Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy" Re: "Oblicza Prawdy"

Seldon
Participant
#14817

Przeliczenie czwarte, część druga

Kapitanowie Gwiezdnej Floty nadal konferują na USS Merovingian. Po wysłuchaniu przemowy kapitana Tazmana mają oni przedstawić własne sugestie dotyczące misji i sposobu jej wykonania. Jednakże po tym, jak dowódca USS Corsair skończył mówić, zapadła grobowa cisza: nikt się nie odezwał. Kapitan Fluoreaux nie miał nic do dodania, lub nie chciał nic dodać, zaś inni zebrani w pomieszczeniu dowódcy również nie zakłócali ciszy.

Ciszę przeciął syczący odgłos otwierających się drzwi. Wszedł nimi chorąży sekcji dowodzenia, który zasalutował, po czym zaraz skierował się ku swojemu kapitanowi. Kiedy zbliżył się do dowódcy USS Merovingian, powiedział cicho do niego.

- Kapitanie, porucznik Conconnetodumnus każe panu przekazać, że USS Okinawa melduje wykrycie słabego sygnału radiowego. Nie można na razie rozpoznać, skąd pochodzi i co zawiera, ale nie jest to komunikat podprzestrzenny. Okinawa kontynuuje poszukiwania.

Chorąży zasalutował i skierował się ku wyjściu z pomieszczenia. Ciszę znów przerwał syk drzwi.

Intrepid powoli leciał przez pustą przestrzeń kosmiczną, zostawiając za sobą zgrupowanie jednostek Federacji i trzy gwiazdy systemu. Sensory zbierały coraz więcej informacji na temat nieznanego sygnału radiowego, wszakże zbudowane zostały w oparciu o najnowsze technologie Federacji. Transmisja powtarzała się regularnie, udało się też dociec, z jakich współrzędnych pochodzi: najbliższy system leżący na tej linii był oddalony o 14 lat świetlnych, nazywał się Piscium Epsilon, jednak nie było żadnej pewności, że to stamtąd pochodzi sygnał. Mimo to kapitan Okinawy miał coraz więcej danych - wybrał bowiem od początku właściwy kierunek poszukiwań, ponieważ współrzędne transmisji radiowej niemal dokładnie pokrywały się z kursem jego okrętu...

Kapitan Rheinhard, nie czekając na zakończenie odprawy, prowadzonej przez kapitana Tazmana, powrócił wahadłowcem na swój okręt. Tam też został on poinformowany o sygnale radiowym, wykrytym przez Intrepid'a. Okręt klasy Nova powoli ruszył w stronę przeczesującego przestrzeń USS Okinawa. Technicy i inżynierowie USS Mariposa przez cały czas, kiedy ich dowódca znajdował się na odprawie na USS Merovingian, pracowali, aby przywrócić do działania sensory i skalibrować je odpowiednio. Czujniki Nov'y były jednak bardzo delikatnymi urządzeniami, dlatego też udało im się jedynie na odpowiednie ustawienie wysokorozdzielczościowych czujników bliskiego zasięgu, co i tak było znacznym osiągnięciem, biorąc pod uwagę, że nie mieli wiele czasu.

W próżni majestatycznie spoczywały trzy okręty, jednak postronny obserwator świadom był jedynie dwóch z nich, bowiem IKC Vornak pozostawał zakamuflowany. Zaraz po wstrzymaniu połączenia pomiędzy okrętem Federacji a klingońskim Drapieżnym Ptakiem, na okręcie kapitana Coena znalazł się przesłany przez Forganssona zapis sensorów. Dowódca klingońskiej grupy postanowił jednak użyć i czujników swojego okrętu do zeskanowania uszkodzeń kadłuba, jakich doświadczył SS Alabama. Jednakże mimo, że batleH posiadał jedne z lepszych sensorów w klingońskiej flocie, nie udało się uchwycić śladów, które pozwoliłyby na odkrycie prawdy o agresorze: sygnatura broni rozproszyła się zupełnie. Pobieżne skany federacyjnego statku pasażerskiego nie mogły widać tego dokonać, zaś dokładniejsze przeskanowanie całej jednostki zajęłoby dużo czasu...

IKC Krel, IKC vood'daH oraz IKC Suvchu` dotarły do miejsca, w którym przebywały dwa przednie okręty klingońskiej grupy oraz statek Federacji...

Zwiad rozproszył się po powierzchni ośrodka. Kilkuosobowe grupy złożone z załogi romulańskiego Norexan'a zaczęły sprawdzać, co też wydarzyło się w tym miejscu. Kapitan Thengel postanowił pozostać na platwormie lądowiska, niespodziewając się raczej tutaj jakiegoś frachtowca. Nic też tego nie zapowiadało. Plac ten jednak był dobrym miejscem do koordynowania poczynaniami zwiadu, mimo że romulański dowódca bezproblemowo mógł robić to za pomocą jedynie komunikatorów. Jedna z grup podążyła do budynku administracyjnego, gdzie najpewniej można było dowiedzieć się, co stało się z obsługą kolonii górniczej, zaś inne skierowały się do budynków mieszkalnych, elektrownii oraz szybów wydobywczych i po chwili zniknęły w gęstwinie konających drzew. Nagle, w oddali powietrze przeszył dźwięk dezruptora. I następny...

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram