Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy" Re: "Oblicza Prawdy"

Seldon
Participant
#14947

Przeliczenie piąte, część druga

Odprawa na USS Merovingian zakończyła się i kapitanowie okrętów Gwiezdnej Floty powrócili na swoje jednostki. USS Okinawa, USS Mariposa, USS Corsair oraz USS Malstorm skierowały się w kierunku nieznanego sygnału, który pierwszy wykrył prowadzący przeszukiwania okręt klasy Intrepid. Sygnał regularnie powtarzał się, co kapitan Merkav już wiedział. Jednak mimo międzygwiezdnej odległości, z jakiej pochodził sygnał, Intrepid zarejestrował coś jeszcze: mianowicie federacyjną sygnaturę. Nie było co do tego najmniejszych wątpliwości. Prawdopodobieństwo zaś, że sygnał pochodził właśnie z układu Piscium Epsilon, ciągle wzrastało. Odkrycie źródła tego sygnału mogło być kluczowe dla wykonania danej zebranym w okolicy kapitanom misji, ponieważ prócz zniknięcia USS Livingston-A nie zaginęły tu żadne okręty Gwiezdnej Floty. Jednak mimo wszystko, podróż do tego układu z obecną prędkością zajęłaby Okinawie 37 lat i trzy miesiące...

Kapitan Coen podjął decyzję o odesłaniu IKC Krel wraz z okrętem Federacji do najbliższej bazy gwiezdnej, podczas gdy reszta okrętów miała powrócić do wykonywanego zadania. Po chwili IKC betleH, a zaraz po nim okręt kapitana D`meg'a włączyły maskowanie i ruszyły w prędkością warp do miejsca spotkania. Za nimi zaś podążył podstarzały, jednak niedawno modernizowany IKC vood'daH, który potwierdził pdebranie rozkazów od kapitana Coena. Jednak ani IKC Suvchu`, ani okręt kapitana Jod`mos'a, który dostał oddzielne rozkazy od kapitana klingońskiej grupy, nie odpowiedziały na wiadomość z IKC betleH. SS Alabama pozostała sama wśród międzygwiezdnej pustki, na którą światło rzucały dalekie gwiazdy...

Kapitan Thengel stał w bezruchu pośrodku platformy lądowiska, gdzie tworzono naprędce polowy punkt dowodzenia. Słyszał wyraźnie odgłosy wystrzeliwanych dezruptorów, jednak żaden promień z tych, które zauważył, nie był skierowany w jego ludzi: właśnie oni prowadzili ostrzał. Dowódca zaś wyraźnie stracił głowę, ponieważ nie wydawał żadnych rozkazów, jednak zwiad mimo wszystko radził sobie dobrze - sprawiało to wyszkolenie Tal'Shiar. Wszędzie słyszał krzyki, którymi członkowie grupy rozpoznawczej wymieniali pomiędzy sobą jakieś plany. Przez komunikację radiową też z całą pewnością przepływało mnóstwo danych na temat obecnej sytuacji, jednak kapitan Thengel nie zadał sobie trudu na włączenie komunikatora...

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram