Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Polityka Re: Polityka

Ixion
Participant
#13312

Oddzielnym państwem nie była. Mogła się stać takim państwem stać gdyby wygrali wojnę ale to im się nie udało.

A dlaczego? Dla Południowców było to oddzielne państwo. Co ma do tego wygranie wojny. Jeśli Północ by przegrała, to uznałaby Konfederacje jako państwo, ale to, co uważała jest nieistotne. O tym, czy dany twór jest faktycznie państwem decyduje jego struktura, a nie czy ktoś uważa go za państwo, czy nie.

Hmmm. Załóżmy, że ja też doszedłem do takiego wniosku. Chcę odłączyć moje miasto od reszty kraju i przy tym popierają mnie mieszkańcy. Podobnie myslą inne miasta i regiony, którym nie opłaca się być w Polsce. Dochodzi do wewnętrznego podziału i anarchii. Czy byłoby to korzystne rozwiązanie? Nie sadzę. 

Poza tym dany region (który wiele zawdzięcza reszcie kraju) jęśli w ogóle może posiadać prawo do odłączenia się to tylko w sytuacji, kiedy zapłaci odszkodowanie reszcie kraju za korzyści, które odniósł przebywając w jego granicach. Wypłata takie sumy jest praktycznie niemożliwa w większości przypadków więc taki region właściwie nie ma prawa odłączyć się od reszty kraju.

Jeżeli jakaś część państwa widzi przed sobą lepsze perspektywy rozwoju poza tym państwem, to uzasadnione jest by to państwo opuściła. Co kogo obchodzi anarchia w reszcie państwa? Jeżeli to państwo przestało być efektywne i obywatelom nie żyje się w nim dobrze, to mają oni moralne prawo, by stworzyć takie państwo, z którego będą zadowoleni.

I dlaczego ma płacić odszkodowanie? Sam powinien się domagać odszkodowania, że państwo przez tyle lat nie uniemożliwiało mu odpowiedniego tempa rozwoju. Państwo to nie jest tworem absolutnym i najwyższą wartością. Podlega ewolucji, i jeśli stanie się niezdatne do dalszej egzystencji, musi zostać zastąpione przez coś innego. To tak duża firma. Jeśli zbankrutuje, to jej majątek przejmują inne spółki i kontynuują działalność na rynku zamiast niej.

Izrael okazał się zwycięzcą w tej wojnie. Gdyby przegrał byłby obwiniany i straciłby szansę na niepodłegłość. 

W przypadku Konfederacji sprawa wygladała inaczej. Południowcy nie musieli atakować (zresztą wtedy nie byli oni niepodległym państwem).

Jeśli by nie zaatakowali, to sami zostaliby zaatakowani. Postąpili słusznie.

Nie podoba mi się to, że porównujecie ataki ETA, IRA i Czeczenów z działaniami AK.....

Dlaczego, ktoś kto jest okupowany od setek lat nie ma takiego samego prawa do obrony, jak ktoś dopiero co zaatakowany.

Rosjanie potrafili wpuścić niebezpieczny gaz do teatru aby zabić okupujacyh go terrorystów (przy tym niestety zgnęło wielu niewinnych ludzi).

A wcześniej sprzedali terrorystom broń.

Izrael prowadzi z nim rozmowy nie jak z terrorystą ale jak z przywódca Palestyńczyków.

Ale tym przywódcą został po tym, jak był terrorystą. Gdyby nie to, nie zajmowałby obecnej pozycji.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram