Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka UE za....Czy przeciw? Re: UE za....Czy przeciw?

Raphael
Participant
#12916

Ci ludzi nie zostali pozbawieni pomocy. W każdej chwili mogą się zwrócić do rodziny albo przyjaciół. Najważniejsze aby tym zadaniem nie zajmowało się państwo. Każdy człowiek ma trochę mądrości życiowej, a tylko tyle jest potrzebne by nie dać się wciągnąć w nałóg. Niektórzy po prostu nie chcą wykorzystać tej mądrości, dokonują wyboru rozważając za i przeciw, a później muszą za ten wybór odpowiedzieć.

Niestety często rodzina wypiera się swoich krewnych w takich przypadkach. I co wtedy mają począć ci ludzie? Nie wskazuję państwa jako instytucji, która miałaby się zajmować pomocą dla takich ludzi. Państwo powinno tylko zabezpieczać ludzi przed dostępem do niebezpiecznych używek. Pomocą powinny się zajmować organizacje charytatywne.

Zdrowa cząstka społeczeństwa zawsze będzie w stanie się obronić. Zaostrzy się kary, zniesie przymusowe pozwolenia na broń, zwiększy wydolność sądów i liczba wszelkich przestępstw znacznie spadnie.

Jednak lepiej w ogóle do takiej sytuacji nie dopuścić i nie pozwolić na swobodny handel narkotykami. Powtórzę znaną maksymę: Lepiej jest zapobiegać niż leczyć.

Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą chcieli pomóc wydobyć się z bagna nałogu, i żadna separacja społeczeństwa w tym nie przeszkodzi.

Jednak sam chyba widzisz, że już teraz pomoc ta jest niewystarczająca. Co będzie jeśli chora część społeczeństwa drastycznie się powiększy (a tak się niewątpliwie stanie gdy zaligalizujemy handel i zażywanie narkotyków)?

Prawo stanowione w kwestiach pozagospodarczych jest chyba jednak zbyt bezsensowne i ingerujące w ludzką wolność. Państwa lepiej radzą sobie z wymyślaniem prawa pozagospodarczego, ponieważ mogą skupić się tylko na swoich obywatelach, a UE tworzy prawo dotyczące obywateli całej wspólnoty, często niepotrzebne. Do czego potrzebna nam UE będącej czymś więcej niż wspólnotą gospodarczą?

Podałeś (w jednym z poprzednich postów)) tylko kilka przykładów (które w moim mniemaniu nie są takie bezsensowne ale o tym juz pisałem), które niby miały świadczyć, że Unia tworzy wyłącznie bezsensowne. Faktem jednak jest, że zdecydowana wiekszość prawa wspólnotowego działa na korzyść obywateli.

UE to też idea, chęć przełamania barier i próba stworzenia wspólnego państwa, coś w rodzaju Cesarstwa Rzymskiego dzisiejszych czasów. Aby liczyć się w świecie (tzn. być potęgą) musimy się jednoczyć z innymi narodami. Na razie UE mówi wspólnym językiem w sprawach gospodarczych. Z czasem stanie się tak w sferze polityki zagranicznej. Niektóre państwa muszą tylko zrozumieć, że USA jest naszym njwiększym sojusznikiem a nie wrogiem.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram