracyjnych.

Nie wolno skazywać ludzi na smierć tylko dlatego, że się nie rozwijają. Nie każdy ma odpowiedni potencjał aby być idealnym człowiekiem.

Zachodnie społeczeństwa są już dobrze rozwinięte, więc rozwijają się szybciej (10% z 100 to więcej niż 50% z 10). Jeśli rodzice nie będą mieli czasu na monitorowanie dzieci, to mogą one (jak Paweł) wpaść w złe towarzystwo, co spowoduje, że później przestaną się dobrze uczyć itd. Poza tym kobieta pracująca w domu wytwarza wiele dóbr i sług. 😀

Niestety nie wolno za bardzo ograniczać wolności dorastajacym dzieciom. To by wpłynęło niekorzystnie na ich psychike i mogłoby doprowadzić do swoistego buntu przeciw rodzicom.

Tak kobiety spedzające czas w domu wytwarzają samochody, sprzęt RTV i AGD a także prowadzą banki 😀

Nie sądzę. Zależy od tego, jak rozumiemy dobrą rodzinę.

Zgodnie razem współżyjąca, rodzice bez nałogów właściwie wychowują swoje dzieci. Przy tym mogą wszyscy żyją dostatnie. Jednym słowek wysztko u nich gra. To jest wg mnie dobra rodzina.

Albo ktoś ich przekupił.

Kto taki?(mam tu na mysli przypadek urządzania wyprzedaży)

Przecież to sprzedawcom zależy na wyprzedażach. To oni będą się martwić o złodziei. Największe zainteresowanie wyprzedażą panuje w okresie świątecznym i letnim, bo tylko wtedy można je organizować. Nie przeszkadza mi lekki chaos i nieporządek, jeśli zapłacę za jakiś towar 50% ceny, albo i mniej.

Sprzedawcy będą się martwić o złodzieji? W takim razie jeśli ktoś mi ukradnie portfel na takiej wyprzedaży to mam się zgłosić z tym do sprzedawcy, tak?

Największe zainteresowanie wyprzedażami panuje w tych okresach bo wtedy ludzie kupują najwięcej towarów i wydają najwiecej pieniędzy.

Tobie może nie przeszkadzć chaos ale mieszkańcom miasta tak.

O chorych i niepełnosprawnych będzie troszczyć się rodzina albo organizacje charytatywne. A jeśli pojawi niezadowolenie społeczne to wyśle się wojsko na ulice i wprowadzi porządek.

Wojsko na ulice to wyprowadzał człowiek o nazwisku Stalin. Ile to wtedy ludzi zginęło podczas "zaprowadzania porządku" przez czołgi? Tysiące! Myslisz, że to jest takie proste opanować ogólnokrajowe wielkie niezadowolenie społeczne? Najgorsze w tym jest to, że giną wtedy niewinni ludzie. Więc zdecydowanie odradzałbym uzycie wojska. Lepiej jest zapobiegać niż leczyć i powoli stopniowo obcinać świadczenia społeczne (ale tylko te, które są na prawdę niepotrzebne!) aby nie doszło do masowych manifestacji.

Możemy im pomagać, ale nie możemy naruszać ich wolności. Możemy rozmawiać, ale nie używać przemocy.

No zazwyczaj przekonuje się ludzi aby odstapili od samobujstwa poprzez rozmowę z nimi. Nie ma lepszej metody.

Resztę zostawiam dla Vonga 🙂

Miałem rację - zmowa 😛 .

[...]

Pełna racja 🙂

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram