Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy" Re: "Oblicza Prawdy"

kasyno
Participant
#15674

Promy krążyły nad miejscem z którego był nadawany sygnał wyszukując dogodnego miejsca na lądowanie. Na promie kapitana znajdowało się oprócz samego kapitana pięciu innych osób, 4 ludzi i klingon{w mundurze federacji w EFII był taki więc niech nikt nie mówi że jest tylko jeden klingon w federacji służy}

Kapitan Robert Kasnov: Chorąży Kargan proszę sprawdzić prognozę pogody na najbliższe kilka godzin.

Chorąży Kargan: NA północy jest burza śnieżna, kieruje się dalej na zachód w głąb kontynentu nam nie powinna zagrażać, temperatura 0 stopnie Celciusza, ale możliwe że będzie zimniej po zachodzie słońca.

Kapitan Robert Kasnov: A przysięgałem sobie podczas wojny z dominum że nie będę więcej schodził na planety pokryte lodem, A kiedy zajdzie słońce

Chorąży Kargan : za około 72 minuty wtedy temperatura może spaść do minus 20 stopni celciusza.

Kapitan Robert Kasnov: Bosmanie proszę przygotować się do wymarszu zaraz lądujemy tylko znajdę dogodnie miejsce. Kasnov do Serika lądujemy na tych współrzędnych.

Oba promy wylądowały blisko siebie na zamarzniętej ziemi, załoga tych promów zaczęła ubierać się w ochronne stroje. Pierwszy wyszedł z promu typu-11 Starszy Bosman Taylor zaczął skanować okolice trikorderem, potem wyszło trzech załogantów, z promu Danube też zaczęli wychodzić odział ochrony, Porucznik komandor Serik zaczął iść w stronę promu kapitana, by ten wydał rozkazy. Kapitan wraz z chorążym Karganem wyszli ostatni.

Porucznik komandor Serik: Jakie są rozkazy kapitanie.

Kapitan Robert Kasnov: Nielsen i Stone zostaną tu by pilnowali promów, pan ze reszta swoje oddziału zbadają teren wokół wraku, a my wejdziemy do środka i sprawdzimy te sygnatury energii.

Porucznik komandor Serik: Ramirez, Farina, Birod, Gibson zemną , Nielsen i Stone pilnujecie promu.

Kapitan Robert Kasnov: Bosmanie zbierz grupę wchodzimy do środka.

Starszy Bosman Taylor: Crow idziemy przodem, Douglas Philips pilnujecie tyłów.

Kapitan Robert Kasnov: Chorąży zemną idziemy, Doktorze pan też.

Chorąży Kargan: Już idę kapitanie.

Crow z Bosmanem weszli piersi broń mieli zawieszoną na ramienicach a w ręku trikordery, Kapitan trzymał w ręku swój karabin komprsyjny i szedł dalej za bosmanem. Koło niego dzielnie lecz z nieciekawą mina podążał doktor, i zmarznięty klingon. Na tyłach się nic nie działo więc 2 oficerów floty trzymając karabiny w ręku szło za kapitanem uważnie obserwując otoczenie. Szli korytarzami wszędzie leżały szczątki statku kawałki blachy, niektóre korytarze nie nadawały się do przejścia bo były zawalone, Naprzodzie Bosman i Crow cały czas skanowali okolice i usuwali pomniejsze przeszkody, szliśmy w stronę źródła energii. Było wręcz dziwne że jeszcze nie natrafiliśmy na żadne ciała. W końcu zatrzymała ich ściana lodu.

Kapitan Robert Kasnov: Co jest Bosmanie.

Starszy Bosman Taylor: Natrafiliśmy na niezłą przeszkodę ta ściana lodu ma 12metrów grubości i rozciąga się tak że nie można jej ominąć trzeba będzie się przebić by dostać do źródła energii.

W tym samym momencie grupa Porucznika komandora Serika bacznie się rozglądała na terenie wokół wraku. Robiło się zaraz ciemniej i zimniej widoczność spadała, nagle jeden z członków grupy zwiadowczej cos zauważył. Pobiegł z tym szybko do Serika

Crewman Gibson: Komandorze znaleźliśmy obozowisko.

Porucznik komandor Serik: Ruszamy tam , proszę nas prowadzić panie Gibson.

Cała grupa Serika zaczęła zmierzać w stronę obozu. Gdy już tam dotarli zobaczyli kilka namiotów, zajrzeli do jednego z nich w nim było pełno narzędzi z minionej epoki nie zawierających żadnych urządzeń elektronicznych. Cały obóz był mocno przysypany śniegiem, nagle Crewman Birod nadepnął na coś co wydało donośny chrupot.

Crewman Birod: Komandorze chyba coś ciekawego znalazłem.

Cała grupa podeszła do odkrycia Załoganta Biroda, porucznik komandor Serik wyją trikorder i zaczął badać to odkrycie, z danych jakie mu dostarczył trikorder wynikało że to był szkielet człowieka a kość którą pękła była ramieniowa. Komandor Serik postanowił powiadomić o tym kapitana.

Porucznik komandor Serik: Serik do Kapitana Kasnova

Kapitan Robert Kasnov: Tu Kasnov słucham.

Porucznik komandor Serik: Znaleźliśmy obóz wy...ąd na ......szczony , znale..... jed.. ciało człowie...., Słońce zaszło nie cał... 5 minut temu ......atura i widocz..... ciągle spadają. Zalecam powrót do promów.

Kapitan Robert Kasnov: Łączność strasznie przerywa proszę powrócić do promu i zaczekać tam na nas jeśli nie damy znaku życia do świtu proszę wezwać pomoc i wyruszyć po nas. Kasnov out.

Kapitan Robert Kasnov: Bosmanie proszę się przebić przez te ścianę lodu.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram