Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy" Re: "Oblicza Prawdy"

kasyno
Participant
#15696

Kiedy Bosman Taylor Próbował się przebić przez ścianę reszta zwiadu nie miała za bardzo co robić, korytarze były dość ciasne ale dwóch ludzi się mieściło z zapasem jeszcze miejsca. Bosmanowi w rozmrażaniu ściany pomagał Chorąży Kargan z powodu tego że był chyba najsilniejszym członkiem załogi Malstroma, ale w sumie nie było to nigdy sprawdzane.

Crewman Crow ciągłe skanował okolice, statek był już stary i prawie się walił, na szczęście według wyników skanów Crowa to co miało się zawalić już się zawaliło, a tunel który Bosman i chorąży robili nie zawalił by podtrzymywała go bardzo twarda skorupa lodu która długo się topiła. Miej więcej w połowie drogi natrafiliśmy na zawalonych kilka belek, ich już nie można było tak po prostu stopić trzeba było je wyciąć i gdzieś przemieścić, Chorąży Kargan zajął się wycinaniem ich zwykłym fazerem ręcznym, a Bosman roztapiał dalej lud by ułatwić dostęp do pozostałych belek, tymczasem Crow wszedł do pobliskiego korytarza, w ty korytarzy praktycznie wszystko było pokryte cienką warstwą lodu w pewnym momencie Crow poślizgnął się na kawałku blachy i upadł na podłogę, odgłos upadku za alarmował resztę zwiadu, nawet kapitan zareagował i udał się w stronę tego odgłosu. Gdy po chwili ujrzał źródło tego hałasu, ale doktor już był na miejscu i zajmował się Crowem. Kapitan podszedł do nich.

Kapitan Robert Kasnov: Żyjesz Crow – Widząc że nic mu się nie stało żartobliwym tonem powiedział.

Dr.Adam McCoy: Nic mu nie będzie, miał wiele szczęścia gdyby uderzył głową w którąś z tych ostrych blach to mógłby umrzeć.

Kapitan patrząc na miejsce w którym pośliznął się Crow zauważył że pod płytą była jakaś skrytka w niej znajdował się zamarznięty stary trikorder. Doktor pomógł wstać Crowowi, A kapitan dał mu swoje znalezisko.

Kapitan Robert Kasnov: Crow spróbuj wydobyć z tego jakieś dane.

Crewman Crow: Tak jest kapitanie.

W tym momencie Douglas i Philips zaczęli nosić belki które zostały wycięte przez Chorążego. Po czterech godzinach od za częcia przekopywania się przez lud wreszcie udało się przebić i zaczęliśmy iść dalej, schodziliśmy dalej w duł drabinkami aż doszliśmy do maszynowni tego okrętu i miejsca znajdowania się źródła energii.

Maszynownia nie wyglądała zbytnio przyjaźnie ale w sumie to było jedyne miejsce gdzie było ciepło. Źródłem energii był reaktor mikrofuzyjny który zasilał radio i dawał trochę ciepła i światła. Po kilku chwilach na naszych trikorderach pojawiły się sygnatury energii wyglądajace na baterie.

W tym samym momencie na USS Malstrom Komandor Amanda Beket dowodziła statkiem i utrzymywała stały kontakt z flotą.

Chorąży Neal: mamy przekaz z USS Corsair. Wykryli jakiś ślad jonowy biegnący równoległym kursem jak oni do tego układu.

Komandor Amanda Beket: Chorąży Neal proszę skupić się na skanowaniu czy niema w układzie jakiś zamaskowanych statków. Otworzyć kanał do zwiadu na planecie.

(Statek utrzymuje czerwony Alarm ma podniesione osłony ale nie naładowana uzbrojenie)

Komandor Amanda Beket: USS Malstrom do zwiadu.

Porucznik komandor Serik: Tu Serik słucham..

Porucznik komandor Serik: Kapitan rozpoczął zwiad na statku 5 godzin temu, my wróciliśmy do promu 4 godziny temu, kapitan wydął rozkaz że jak nie wrócą do świtu to mamy po nich iść do świtu zostało dwie i pół godziny.

Komandor Amanda Beket: Dostaliśmy Wiadomość od floty że wykryli jakiś ślad jonowy równoległy do ich prawdopodobnie prowadzi do tego układu. Flota powinna tu być za niecałe 15 godzin.

Porucznik komandor Serik: Zrozumiałem, na razie nie mam kontaktu z Kapitanem Kasnovem, ale jak tylko uda mi się z nim skontaktować to mu przekaże Serik OUT.

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram