Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Nauka Nauka a Religia Re: Nauka a Religia

Coen
Participant
#9334

Korzystając z twojego przykładu z kometą. Powiedzmy ludzie wierzacy modlą sie gorliwie leża na ziemi krzyzem i pokutują i nagle okazuje się, ze kometa zderza sie z czyms nieprzewidzianym przez naukowców (inna kometa, meteoryt) i zmienia kurs. Dla osób wierzacych w Boga budzi to jasny dowod, ze zostali wysłuchani, atesisci lub osoby wierzace w nauke stwierdza bo tak musiało byc tylko tego nie zauwazylismy. Natomiast co do nauki, to małpy tez mogły rzucac kamieniami w zbliżająca się kometę i tez teortycznie mieli szanse zmienić jej kurs tyle ze bardzo nikłe.Teraz kwestja mafii, klesk itd. A co jeśli to wszystko ma na celu jakies wieksze dobro? Jak myslisz jak wyglądałaby nasza współczsna cywilizacja gdybyb nie II wojna swiatowa? Nadal najprostsze złamanie leczylibysmy amuputacja konczyny, z rok temu mielibysmy pierwszego sputnika albo w ogole nie byłoby cywilizacji bo państwa wrogie od razu by uzyły bomby atomnowej. Tak samo moze nie miałes sredniej 6,0 aby to zmitingowało cie do nauki dalszej? Nie lubie takiego tłumaczenia bo podbija mi agresje pod niebiosa ale niestesty, moze tak własnie jest.Natomiast w sprawie stworznia życia i człowieka to ludzie starozytni tak sobie to tumaczyli aby zrozumieć, nie obwiniaj ich o to ze nie napisali "i wział Bóg jakies stworzenie i zmieniajac geny w jego podwojnej spirali DNA genetycznie przerobił go na człoweika dajac mu niesmiertelna dusze....". Zas w sprawie poczatku w chaosie, to wedlug naukowców swiat zaczal sie od wielkiego wybuchu, a jesli sie nie myle wybuch to porzadkiem nie grzeszy

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram