Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Nauka Nauka a Religia Re: Nauka a Religia

Piotr
Keymaster
#9411

Człowiek nie rodzi się z gruntu dobry lub zły. To, jaki będzie potem - to sprawa wychowania. Powiedz, Piotrze, w jaki sposób uczymy się rozróżniać dobro od zła? Nie sposobem "kija i marchewki" czasami? Co z tego, ze ktoś powie Ci "nie rób tego, to jest złe". Takie dziecko nie zrozumie tego zdania. Za to jak powiesz "nie rób tego, bo ci wtrzepię" - ooo, to dociera od razu. Nie jest to skuteczna metoda nauki?

Strach to bardzo skuteczna metoda nauki. Ale czy na pewno wlasciwa? Bardzo mozliwe ze to dziecko juz nigdy nie popelni tego bledu, ale z jakiego powodu? Dlatego ze rozumie na czym polegal zly uczynek, czy dlatego ze boi sie ze mu znowu 'wtrzepia?' O tym ze bolalo, dziecko z czasem moze zapomniec, nie zapomni za to jesli rodzic nauczy go zasad i wartosci jakimi powinno sie kierowac.

A jesli chodzi o ludzi nie wierzących a czyniących dobro - ej, nie powiedziałem, że "ateista=bad guy". [...] Ja tylko twierdzę, że człowiekowi wierzącemu (wierzącemu naprawdę, nie na pokaz), jest trudniej postąpić źle...

Wiem ze tego nie powiedziales, nie chcialem tego zasugerowac. Tylko ze skoro ktos kto nie wierzy w jakakolwiek istote wyzsza, kieruje sie wartosciami i postepuje dobrze, tak samo jak osoba wierzaca, znaczy to ze wiara jest tylko jednym z powodow dla czynienia dobra zamiast zla.

Ale to tylko tak offtopic, bo o ile się nie mylę, dyskusja toczy się na temat istnienia i ingerencji - lub nie - Boga.

Sluszna uwaga, tylko ze jest maly problem. Mimo ze na naszym forum nie brak swiatlych umyslow, to jednak watpie abysmy znalezli odpowiedz na pytanie, na ktore czlowiek szuka odpowiedzi od wiekow. 😉

searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram