Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy" Re: "Oblicza Prawdy"

Seldon
Participant
#16469

Przeliczenie piętnaste, część druga

Sytuacja pomiędzy klingońskimi, federacyjnymi i zakamuflowanymi jednostkami romulańskimi stawała się coraz bardziej niebezpieczna. W niewielkiej odległości czaiły się okręty Gwiezdnego Imperium, wyczekując okazji do ostrzelania porwanego przez klingońskiego szpiega okrętu, zaś Klingoni starali się jak najszybciej ewakuować ten okręt i znaleźć wrogie okręty, aby je unieszkodliwić. W najgorszej sytuacji znaleźli się dowódcy Gwiezdnej Floty, ponieważ nie potrafili powiedzieć jeszcze, kto z obydwu stron jest ich wrogiem, a ponieważ walka miała rozgrywać się na ich terytorium, musieli zając jakieś stanowisko. Podczas gdy większość jednostek Federacji z układu Piscium Epsilon skierowało się do zgrupowania okrętów, USS Mariposa i USS Okinawa podążyły w dokładnie przeciwnym kierunku, ku pobliskiej mgławicy.

Obok Achillesa dowodzonego przez kapitana Kasnova i Defianta kapitana Reydena pojawił się nagle okręt klasy D'Tai, który podobnie jak K'T'Inga, z którą poprzednio wymieniali wiadomości, załadował broń i otworzył ogień. Po chwili okazało się jednak, że celem nie jest żadna z jednostek Floty, co jednak niezbyt uspokoiło załogi. Dwa klingońskie okręty zaczęły ostrzeliwywać przestrzeń, gdzie zarejestrowano przez chwilę nikłe zakłócenie grawitacyjne, dezruptorami i konwencjonalnymi torpedami. Wszystkie torpedy, które wystrzeliły obydwa okręty, przecięły przestrzeń i przeleciały przez obszar anomalii, szybko oddalając się od okrętów. Przeczesujące to miejsce dezruptory też nie pozwalały na wykrycie czegokolwiek, jedynie przechodziły idealnie prosto i rozpraszały się po przebyciu tysięcy kilometrów. Jedna z wiązek, pochodząca z okrętu klasy D'Tai, natrafiła jednak na coś. Dezruptor rozbił się o jakiś obiekt, który zajaśniał nagle zielonkawym blaskiem, rozjaśniając wobec otaczającej go ciemnej pustki. Sensory optyczne jednostek Floty, jak i ich czujniki pochłaniające inne promieniowanie elektromagnetyczne, wyraźnie zarejestrowały znajomy kształt romulańskiego krążownika typu Norexan, w który uderzyła wiązka. Delikatnie powędrowała po kadłubie, na którym pojawiły się czerwonawe ślady i mnóstwo iskier. Po momencie od trafienia wiązka dezruptora ześlizgnęła się z romulańskiej jednostki, która zaczęła ostro manewrować, chcąc uniknąć powtórnego wykrycia czy bezpośredniego strzału w nieosłonięty niczym oprócz opadłego w tej chwili "płaszcza" kamuflażu. Kształt Norexana zafalował i zniknął wśród gwiazd, a wiązka dezruptora skierowała się za nim. Na mostku USS Malstorm i USS Excalibur sytuacja była wyświetlana na głównym ekranie, zaś ponadto na konsoli komunikacyjnej świeciła się lampka o wiadomości, która nadeszła do Achillesa przed kilkoma minutami...

USS Merovingian podążał z prędkością warp w kierunku zgrupowania, które powstała niedaleko Strefy Neutralnej. Sprawdziły się obawy o aktywność romulańską w regionie, jednak nie przewidywano nawet udziału Klingonów, którzy nagle pojawili się w przestrzeni Federacji. Po kilku minutach Galaxy wyszedł z warp przy klingońskich, federacyjnych i romulańskich jednostkach. Sensory ogromnego okręty już wcześniej wykryły sygnatury broni i wystrzały z klingońskich dezruptorów i wyrzutni torped. Teraz dodatkowo wykazy czujników, a także obraz z kamer wyraźnie wskazywał, że Klingoni bezładnie strzelają w kosmiczną pustkę, nie zaś kierują ogień w stronę dwóch znajdujących się tam jednostek Federacji...

Okręt naukowy kapitana Rheinharda wraz z eskortującym go Intrepidem ruszyły w stronę pobliskiej mgławicy z pełną impulsową. Pomimo jednak poruszania się z najwyższą dozwoloną prędkością dla okrętów podlegającą prawom einstainowskiej mechaniki, komputer wyraźnie wskazał, że podróż z taką szybkością trwać będzie niewiele ponad trzy i pół roku. System Piscium Zeta znajdował się bowiem w odległości trochę mniejszej niż jeden rok świetlnych, więc pomysł używania do takich podróży prędkości podświetlnych upadł wraz z projektem budowy wielkich statków pokoleniowych, kiedy Z. Cochrane pierwszy raz poleciał swoim statkiem warp "Phoenix". Od tego czasu w przypadku odległości powyżej 1/2 roku świetlnego przestano używać konwencjonalnego napędu. Zresztą jedynym znanym przypadkiem statków pokoleniowych z konwencjonalnym napędem były okręty Rihannsu, którymi uciekli oni z Wolkana i osiedlili się na planetach Romulusa i Remusa...

USS Okinawa równie powolnie zbliżała się do mgławicy, zaś cyfry, wskazujące odległość od celu, przesuwały się niezmiernie powoli. Podobnie jak na wskazującym przewidywany czas liczniku...

IKC vood'daH i IKC Da'Ha prowadziły ostrzał obszaru, który został im podany w rozkazie od kapitana Coena. Uzbronienie obydu okrętów szybko zostało załadowane, zaś jednostka Se'Datha zdjęła maskowanie i pojawiła się za okrętami Federacji. Bardzo sprawnie z wyrzutni obydwóch okrętów wyleciały śmiercionośne torpedy, zaś wiązki dezruptorów z przeczesywały przestrzeń. Jedna z wiązek, pochodząca z okrętu klasy D'Tai, natrafiła jednak na nieznany obiekt, który kapitan Coen uznał za wrogi i należący do Romulan. Dezruptor rozbił się o jakiś obiekt, który zaczął falować, zaś jego barwa zmieniła się z czarnej na zielonkawą, czyli taką, która w większości romulańsko-klingońskich urządzeń maskujących wspomaga proces kamuflażu. Czujniki wszystkich okrętów Imperium Klingońskiego zarejestrowały kształt romulańskiego krążownika typu Norexan, w który uderzyła wiązka, a zaraz po tym sygnaturę energetyczną, którą komputer pokładowy dopasował do właśnie tej klasy. Dowódca unieruchomionego chwilowo Drapieżnego Ptaka nie mylił się jednak, sądząc, że nieznana anomalia grawitacyjna jest okrętem Gwiezdego Imperium. Wiązka dezruptora powędrowała po kadłubie, na którym pojawiły się czerwonawe ślady i mnóstwo iskier - spowodowała jednak niewiele uszkodzeń, głównie z powodu zmniejszenia siły dezruptora do 1/3 i zwykłego przypadku, ponieważ promień zahaczył jedynie o najdalej wysuniętą, dziobową część jednostki. Po momencie od trafienia wiązka dezruptora ześlizgnęła się z wrogiego okrętu, który rozpoczął ostre manewry, aby uniknąć trafienia przez, jak się prawdopodobnie zdawało, naładowane na 100% siły dezruptory. Tak się jednak nie stało, jednak osłabiona wiązka ścigała Norexana. Jego kształt zafalował i zniknął wśród gwiazd, a wiązka dezruptora skierowała się za nim po przybliżonej trajektorii. W kilka sekund po tym sensory wykryły, że do okrętów Floty dołączył jeszcze Galaxy...

Kapitan Coen oczekiwał na zakończenie montowania urządzenia maskującego na romulańskim okręcie. Zakończenie tego procederu coraz bardziej się przedłużało, a to zwiększało ryzyko, że betleH stanie się wraz z jednostką romulańską łatwym celem do upolowania. Szczególnie, kiedy w okolicy wreszcie ujawniono aktywność romulańską: na sensorach klingońskiego okrętu Norexan zajaśniał tak, jak na każdym innym. Po tym niepokojącym odkryciu przyszła jednak wiadomość z pokładu porwanego przez Rus'Sela okrętu, w której dowódca klingońskich jednostek został poinformowany o tym, że urządzenie maskujące zostało po kilkunastu minutach "walki" ze sprzętem wreszcie zamontowane. Coen mógł sobie tylko wyobrażać ciągnące się korytarzami i powyjnowane z grodzi przewody, który przełączane były pomiędzy urządzeniami, aby zasilić kamuflaż. Jednakże kompatybilność klingońskich i romulańskich technologii nadal była duża, a to dzięki minionego już dawno sojuszu pomiędzy tymi dwoma imperiami. Połączenie tego było znacznie prostsze od problemów, jakie przykładowo miała kadra inżynieryjna na Deep Space 9, kiedy praktycznie cała instalacja kardazjańska okazywała się być niezgodna z wyposażeniem USS Defiant. Takich problemów, na szczęście dla Klingonów, nie było, zaś kapitan Coen mógł wypuścić okręt naukowy ze "skrzydeł" własnych osłon...

Na okrętach romulańskich również zaobserwowano odkrycie przez Klingonów Norexana, który dopiero przed momentem przybył w ramach posiłków do ścigania porwanego przez nikczemnego klingońskiego agenta okrętu. O tym okręcie wspominał generał Tal'Shiar, z którym całkiem niedawno rozmawiał kapitan Thengel. Na konsolach taktycznych zarówno jego okrętu, jak i na RIS Ares, zajaśniał, a raczej w ogóle pojawił się, punkt, oznaczający wykryty okręt - RIS S'Task klasy Norexan, który już wcześniej wysłał wiadomość do Thengela i sub-komandora Corvusa. Wiadomość kapitana Thengela do okrętów Federacji pozostała bez odpowiedzi - co mogło zastanawiać i niepokoić dowódcą sił romulańskich. Zresztą z warp przy innych okrętach wyszła jeszcze jedna jednostka Federacji - okręt klasy Galaxy, USS Merovingian...

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram