Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy" Re: "Oblicza Prawdy"

Seldon
Participant
#16110

Przeliczenie trzynaste, część druga

Wszystkie okręty Gwiezdnej Floty znalazły się w systemie Piscium Epsilon. Większość zajęła orbitę wokół pierwszej planety układu. Po wykryciu romulańskiej jednostki przekraczającej granicę kapitan Tazman rozkazał dowódcom USS Malstrom i USS Excalibur aby podążyli za nieznanym okrętem romulańskim. Okręty wkroczyły w Strefę Neutralną, łamiąc przy tym międzynarodowy traktat. Po kilku minutach kapitan Tazman powiadomił także resztę dowódców o naruszeniu przestrzeni Federacji przez nieodpowiadający na wezwania okręt Imperium Romulańskiego.

Pomimo prób kapitana Rheinharda nad wykorzystaniem antycząstek do wykrywania strumienia jonów, pozostawionego przez przelatujący tamtędy poszukiwany okręt, skanowanie przestrzeni przyniosło mizerne rezultaty. Przestawienie czujników na wysoką rozdzielczość dało pewien efekt, jednakże najwidoczniej z powodu zaawansowanego już rozproszenia śladu niezbędna była wyższa zdolność rozdzielcza niż ta, jaką dawały sensory samego okrętu klasy Nova. Mimo wszystko udało się ustalić drogę niewielkiego fragmentu śladu jonowego, na podstawie której stworzono hipotetyczną trajektorię. Na jej trasie była niewielka mgławica charakteryzująca się dużą chłonnością radiową w odległości niecałego roku świetlnego, a później następny układ Piscium Zeta, nie posiadający żadnych planet położony niewiele za mgławicą. Lot do mgławicy zająłby niewiele ponad kilkanaście minut, podobnie jak do układu. Za nimi występował położony kilkanaście lat świetlnych dalej układ Alfa Piscium, zwany też Alresha. Bez pomocy innych czujników, które mogłyby zwiększyć dokładność pomiaru, dalszy skan jest całkowicie bezowocny.

Skan przy użyciu sond nie przyniósł żadnego rezultatu. Z dokonanych pomiarów nie udało się oficerom z USS Excalibur i USS Remington uzyskać jakichkolwiek przydatnych do poszukiwania śladu jonowego informacji. Jednak co do przygotowywania okrętu do walki, rozkazy kapitana Reydena były skrzętnie wykonywane. Jak na wszystkie okręty, także i na mostki Defiantów doszła wiadomość o grasującej romulańskiej jednostce...

Kapitan Kasnov wraz z kapitanem Reydenem zaraz po dowiedzeniu się o nieznanym okręcie imperium zza drugie strony Strefy Neutralnej wyznaczją kurs na przechwycenie jednostki i obydwa okręty wchodzą w warp. Z maksymalną prędkością, rozwijaną przez krążowniki klasy Achilles i Defiant, federacyjni dowódcy pokonują dystans dzielący te okręty w kilkanaście minut. Sensory zarówno Malstorma jak i Excalibura wykazują, że jednostka, poruszająca się z prędkością warp 8, jest w istocie uszkodzonym okrętem naukowym, należących do Romulan. Ciągle leciał niezmiennym kursem, nie miał także podniesionych osłon, co przy takiej szybkości wydaje się oczywistym, ponieważ większość energii przeznaczana jest na rozwijanie szybkości nadświetlnych. Nawet okręty federacji nie mogą latać z podniesionymi całkowicie osłonami powyżej warp 2, więc uszkodzony okręt z całą pewnością nie mógł tego osiągnąć.

Okręty klingońskie dowodzone przez kapitana Coena także zbliżyły się na na bezpośrednią odległość od celu. Na sensorach już od kilkunastu minut widniał szybko zbliżający się okręt Gwiezdnej Floty, który kierował się na przechwycenie jednostki, którą uciekał agent. Okręt Rus'Sela poruszał się z prędkością warp 8, jednakże po odebraniu wiadomości zawierające plan działań, której wysłanie rozkazał kapitan Coen, zwolnił i wyszedł z warp do normalnej przestrzeni. Agent zaczął przygotowywać urządzenia do zamontowania na romulańskiej jednostce urządzenia maskującego, które miały dostarczyć ekipy z IKC betleH. Poprosił także, żeby zrobić coś ze znajdującymi się w pobliżu okrętami Federacji, aby ich dowódcy nie zadawali zbędnych pytań.

Gotujący się do boju klingoni z IKC Vornak i IKC vood'daH również znaleźli się obok praktycznie bezbronnego okrętu naukowego, w celu zabezpieczania operacji, wykonywanej przez okręt dowódcy. Na sensorach oprócz jednego okrętu Federacji klasy Achilles i jednego klasy Defiant znajdującego się kilkaset kilometrów od porwanej jednostki romulańskiej było jeszcze duże zgrupowanie okrętów Gwiezdnej Floty w odległości niewiele ponad roku świetlnego. Romulańskiego pościgu nie było widać, jednak z całą pewnością nie leciałby on przez terytorium Zjednoczonej Federacji Planet bez włączonego maskowania.

Na mostku USS Malstorm kapitan Kasnov został poinformowany o tym, że potencjalnie wroga jednostka prowadziła wymianę wiadomości z nieznanym obiektem i wyszła z warp. Sensory jednostki kapitana Reydena również zarejestrowały wyjście romulańskiego okrętu do normalnej przestrzeni. Dodatkowo, zgodnie z rozkazami dowódcy Defianta, została nawiązana łączność z obsługą stacji nasłuchowych położonych wzdłuż Romulańskiej Strefy Neutralnej, która informowała o podejrzeniu przekroczenia granicy przez nieznaną liczbę zamaskowanych jednostek...

Głównie z powodu pewnego "nacisku", jaki kapitan wywierał na głównym inżynierze, okręt Se'Datha zbliżał się do miejsca spotkania bez opóźnień. Według przewidywań, mieli być tam na czterdzieści minut przed wyznaczonym czasem. Na mostku panowała specyficzna atmosfera, kiedy na konsoli zaświeciła się odpowiednia lampka. Według odczytów sensorów w odległości roku świetlnego znajdował się okręt, który według rozkazów z KSO kapitan Se'Datha razem ze swoją załogą i innymi okrętami mieli eskortować, a także lecące do niego z prędkością warp okręty Gwiezdnej Floty o konfiguracji klasy Achilles i Defiant. Jakiegokolwiek śladu pozostałych okrętów klingońskich, z którymi miał się spotkać, jak i spodziewanego pościgu niehonorowych Romulan nie było...

Dwa romulańskie Norexany przekroczyły Federacyjną Strefę Neutralną, klucząc pomiędzy rozłożonymi wzdłuż granicy stacjami nasłuchowymi. Według przewidywań oficera naukowego RIS Ares dzięki ograniczeniu emisji promieniowania zamaskowane okręty mogły bezpiecznie przelecieć przez luki, znalezione pomiędzy sensorami Federacji, jednak nie miał on co do tego całkowitej pewności. Rozkaz odnalezienia i "unieszkodliwienia" zagrożenia, jakie stanowił ścigany agent i informacje, które przechwycił, był jednak zbyt istotny, aby nie można było przekroczyć granicy, dlatego też romulańskie krążowniki przeleciały ostrożnie przez szeroką na jeden rok świetlny przestrzeń i skierowały się w kierunku wykrywanego na sensorach ściganego okrętu.

Po kilku minutach pościgu na ekranie skanu bliskiego zasięgu nieprzewidziane okręty Gwiezdnej Floty przechwyciły uszkodzony okręt naukowy, który wyszedł po momencie z warp. Dzięki temu również zamaskowane romulańskie krążowniki dotarły do pozycji porwanej nikczemnie przez barbarzyńskich Klingonów...

Na okręt kapitana Tazmana dotarła wiadomość o przekroczeniu Romulańskiej Strefy Neutralnej przez niezidentyfikowane, zamaskowane okręty. Niestety sensory nie zdołał zarejestrować niczego innego oprócz samego faktu przekroczenia granicy, nie ustalono nawet ilości jednostek, które przekroczyły granicę...

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram