Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Polityka Re: Polityka

Raphael
Participant
#13310

Witam ponownie po kilku dniach przerwy 🙂

1. Na początek wróćmy na chwilę do Wojny Secesyjnej i spraw z tym związanych.

Napisałem, że tak jest, ale nie oznacza to, że tak powinno być. Poza tym, Południowcy uważali jednak, że Konfederacja była oddzielnym państwem od Unii.

Oddzielnym państwem nie była. Mogła się stać takim państwem stać gdyby wygrali wojnę ale to im się nie udało.

Może i mieszkańcy Wielkopolski istotnie zawdzięczają wiele Polsce, ale załóżmy, że doszli do wniosku, że dalej bycie częścią Polski im się nie opłaca. Nawet mogliby stwierdzić, że Polska odeszła od pierwotnych zamierzeń, a oni chcą kontynuować wcześniejsze tradycje Polski. Co ich obchodzi reszta kraju, który (hipotetycznie) ich zdaniem nie ma wspólnych interesów z nimi.

Hmmm. Załóżmy, że ja też doszedłem do takiego wniosku. Chcę odłączyć moje miasto od reszty kraju i przy tym popierają mnie mieszkańcy. Podobnie myslą inne miasta i regiony, którym nie opłaca się być w Polsce. Dochodzi do wewnętrznego podziału i anarchii. Czy byłoby to korzystne rozwiązanie? Nie sadzę.

Poza tym dany region (który wiele zawdzięcza reszcie kraju) jęśli w ogóle może posiadać prawo do odłączenia się to tylko w sytuacji, kiedy zapłaci odszkodowanie reszcie kraju za korzyści, które odniósł przebywając w jego granicach. Wypłata takie sumy jest praktycznie niemożliwa w większości przypadków więc taki region właściwie nie ma prawa odłączyć się od reszty kraju.

A błyskawiczny atak Izraela na państwa arabskie (Wojna Sześciodniowa). Gdyby nie takie działania, nie byłoby dzisiaj państwa Izrael, bo Arabowie zaatakowaliby i podbili to państwo.

Izrael okazał się zwycięzcą w tej wojnie. Gdyby przegrał byłby obwiniany i straciłby szansę na niepodłegłość.

W przypadku Konfederacji sprawa wygladała inaczej. Południowcy nie musieli atakować (zresztą wtedy nie byli oni niepodległym państwem).

Południowcy tak nie uważali. Dlaczego, twoim zdaniem nie mieli racji?

Bo wtedy nie było tam jeszcze żadnej wojny.

2. Terroryzm, partyzanci, bojownicy o wolność, itp.

Nie podoba mi się to, że porównujecie ataki ETA, IRA i Czeczenów z działaniami AK. To nie ta bajka :P. Państwo polskie zostało brutalnie napadnięte w czasie II Wojny Światowej. Polacy mieli prawo atakować intruzów. Wypedzanie Polaków z ich terenów było barbarzyństwem. Cywile niemieccy równiez za to odpowiadali. Wiedzieli, że przybywaja nie na swoje ziemie. Natomiast ziemie Czeczenów czy też Basków znajduja się od wieluset lat w posiadaniu odpowiednio Rosji i Hiszpanii. Tak samo jest w przypadku Irlandczyków. Gdyby nasze ziemie były pod okupacją innego panstwa przez kilka stuleci to wtedy nie popierałbym ewentualne ataki terrorystyczne gdyby takowe były. Tak samo nie popieram teraz ataki IRA czy ETA.

W ogóle myslenie, że przy pomocy terroryzmu mozna cos więcej osiągnąć jest błędne. Głowy państw zawwze przecież podkreślają, ze nie liczą się z terrorytami. Rosjanie potrafili wpuścić niebezpieczny gaz do teatru aby zabić okupujacyh go terrorystów (przy tym niestety zgnęło wielu niewinnych ludzi). Izrael w odpowiedzi na ataki terrorystyczne zabija samych terrorystów (i przy tym niewinnych Palestyńczyków). Ktoś tu wspomniał o Arafacie więc nieco wyjaśnię tą sprawę. Izrael prowadzi z nim rozmowy nie jak z terrorystą ale jak z przywódca Palestyńczyków. Działania terrorystów w dzisiejszych czasach przynoszą nikłe korszyści a nawe straty im samym.

Najlepszym sposobem na odzyskanie niepodległości jest wykorzystanie sprzyjajacej sytuacji politycznej, tzn np. wojna okupanta z innym państwem. Myśmy w ten sposób postąpili w czasie I WŚ i odniesliśmy sukces.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram