Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Se'Datha Re: PBF - Podporucznik Se'Datha

Zeal
Participant
#16386

Siadam naprzeciw przyjaciela.- No i... Udało nam się - uśmiecham się, sięgając po piwo izaczynając je powoli pić. Taaak, tego mi było trzeba.To był początek. Dopiero. Rankiem następnego dnia omal mi łeb nie odpada. Dodatkowo czuję suchość w ustach i spore pragnienie. Zwlekam się niechętnie z koi. Przynajmniej u siebie spałem... Ale jak tu trafiłem - nie pamiętam. Podchodzę do replikatora.- Woda!Zamiast żądanego napoju materializuje się kartka z napisem: "Kara musi być...Dowódco." Próbuje jeszcze kilka razy różnych napojów, ale z tym samym efektem.- Oż by to... - nawet kląć nie daję rady. Biorę prysznic i ubieram się. Ciepła woda trochę pomogła, ale nie do końca. Wychodzę na mostek Pierwsza siedzi na swoim fotelu i coś sprawdza na konsoli. Już samo pikanie klawiszy omal mi głowy nie rozsadza.- Ciszej proszę...- siadam na swoim miejscu. Shincar patrzy na mnie z uśmieszkiem.- Czyżby...Nie w formie?- A co? - odpowiadam pytaniem na pytanie.- Nic, poza tym, że cię wczoraj osobiście do kabiny odholowałam. Ledwo stałeś.- Wzruszająca troska - kwituję - Czy ty aby nie za bardzo przejmujesz się troską o dowódcę?- Jesteś zgryźliwy zupełnie, jakby ci replikator posłuszeństwa odmówił - pół-Volkanka odpowiada z poważną miną.- Zamorduję - oświadczam, dodając sobie dwa do dwóch. - Normalnie uduszę.- W tym stanie nie dasz rady - Shincar nie przejmuje się groźbą.- A jak bedziesz w stanie, to nie będziesz miał na to ochoty.- Skąd wiesz?- Wiem.Drugi dzień upływa również spokojnie. Bez szaleństw ze strony załogi oraz bez szaleństw ze strony dowódcy. W końcu Renegade jest gotów do wyjścia z doku.- Kontrola,tu USS Renegade. Prosimy o pozwolenie na opuszczenie doku - łączę się z Bazą Gwiezdną.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram